czyszczenie gaźnika

24 listopada 2006, 11:54
VWitam. Mam problem z gaźnikiem, który leżał parę ładnych latek. Teraz chce go użyć i zastanawiam się, czym można usunąć dziwny jasny nalot w środku gaźnika – wygląda to jak osad z kamienia na grzałce w czajniku elektrycznym. Może ktoś się orientuje czym takie zanieczyszczenia usunąć ?? Z góry dzięki za pomoc.
24 listopada 2006, 17:16
Najlepiej octem. Ja tak zrobiłem. Tylko nie przesadź z czasem moczenia, bo może ścianki gaźnika rozpuścić :wink:
sex, bug and rock'n'roll
24 listopada 2006, 19:02
Kompiel w acetonie. Rozpuszcza wszystko.... osady, silikon, gumę, plastik... :wink:
25 listopada 2006, 16:33
W zakładach regeneracji gazników mają taką cudowna substancję - nie wiem w sumie co to jest - jakieś czyścidło. Zaniosłem kiedyś do zakładu 40-letni gaznik,miał wżery,utlenienia i takie tam - koleś wsadził go na chwile do tego i gaznik wyglądał jakby własnie zszedł z tasmy produkcyjnej.
"My hovercraft is full of eels"
27 listopada 2006, 12:00
dago - mieszkamy niedaleko - może podasz namiary na ten zakład regeneracji gaźników - może szkoda bawić się samemu tylko oddać gaźnik do porządnego przeglądu
27 listopada 2006, 12:15
WhiteGarbi napisał(a):dago - mieszkamy niedaleko - może podasz namiary na ten zakład regeneracji gaźników - może szkoda bawić się samemu tylko oddać gaźnik do porządnego przeglądu
No niestety,niewiele Ci z tych namiarów przyjdzie - zakład od ok. pół roku nie istnieje - starszy pan,który go prowadził umarł na zawał.
Z tego co mi wiadomo to był jedyny taki w moich okolicach - zresztą takich warsztatów jest coraz mniej - w miare jak znikają auta z tradycyjnymi gaznikami.
"My hovercraft is full of eels"
28 listopada 2006, 11:22
dzięki za info - muszę szukać dalej. Choć z odsieczą przyszedł kolega i może znajdzie jakiś przyzwoity gaźnik dla mnie.
28 listopada 2006, 13:47
Jak gaźnik nie ma luzów na przepustnicy to nie opłaca ci sie dawać gaźnika do renowacji bo zapłcisz krocie , tak jak u mnie ceny ok 150-200pln. Więc jeżeli nie potrzebne jest tulejowanie przepustnicy to nie warto... możesz sobie to zrobic sam. Ściągnij sobie z netu schemat / przekrój gaźnika ewentualnie zapisz sobie gdzie miałeś wkręcone dyszki i jakie to były. Rozkręć gaźnik na czynniki pierwsze (wrzuć dyszki, śróbki do słoika).jak masz problemy z odkeceniem to nie uzywaj siły tylko popryskaj WD40 lub carbclean (na bazie acetonu). NIGDY NIE GOTÓJ W OCCIE.. BO GAŹNIK ZROBI SIĘ BIAŁO-MATOWY. do kąpieli gaźnika uzyj tajemniczego środka kuchennego CILIT kamień i rdza jest genialny.... niech to się pomoczy jakiś czas. Na koniec można uzyć carbclean (spray) jakby coś nie chciało zejść . Jak gaźnik będzie czysty sam korpu i dyszki przedmuchaj sprężarką ( tylko żeby dyszki nie wyleciały w kosmos !) Wymień wszystkie oringi, uszczelki i membraki na nowe ... koniecznie dobrej jakości. Złóż wszyko do kupy i musi chodzić.... nie ma bolca na Mariolę :lol:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
28 listopada 2006, 14:11
dzięki DEDHI - na dzisiejsze popołudnie mam zajęcie - zobaczymy, czy te twoje sposoby coś dadzą. Dzięki wielkie za pomoc w rozwiązaniu problemu.
28 listopada 2006, 16:44
Dysz czy innych śróbeczek raczej nie da się pomieszać. Każda ma inny gwint i pasuje tylko w jedno miejsce. Wyjątkiem jest tylko 30 PICT 3 (może inne z serii 30 też, nie wiem), który ma dwie dysze, które można zamienić (obie na zewnątrz gaźnika). Ale w tym przypadku zamiana nie spowoduje jakiś tragicznych następstw.
Co do octu, wprawdzie nie gotowałem, ale zalałem gaźnik octem i żadnych białych osadów nie było. Może to gotowanie tak podziałało?
sex, bug and rock'n'roll
28 listopada 2006, 19:42
renegat napisał(a):Dysz czy innych śróbeczek raczej nie da się pomieszać. Każda ma inny gwint i pasuje tylko w jedno miejsce. Wyjątkiem jest tylko 30 PICT 3 (może inne z serii 30 też, nie wiem), który ma dwie dysze, które można zamienić (obie na zewnątrz gaźnika). Ale w tym przypadku zamiana nie spowoduje jakiś tragicznych następstw.
Co do octu, wprawdzie nie gotowałem, ale zalałem gaźnik octem i żadnych białych osadów nie było. Może to gotowanie tak podziałało?

a mi sie wydawało ze nie mozna tych dwóch dysz zamienic :roll:
www.kaferklub.com
28 listopada 2006, 19:53
Tzn. nie dadzą się wkręcić w nie swoje miejsce czy nie wolno ich zamieniać miejscami?

Dwa dni temu rozkręcałem właśnie taki gaźniczek i jak najbardziej da się je zamienić miejscami. Obie mają identyczną budowę, różnią się tylko "wielkością znamionową" jedna ma wymiar 40, druga 55. Ich zamiana wg. różnych źródeł spowoduje że łatwiej będzie ustawić obroty jałowe, ale autko gorzej będzie reagować na gaz. Nie wiem jak w rzeczywistości, ale mam nadzieję że na dniach to przetestuję.
sex, bug and rock'n'roll
28 listopada 2006, 20:00
renegat napisał(a):Tzn. nie dadzą się wkręcić w nie swoje miejsce czy nie wolno ich zamieniać miejscami?

Dwa dni temu rozkręcałem właśnie taki gaźniczek i jak najbardziej da się je zamienić miejscami. Obie mają identyczną budowę, różnią się tylko "wielkością znamionową" jedna ma wymiar 40, druga 55. Ich zamiana wg. różnych źródeł spowoduje że łatwiej będzie ustawić obroty jałowe, ale autko gorzej będzie reagować na gaz. Nie wiem jak w rzeczywistości, ale mam nadzieję że na dniach to przetestuję.

no chyba wlasnie przez taka zamiane miale problem z garbem :roll:
www.kaferklub.com
29 listopada 2006, 09:15
chyba ta 040 powinna być prawa.

Rozebrałem wczoraj gaźnik ze swojego garba (30 pitc 3) i go zalałem cylitem, później przegoniłem benzyną, zobaczymy jaki będzie efekt całości :wink:

Później stwierdziłem ze mam na stanie jeszcze 30 pitc1 które podobno są lepsze od -3 (2x mniej elementów :-D ) Gaźnik był ze strychu (leżał tam ostatnie 25lat :wink: ) rozebrałem na części, wyskubałem kokon jakiegoś robala, przegoniłem pająka, całość zostawiłem na noc w cylicie, jak sie uda to dzisiaj spróbuję go rozerbać do końca (przepustnicy nie dało sie odkręcić, a muszę sie tam dostać bo ma jakieś badyle w gardzieli), pożądnie wczyścić i złożyć. Zero luzów na przepustnicy więc może bedzie dobry. A ma taki fajny old schoolowy kształt :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 listopada 2006, 11:50
apropo gaźnika 30 pict 1 - mam taki gaźnik ale miałem problem z ustawieniem wolnych obrotów, na wyższych chodził bardzo ładnie ale wolne miał takie, że po prostu gasł. A jego budowa jest rzeczywiście prosta - mniejsza ilość dysz, prostszy sposób ustawiania - tylko czy będziesz w stanie ustawić go na swoim silniku. Gdyby nie te problemy z ustawieniem wolnych obrotów napewno nie zawracałbym sobie głowy gaźnikiem 30 pict 3, 31 pict 3 albo pict 4. Śmigałbym już maszyną i nie kombinowałbym z gaźnikiem.

← Pytania i problemy