Prostownik...

26 stycznia 2007, 13:32
H!
mam dziwne objawy z akumulatorem (kupiony kilka miesięcy temu, zalecany 45 Ah).
Po naładowaniu prostownikiem z zalecanym, jednym, stałym prądem - nie ma regulacji a używam prostownika od lat, co najmniej kilka-kilkanaście godzin z poluzowanym otworami na kwas w aku, efekt jest taki, że... aku pada natychmiast. :(:(:(

Spr. miernikiem i prostownik daje stały prąd 13.37, kontrolki ładowania w aucie pokazują prawidłowo na full (dwie zielone), po czym gdy chcę zapalić wszystko siada od razu lub po chwili, jakby prostownik (jednak?) rozładowywał a nie ładował... :(

Jak to spr. co to może być...? :?: :-k :(
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
26 stycznia 2007, 13:39
falco/KJ napisał(a):H!
mam dziwne objawy z akumulatorem (kupiony kilka miesięcy temu, zalecany 45 Ah).
Po naładowaniu prostownikiem z zalecanym, jednym, stałym prądem - nie ma regulacji a używam prostownika od lat, co najmniej kilka-kilkanaście godzin z poluzowanym otworami na kwas w aku, efekt jest taki, że... aku pada natychmiast. :(:(:(

Spr. miernikiem i prostownik daje stały prąd 13.37, kontrolki ładowania w aucie pokazują prawidłowo na full (dwie zielone), po czym gdy chcę zapalić wszystko siada od razu lub po chwili, jakby prostownik (jednak?) rozładowywał a nie ładował... :(

Jak to spr. co to może być...? :?: :-k :(

Prąd jest mierzony w Amperach a 13,37 to podajesz napięcie w Voltach. Zmierz amperomierzem prąd ładowania (pomiędzy jeden zacisk prostownika a plusową klemę akumulatora wepnij amperomierz (o zakresie conajmniej 5A) i zobacz co się dzieje. Po biegunowości na amperomierzu zobaczysz, czy prostownik ładuje czy rozładowuje. Ale dziwna rzecz - skoro mówisz, że po kilkugodzinnym ładowaniu wskaźnik pokazuje naładowanie a przy przekręseniu rozrusznika wszystko gaśnie - może problem nie tkwi w akumulatorze ?? Może rozrusznik robi ci zwarcie i rozładowuje aku ?? Najprościej sprawdzić aku wyciągając go i zapinając do innego (sprawnego) autka. Jeśli sytuacja się powtórzy to oddaj aku do sklepu na gwarancję.
26 stycznia 2007, 13:39
nowy kupiłeś? możesz wymienić?
może masz gdzie jakie zwarcie... :?
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
26 stycznia 2007, 13:54
WhiteGarbi napisał(a):1. Prąd jest mierzony w Amperach a 13,37 to podajesz napięcie w Voltach.
Zmierz amperomierzem prąd ładowania...

2. Po biegunowości na amperomierzu zobaczysz, czy prostownik ładuje czy rozładowuje.

3. Ale dziwna rzecz - skoro mówisz, że po kilkugodzinnym ładowaniu wskaźnik pokazuje naładowanie a przy przekręseniu rozrusznika wszystko gaśnie - może problem nie tkwi w akumulatorze ??

1. Mój, czeski błąd, bo w zdenerwowaniu i już przed wyjściem podłączyłem miernik i zamiast na Ampery nastawiłem na Volty! ;) Pójdę raz jeszcze i sprawdzę poprawnie... :)

2. Dodkładnie o to mi chodzi, myślę, że mój prosty miernik ma taki zakres, więc sprawdzę. Dobrze myślę, że na minus, to źle a na plus, to dobrze...? ;)

3. Może niezbyt jasno się wyraziłem, bo nie chodziło mi o to, że gasną kotrolki, itp, tylko aku jest ledwo co naładowany, więc i rozrusznik ledwo (o ile wogóle) ma siłę zakręcić. Przy gazie potrzebna jest mocna iskra, więc nie było szans na zapalenie.

A objaw jest o tyle wskazujący na prostownik, że gdy "naładowałem" inny akumulator (teraz kojarzę, że gdy pożyczałem prostownik Elvisowi, też nie mógł odpalić po "ładowaniu"), żaden praktycznie nie ma "mocy"...

Prostownik służył mi wiernie wiele lat, może się skończył, ale czy to jest możliwe, żeby tak właśnie się popsuł, że teraz sam... ciągnie...? ;)

Dzięki za wskazówki, dam znać, bo podłączę inny prostownik i spr. też miernikiem co się dzieje...
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
26 stycznia 2007, 14:04
Po naładowaniu sprawdź gęstość elektrolitu, to najlepszy sposób sprawdzenia naładowania akumulatora.
26 stycznia 2007, 15:02
falco/KJ napisał(a):Prostownik służył mi wiernie wiele lat, może się skończył, ale czy to jest możliwe, żeby tak właśnie się popsuł, że teraz sam... ciągnie...? ;)

nie nie - "nie ciągnie" tylko "nie daje" - po prostu - masz wrażenie, że ładujesz a tam nic się nie dzieje
26 stycznia 2007, 15:09
WhiteGarbi napisał(a):...masz wrażenie, że ładujesz a tam nic się nie dzieje
Tyle, że zastanawia mnie dlaczego diody (mam osobny, 3 stopniowy wskaźnik ładowania) pokazują, że jest ładowanie...? :-k

- przy normalnej eksloatacji świeci się czerwona i 1 zielona,
- gdy jest super ładowanie bez odbiorników, świeci się czerwona i 2 zielone,
- gdy brak ładowania lub aku jest na wyczerpaniu świeci się (ledwo) tylko czerwona.

Mam już drugi prostownik i brnę przez zaspy do garażu na pomiary, proszę 3mać kciuki..., bo jutro muszę pośmigać po śniegu i basta! ;):):D
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
26 stycznia 2007, 15:13
falco/KJ napisał(a): ..., bo jutro muszę pośmigać po śniegu i basta! ;):):D

ale ci dobrze - szkoda, że ja nie mogę śmigać - jestem w trakcie "remontu" silnika - ale może zdąże na śniegu pochasać
życze powodzenia i 3mam kciuki :)
26 stycznia 2007, 19:17
WhiteGarbi napisał(a):ale ci dobrze - szkoda, że ja nie mogę śmigać...

Ja byłem ponad 3 lata bez (swojego) Garba (jeżdżącego), więc i Ty dasz radę... :) Dzięki za kciuki, które również 3mam za Ciebie! :smt023

Podłączyłem profesjonalny, niemiecki, nowy prostownik i nie ma, że jest z nim coś nie tak a rano się okaże co z aku. Na razie wszelkie znaki na niebie, ziemi i... kontrolkach pokazują prawidłowy proces ładowania... Oby! do rana! ;)

Na wszelki wypadek podładowałem też 2 aku, żeby mieć pewność, co do prostownika, też dałem inny (dzięki Qcyk i Elvis!).

Co jednak dziwne, wszystkie prostowniki w/g miernika podawały podobny, ten sam prąd ładowania (ok. 13.5 - 15 V), łącznie z moim (niby felernym).

Wolnego amperomierza nie miałem a na mierniku nie mogłem sprawdzić, strzykawa do kwasu jest, ale... bez wskaźnika. ;)
Jutro dam znać co i jak, ale jak na razie, to... gupi jestem jak byłem... ;) :?: :-k
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
27 stycznia 2007, 19:37
Oba aku naładowane, więc wychodzi, że prostownik mi szwankuje, ale nie łapię o co chodzi, bo miernik pokazuje takie same wskazania... :-k

Mam w nim aż 3 bezpieczniki, może coś tam się dzieje, muszę to sprawdzić, ale z tego co pamiętam, to przy awarii choćby 1, prostownik nie działał wogóle.

P.S. A na śnieżną przejażdżkę nie wyruszyłem, bo mnie solna chlapa zaczęła przerażać, natomiast samemu w pole też strach jechać, coby się nie zakopać... ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
28 stycznia 2007, 17:33
hmm... aż wstyd się przyznać, ale... nie ma lekko... ;)

Nie prostownik był winny...
Nie bezpieczniki były winne...
Nie chochlik był winny...

And the winner is... ;)

Od przybytku głowa nie boli, ale... właśnie, ale... okazało się, że zapomniałem wyłączyć światełko w... silniku, które mam do (awaryjnego) nocnego grzebania, zwyczajnie rozładowując aku. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
28 stycznia 2007, 17:43
fachowiec :-D :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 stycznia 2007, 17:52
falco napisał(a): zapomniałem wyłączyć światełko w... silniku,
Zamontuj sobie wyłączniki wyłączające światło po zamknięciu klapy.
28 stycznia 2007, 17:56
tegar napisał(a):Zamontuj sobie wyłączniki wyłączające światło po zamknięciu klapy.

Mam! w... schowku i bagażniku, ale w silniku nie podłączyłem, to się zemściło. ;)
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
28 stycznia 2007, 17:57
Łysy napisał(a):fachowiec :-D :-D

te, te... gazownik... ;);):D
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi

← Pytania i problemy