Zerwany gwint w głowicy

24 kwietnia 2006, 22:40
Mam głowicę, w której uszkodzeniu uległ gwint pod świecę. Zamierzam rozwiercić otwór, nagwintować i wstawić tulejkę. Tylko jak jest z wytrzymałością tak zrobionej głowicy? Czy jeśli włożę ją do podrasowanego 1600 (głowica jest z 1300AB) nic złego z nią nie będzie się działo? A może lepiej poszukać innej? A jak sobie poradzić z wgnieceniami w komorze (chyba po resztkach zaworu, głębokie na max. 1 mm)? Zaspawać?
sex, bug and rock'n'roll
24 kwietnia 2006, 23:06
jesli chodzi o gwint to oddaj do dobrego speca od glowic. Wsadzi ci taka tulejke ze glowica sie rozpadnie a ona bedzie nie ruszona. Co do "wgniecen" to jesli nie sa w miejscach newralgicznych czyt. gniazda zaworowe miejce przylegania cylindra to nie ma co sie martwic.
Mozesz sobie dla swietego spokoju wyrownac papierkiem sciernym. chyba ze sa to jakies luzno odstajace dzioby co moga sie zaraz urwac.
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
24 kwietnia 2006, 23:15
Chodzi mi właśnie o to, żeby ta głowica się nie rozpadła po wkręceniu tulejki :D
sex, bug and rock'n'roll
24 kwietnia 2006, 23:23
nic sie nie rozpadnie jak to mowi moj mechanik ... nie pekaj na robocie :) . Jak zrobi to ktos kto ma minimalne pojecie to bedzie ok. Ja mam wkrecona taka tuleje i jesze ladnie zawinieta z obu stron zeby sie nie wykrecala. Teraz bez stresu wkrecam i wykrecam swiece nie bojac sie o gwint.
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
25 kwietnia 2006, 00:06
Dzioby moga byc grozne. Wszelkie ostre krawedzie moga wywolywac spalanie detonacyjne, dlatego sie je wygladza. Wgniecenia powstale po obcym, twardym ciele przemielonym przez silnik sa zazwyczaj bardzo ostre ;). Jezeli nie da sie tego wygladzic to zakladanie takiej glowicy jest srednim pomyslem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 kwietnia 2006, 08:56
W 1200 Renifera ostatnio z bloku wyszlo 5 szpilek. Atys tozrobil i zapewnial ze bedzie gitara, silnik jeszcze nie odpalany ale Atys ma dobra opinie, jak zrobil w bloku to moze i w glowicy by umial:)
Nie jest to duza kwota (duzo mniejsza od nowych/uzywanych glowic) Za rozkrecenia, rozwiercenie, skrecenie, ustawienie zaworow - 300zl.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
25 kwietnia 2006, 09:02
ja mam u siebie kolesia który zrobi to taniej. Robił mi gwint w hondzie (niewiem jaki to wymiar swiec to miało ale te o najmniejszej srednicy, wiec problem był) i wzioł za to.........nic :-D a nie znałem kolesia wczesniej, powiedział ze za zrobienie motocykla to on kasy nie bedzie brał.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 kwietnia 2006, 15:34
Daj spokoj z tym attysem zdzierca :evil: 300 zl za zrobienie zerwanego gwintu od swiecy :!: :!:
Wyjmij silnik 1 h pracy na podworku, zdejmij glowice max 2 h (przy jakis mega niespodziankach) niesiesz glowice do zakladu i tam za 20-30 zl robia ci piekna tulejke. Skladasz wszystko a przy okazji jeszcze wszystko sobie posprawdzasz doczyscisz itp i bedziesz wiedzial co masz.
Kurna 300 zl chyba bym zbankrutowal jak bym u niego wszystko robil.
No chyba ze masz kase i ci nie szkoda.
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
25 kwietnia 2006, 15:48
Będę robił samemu. Głowice mam na wierzchu, nawet nie muszę silnika wyciągać, maszynę do wiercenia i gwintowania też mam, więc jedyne koszty to zakup tulejki i kleju do metalu. 300 zł? Niee, dziękuję, wolę samemu sie pobawić :D
sex, bug and rock'n'roll
26 kwietnia 2006, 00:03
LUQU napisał(a):Daj spokoj z tym attysem zdzierca :evil: 300 zl za zrobienie zerwanego gwintu od swiecy :!: :!:

