Problem z pierwszym biegiem

18 lipca 2006, 22:02
Jedynka stoi murem :( Skrzynia przeleżała jakies 10 miesiecy, czekajac na zkonczenie remontu...a po założeniu i podłączeniu silnika pierwszy bieg nie wchodzi w żaden sposób, chcąc wbic jedynkę czuć mocny opór i biegu nie da sie załączyć.. pozostałe biegi wchodzą bez najmniejszego problemu. Przed remontem nie bylo nigdy żadnego problemu z pierwszym biegiem wchodził gładko jak pozostałe...

Jaka może byc przyczyna?? i co wazniejsze jak rozwiazac ten problem?? Mam nadzieje ze nie czeka mnie wyciaganie skrzyni... :/
www.JazdaGarBusem.pl
18 lipca 2006, 22:16
Wyjmowales skrzynie?
Odkryj pokrywe pod tylna kanapa, tam gdzie jest lacznik i poobserwuj jak to sie zachowuje. Jezeli chaczy cos w skrzyni, to musisz zdjac przednia jej czesc i sprawdzic co jest z tym kijkiem hokejowym i wodzikami w ktore wchodzi. W Krakowie ludziska zrobili to bez wyjmowania, tylko spuszczajac olej, odkrecajac przednia poduszke i odsuwajac w tyl. Ale nie wiem czy to latwiejsze czy trydniejsze od zdejmowania skrzyni.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 lipca 2006, 09:41
A 2 bieg wchodzi normalnie ?? Bo to ten sam wodzik co do 1 biegu.
Na pozostałych biegach auto jedzie normalnie ??
19 lipca 2006, 16:16
Pozostale biegi wchodxza bez problemu.... drugi bieg wchodzi gladko bez najmniejszego problemu...

POd siedzeniem tez sprawdzalem i tez nie chiala wskoczyc jedynka :/

moglo cos sie zstac? przez te 10 miesiecy jak stala? (byla zalana olejem)

Mozna cofnac skrzynie? a co z silnikiem ? wleze pod auto i obadam co i jak ale watpie zeby mozna bylo cofnac silnik :/
www.JazdaGarBusem.pl
19 lipca 2006, 17:07
Skrzynie mozna cofnac tylko z silnikiem - sa skrecone przeciez.
Troche to pojdzie. Jak bedzie ciasno - odkrec ta blache z tylu silnika, bedzie luzniej
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 lipca 2006, 20:08
Skrzynia biegów, hmm jak ja lubie babrać przy skrzyni :-D :-D :-D

powaznie: odepnij drążek pod kanapą i walnij w tego pipka ze skrzyni, na prosto do tyłu jest 1, jak wejdzie (lub nie) to masz odpowiedz czy to skrzynia czy drązek(pewnie juz probowałeś). Miałem części do (cała z pacniętym mech. roznicowym jak sie pozniej okazało) skrzyni ale poszła na złom :?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 lipca 2006, 20:20
Bez sensu,. Mechanizm roznicowy latwo przelozyc, a naprawic reszte - najczesciej trudno.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 lipca 2006, 23:44
Nie cala skrzynie ale tylko jej nos. Jezeli to nie sterowanie skrzynia nawalilo
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 lipca 2006, 07:45
qubek napisał(a):Bez sensu,. Mechanizm roznicowy latwo przelozyc, a naprawic reszte - najczesciej trudno.

Nie kumam. Co bez sensu?? Poprostu mowiłem ze miałem czesci do skrzyni jak byłyby potrzebne, ale niestety nie mam bo skrzxynia poszła na złom. A ze skrzynia miała uszkodzony tylko mechanizm roznicowy, to doskonale nadawała sie na części.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 lipca 2006, 08:32
Bez sensu (w sensie-szkoda) ze poszla na zlom, wlasnie dlatego ze nadawala sie na czesci.... czy raczej nie tyle na czesci, tylko zeby od innej do tej przelozyc mechanizm roznicowy. Ale juz po ptokach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 lipca 2006, 09:12
teraz to ja wiem, sprzedałem ją sasiadowi bo dobrą mozna kupić za 200zł a mi zawalała miejsce. Koleś ją rozpruł i wyszło co w niej było nie tak.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy