Ja rok temu odwiozłam brata do szkoły, włąśnie zaczynał się rok szkolny. Tego samego dnia wyjeżdżałam do Garbów na zlot.
Podwożę Młodego, stajemy pod szkołą, dzieciaki pokazują paluhem na Tofa:
- " Ale za***isty Porszak!!"
Inen z podobnej beczki. Wracam zmęczona z pracy, przechodzę obok złomowiska. Stoi Garb. Od wielu lat służył komuś za kwietnik. Aż przykro. Oglądam, szperam. Nagle ktos do mnie krzyczy:
-"Pani, to jest Garbus. On ma silnik z tyłu"
Myslałam, że zabiję...
Podwożę Młodego, stajemy pod szkołą, dzieciaki pokazują paluhem na Tofa:
- " Ale za***isty Porszak!!"
Inen z podobnej beczki. Wracam zmęczona z pracy, przechodzę obok złomowiska. Stoi Garb. Od wielu lat służył komuś za kwietnik. Aż przykro. Oglądam, szperam. Nagle ktos do mnie krzyczy:
-"Pani, to jest Garbus. On ma silnik z tyłu"
Myslałam, że zabiję...
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)