VW1300 '66 - (dawniej ve....)
2008-2014


Jedno gniazdo szklanki do roboty (one od początku nie były najlepiej zrobione w tym bloku, ale teraz luz jest taki, że choć bardzo bym chciał nie bardzo mogę to olać). Smok do wymiany. To jest brazyljański smok jaki dostałem z tym blokiem i poluzował się w mocowaniu, latał po bloku, ocierał się o niego wałek i był być może powodem dla którego ten silnik długo zaciągał olej po odpaleniu. Szklanki wymienię, bo niektóre pokazują pitting i są już płaskie. Panewki wałka rozrządu również, bo choć zużyły się równo, to jednak zużyły, a są tanie. Wałek rozrządu też pokazuje już ślady zużycia na szczytach krzywek, ale jest jeszcze sprawny. Cylindry, reszta panewek, wał - git. Generalnie jest czysty (w środku, bo z pewnością nie na zewnątrz) i bez niespodzianek i fuckupów. Chodziłby dalej.











Jedno gniazdo szklanki do roboty (one od początku nie były najlepiej zrobione w tym bloku, ale teraz luz jest taki, że choć bardzo bym chciał nie bardzo mogę to olać). Smok do wymiany. To jest brazyljański smok jaki dostałem z tym blokiem i poluzował się w mocowaniu, latał po bloku, ocierał się o niego wałek i był być może powodem dla którego ten silnik długo zaciągał olej po odpaleniu. Szklanki wymienię, bo niektóre pokazują pitting i są już płaskie. Panewki wałka rozrządu również, bo choć zużyły się równo, to jednak zużyły, a są tanie. Wałek rozrządu też pokazuje już ślady zużycia na szczytach krzywek, ale jest jeszcze sprawny. Cylindry, reszta panewek, wał - git. Generalnie jest czysty (w środku, bo z pewnością nie na zewnątrz) i bez niespodzianek i fuckupów. Chodziłby dalej.









"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Po wypadku i przymusowej przerwie w Garbusowaniu zabieramy się mam nadzieję za dobre do powrotu.
Plan jest taki żeby wyciągnąć mojego czerwonego Garba i przystosować go na ćwiartkę. Ogólne założenia to automatyczna skrzynia z kanciaka, silnik doładowany żeby pociągnął te straty mocy i ciężar na bazie wasserboxera, klatka itd. Szczegóły na razie się docierają, a poza tym wiele rzeczy wyjdzie w praniu.
Zaczynamy od blacharki:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Plan jest taki żeby wyciągnąć mojego czerwonego Garba i przystosować go na ćwiartkę. Ogólne założenia to automatyczna skrzynia z kanciaka, silnik doładowany żeby pociągnął te straty mocy i ciężar na bazie wasserboxera, klatka itd. Szczegóły na razie się docierają, a poza tym wiele rzeczy wyjdzie w praniu.
Zaczynamy od blacharki:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Hej projekt bogaty 😀 Działaj działaj trzymam kciuki i zdrówka życzę
Garbus 1964
Nie pamiętam. Nikt tego teraz i tak nie odkopie. A co za różnica?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Super,
To chyba mnie namówisz na ściganie się z Tobą
Może będę miał jakieś szanse.
Działaj Panie działaj.
To chyba mnie namówisz na ściganie się z Tobą
Może będę miał jakieś szanse.
Działaj Panie działaj.
VW 1200'64 model '65 - 1776
Qba, powodzenia w realizacji projektu życzę.
Kto wie, może się kiedyś poleci moim Ogiem z Twoją bestią na lawecie na jakieś zawody
Kto wie, może się kiedyś poleci moim Ogiem z Twoją bestią na lawecie na jakieś zawody
pabllo napisał(a):Super,Dawajesz
To chyba mnie namówisz na ściganie się z Tobą
Szczur napisał(a):Kto wie, może się kiedyś poleci moim Ogiem z Twoją bestią na lawecie na jakieś zawody
O, jestem za. Sam myślałem o kupnie Oga w tym celu. Tylko na to trzeba $$$$
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Garb się powoli robi
Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
a w międzyczasie wraz z Karo zanabyliśmy w trybie zakupu impulsowego zastępczaka w automacie. To wodniak, ale przynajmniej kolor ma dobry.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
a w międzyczasie wraz z Karo zanabyliśmy w trybie zakupu impulsowego zastępczaka w automacie. To wodniak, ale przynajmniej kolor ma dobry.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Daj znać kiedy mam Ci oddać do niego siedzenia i kanapę. Wiem, że już będą niepotrzebne, ale znając Was, to pewnie znajdzie się dla nich zastosowanie 
Daniel, jesli Ci nie zawadzaja to... nie spieszy sie 
A Gulf tez mi sie podoba. Taki ładny jest, amerykanski
Tylko zeby wreszcie jezdzil. Jednak troche pracy przy nim bedzie.
A Gulf tez mi sie podoba. Taki ładny jest, amerykanski
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Daniel, jesli Ci nie zawadzaja to... nie spieszy sie
Jeszcze raz dziękuję za ich wypożyczenie - uratowały mi poprzedni sezon
Póki co nie zawadzają, ale piwnicę mam dość małą, więc jakoś przy nadarząjcej się okazji podrzuciłbym je do Sadowej
BTW. Czy zdradzisz plany silnikowe/zawieszeniowe co do rondla?

