Niestety niedługo wszystkie zabytki w Warszawie w najlepszym wypadku będą odbudowane.
jezu... co jeszcze?
A tu co innego:
http://moto.onet.pl/1556200,1,artykul.html
i tu
http://www.dziennik.pl/gospodarka/article3743…to_dobry_pomysl.html
http://moto.onet.pl/1556200,1,artykul.html
i tu
http://www.dziennik.pl/gospodarka/article3743…to_dobry_pomysl.html
Pozdrawiam
było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm
szukam nowego (•\|/•) i °lllll°
było (•\|/•) 1303 '74 1776ccm
szukam nowego (•\|/•) i °lllll°
Ten pierwszy artykul jest bardzo pobiezna kompilacja tego, co pisano wczesniej, bez wnikania w szczegoly i weryfikacji faktow. Dziennikarski smiec, ktory nic nie wnosi. Ale ta perelka mnie uwiodla:
Naprawde zawod "pisacza tekstow do portalu internetowego" to sie robi jedno z najbardziej zalosnych zajec we wspolczesnym swiecie.
Wczoraj onet na glownej stronie powiesil tekst (i troche trwalo, zanim poprawil) w ktorym jakis glab napisal ze wiezien mial romans z kobieta-klawiszem. Wiecie jak ten geniusz piora ja nazwal? "Więźniarka". Jasne. Kobieta pilnujaca wiezniow w wiezieniu to "więźniarka". Proste i genialne
Co do tego co napisal Tomko to jest to pocieszajace. Kolejne rzady "pracuja" nad tym projektem od wielu lat. I jeszcze nikt go nie wypuscil na swiatlo dzienne.
Natomiast co do stanowiska Konfederacji Pracodawcow Polskich to jest to typowy belkot krotkowzrocznego lobbysty, ktory glab dziennikarz przepuszcza do artykulu bez filtracji. Zreszta harakterystyczne jest ZNOWU uzywanie slowa "eksperci".
Zreszta wczoraj byl ciekawy artykul, w ktorym ktos wreszcie zauwazyl i opisal, dlaczego doplaty do samochodow w postaci niemieckiej sa pomyslem glupim, populistycznym i szkodliwym dla gospodarki.
Brak takiego rozwiązania powodować będzie, że na drogach nadal poruszać się będą "wraki", bez ubezpieczenia i przeglądu technicznego, zatruwające środowisko naturalne. Zrealizowany w ten sposób zostanie jedynie cel fiskalny resortu finansów, natomiast na pewno ucierpi na tym ekologia i stan bezpieczeństwa na drogach.
Naprawde zawod "pisacza tekstow do portalu internetowego" to sie robi jedno z najbardziej zalosnych zajec we wspolczesnym swiecie.
Wczoraj onet na glownej stronie powiesil tekst (i troche trwalo, zanim poprawil) w ktorym jakis glab napisal ze wiezien mial romans z kobieta-klawiszem. Wiecie jak ten geniusz piora ja nazwal? "Więźniarka". Jasne. Kobieta pilnujaca wiezniow w wiezieniu to "więźniarka". Proste i genialne
Co do tego co napisal Tomko to jest to pocieszajace. Kolejne rzady "pracuja" nad tym projektem od wielu lat. I jeszcze nikt go nie wypuscil na swiatlo dzienne.
Natomiast co do stanowiska Konfederacji Pracodawcow Polskich to jest to typowy belkot krotkowzrocznego lobbysty, ktory glab dziennikarz przepuszcza do artykulu bez filtracji. Zreszta harakterystyczne jest ZNOWU uzywanie slowa "eksperci".
Zreszta wczoraj byl ciekawy artykul, w ktorym ktos wreszcie zauwazyl i opisal, dlaczego doplaty do samochodow w postaci niemieckiej sa pomyslem glupim, populistycznym i szkodliwym dla gospodarki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Znów monopol będzie.... gdzie tym razem? na śmietniku...
http://www.sfora.pl/Znow-zaplacimy-wiecej-za-wywoz-smieci-a6215
A gdzie wolny rynek i konkurencja?
czy dla rządzących te słowa mają jeszcze jakieś znaczenie?
http://www.sfora.pl/Znow-zaplacimy-wiecej-za-wywoz-smieci-a6215
Rządowy projekt eliminuje konkurencję, prowadzi do wzrostu cen i sprzyja korupcji - twierdzi UOKiK.
Jak informuje "Parkiet" rząd przygotowuje nowa ustawę o gospodarce odpadami. Eksperci są jednomyślni: wprowadzi ona monopol i sprawi, że znów zapłacimy więcej za wywóz śmieci.
Przygotowywany przez rząd projekt - jak informuje "Parkiet" - stanowi, że gmina będzie mogła wybrać jedną lub dwie firmy, które uzyskają wyłączność na wywóz śmieci. Dodatkowo na terenie jednostki samorządowej, w której mieszka nie więcej niż 150 tys. osób będzie mógł funkcjonować tylko jeden zakład zajmujący się utylizacją odpadów.
Co to oznacza? Upadek setek małych firm i zwolnienie tysięcy osób, które do tej pory zajmowały się gospodarką odpadami - twierdzi Witold Zińczuk, przewodniczący Rady Programowej Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami.
Nie jest to jedyne zagrożenie. Jego zdaniem, zwiększy to także możliwość występowania zjawisk korupcyjnych w "śmieciowym" biznesie.
Wywozem odpadów w większości gmin zajmą się zapewne samorządowe spółki. Będzie zatem doskonała okazja do utworzenia kolejnych synekur – mówi "Parkietowi" Zińczuk.
A gdzie wolny rynek i konkurencja?
qubek napisał(a):http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6576…c_z_parowozowni.htmlNie ma już czego ratować z parowozowni
W obecności miejskiego i wojewódzkiego konserwatora zabytków inwestor bezczelnie burzył starą parowozownię na Pradze. Kierownik robót zatrzymał dźwig, dopiero gdy zrujnowano 90 proc. obiektu. - Sprawę podamy do prokuratury - zapowiada konserwator zabytków.
Zdjęcie nie zachowało się
We wtorek wieczorem na teren starej parowozowni przy ul. Wileńskiej 14 (między Wileńską, Rzeszotarską i al. "Solidarności") wjechały koparki. Zrównały z ziemią budynek administracyjny i zniszczyły część hali, do której kiedyś wprowadzano parowozy. Okoliczni mieszkańcy zaalarmowali wojewódzką konserwator Barbarę Jezierską. Przyjechała i z pomocą policji wstrzymała rozbiórkę. Procedurę wpisywania do rejestru zabytków XIX-wiecznej parowozowni Jezierska rozpoczęła miesiąc temu. Od tego momentu budynki były pod ochroną. Jednak inwestora - firmę Bud Rem z Gorzowa Wielkopolskiego, który w 2008 r. zdobył pozwolenie na rozbiórkę, żadna inna decyzja nie obchodziła.
Wczoraj rano o godz. 6. firma rozbiórkowa Małmar z Sulejówka znów uruchomiła koparki. Do 8.30 zniszczyła 90 proc. historycznego kompleksu. - Barbarzyńcy! - krzyczał Janusz Sujecki z Muzeum Warszawskiej Pragi. Zjawił się wczoraj na miejscu jeszcze przed rozpoczęciem burzenia. Gdy ruszyły koparki, próbował sam powstrzymać robotników, ale został wyprowadzony z terenu parowozowni.
Tuż po godz. 7 przyjechała stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka. Była bezsilna. - Nakazałam przerwać prace, odmówili. Wydałam pisemną decyzję wstrzymania rozbiórki - mówiła.
Kiedy w asyście dwóch strażników miejskich spisywała protokół, kilka metrów dalej koparka niszczyła kolejne części unikatowej hali. Później pani konserwator szukała kserokopiarki, aby zrobić kopię decyzji, a rozbiórka trwała w najlepsze. Po godz. 8 na Pragę przyjechała też Barbara Jezierska. - Oni nie mają prawa tego burzyć - powtarzała zbulwersowana. - Od godziny 6 wiszę na telefonie, ale nikt nic nie może!
Jezierska przez płot rozmawiała z kierownikiem robót. Ten śmiał jej się w twarz.
- Niech pan przerwie rozbiórkę! - kazała podniesionym głosem.
- Ale nie mam decyzji - bezczelnie odpowiadał jej inżynier Wojciech Replin. - Ten obiekt zagrażał bezpieczeństwu ludzi. Dla mnie najważniejsze jest ludzkie życie.
- Wydaję panu ustnie taką decyzję - podkreślała Jezierska. - Pan działa niezgodnie z prawem. Cofniemy panu uprawnienia. Za chwilę wręczyła mu pismo nakazujące wstrzymanie prac, ale to też nie pomogło, dźwig burzył dalej.
- Nie wiem, czy muszę to zrobić natychmiast. Czekam na prawnika - tłumaczył kierownik.
- To niebywałe! - powtarzała Jezierska. - Jak pan został inżynierem, skoro pan nie zna podstawowych przepisów?
W obecności miejskiego i wojewódzkiego konserwatora zabytków koparka miażdżyła kolejne fragmenty budynku. Urzędnicy dzwonili do znajomych policjantów i błagali o pilną interwencję.
- Gdzie jest prawo? - krzyczeli obrońcy zabytków ze Stowarzyszenia Nowa Praga. To oni powiadomili media o ponownej rozbiórce. - Niech się panie podadzą do dymisji, skoro w waszej obecności można niszczyć unikatowe obiekty.
- Błagam o pomoc, bo zaraz nie będzie co ratować - mówiła zdenerwowana Jezierska dzwoniąc do znajomej pani komendant. Krótko po tym telefonie przyjechał radiowóz (pierwszy był tu rano, ale wtedy nie wstrzymano prac).
Policjanci mieli czas. Obejrzeli decyzję i zamknęli się w radiowozie. Czekali na opinię oficera dyżurnego. Dopiero po godz. 8.10 zażądali otwarcia bram i weszli na plac z urzędnikami. Kilkanaście minut później koparka stanęła.
