pytanie, powitanie i różne wyrazy

4 sierpnia 2006, 13:35klemy
A, sprawdziłeś klemy na akumulatorze?
Podłączenie masy silnika?
Że jest coś nie tak, łatwo stwierdzić dotykając miejsce połączenia dlonią . Zazwyczaj nagrzewa się ono na wskutek zwiększonego oporu.
Trzeba oczyścić to miejsce z siarczków i zakonserwować specjalnym smarem lub wazeliną.
6 sierpnia 2006, 00:30
H!
Witam świeżaka i oby do przodu! ;)

Co do oleum, to z autopsji polecam Midlanda (następca Quekera) na lato 20w50 na zimę 15w40.
Koszt Midlanda, to ok 12-15 zł z litra (beczka), więc niewiele drożej niż Lotos, którego również używałem i nie polecam. Wiecznie paląca sie lampka oleju... Woda nie olej, choć znam też osobę, które go chwal, używając wersji diesel.
O synetyku nie będę teraz dużo wspominał, bo to temat rzeka, ale po generalnym remoncie sam używałem Mobil One i byłem bardzo zadowolony. TYLKO po generalnym remocie!
żadnych (przysłowiowych) wycieków, żadnego problemu z silnikiem, łatwa jazda zimą, brak grzania latem, a wymiany co... 10 tysi (zmniejszające koszty) przy zlewanym... jasnym oleju!
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
6 sierpnia 2006, 11:13
Zanim ktokolwiek zdecyduje sie na "oszczednosc" w postaci zmieniania oleju dwa razy rzadziej niz fabryka nakazala, proponuje zastanowic sie kilka razy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 sierpnia 2006, 11:27
Nie chodzi o żadną oszczędność, choć jest to jako dodatek, wynikający z możliwości wydłużenia zmian i tyczy się to TYLKO syntetyka, jak mówiłem sprawa z autopsji... Nie tylko moja, ale także mechaników pracujących przez lata w serwisie VW... Jest wiele mitów a między innymi taki, że po wlaniu syntetyka silnik popłynie. BZDURA! Ale tyczy sie li TYLKO kompletnie wyremontowanego. Ech...
P.S. Co do mineralnego, to wymiana albo co 5 tysi, albo zima/lato, nawet przy mniejszym przebiegu, to chyba jasne jak słońce.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
6 sierpnia 2006, 11:43
Fascynujace - jestes w stanie z autopsji powiedziec cos na temat skutecznosci oleju? Opowiedz, bo to byl wlasnie zawsze bol - poza ewidentnymi przypadkami, nie jestesmy w stanie takich rzeczy zbadac, poniewaz zeby dac jakakolwiek kompetentna odpowiedz trzeba zrobic bardzo kosztowne badania na wielu egzemplarzach eksploatowanych w scisle okreslonych warunkach przez odpowiednik setek tysiecy km.

Ciemnienie oleju (badz jego brak) nie jest zwiazane z brudem (Nie chodzi mi o przypadki gdy zlewa sie szlam kilkudziesieciotysieczny). To ze olej kilkuset km po zmianie ciemnieje, jest najzopelniej normalne i jest zwiazane z jego wlasciwosciami. Nie swiadczy o tym ze sie "brudzi".
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 sierpnia 2006, 11:54
qubek napisał(a):Fascynujace - jestes w stanie z autopsji powiedziec cos na temat skutecznosci oleju?

Ciemnienie oleju (badz jego brak) nie jest zwiazane z brudem

Nawet zgryźliwym też trzeba umieć być, ale skoro Cię to bawi to wyłuszczę Ci dokładnie co napisałem, czyli cyt. siebie raz jeszcze:
"z autopsji a TAKżE mechaników pracujących przez X (czyt. dziesiątki, bo mam takich znajomych właśnie mechaników) w serwisach VW). Robiących Garbusy, Busy a potem nowoczesne VWeje. Wystarczy Ci teoretyku, czy jeszcze chcesz spróbować wetknąć gdzieś swój swędzący kijek...?