Nie. Za 5 zerwanych w bloku gwintow od szpilek trzymajacych glowice.
Dżizas Lukasz! Drugi raz dzisiaj, czytaj ze zrozumieniem a nie pod teze. :roll:
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 kwietnia 2006, 14:57
Nie dzizazuj Kuba tylko wczytaj sie w to krotkie zdanie.
Ja czytam ze zrozumieniem i widze to

Cyt. z Bazanta " Nie jest to duza kwota (duzo mniejsza od nowych/uzywanych glowic) Za rozkrecenia, rozwiercenie, skrecenie, ustawienie zaworow - 300zl."

A ty czytasz i nie wiem jak to mozesz inaczej zrozumiec :!: Bazant porownuje ta cene do ceny nowych glowic i jeszcze kosztu ustawienia zaworow.
Jak Ty tu wyczytales "szpilki z bloku" to jest to widac inne rozumienie tego prostego zdania. Ja tak nie umiem.

A tak wogole poza tymi naszymi potyczkami logiczno-rozumowo-slownym to uwazam ze nawet za 5 szpilek urwanych z bloku jest to spora cena
Koszt jest taki ze oddajesz to 5 szpilek do tokarza i on dorabia przejsciowke (o ktorej juz kiedys pisalem) i to moze byc max 100 zł
Za powiekszenie otworow i nagwintowanie ich i wsadzenie silnika 200 zł
Ok jak ktos chce niech placi ja nie zmienie zdania ze to naciagacz... amen
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
26 kwietnia 2006, 15:56
Lukasz, cytujesz jak Radio Maryja albo Trybuna Ludu. Oto pelny cytat, bez redaktorskich ciec:
Barzant napisał(a):W 1200 Renifera ostatnio z bloku wyszlo 5 szpilek. Atys tozrobil i zapewnial ze bedzie gitara, silnik jeszcze nie odpalany ale Atys ma dobra opinie, jak zrobil w bloku to moze i w glowicy by umial:)
Nie jest to duza kwota (duzo mniejsza od nowych/uzywanych glowic) Za rozkrecenia, rozwiercenie, skrecenie, ustawienie zaworow - 300zl.
Uznaje ze po prostu poczatek wypowiedzi schowal Ci sie za krawedzia ekranu czy z innego powodu go przeoczyles, a nie robisz ze mnie idiote z premedytacja.
W dyskusje czy ze wziecie 300 zl za naprawe 5 wyrwanych szpilek z bloku i skrecenie wszystkiego spowrotem ktos zaslyguje na miano "naciagacza" nie chce sie mieszac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 kwietnia 2006, 16:26
OMG juz skonczmy ta durna rozmowe.
Wzialem pod uwage druga czesc wypowiedzi :!: wiedz go zacytowalem.
W niej dwa razy padlo slowo o glowicach a temat jak widze tez jest o glowicy wiedz chyba calkiem nie bez podstawnie pomyslalem ze dotyczy to glowic.
Co do szpilek w bloku nie zmienie zdania ... to jest duzo ( nie przesadnie ale jednak) jak za taka robote (a roboty attysa tu bylo niewiele).
Co do attysa to ja wiem ze sie nie zgodzimy. Ty go lubisz i uznajesz za fachowca ja uwazam ze to cham, naciagacz, ktory za byle g.... liczy sobie bajonskie kwoty. A po jego tekstach o tym ze jesli chce zlikwidowac luz na przedniej panewce to mam polozyc silnik na kole pasowym i mlotkiem i meslem zbic panewke zeby sie nie gibala stracilem nawet wiare w jego wiedze o silnikach.

Wiedz chyba czas konczyc te debilne parlamentarne dysputy bo chyba autor postu juz wie co robic i chyba wyjdzie na tym dobrze i z grubszym portfelem niz po attysie :lol:
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
26 kwietnia 2006, 17:55
Chłopaki, nie kłócie się. Ja tylko chciałem wiedzieć czy bez obaw można zakładać tak przerobioną głowicę, a wy tu awantury wszczynacie :D
Wielkie dzięki wszystkim za wszelkie sugestie.
sex, bug and rock'n'roll

← Pytania i problemy