stach napisał(a):Tak na koniec to chciałem pofiedzieć,że życzę fszystkim by żyli na pelnym lajciku i ..pełen szacón dla heroicznych ciał pedagoicznych...no.
Ludzie ja go znam, on nic nie pije, nie jara i nie wciąga, on taki jest, ten nasz Stachu zwariowany...

:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
Dogu18 popracuj proszę nad ortografią a co do hołoty, to owszem jest tego tyle, że człeka przeraża, jak widzi co się dzieje (a ile nie widzi, co dopiero wtedy się dzieje???).
Inna sprawa, że ta hołota gdzieś/na kimś się wzoruje, czerpie nawyki, uczy od innych a pokażcie mi kto i gdzie w tym kraju ma jakikolwiek szacunek, skoro nawet do Trybunału Stanu (najwyższej "straży" sprawiedliwości powoływani są ludzie z którymi "coś" jest związane nie tak..

?

Skąd ma brać wzorzec dzieciak, który widzi, że (p)osły się żrą, rodzice napier...ą, a sędziowie ustawiają co tylko się da.

?

To tylko taki telegraficzny i czarny skrót, ale czy nie ma w tym ogromu racji...?

?
P.S. Nauczyciele też trafiają się źli i też miałem takiego(ą), która mnie nielubiła (skóra, swetry, długie pióra), na szczęście prawie wszystkich miałem takich, których do dziś dobrze wspominam, ba! o nauczycielce od geografii, to (wciąż) śnię po nocach...


;)

;)
