remont garba totalny;)

19 lutego 2007, 15:59
Na ostatnim zdjęciu jest deska z laminatu a'la porsche, przeznaczona do panoramki, ale przerobiona pod płaskoszybowca. Dla chcącego nic trudnego :wink:
sex, bug and rock'n'roll
19 lutego 2007, 16:41
To czego sie obawiam to to co kiedys widzialem. Piekna deska a la Porsche* w plaskoszybowcu. Wlasciciel i konstruktor dumny ze swojego dziela. To ze przestrzem miedzy kierownica a deska byla za mala zeby swobodnie kierowac samochodem zdawalo sie mu kompletnie nie przeszkadzac. Da sie cos takiego wsadzic do plaskoszybowca, ale tam jest naprawde malo miejsca zeby to nie tylko weszlo, ale i nie przeszkadzalo. To nie Panorama. Wsadzenie tego sensownie, a nie w ogole wsadzenie, jest najtrudniejsze.


*Staram sie oddzielac aspekt estetyczny od technicznego, ale czasem nie udaje mi sie powstrzymac. Dla mnie taka deska a la Porsche w Garbusie jest rownie piekna jak pokrewny jej spojler na tylna klape a la Porsche :-D sorry :wink:
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 lutego 2007, 17:55
Dlatego ja takiej nie zamierzam wkładać :) To był tylko przykład jak wygląda taka deska (911) w garbie.
sex, bug and rock'n'roll
23 lutego 2007, 22:30
Hej. Jestem tu nowy, ale stoję przed podobnymi problemami jak wypowiadający się wcześniej. Prowadzę w tej chwili remont garbusa, a może raczej jego odbudowę, i stanąłem przed dylematem: co zastosować do konserwacji przestrzeni zamkniętych.? Na szczęście nie ma ich za dużo w garbim, ale nie wyobrażam sobie bym po włączeniu ogrzewania czuł zapach np. Fluidolu. Czy macie pomysł lub doświadczenia ze środkami, które nie tylko daj ochronę, ale równocześnie nie dają przykrych efektów?
Trochę włożyłem i pracy, i tego, co szczęścia nie daje, i szkoda byłoby tego zaniedbać.
24 lutego 2007, 10:08
Zapachu ww. fluidolu niue będziesz czuł po włączeniu ogrzewania.Czuć go przez pare dni po zastosowaniu, potem już nie :-D
Nieznośna lekkość butów
25 lutego 2007, 18:58
ELASTEN- taki środek, może nazwę przekręciłem, ja go mam i nie śmierdziało nawet podczas pryskania:)
25 lutego 2007, 20:36
no ... moje prace posuwają się stale do przodu :) podłoga elegancko wyspawana i pomalowana. tylne zawieszenie i skrzynia czyściutkie a co czarne do znowu jest czarne ;) blacharka też całkiem ładnie poszła w zasadzie jeszcze tylko troszkę zrywania pozostąłości po tapicerce i idze do lakiernika. teraz mam nowy problem, ponieważ stare rurowisko było już kilka razy spawane to "dorobiłem" się przy okazji nowego ... szło całkiem nieźle aż do czasu przekładania tych %&*#@$@# drążków, ma ktoś jakiś pomysł ? jak to zrobić sprwnie ? bo ja dziś skończyłem robotę jak stwierdziłem że to "da się zaklepać" ;) więc skoro taki pomysł się narodził to musiałem odpuścić i przespać się z problemem :) pomoże ktoś ?
25 lutego 2007, 21:16
Zakladasz wachacz na jeden koniec, drugi sciagasz gumka (ktora niewiele pomoze w sumie :) ) smarujesz tona smaru i wpychasz az trafisz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy