Warsztat blacharski w okolicach Wawy

14 października 2006, 01:44
Wymiana podłogi w garbusie i nawet progów to nie jest żadna trudna sprawa z którą trzeba iść do "garbusowego" fachowca. Trzeba udać się do dobrego blacharza. Skoro ktoś w zmasakrowanej beemce wymienia ćwiartkę i auto wygląda jak nowe to wymieni też prawie płaską podłogę... o bardzo regularnych kształtach

A ci fachowcy od garbusów... jest taki jeden znany w trójmieście, który ma warsztat kolo Wejherowa. Mój ojciec "serwisował" u niego swojego 1600TL i był bardzo zadowolony więc pojechałem tam po błotnik do garba. Pan za nieco skorodowany chciał 500zł:) kupiłem za 150 bez śladu rdzy na allegro.
14 października 2006, 11:11
pawel napisał(a):Wymiana podłogi w garbusie i nawet progów to nie jest żadna trudna sprawa z którą trzeba iść do "garbusowego" fachowca.

Mylisz się i to bardzo i ktoś (nowy w środowisku) czytając podobną opinię może się nieźle zdziwić jak przyjdzie co do czego.

Nie można zakładać, że to tylko przekładka...

- po pierwsze dużo Garbów ma pospawanę podłogę z budą,
- po drugie dużo Garbów ma wogóle "rzeźbiarskie" roboty, które tylko kwaszą robotę,
- po trzecie, żeby to dobrze zrobić niezbędny jest właśnie blacharz od Garbusów, bo nie każdy wie, że jest uszczelka pomiędzy budą a podłogą, itp garbusowe "zagwostki". Owszem są i tacy, co wiedzą, ale nie są jednak liczni (niestety).

Gdyby czysto hipotetycznie zakładać, że mamy do czynienia z nowym Garbem gdzie wszystko się ładnie odkręca, nie ma korozji, itp idelane wyjście, to robota może sie wydać łatwa, ale to jednak utopia, bo z takim Garbem nie jedzie się do blacharza. ;)

P.S. Co do dyskusji o cenach, zwłaszcza gdy na dobrą sprawę nikt z nas nie wie o czym na miejscu była rozmowa, nie widzieliśmymy auta i nie wiemy co P. Wojtek (konkretnie w tym przypadku, bo tyczy się wszystkich sytuacji z innych warsztatów) proponował, to równie dobrze możemy spekulować o pogodzie na Marsie. ;)

P.S.S. Tak samo ferowanie na takiej zasadzie złych opini o warsztacie "X" jest co najmniej nie na miejscu :(
Niestety to jest bolączka nieralnych, bo przecież zza kompa można kłapać co się chce bez żadnej konsekwecji a o pomówienie bardzo łatwo. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
14 października 2006, 11:21
yrrak napisał(a):..jasne jak zobaczy człowieka po raz pierwszy,że do niego przyjechał to trzeba przywalić z grubej rury może frajer łyknie...chciał garbuska to niech buli. :-D

próbuję się domyśleć, że to miał być taki... "żarcik", tak...?
Hmm... znam P. Wojtka od lat i pomijając wszelkie, inne aspekty, mówienie w ten sposób jest (bez obrazy), ale szczeniackie... :?

P.S. Ciekawe czy "zażartowałbyś" (czy ktokolwiek inny, żebyś nie brał tylko do siebie) w ten sposób przy P. Wojtku...?
Czy kimkolwiek innym kogo miało by się to tyczyć...? :?
Czasem lepiej ugryźć się w język.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
14 października 2006, 11:44
:roll:
No no no yrrak....taki "brutalny atak na..." :wink:

Sama wymiana podlog jest latwa. I moze to zrobic kazdy blacharz. Podkreslam - blacharz, a nie partacz. To, ze bardzo duza czesc ludzi parajacych sie to robota to partacze i to ze wiekszosc tych, ktorzy wiedza z czym taka wymiana sie wiaze nie ma ochoty brac sie za zardzewialego staruszka w ktorym moze zdazyc sie 1001 niespodzianek gdy w tym samym czasie moze zrobic duzo prostsza naprawe kilkuletniego, zdrowego samochodu ktorego wlasciciel (lub ubezpieczalnia) bez mrugniecia okiem okragla sumke jest inna sprawa.
Ale sama robota jest jak na blacharke prosta.
Jak moze normalny fachowiec zabrac sie za wymiane podlogi w jakims samochodzie i nie wiedziec ze jest ona przykrecana przez uszczelke? Zreszta - jak inaczej?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 października 2006, 17:48
qubek napisał(a)::roll:

moze to zrobic kazdy blacharz. Podkreslam - blacharz, a nie partacz.

dospawanie na zakladke całej ćwiartki do kilkuletniego auta (powtarzam się) to jest sztuka! podłoga garbusa to mały pikuś.
14 października 2006, 18:59
Plus nie trzeba szpachlowac, rownac tego ladnie, wpasowywac, szlifowac i robic setki tych wszystkich upierdliwych zabiegow, ktore sie robi przy karoserii zeby wstawiona czesc ladnie wygladala. A to znacznie obniza koszty.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 października 2006, 19:43
radzę Falco żebyś czytał z uwagą moje posty ,to co napisałem może się tyczyć omawianej osoby, ale nie koniecznie .
Nie powiesz mi że jak widzisz jelenia że czegoś potrzebuje i masz okazję z niego zedrzeć skórę to tego nie robisz..... :lol:
Nie każdy za piwo dostaje skrzynię biegów a za skrzynkę browarów całego garba, bo go ktoś lubi .Rączka rączkę myje.Ty mi to ja tobie to.Nic nowego na świecie....Myślę też że nie musisz być niczyim adwokatem.

To tyle na ten temat.Koniec.kropka.
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
15 października 2006, 00:49
kwazi napisał(a):Witam, niestety podłoga w moim gardzbordzinim potrzebuje naprawy, możecie polecić jakiś warsztat gdzie mi pomogą? Najchętniej w okolicach Warszawy, Otwocka :) Jakich cen można się spodziewać?

Odpowiadając na pytanie jak powyżej podałem namiary do warsztatu, w którym od 15 lat naprawiam swoje garby.
nie mówiłem, że tanio, czy drogo.

Szczerze mówiąc po przeczytaniu ostatniego posta w tym temacie, nie wiedziałbym o co chodzi i na jaki temat toczy się rozmowa (no może bym się domyślał :? ). Temat brzmi wyraźnie:
Warsztat blacharski w okolicach Wawy
zatem PODPOWIEDZCIE chłopakowi gdzie może pojachać, żeby to zrobić dobrze.
Oczywiście dobrze, że każdy wypowiada swoja opinię na temat warsztu, bo każdy ma do tego prawo :-D :-D :-D

Proszę jednak (przypominając temat: Warsztat blacharski w okolicach Wawy) nie bombardujcie mojej chęci pomocy (podanie namiarów na warsztat) , tylko zaproponujcie coś, co pomoże rozwiązać problem naprawy podłogi.

PS.
Pan Wojtek będzie przenosił warsztat i zapewne ma jakoś kilka najblizszych miesiecy (ma poumawianych klientów, którzy czekaja w kolejce bo jest jakiś garb w przygotowaniu do lakieru jakiś w lakierowaniu jeszcze inny składany po lakierze)
ale chciałbym od razu zdementować :-D :-D :-D
nie jestem ani jego adwokatem, ani rzecznikiem prasowym
(jeszcze hi hi hi)
ciepło sie jakoś zrobiło ;)
hi
hii
hiii
15 października 2006, 12:34
odezwij sie na GG (kontakt usunięty)..mam kogos w duchnowie/kolo wiazowny..wiec rzut beretem...bede sie tam niedlugo wybieral..po graty , woec..mozemy podjechac razem...ceny niezle/znany jestem z tego ze nie lubie przeplacac :-D / i fachowiec tez niczego sobie.. :D / ma URSUSA...takiego zwyklego rolniczego..POMALOWAL GO W METALICU, DWA KOLORY.....STOI W GARAZU I CO JAKIS CZAS...JEST WOSKOWANY!! :-D :-D :-D :-D...
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
15 października 2006, 12:58
yrrak napisał(a):1. radzę Falco żebyś czytał z uwagą moje posty.
2. Nie powiesz mi że jak widzisz jelenia że czegoś potrzebuje i masz okazję z niego zedrzeć skórę to tego nie robisz..... :lol:
3. Nie każdy za piwo dostaje skrzynię biegów a za skrzynkę browarów całego garba, bo go ktoś lubi .
4. Myślę też że nie musisz być niczyim adwokatem.

1. Równie dobrze mogę to powiedzieć Tobie... :P ...ach te komputery... :P
2. Nie przekręcaj, bo powtarzam, że w cztery oczy nikomu byś tego nie miał odwagi powiedzieć a to, że jedni płacą więcej a inni mnie, to naturalne i stare jak świat. Cena jest na tyle wysoka, na ile klient może zapłacić. Co tu więcej wyjaśniać? Chyba pracujesz w banku, więc...? Nie zgrywaj... jelenia. ;)
P.S. Nie nazywam jednak nikogo frajerem, to znaczna róznica. Frajer to taki, który nie dotrzymuje słowa. :P
3. O! Sam chętnie bym taki układ poznał, jak masz takie możliwości i namiary, to chłonę całym sobą, chyba, że to taki wyssany z palca przykład...? :P
4. Nawet się do tego nie poczuwam, ale skoro tak to widzisz... punkt siedzenia... ;) Zawsze jedni będą zachwalać, inni negować, ameryki nie odkryłeś. :P

Co do reszty, to nawet Maroka celnie skwitował, co i ja miałem podobnie na myśli. Howgh!

A jeszcze raz wracając do meritum, to wkrótce będzie w Wawie warsztat, który zajmie się kompleksowo odbudową Garbusków, więc jeśli to nie jest pilna sprawa, proszę o cierpliwość.
Jeśli pilne, proszę o kontakt na pryw, może coś da się zrobić, ale nic nie mogę zagwarantować.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
15 października 2006, 17:39
Haluu,
Gino znam od wielu lat (ile nie pamietam, byłem wtedy małym chłopcem hi hi hi) i skoro poleca warsztat, to napewno trzeba go odwiedzić i sie dowiedzieć co i jak,
hmmm
wystarczyłoby zobaczyć Gina pojazdy (nie mówię tylko o samochodach, bo sam Pan Bóg raczy wiedzieć co za maszyny ma w swojej kolekcji) i jeśli je robił w Wiązownej to oznacza, ze tam lipy się tam nie wciska.

co do cytat falco:
"A jeszcze raz wracając do meritum, to wkrótce będzie w Wawie warsztat, który zajmie się kompleksowo odbudową Garbusków, więc jeśli to nie jest pilna sprawa, proszę o cierpliwość. "
to o co chodzi?? jeśli to nie tajemnica.

Pozdrawiam maroka
ciepło sie jakoś zrobiło ;)
hi
hii
hiii
15 października 2006, 18:03
No mnie też to zaciekawiło,Ciekawe czy będą mieli szybki i dobry dostęp do części i jaki będą mieli zakes działalności
Nieznośna lekkość butów
15 października 2006, 18:14
Maroka napisał(a): 1. wystarczyłoby zobaczyć Gina pojazdy (nie mówię tylko o samochodach, bo sam Pan Bóg raczy wiedzieć co za maszyny ma w swojej kolekcji)

2. co do cytat falco:
to o co chodzi chodzi?? jeśli to nie tajemnica.

1. HiHiHi w tym sam Gino się już nie łapie... ;)
Jeśli chodzi o lakiernika poleconego kiedyś (w '99) przez Gino, to najlepszym przykładem jest... Stefanek, który tam był robiony. ;)
Wiem, że obecnie działa tylko syn, a nie ojciec, który robił Stefanka i choć to nie jest Wiązowna, której nie znam, to z polecenia jednak wyszło na 102! ;)

2. A czemu miała by być tajemnica...? Zwyczajna sprawa mój kumpel będzie rozkręcał (taki jest plan) kompleksowy warsztat garbusowy a ja pomagam nagłośnić sprawę i takie tam... ;)
P.S. O pierwszym, odświeżonym Garbusku będziecie mogli dowiedzieć się już wkrótce naocznie... ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi

← Pytania i problemy