Pasy

16 listopada 2006, 15:11
racja pasy pasami ale jeżeli fotel trzyma się na 2 spawach to nawet najlepsze pasy mogą nie dać rady ..pomyślcie o tym,obejrzyjcie szyny,piramidki i sami sobie odpowiecie na to zajebiście ważne pytanie:czy nie trzeba tego wzmocnić?
pozdrawiam

ja pasy zawsze już zapinam ...
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
16 listopada 2006, 15:16
ja też co czasem spotyka się z głośną krytyą pasażerow , jeśli ktoś ma nie zapięte pasy - nie jadę !
16 listopada 2006, 21:52ale ......
Ale o pożarach można?
Miałem kiedyś takie zdarzenie, ze po dachowaniu ciężarówką (Ural) zapaliła się ona samoczynnie od kolektora wydechowego.
Paliwo (E 94) podciekło pod silnik i zaczęło się fajczyć.
Udało mi się to stłumić gaśnicą, ale pożar po chwili wybuchł znowu, tylko, że była już straż i stłumiła to pianą.
Czas, który upłynął od wypadku do zapłonu był na tyle długi, że można było wydostać się ze sprasowanej kabiny.
---------------------------------------------------------------------------------

Yrrak, ale pasy mocowane są do nadwozia, a nie fotela.
Fakt, siedzenia (nie tylko w garbusie) łamią się jak facet ma słuszną wagę.
Przy uderzeniach z przodu nie grają one większej roli. Natomiast tych z tyłu liczy się zagłówek.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
18 listopada 2006, 16:40
Jak najbardziej zdarzają sie takie przypadki,że zapięte pasy pogarszają sytuacje zaistaniała po wypadku - według oficjalnych danych stanowią ok.0,3% wszystkich zdarzeń drogowych z udziałem aut wyposażonych w pasy.
Urale - uwielbiam te ciężarówki-koleś u mnie na ulicy ma takie coś z demobilu-pochodzi z 78r. i w momencie kupna w 2003r. miała przejechane 1500km-ma inst. LPG-pali dużo ...,u mnie 2 miejsce po Krazach-taka dygresja :wink:
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy