Dolina Rospudy

7 lutego 2007, 13:09
poszedłbym z Tobą ale wtedy już buldożery rozjadą cały rejon doliny...ale profilaktycznie bym mu dowalił w ten fałszywy ryj..
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
8 lutego 2007, 12:10
Byliście kiedyś w tamtych okolicach ??? - kto był ten wie,że nawet biorąc pod uwage słuszne protesty mieszkańców, poprowadzenie tamtedy drogi to draństwo,zwyrodnialstwo i skrajny debilizm - no ale cóż - z reguły rządza nami ludzie dla których ochrona środowiska kończy sie na koszeniu trawnika kosiarką spalinową raz w tygodniu,a że środowisko warto chronić pojmą być może w momencie kiedy Wisła wleje im sie do hotelu poselskiego.
Nie sądze żeby to cokolwiek dało,ale tutaj mozna podpisać protest p-ko tej budowie -
http://www.greenpeace.org/poland/kampanie/via…roga/podpisz-petycje
"My hovercraft is full of eels"
8 lutego 2007, 12:14
dago napisał(a):Byliście kiedyś w tamtych okolicach ??? - kto był ten wie...

Co roku jeżdżę w tamte rejony. Zgodzę się z dago całkowicie, draństwo ...
8 lutego 2007, 12:53
wiecie ..ja nie byłem i już pewnie tego nie zobaczę......ale to co czytałem o tym terenie,to co ludzie opisywali to wystarczyło żeby sobie wyobrazić.

Wierzę ,że ludziom jest ciężko ale myślą bardzo krótkowzrocznie...Budowa się szybko nie skończy a tiry dalej przez miasto będą jeździć.
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
8 lutego 2007, 14:54
yrrak napisał(a):Wierzę ,że ludziom jest ciężko ale myślą bardzo krótkowzrocznie...Budowa się szybko nie skończy a tiry dalej przez miasto będą jeździć.
Budowa będzie się ciągnąć latami, bo brak funduszy, a z Unii nie dostaniemy ani centa, wręcz przeciwnie, grożą nam wysokie kary.Ja naprawdę nie widzę w tym wszystkim żadnego sensu - no chyba że ktoś na boku jakieś lody kręci.
Niszczymy przyrodę jakbyśmy byli jedyni na świecie, zapominając, że jesteśmy jedynie jednym z Jej składników i bez Niej sami też zginiemy.
8 lutego 2007, 15:07
yrrak napisał(a):Wierzę ,że ludziom jest ciężko ale myślą bardzo krótkowzrocznie...Budowa się szybko nie skończy a tiry dalej przez miasto będą jeździć.
Budowa będzie się ciągnąć latami, bo brak funduszy, a z Unii nie dostaniemy ani centa, wręcz przeciwnie, grożą nam wysokie kary.Ja naprawdę nie widzę w tym wszystkim żadnego sensu - no chyba że ktoś na boku jakieś lody kręci.
Niszczymy przyrodę jakbyśmy byli jedyni na świecie, zapominając, że jesteśmy jedynie jednym z Jej składników i bez Niej sami też zginiemy.
9 lutego 2007, 08:36
kręci lody? tam będzie tyle lewizny że to dopiero po kilku latach wyjdzie;a ile terenu zniszczą przy okazji (parka maszynowy-kapiący olej ropa,skałd materiałów budowlanych, klopy,śmieci,torebki foliowe latające w promieniu kilkuset metrów) ..... :evil: :evil:


własnie słyszałem w radiu Z że jeżeli jesteśmy za ratowaniem Doliny Rospudy to żeby zielone wstążeczki do ubrania przyczepić lub coś zielonego (Tyka :wink: )nosić....
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
10 lutego 2007, 10:08
ZGADZAM SIE Z WAMI W 99%....
ten 1% zostawiam do przemyslenia....LUDZIE TAM MIESZKAJACY CHCA TEJ OBWODNICY...maja dosc TIRow, wjezdzajacyh im w podworka a nawet domy, zabijacych dzieci i..doroslych..podbno nie ma tygodnia, zeby nie bylo tam wypadkow...czesto smiertelnych...
druga sprawa...kazdy z nas...wscieka sie...na drogi ktorymi przemieszczamy sie po Polsce....ZE NIE BUDUJA AUTOSTRAD, ZE SAME DZIURY ITD...jak chca budowac...PODNOSIMY KRZYK... ;-/ ...w sumie ...moze sami sobie zadajamy proste/??/ pytanie......CZEGO CHCEMY????...



...ALBO DROGA ALBO KWIATKI....JESLI KWIATKI...nie krzyczmy..NIE MA DROG...jesli DROGA...nie krzyczmy..LAMIECIE KWIATKI....

kazda nowa trasa..bedzie szla przez jakis las, pola czy inne PIEKNE OKOLICZNOSCI PRZYRODY....I TO JEST CENA BEZPIECZENSTWA zarowno nas w garbusach, jak i ludzi w miasteczkach TERRORYZOWANYCH przez TIRy...


patrzac..na autostrady w RFN ..wydaje mi sie ze ..zwierzaki maja lepiej, niz wczesniej..sa bezpieczne...trasy sa odgrodzone, nie maja moziliwosci wejsc pod autko, sa specjalne wiadukty, przeznaczone tylko i wylacznie dla DZIKIEJ ZWIERZYNY.....aby swobodnie mogly przechodzic pod trasa...

hmmm...i to jest ten 1% dylematu......i pytanie CZEGO CHCEMY...I CZY MAMY PRAWO, MIESZKAJAC W WARSZAWIE, BIALYMSTOKU LUBLINIE..decydowac za....tych ktorych to dotyczy..czyli mieszkancow ZAGROZONYCH PRZEZ TIRY...bojacych sie wysylac dzieci do szkoly....zadajacych sobie pytanie-czy na pewno zobacza je jak wracaja.....
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
10 lutego 2007, 11:02
Gino, ale stawiasz falszywa alternatywe. Zreszta nie jest to nic niezwyklego, bo w tym duchu wypowiadaja sie wlasnie budowniczy tej trasy i w tym duchu podjudzaja ludzi w Bialymstoku.

Caly problem tutaj nie polega na wyborze: albo trasa, albo park, tylko ALBO TRASA PRZEZ PARK, ALBO TRASA Z DRUGIEJ STRONY MIASTA.

To nie jest wybor miedzy byc albo nie byc obwodnicy, ale miedzy poszczegolnymi wariantami jej trasy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 lutego 2007, 11:05
Gino, owszem jak każdy z Nas masz rację . Tylko czemu tej trasy nie można przeprowadzić obok / na obrzeżach augustowa a nie kilkanaście kilometrów od tego miasta w środku lasu ?
10 lutego 2007, 11:07
no kuba, co do tego podjudzania to troche przesadziles :)
10 lutego 2007, 11:08
Napisalem mniej wiecej to samo post wyzej ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 lutego 2007, 11:34
Bylem pierwszy :p

Nie przesadzilem, to nie jest przypadek, ze ludzie ktorzy doskonale orientuja siew sprawie przedstawiaja taka alternatywe - albo trasa tu, albo jej brak. To jest ladnie brzmiacy argument i rozjusza mieszkancow, ktorzy z pewnoscia maja prawo do obwodnicy i na pewno czekaja na nia od lat. No bo kto nie pokaze krzyku wdowy? :)
Swoja droga patrzac na argumenty obu stron nie moge wyjsc z przekonania, ze (pomijajac podejzenie ze na trasie tego wariantu "ktos" wykupil juz dzialki) upór decydentow jest calkowicie irracjonalny. Jakby to bylo tak, ze przygotowujac trase ktos poszedl po najmniejszej linii oporu ("dajcie mape.. aha... a trase puscimy o tu."), biorac za to kupe kasy i teraz z czystej przekory nie chce zmienic zdania. Bo powodow po prostu nie widze.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 lutego 2007, 11:59
heh, bo na trasie która szła by za augustowem miejscowy "dygnitarz" kupił sobie wcześniej działeczkę no i trasę trzeba było wytyczyć lasem, bagnami itp....
btw, nie wydaje mi sie ze gdyby nawet zaczeto budowac u nas te autostrady to watpie aby można je było jakoscia porównać do tych naawet z rfn. kto myślałby o jakimś przejściu dla leśnych zwierzątek ?? wtf ?

← Luźne dyskusje