Dolina Rospudy

10 lutego 2007, 15:22
hehe...nikogo nie podjudzam..uwazam ze moj wpis jest wlasnie calkowice BEZSTRONNY...

gdyz, nie obwiniam nikogo..jedynie daje do przemyslenia pare ''racji'' ..jednoczesnie zgadzajac sie z waszymi wpisami jak to ujalem na poczatku w 99%....

wiec kuba..nie mow, ze kogos PODJUDZAM...

powod jest jasny, dlaczego z tej a nie drugiej strony miasta...

uwazam ze w tym przypadku, wazniejsza kwestia jest JAK TO ZROBIC, W NAJMNIEJ BOLESNY DLA PRZYRODY SPOSOB.....wychodze z zalozenia, ze ...nie OBCINAMY BOLACEJ REKI...tylko ja leczymy...a BUDOWA TEJ OBWODNICY...TO NA PEWNO ''BALACZKA'' zarowno dla MISZKANCOW, JAK I EKOLOGOW..
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
10 lutego 2007, 16:34
Zle sie zrozumielismy. To nie Ty podjudzasz. Ja po prostu ten sam argument slyszalem z ust ludzi forsujacych budowe obwodnicy po tej a nie innej trasie. Tylko ze oni doskonale wiedza ze ten argument jest falszywy i wyglaszajac go - oszukuja i wlasnie podjudzaja ludzi. Bo jeslibym nie interesowal sie sprawa i uslyszal cos takiego, to tak jak Ty przyjalbym takie rozumowanie jako sluszne. I tak jak Ty sam bym je glosil. Sek w tym ze to nieprawda, a tylko i wylacznie manipulacja. Bo choc okolice augustowa sa piekne i na pewno kazdy wariant poniesie za soba jakies straty, to organizacje (czy to ekologiczne, czy inne) sprzeciwiajace sie temj inwestycji nie chca zablokowac nudowy obwodnicy w ogole, tylko chca puszczenia jej inna trasa. I wmawianie ludziom ze oni obwodnice blokuja jest wlasnie judzeniem - ale tylko w wypadku ludzi ktorzy pelen oglad sytuacji maja. A przedstawiciele inwestora ja maja z pewnoscia. To do nich bylo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 lutego 2007, 16:36
[quote="gino"]
uwazam ze w tym przypadku, wazniejsza kwestia jest JAK TO ZROBIC, W NAJMNIEJ BOLESNY DLA PRZYRODY SPOSOB.. [quote]

Dość prosto i tak jak to sie robi w wielu bardziej cywilizowanych regionach świata - przewieźć naczepy albo całe TIR-y koleją - przygotowanie infrastruktury do tego celu trwałoby krócej niż budowa popapranej drogi i byłoby znacznie tańsze - tzn. chodzi o budowe punktów za i przeładunkowych bo tory już są.
Tylko czemu tej trasy nie można przeprowadzić obok / na obrzeżach augustowa a nie kilkanaście kilometrów od tego miasta w środku lasu ?
Bo tędy jest najkrócej - Stalin też wytyczał podobne trasy budów przez lasy i bagna gdzie zima było -60st. - teraz jeszcze nasi budowniczy z okazji urodzin prezydenta powinni zawrócić jakąś rzekę.
na trasie która szła by za augustowem miejscowy "dygnitarz" kupił sobie wcześniej działeczkę no i trasę trzeba było wytyczyć lasem, bagnami itp....
Gdyby rzeczywiście tak było trase poprowadzono by własnie przez te działeczke,wykupiwszy ją wcześniej za 1000% rynkowej wartości.

Nie wiem czy mieszkańcy którzy tak pragneli tej obwodnicy zdaja sobie sprawe,że teraz przez najbliższe 3 lata bedą wjeżdzani w ziemie przez cieżarówki z materiałami budowlanymi.
W dolinie Rospudy wystepuje ok. 50 gatunków ptaków endemicznych,czyli takich które wystepują tylko i wyłacznie w danym miejscu - jak myślicie czy spodoba im sie towarzystwo buldożerów,kamazów,dźwigów i robotników załatwiajacych potrzeby fizjologiczne po krzakach ??? - bo ja głowe daje że ptaki będą na tyle mądre że polecą w jasną cholere .....
"My hovercraft is full of eels"
10 lutego 2007, 16:57
Dago - gatunki endemiczne maja to do siebie ze sie nigdzie nie przeniosa... bo sa endemiczne. Chyba ze przez "poleciec w cholere" rozumesz wyginiecie. Bo to sie wlasnie stanie.
Tiry na pociagi sa rozwiazaniem dlugofalowym. Nie zastapia obwodnicy. Ale obwodnice mozna zrobic po prostu z drugiej strony miasta.