Co do zlewanego oleju, bo widzę, ze i tu za wszelką cenę próbujesz odwrócić kota ogonem, to jak sam nie wiesz na co się zwraca uwagę przy zlewanym oleju, to powiem Ci. Czy jest szlamowaty, czy są w nim opiłki czy inne "obce" ciała a z samej eksploatacji czy kopci, bierze olej oraz najważniejsze, jakie silnik osiąga temperatury? Przy syntetyku w letnie upały mogłem gnać na bardzo długim odcinku z maks. prędkością rzędu 140 (z bagażami) a temperatura była ZNACZNIE niższa, niż przy takim samym obciążeniu na mineralnym. O ułatwieniu jazdy zimą, mam nadzieję, że oznaczenie 0 w50 mówi Ci już wystarczająco. Jak nie... poczytaj dalej.

P.S. Nie próbuj w ten sposób sie odgrywać za to, że jestem w stanie pokazać, że czasem się mylisz a nawet nie masz racji, bo to śmieszne i błazeńskie. Są sprawy na których jedni się znają lepiej i takie, których inni nie pojmują wogóle, ja mówię o tych z którymi miałem do czynienia a nie o (teoretycznie) wszystkich, byle tylko "się wykazać". łapiesz różnicę?
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
6 sierpnia 2006, 12:26
:wink:

Wiec powtorze: Zmieniajcie olej tak jak fabryka przykazala.
Nie sluchajcie roznych madrali, fachowcow, "ja vw robie od 50 lat" itd jezeli maja jakies ciekawe teorie.
Nie myslcie ze prywatna osoba moze przeprowadzic badania oleju - moze tylko wysnuwac teoryjki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 sierpnia 2006, 12:35
:P
Jesteś nudny jak flaki z olejem...
Powtórzę, więc raz jeszcze...
:P
Mineralny co 5 tysi, albo zima/lato, nawet z mniejszym przebiegiem, syntetyk MOżNA nawet co 10 tysi, ba! w nowoczesnych silnikach ten czas jest oczywiście wydłużony, ale to inna bajka.
:P
Co do "mądrali", to fakt przypominasz jednego a nawet dwóch w jednym ze... Smurfów...
:P
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
6 sierpnia 2006, 15:44trochę wody
Widzę, że dyskusja rozpaliła niektóre głowy, aby ją trochę ostudzić wcisnę swoje 3 grosze.

po -1- sze; częsta wymiana oleju w silniku VW nie jest spowodowana słabą jego jakością lecz niedostatecznym jego oczyszczeniem. W układzie smarowania krąży coraz brudniejszy olej ponieważ nie ma on filtra dokładnego oczyszczania.

po-2-gie; olej powinien być dobrej jakości ponieważ musi on utrzymywać zanieczyszczenia w postaci emulsji w swojej objętości.

po-3-cie; zanieczyszczenia powstające w oleju są wynikiem spalania benzyny, a nie spalania oleju. (nie dotyczy to silników o dużym przebiegu i wypracowanych.) Dlatego jeżdżąc na gazie mamy taki czysty olej.

po-4-te; jakość oleju ma wpływ na osiągi silnika pod warunkiem, że silnik jest w dobrym stanie technicznym.

po-5-te; wymiana oleju powinna się odbywać wg faktycznego wypracowania oleju, a wskazania producenta należy traktować jako wartość orientacyjną. Bo silnikowi nie zaszkodzi kolejne +500 km, ale zalanie olejem, o gorszych parametrach technicznych, czyli tym co jest napisane na opakowaniu po klasie lepkości 15W/40, czyli te całe API.
Gdzie człon S- dotyczy olei do silników benzynowych, a C-silników wysokoprężnych.
Druga litera przyporządkowana do oznaczenia S, lub C stanowi o klasie oleju czyli użytych dodatkach. Czym literka jest dalej od początku alfabetu, tym olej spełnia trudniejsze kryteria, np. syntetyk ma oznaczenia SH, a półsyntetyk SG.
Wczytując się dokładniej w oznaczenia stwierdzimy, że producent przewidział zastosowanie tych olei w silnikach diesla, ale ich wartość jest słaba, bo mają oznaczenia CD. Co wynika z zastosowanych dodatków.