- To początek walki z inwestorem - zapowiedziała Jezierska. - Powiadomimy prokuraturę o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa.
Po niecałych dwóch godzinach wydała decyzję o wpisaniu resztek parowozowni do rejestru zabytków z rygorem natychmiastowej wykonalności. Zapowiedziała, że nakaże inwestorowi odtworzyć zabytkowe przęsła hali.
Około godz. 10, w momencie gdy wsiadała do samochodu, a kierownik robót miał w ręku jej decyzję, znów ruszyła koparka. Zgromadzeni przed parowozownią społecznicy ze Stowarzyszenia Nowa Praga przeskoczyli przez płot i stanęli przed maszyną. Wkrótce przyjechała policja. Na teren weszli też dziennikarze. Po raz kolejny zatrzymano prace.
- Czekamy na decyzję powiatowego inspektora nadzoru budowlanego o wywiezieniu stąd tych koparek. Będziemy dzień i noc pilnować parowozowni, dopóki te maszyny stąd nie wyjadą - zapowiedział Michał Sokolnicki, prezes Stowarzyszenia Nowa Praga.
Praska parowozownia z lat 60. XIX wieku to jeden z najstarszych obiektów kolejowych w Warszawie. Działała do 1947 r. Przez długie lata były tu magazyny i warsztaty PKP, niedawno kolej całą nieruchomość sprzedała deweloperowi. Znawcy zabytków techniki od lat apelowali o wpisanie parowozowni do rejestru. Podkreślali wyjątkową wartość stalowej konstrukcji hali z nitowanych blachownic. W Polsce zachowały się tylko cztery takie obiekty.
xxxxxx
Ręce opadają. Ciekawe jak chcą odbudować konstrukcję z nitowanych blach. Paranoja. Nikt się tego nie podejmie i trzeba będzie posprzątać miejsce katastrofy budowlanej bo będzie zagrażać życiu ludzi.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
I o to chodzilo. Powiedza: Juz za pozno, bardzo nam przykro, a teraz postawimy juz ten supermarket/"apartamentowiec" ktory planowalismy, dobrze?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):I o to chodzilo. Powiedza: Juz za pozno, bardzo nam przykro, a teraz postawimy juz ten supermarket/"apartamentowiec" ktory planowalismy, dobrze?
Dokładnie.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
Widocznie developer sobie przekalkulował ze bardziej mu sie opłaci zburzyć tą parowozownie, stanać przed sadem zapłacic kare, a potem zarobić krocie na apartamentach pobudowanych w tym dobrym blisko centrum Warszawy miejscu...
1973 VW Typ 2 1600 Kombi
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio
pompen napisał(a):Widocznie developer sobie przekalkulował ze bardziej mu sie opłaci zburzyć tą parowozownie, stanać przed sadem zapłacic kare, a potem zarobić krocie na apartamentach pobudowanych w tym dobrym blisko centrum Warszawy miejscu...
Kara wynosi 5000zł słownie pięć tysięcy złotych.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
No to już nie ma co odbudowywać
http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1598844,wiadomosc.html
Jakby kogoś jeszcze interesowało coś o zabytkach:
http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1598172,0,1,k…ynkow,wiadomosc.html
http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1598844,wiadomosc.html
Jakby kogoś jeszcze interesowało coś o zabytkach:
http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1598172,0,1,k…ynkow,wiadomosc.html
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
http://biznes.onet.pl/0,1988410,wiadomosci.html
Ze co?!?!
Ze co?!?!
Firmy głowią się nad możliwymi sposobami ożywienia sprzedaży piwa, zwłaszcza że zaczyna się sezon letni, który jest dla branży okresem żniw. Grupa Żywiec przygotowała tajną broń w postaci półtoralitrowej megabutelki z plastiku. W takich opakowaniach będzie sprzedawać piwo marki Warka. Do tej pory nikt w Polsce takiej sztuki z markowym piwem jeszcze nie próbował.
Grupa Żywiec podaje, że na europejskim rynku w ciągu ostatnich kilku lat sprzedaż piwa w plastikowych butelkach wzrosła z 10 do ponad 70 mln hektolitrów, podczas gdy sprzedaż piwa w innych opakowaniach wzrosła tylko nieznacznie - zaznacza "PB".
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
a fe!
sam fakt picia piwa z plastiku już mnie zniechęca, po drugie : jak ktoś otworzy takie piwo i będzie je pił powiedzmy z 30 minut to jeszcze ok, ale pić to piwo dłużej to się wygazuje przecież
bez sensu - poza tym jak utrzymać w ręku półtora litrową butelkę i z niej popijać??? 
eee, te wiadomosci sa chyba przestarzale, ja widzialam w osiedlowej stokrotce takie piwo juz ze 2 tygdonie temu.
To byla czerwona Warka w olbrzymiej brazaowej butli.. Oblesne nawet dla zula wg mnie !
To byla czerwona Warka w olbrzymiej brazaowej butli.. Oblesne nawet dla zula wg mnie !

Utopiony telefon, brak kontaktów
Proszę o numery ;]