Jeszcze wracajac do Tirow. To jest nie tyle rozwiazanie dlugofalowe. Ono wymaga kompleksowego myslenia na wysokim szczeblu. Na tak wysokim, ze nikt kto taki szczebel zajmuje nie zajmuje sie takimi duperelami, tylko lustracja.
Z grubsza problem wyglada tak, ze koszt przewiezenia czegos koleja wydaje sie wiekszy, poniewaz kolej (ja wiem ze to sa rozne spolki, ale to szczegol) sama utrzymuje infrastrukture. Firma "tirowa" nie ponosi kosztow utrzymania drog, ona tylko placi za winiety. Drogi utrzymujemy wszyscy z podatkow. W ten sposob transport drogowy jest przez nas subsydiowany, a kolej (wbrew temu co by sie moglo wydawac) - nie. To jest paradoks, bo tego nie widac. Nie licze tutaj calkiem realnych i policzalnych kosztow spolecznych, zatrucia srodkowiska czy chociazby ginacych ludzi w augustowie. Z tego wynika fakt ze coraz wiecej wozi sie tirami a coraz mniej koleja, bo tak sie bardziej oplaca. A ze w rzeczywistosci i oglnie oplacalnosc jest odwrotna.... no coz. Wszyscy za to placimy.
Pamietam takie duze opracowanie unijne dotyczace trasportu, ktore wyliczalo jak wielkim zasobem polski jest swietnie rozwinieta siec kolejowa. Ze jest to idealny punkt wyjscia zeby przeniesc znaczna czesc transportu na ten srodek. Tylko ze to wymaga odpowiedniej polityki. Jako ze ten transport jest w bezposrednim porownaniu drozszy, trzeba albo urealnic koszt transportu drogowego (co jest w praktyce niemozliwe, trzeba by wprowadzic jakies superdrogie winiety) albo rownowaznie subsydiowac transport kolejowy (co jest globalnie liczac oplacalne, bo sie mniej wydaje na pokrycie kosztow drogowego). Niestet, madrej polityki to u nas nie bedzie, jak wyglada sytuacja na kolei, jednej z najbardziej obrzydliwych domen rozmaitych niekompetentnych kolesi to wszyscy wiemy, a znacznej czesci polaczen ktorymi sie tak zachwycali eksperci europejscy juz nie ma. I z kazdym rokiem one znikaja, a zaraz za nimi zwijana jest infrastruktura.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 lutego 2007, 17:12
Przez "polecieć w cholere" chciałem wyrazic przede wszystkim że ich już tam nie bedzie - a co sie z nimi stanie - nie sądze żeby jakis teren stworzył dla nich identyczne warunki jak dolina - wiec pewnie wyginą.
Oczywiscie nie mam najmniejszego wpływu na władze,ale uważam że polski transport powinien w pierwszym rzedzie opierac sie na tr. kolejowym - faktycznie kolej jest w przyblizeniu o 50% droższa od TIR-ow bo kupi sie w Niemczech uzywany ciągnik,wsadzi sie 18-letniego kierowce zaraz po kursie,który za 1300 brutto pojedzie na drugi koniec świata,a za koleiny - jak qubek napisał - zapłacimy wszyscy.
Kolej w porównaniu do transportu drogowego ma mnóstwo zalet - tylko komu zalezy żeby ją lansować - lepiej biadolic ze sie nie opłaca i dorzucac do niej z budżetu.
Bodajże w Szwajcarii ruch cieżkich pojazdów (także z przyczyn ekologicznych) na dużej cześci dróg jest zakazany - większość dystansu cieżarówki pokonują załadowane w całości na pociągi.
"My hovercraft is full of eels"
11 lutego 2007, 18:15
..a potem Polacy którzy byli w Szwajcarii byli mówią :jak tam pięknie ,czysto i zdrowe powietrze i nie ma tych cięzarówek.
Tymaczasem w swoim domu nie widzą rzeczy ładnych i unikatowych. Wszystko w Polsce to zbudowała komuna i trzeba to zniszczyć nawet Rospudę.
Tiry na tory.Tak pomysł jest super.Ale :PKP czy jak to się tam nazywa bo jak Kuba napisał spółek jest w pyte- nie mają pieniedzy na tabor-bo potrzebne są specjalne obniżane platformy,na rampy przeładunkowe,na całą logistykę. A nie przejdzie to też w sejmie bo ilu kolesi ma firmy transportowe /?
Upór naszego ministra "ochrony srodowiska"(celowo piszę w nawiasie)jest wprost zadziwiający....150 tys ludzi podpisało się pod petycją o zmianę trasy ,ale widocznie my prostaczkowie nie mamy racji.
Czepiajcie zielone wstążki....
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
14 lutego 2007, 17:41
Myśle,ze przygotowania do przerzucania TIR-ów przejeżdzajacych przez Augustów na tory trwałoby znacznie krócej niż budowa poronionej drogi-o kosztach nie wspomne. Być może nawet spedytorzy zniecheceni takimi komplikacjami od razu wybieraliby transport kolejowy na całej trasie.
Upór naszego ministra "ochrony srodowiska"(celowo piszę w nawiasie)jest wprost zadziwiający....150 tys ludzi podpisało się pod petycją o zmianę trasy ,ale widocznie my prostaczkowie nie mamy racji
W tym rządzie to są dopiero prostaczkowie i buraczkowie - minister środowiska co wprowadza buldożery w torfowiska,minister spraw zagr. co nie wyjeżdza za granice i tak do wyboru i koloru.
No ale cóż - taka była wola narodu,a przynajmniej tej jego części która zechciała ruszyć tyłek na wybory.
"My hovercraft is full of eels"
17 lutego 2007, 20:48
dzięki ci za linki ,właśnie też się o nich dowiedziałem z wyborczej. Jezeli nie jest Wam to obojętne to wyślijcie list do premiera...
Myślę,że oni z robotą ruszą raz dwa bo będą się chcieli wyrobić do 1 marca żeby jak najwięcej wyciąć,podejrzewam że nawet na nocne zmiany będą działać. Naprawdę ciężko jest w naszym kraju życ...
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
17 lutego 2007, 21:30
yrrak napisał(a):Naprawdę ciężko jest w naszym kraju życ...

Oj żebyś wiedział - identyfikuje sie z tym krajem,może nawet jestem patriotą - ale jedno trzeba przyznać - Polska (może konkretniej Polacy) i życie tutaj męczą niesamowicie ...... Czasem zazdroszcze szcześliwcom ze zmywaka w Londynie ........ :wink:
"My hovercraft is full of eels"
20 lutego 2007, 15:22
Ludzie bąźta ludźmi i kupcie sobie dziś wyborczą z zieloną wstążką
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
21 lutego 2007, 14:16
Coś w tej sprawie drgneło - jak KE nakaże wstrzymanie inwestycji to pod groźba wstrzymania dotacji finansowych dla Polski ugną sie nawet nasze ćwoki - szkoda tylko,że naszego środowiska bronić musi zagranica ........
"My hovercraft is full of eels"
21 lutego 2007, 20:36
Rozpusta to będzie jak się uda obronić dolinę i uzgodnić przebieg trasy inną drogą, nie można jednak być zbytnik optymistą nasi politycy i KE potrafią wykiwać :(
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
22 lutego 2007, 07:34
MINISTER SZYSZKO ZMIENIA PRZEBIEG TRASY!!!
Poswieca sie, lamie przy tym wszystkie ustalenia, choc wczesniej twierdzil ze nawet przepisow ktorych moze uzyc tak naprawde uzyc nie moze i nie ma w takich sprawach wyboru.
Niestety nie chodzi o Raspude, ale o przebieg obwodnicy Warszawy kolo jego wlasnego domu.
http://wiadomosci.onet.pl/1490958,11,item.html
"Dziennik": minister środowiska chce wyciąć 50 ha lasu po to, by nie mieć obwodnicy pod oknami własnego domu. Jan Szyszko podjął decyzję, że Wschodnia Obwodnica Warszawy ominie - wbrew wcześniejszym planom - jego rodzinną miejscowość.
Minister mieszka w Wesołej, położonej najbardziej na wschód dzielnicy Warszawy. Tam się urodził, tam ma dom, tam też jego żona jest radną.

Według planów drogowców przez teren Wesołej ma przechodzić Wschodnia Obwodnica Warszawy. Plany istnieją od kilkunastu lat. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opracowała trzy warianty trasy przebiegającej przez Wesołą.

Po protestach mieszkańców miejscowości powstał też czwarty wariant, traktowany jako rozwiązanie najmniej prawdopodobne, bo najbardziej niekorzystne dla środowiska.

Ale Jan Szyszko swoim podpisem wybrał właśnie rozwiązanie ostatnie. To oznacza, że trasa będzie droższa, bo dłuższa o kilkanaście kilometrów.

Jej wybór oznacza też wycięcie kilkudziesięciu hektarów lasu i budowę drogi pod oknami ludzi, którzy stawiali swe domy właśnie tam w przekonaniu, że trasa będzie gdzie indziej.

Decyzja ministra jest tak zaskakująca, że przeciw niej protestuje nawet mazowiecka Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Pracownicy GDDKiA nigdy jeszcze nie byli przeciwni budowie drogi - podkreśla "Dziennik".

Wojciech Dąbrowski, dyrektor oddziału mazowieckiej GDDKiA, mówi, że zaproponowany przez ministra przebieg trasy jest nie do przyjęcia.

- Łamie wszystkie uchwały o zagospodarowaniu przestrzennym zarówno miasta, jak i województwa - twierdzi. Pracownicy GDDKiA deklarują solidarność z mieszkańcami Halinowa, którzy najbardziej ucierpieliby przez "ministerialny" wariant trasy.

- Minister chyba nie ma dobrego okresu - lakonicznie komentuje warszawski poseł PiS Bartłomiej Szrajber.

Jest tez na onecie wypowiedz Marii Kaczynskiej broni Rozpusty. Polityka czy nie, proba przypodobania sie czy nie, ale mowi to co mowi i sie jej chwali
http://wiadomosci.onet.pl/1490955,11,item.html
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje