Blacha
ADI napisał(a):Qcu
poszło na maila ale uwaga duży plik
DZIEKI, jakiś duży bro sie należy 3 października 2006, 00:32blachy brak
Niestety blachy w magazynie nie było, a chłopak nie poszedł do biura dowiedzieć się o cenę.
Zadzwonię sam i się dowiem.
Taka mała dygresja: Jeżeli masz tak zżartą podłogę jak "yrrak", to pomyśl nad jej wymianą.
Spawać można tylko do zdrowego, a jeżeli są to duże płaty to będą problemy z dopasowaniem, no i naprężenia mogą co nieco pokrzywić.
Przydałaby się wytłaczarka i gięciarka. Bo jak pisałem z dużymi arkuszami mogą być problemy.
Zadzwonię sam i się dowiem.
Taka mała dygresja: Jeżeli masz tak zżartą podłogę jak "yrrak", to pomyśl nad jej wymianą.
Spawać można tylko do zdrowego, a jeżeli są to duże płaty to będą problemy z dopasowaniem, no i naprężenia mogą co nieco pokrzywić.
Przydałaby się wytłaczarka i gięciarka. Bo jak pisałem z dużymi arkuszami mogą być problemy.
blacha ocynkowana kosztowala ok 100zl, progi-eurocompania. Wspawanie progów i podłogi kosztuje sporo, jesli robi to ktos kto ma pojecie o tym. w warsztacie chcą od 500zl. Za spawanie rozliczyłem się bezgotówkowo więc trudno powiedzieć.
H!
Qcyk podeślę Ci namiary na dobrego blacharza, to spytasz gdzie się zaopatruje.
Są też tacy, którzy wykorzystują blachę z... beczek (nie znam się na tym), ale znam co najmniej jednego (bardzo dobrego blacharza i bardzo drogiego), który z tego korzysta. Robił np. Miśkowi Garba i Oga (widziałem Oga jak był rozebrany i po robocie). A Garb był wyciągany po... dachowaniu. Wyszło wszystko drogo, nawet bardzo drogo (jak dla kogo), ale efekty są bardzo pozytywne.
Co do zabezpieczenia, to NIE dla Bitexu, to szajs, który pęka, twardnieje a położony choćby na min. korozję sprawia, że pięknie wszystko pod spodem "kwitnie". Na Grupie temat był wałkowany i podawane różne propozycje zabezpieczeń i wykorzystane preparaty.
Co do blach na podłogę, to nie może być ani za gruba, ani tym bardziej płaska!!! Chodzi o naprężenia itp, które gdzieś musza "ujść" a zdarzały się nawet... pękające szyby, choć to już extremalne sytuacje, ale jednak...
To opinie znanych mi i sprawdzonych blacharzy, którzy VWejami zajmują się od dawna.
Qcyk podeślę Ci namiary na dobrego blacharza, to spytasz gdzie się zaopatruje.
Są też tacy, którzy wykorzystują blachę z... beczek (nie znam się na tym), ale znam co najmniej jednego (bardzo dobrego blacharza i bardzo drogiego), który z tego korzysta. Robił np. Miśkowi Garba i Oga (widziałem Oga jak był rozebrany i po robocie). A Garb był wyciągany po... dachowaniu. Wyszło wszystko drogo, nawet bardzo drogo (jak dla kogo), ale efekty są bardzo pozytywne.
Co do zabezpieczenia, to NIE dla Bitexu, to szajs, który pęka, twardnieje a położony choćby na min. korozję sprawia, że pięknie wszystko pod spodem "kwitnie". Na Grupie temat był wałkowany i podawane różne propozycje zabezpieczeń i wykorzystane preparaty.
Co do blach na podłogę, to nie może być ani za gruba, ani tym bardziej płaska!!! Chodzi o naprężenia itp, które gdzieś musza "ujść" a zdarzały się nawet... pękające szyby, choć to już extremalne sytuacje, ale jednak...
To opinie znanych mi i sprawdzonych blacharzy, którzy VWejami zajmują się od dawna.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
Qcyk napisał(a):A to ciekawe, bo nie pamiętam za co ten pierwszy ( co nie znaczy, że z niego zrezygnujęDZIEKI, jakiś duży bro sie należy
to już razem 2:wink:
Nieznośna lekkość butów
ADI napisał(a):Qcyk napisał(a):A to ciekawe, bo nie pamiętam za co ten pierwszy ( co nie znaczy, że z niego zrezygnujęDZIEKI, jakiś duży bro sie należy
to już razem 2:wink:
)
pierwszy za gierkę
Ja mam na poczatek do zaspawania kawałek podłogi który łęczy się z budą pod nogami pasażera-od słupka drzwi do tunelu środkowego. po prostu blacha mi się rozwarstwia, jak przyspieszam to widze ulice, jak hamuje to sie zamyka
pawel napisał(a):Aha, i nie używajcie bitexu...A czemu nie ???
Do aut zabytkowych które całe zycie spędzaja w garażu to moze faktycznie lepsze są baranki i takie tam. Dla aut jeżdzących w polsko-solnych warunkach drogowych przez cały rok bitex jest idealny - a mój garb jest tego świetnym przykładem.
"My hovercraft is full of eels"
Spotkałem się z tym, że blacharze wykorzystują płaty blachy z rozbitych aut, ale z beczek?
W Centrostalu jak wspomniałem jest blacha w arkuszach 1x2m, a cena zależy od grubości blachy i jest ceną za arkusz, a nie jak wspomniałem za kilogram. Chociaż to jedno i to samo.
I tak czarna tłoczna o grubości 0.8mm - 44.20zł..
1.00mm - 56,64zł..
Blacha ocynkowana, o której ktoś wspominał jest na rynny itp. sprawy.
Widać nikt z was nie spawał ocynku, więc nie wie jakie są przy tym fajerwerki.
Grubszej blachy na wzmocnienia itp. sprawy nie szukałem, bo w zupełności wystarczą te grubości, które podałem.
W Centrostalu jak wspomniałem jest blacha w arkuszach 1x2m, a cena zależy od grubości blachy i jest ceną za arkusz, a nie jak wspomniałem za kilogram. Chociaż to jedno i to samo.
I tak czarna tłoczna o grubości 0.8mm - 44.20zł..
1.00mm - 56,64zł..
Blacha ocynkowana, o której ktoś wspominał jest na rynny itp. sprawy.
Widać nikt z was nie spawał ocynku, więc nie wie jakie są przy tym fajerwerki.
Grubszej blachy na wzmocnienia itp. sprawy nie szukałem, bo w zupełności wystarczą te grubości, które podałem.
to tylko moje spostrzezenia o tym biteksie. Bitexem mam zrobione przednie nadkola (cale szczescie tylko to), za kazdym razem gdy cos trzeba zrobic (ostatnio mechanik wymieniajac pompe klął że sie brudzi), bitex zaczyna mnie denerwoac, dotykasz i... jestes brudny. Co prawada moj bitex solnowodnego srodowiska nie zobaczy pewnie szybko, ale slyszałem ze sie zmywa. W AutoSwiecie chyba czytalem ze wszystkie srodki bitumiczne reagują z rdzewiejacymi metalami przyspieszajac korozje.
Aha, a gdy przyjdzie cos pospawac w aucie to bedzie sie niezle dymiło.
Aha, a gdy przyjdzie cos pospawac w aucie to bedzie sie niezle dymiło.
3 października 2006, 13:12Re: blacha
comet napisał(a):Spotkałem się z tym, że blacharze wykorzystują płaty blachy z rozbitych aut, ale z beczek?
Też mnie to zadziwiło, ale jak napisałem, nie znam się na tym, więc nie podejmuję tematu w stylu za i przeciw.
Jedyne co mogę powiedzieć, to fakt, że praca, która była robiona (Og został praktycznie odbudowany od podstaw), jest naprawdę bardzo, bardzo ładna.
Og jest użytkowany roboczo (przewóz drewna), turystycznie (zloty) i... całorocznie. Poza tym człowiek, który to robił zajmuje sie rekonstrukcją zabytowych aut, więc przypuszczam, że ma pojęcie o tym co robi.
Dla jasności, nikogo nie polecam, nie deklaruję, że blachy z beczek są dobre czy złe a jedynie napisałem, to jako ciekawostkę, bo nie znam się na blacharce a jak się nie znam, to nie dyskutuję.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
pawel napisał(a):to tylko moje spostrzezenia o tym biteksie. Bitexem mam zrobione przednie nadkola (cale szczescie tylko to), za kazdym razem gdy cos trzeba zrobic (ostatnio mechanik wymieniajac pompe klął że sie brudzi), bitex zaczyna mnie denerwoac, dotykasz i... jestes brudny. Co prawada moj bitex solnowodnego srodowiska nie zobaczy pewnie szybko, ale slyszałem ze sie zmywa. W AutoSwiecie chyba czytalem ze wszystkie srodki bitumiczne reagują z rdzewiejacymi metalami przyspieszajac korozje.Mechanicy maja to do siebie że klną i lubia sobie se pogadać-szczególnie jak sie na czymś nie znaja albo nie potrafią-wtedy winien jest cały otaczajacy świat - bitex jak wyschnie,a schnie dość szybko aż tak bardzo nie brudzi.
Aha, a gdy przyjdzie cos pospawac w aucie to bedzie sie niezle dymiło.
Pewnie że bitex sie złuszcza - najbardziej pod wpływem uderzajacych materiałów(kamyków,piasku) - np. na tyłach błotników (spod kół) - ale to samo dzieje sie z 5x droższymi środkami tylko że czasem nawet szybciej.
Auto-Świat to moim zdaniem najbardziej tendencyjna gazeta motoryzacyjna-przeczytałem tam pare złotych rad - żeby akumulator koniecznie wymieniać co 4 lata,żarówki co 80% przebiegu,używane opony do niczego sie nie nadaja,a z zachodu sprowadza sie wyłacznie złom,a najlepszy był artykuł że import samochodów jest totalnie nieopłacalny bo auta na zachodzie są droższe i w gorszym stanie niz w Polsce - słowem wszystko zalezy od tego kto sponsoruje konkretne wydanie ....
"My hovercraft is full of eels"
pawel napisał(a): ...slyszałem ze sie zmywa. W AutoSwiecie chyba czytalem ze wszystkie srodki bitumiczne reagują z rdzewiejacymi metalami przyspieszajac korozje.
Aha, a gdy przyjdzie cos pospawac w aucie to bedzie sie niezle dymiło.
Zwłaszcza Bitex w sprayu, który notabene wychodzi drogo jest płynny i schodzi po... deszczowej przejażdźce.
Z korozją, jak wspomniałem, wystarczy, że przykryjesz małe ognisko, to za jakiś czas będzie już jedna, wielka mina.
Co prawda takie zabezpieczenia zaleca się odnawiać co rok a niektórzy o tym zapominają.
Polegam też na opiniach osób, które na co dzień zajmują się blachą-lakierem-antykorozją i odradzają bitex na rzecz innych preparatów.
Zawsze będą za i przeciw w zależności od warunków eksploatowania, zasobności portfela, czasu użytkowania, itp.
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
falco/KJ napisał(a):Jesli bitex to tylko i wyłacznie w puszcze i kładziemy pędzlem. Bitex jest środkiem z zamierzchłej przeszłości - tylko od tej przeszłości nasze drogownictwo zmieniło sie bardzo niewiele.pawel napisał(a): ...slyszałem ze sie zmywa. W AutoSwiecie chyba czytalem ze wszystkie srodki bitumiczne reagują z rdzewiejacymi metalami przyspieszajac korozje.
Aha, a gdy przyjdzie cos pospawac w aucie to bedzie sie niezle dymiło.
Zwłaszcza Bitex w sprayu, który notabene wychodzi drogo jest płynny i schodzi po... deszczowej przejażdźce.![]()
Z korozją, jak wspomniałem, wystarczy, że przykryjesz małe ognisko, to za jakiś czas będzie już jedna, wielka mina.
Co prawda takie zabezpieczenia zaleca się odnawiać co rok a niektórzy o tym zapominają.
Polegam też na opiniach osób, które na co dzień zajmują się blachą-lakierem-antykorozją i odradzają biteks na rzecz innych preparatów.
Zawsze będą za i przeciw w zależności od warunków eksploatowania, zasobności portfela, czasu użytkowania, itp.
"My hovercraft is full of eels"
3 października 2006, 13:23Re: blacha
comet napisał(a):Blacha ocynkowana, o której ktoś wspominał jest na rynny itp. sprawy.A ty pewnie spawasz elektrodami to może masz fajerwerki, bo widzisz comet ocynk sie spawa drutem rdzeniowym w osłonie argonowej.
Widać nikt z was nie spawał ocynku, więc nie wie jakie są przy tym fajerwerki.
Cynk topi się w temp okolo 450stC, paruje w 900stC. Zeby cynk nie wyparowal trzeba spawac w nizszej temp niz 900st wtedy cynku nie bedzie tylko na spawie. A te miejsca mozna zabezpieczyc "cynkiem w sprayu".
A jesli ktos bedzie spawal inaczej to tez sie nic nie stanie, po prostu jakies 5cm od spawu nie bedzie cynku. Ale na reszcie blachy zostanie nienaruszony.