Historia zycia jednego fiacika (i nie tylko).

19 sierpnia 2006, 08:50
bo wogole poduszki powietrzne to pomylka... najskuteczniej sprawdzaja sie w lamaniu nosow, przypomnial mi sie nieciekawy przypadek kiedy podczas wypadku poduszka powietrzna zlamala kierowcy nos, zdazyl sie zadlawic i udusic wlasna krwia zanim przyjechalo pogotowie..
19 sierpnia 2006, 10:49
To juz jest wydumane ;) Spokojnie, poduszki nie zabijaja i generalnie sa tam gdzie sa bo do czegos sluza. Choc mozna sie zastanawiac czy potrzeba ich az 24 lacze z taka co chronia specjalne maly palec w lewym bucie.

A co do Volvo, to ta firma zawsze bardzo dbala o bezpieczenstwo, zaczela duzo wczesniej niz wiekszosc innych firm. To byly zawsze bardzo solidne samochody. Tak wiec nic dziwnego.
No i niezbyt szybkie i nie jezdza nimi waryjaci ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 sierpnia 2006, 13:49
qubek napisał(a):No i niezbyt szybkie i nie jezdza nimi waryjaci

No nie do końca :wink: mojego starego ma 115km przy 1200kg, wiec nie jest jakas slamazara. Poza tym jak zrobiłem prawko to przez pół roku nie posiadajac własnego auta, eksploatowałem volvo, mozna wariacko posmigać, na tył pedzone :wink: :wink:

A pamietajmy o modelach 240 2.1 i 2.3 turbo (155 i 165 km), w szwecji czesto sa własnie uzywane przez młodocianych do palenia gumy i innych ciekawych zabaw :wink: :wink: widziałem na zdieciach :-D

ale generalnie jest tak jak napisałeś :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 sierpnia 2006, 13:53
No wlasnie. Generalnie ;)

Bo niegeneralnie to w Skandynawii i na zachodzie jest puchar rajdowy w ktorym mozna startowac tylko Volvo 200, 700 i 900. Bardzo popularny.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje