Co do kolegi, ktory co 3 lata wymienia platy to ma albo duza cierpliwosc, duzo pieniedzy i wolnego czasu albo jest jakims partaczem
.
Ja sie pofatygowalem kupilem nowe sruby, nowe podkladki, nowa uszczelke i jestem pewny ze moja podloga wytzyma tyle samo (albo nawet i dluzej) co Fiacika. Kwestia nie tylko w blachach ale tego jak zostalo to zrobione a pozniej zabezpieczone.
Tak jak napisal qubek, nie chodzi o przenoszone sily ale o ewntualne naprawy i wymiany, bo jak np. wymienic progi jesli sa zespawane razem z podloga?
Moj garb i moja filozofia. Jak to sie mowie "czas pokaze"
Pozdrawiam Royce (kolejny co sie przylaczyl do gnebienia tyle, ze z Wroclawia )
.Ja sie pofatygowalem kupilem nowe sruby, nowe podkladki, nowa uszczelke i jestem pewny ze moja podloga wytzyma tyle samo (albo nawet i dluzej) co Fiacika. Kwestia nie tylko w blachach ale tego jak zostalo to zrobione a pozniej zabezpieczone.
Tak jak napisal qubek, nie chodzi o przenoszone sily ale o ewntualne naprawy i wymiany, bo jak np. wymienic progi jesli sa zespawane razem z podloga?
Moj garb i moja filozofia. Jak to sie mowie "czas pokaze"
Pozdrawiam Royce (kolejny co sie przylaczyl do gnebienia tyle, ze z Wroclawia )

. Po wielu próbach zrobiłem tak że wlazłem w dziurę po baku i podniosłem nadwozie. Myślałem że mi oczy pękną ale w końcu puściło.