Co do innych kwestii, to uważam, że praktyka powinna być poparta solidną wiedzą fachową. I nie chciałbym aby lekarz metodą prób i błędów grzebał mi np. w dupie.
6 sierpnia 2006, 16:47
comet napisał(a):Co do innych kwestii, to uważam, że praktyka powinna być poparta solidną wiedzą fachową. I nie chciałbym aby lekarz metodą prób i błędów grzebał mi np. w dupie.

Poraz pierwszy chyba bezapelacyjnie i do końca zgadzam sie z cometem!!! :wink:

a powaznie, co do tego:
comet napisał(a):po -1- sze; częsta wymiana oleju w silniku VW nie jest spowodowana słabą jego jakością lecz niedostatecznym jego oczyszczeniem. W układzie smarowania krąży coraz brudniejszy olej ponieważ nie ma on filtra dokładnego oczyszczania

niezapominajmy jeszcze o kwesti bardzo duzego obciążenia termicznego oleju powodującego jego szybsze zużywanie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
6 sierpnia 2006, 16:48
A propo oleju - Falco, czy możesz mi załatwić trochę oleju (około 5 l)tego z beczki (Midlanda), co ostatnio gadaliśmy (bo będę musiał zalać Kujawskim :twisted: :twisted: :twisted: )? Przy najbliższym spotkaniu dam Ci kasę. Z góry wielkie dzieki
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

6 sierpnia 2006, 17:00
Dzięki przesyłam(y) dla Cometa, za drobiazgowe tłumaczenia, zwłaszcza dot... pu...py... ;) To żart, rzecz jasna! ;)
Myślę, że każda myśląca osoba wywnioskowała co oczywiste, że zmiany regularne co 5-tys. km mineralnego oleju są bardzo ważne.
Wiadomo, że ten olej w VWejach wiatrem chłodzonych, nie tylko go smaruje, ale i chłodzi właśnie. Przez co się szybciej wypracowuje a i sama siateczka aluminiowa, czyli namiastka filtra właśnie (uniemozliwiająca przedostanie się dalej... "zapomnianych" śrubek jak się smieją mechanicy) ;) nie spełnia na dobrą sprawę zadania filtra lecz sitka.
A wymiana syntetyka co 10 tysi, który w/g zaleceń można (w nowych brykach oczywiście zmieniać nawet co 20 kkm), nie jest żadną nowością.
Jest to zwyczajnie rzadko spotykane, bo jedynie bardzo nikły procent użytkowników GarBusków leje syntetyk właśnie.
Co więcej mój silnik po przebiegu rzędu 70 tysi (po syntetyku i rzadszych wymianach) był rozbierany i naocznie stwierdzono, że wsio wygląda tak jak Pan Bucek przykazał.
P.S. Szzczurze dla przypomnienia mówimy o 20w50, bo moja pamięć (po wtedy) zawodną jest. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
6 sierpnia 2006, 20:11
falco/KJ napisał(a):P.S. Szzczurze dla przypomnienia mówimy o 20w50, bo moja pamięć (po wtedy) zawodną jest. ;)

Szczerze mówiąc nie ma to dla mnie i silnika w moim Ogu znaczenia, ale jak będzie opcja 15W40 to chyba wolałbym taki. Ale jak nie będzie to może być ten 20W50.
A odnośnie pamięci (po wtedy) to też nie pamiętam co w końcu ustaliliśmy :twisted: :-D :twisted:
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

← Pytania i problemy