8 kwietnia 2006, 00:32Re: przeginacie
comet napisał(a):Czy jedyną książeczką , która trzymałeś w ręku był dowód osobisty?
Z niektórych wypowiedzi wnioskuję, że najlepiej jest jak otworzy się temat 100 sposobów na:.................. .
Wiem, że są osoby które traktują naprawę swojego auta jako hobby. Mają wstręt do literatury pisanej, lub ich na nią nie stać.
Dlaczego nie można im doradzić, tak jak mnie uczono ileś lat temu w szkole?
Mają marnować czas i pieniądze? Bo pomyłki kosztują.
comet
Ja czytam książki, a ty pewnie je tylko trzymasz w ręku - a propo's pozdrów Archimedesa i jego Księżyc - dawno się tak nie uśmiałem
Wartość twojej porady, którą zacytowałem jest dla mnie zerowa. Zwykły tekst przepisany na żywca, który niczego nie wnosi. Rzucasz teorią na lewo i prawo, a to ma się nijak do praktyki. Tę szybę można założyć na tysiące sposobów, niekoniecznie kurczowo trzymając się tego co jest napisane w mądrych książkach. Nie znaczy to że neguję wiedzę teoretyczną - akurat tak się składa że mam tej wiedzy troszkę więcej niż Ty (ukończyłem kilka uczelni wyższych), ale po latach spędzonych w warsztacie zrozumiałem że cała moja wiedza teoretyczna nabywana latami ma się nijak do rzeczywistości.
Chcesz doradzać - a tymczasem ośmielasz się krytykować tych, którzy doradzili koledze jak założyć ten klin. Dlaczego uważasz że tylko ty masz rację? Skoro założyli kliny swoimi sposobami (raczej instrukcji nie używali
sex, bug and rock'n'roll