profesjonalna regulacja zapłonu

23 marca 2007, 15:22
jak sie ruguluje zapłon na tzw lamkę?? i co wchodzi w skład owej lamki. bo generalnie przyciełem ze mi falują obroty. Znaczy wyglada to tak ze po puszczeniu silnika w obroty pasek klinowy wije sie jak waż. Znaczy nie jest równomiernie napięty tylko robi takie esy. No i nieco go rzuca na wolnych. wypadają pojedyncze zpałony. kolor swiec ok jest
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 marca 2007, 17:31
Lysy, prymaprilis jest za tydzien. Cos brales?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 marca 2007, 17:54ten sam ?
To ten sam Lysy?
Czy się zapuscił i ma fale?

Jezeli temat poważny, to potwierdź.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
23 marca 2007, 17:57
no dobra profesjonalna powinienem w cudzysłów wsadzić. W tym sensie ze miała to być przenośnia. Dostępu do stroboskopu nie mam i chce sprawdzić na lampce jak sie sprawy mają w zapłonie.
comet napisał(a):To ten sam Lysy?

nie wiem czy ten sam
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 marca 2007, 18:16
Aha. Lampka :-D
jak sie ruguluje zapłon na tzw lamkę?? i co wchodzi w skład owej lamki

No raz to bym wzial za blad, ale dwa?
W Jerzu masz opisane dobrze
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 marca 2007, 18:21
faktycznie napisałem jakoś po chińsku ;) popieprzyła sie mi klawiatura i nieraz nie wchodzą niektóre literki

a co do jeża to zapomniałem ze tam to jest dzieki :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 marca 2007, 18:25odfalnik
Nasamprzod musisz nabyć odfalnik, bo jak ci obroty pływają (falują) to i stroboskop nie pomoże.

Problem twój widzę tak:
Padł ci ap. zapłonowy.
Dokładniej krzywka.
Punkty zapłonu nie są już równomiernie co 90 stp, lecz różnie.
przez co motorek dostaje nierównomierne impulsy mocy i się buja.
Takie są wady konwencjonalnych ap. zapł i nic na to nie poradzisz.
Problem ten przerabiałem na swoim silniku i wiem, że nawet nowy aparat jest mało dokładny.
Tylko elektronika , wtedy jak po sznurku.
Ale ponieważ pozostajemy przy tradycji, bo to czego nie widzimy nie dotykamy więc.
Do żarówki 5 W np. dolutowujemy dwa odcinki przewodów, a bulbę w jej metalicznej części owijamy taśmą.
Wolne końce przewodów mocujemy : jeden do masy, drugi do zacisku na ap. zapłonowym.
Następnie włączamy zapłon, pokręcamy wałem za pomocą klucza (21)założonego na nakrętkę koła pasowego prądnicy i obserwujemy co zacz.
Lampka powinna zapalać się cyklicznie.
Zdejmujemy kopułkę i sprawdzamy wartość przerwy na stykach ap., powinna być w granicach 0.4mm.

Gdy to już mamy, kręcimy wałem do momentu, aż palec rozdzielacza będzie skierowany w stronę znaczka na obudowie ap., wskazującego pierwszy cylinder. Następnie zwracamy uwagę na znaki na kole pasowym silnika i pokręcamy wałem tak by pierwszy z nich pokrył się z linią podziału bloku jednocześnie zachowując ustawienie na 1 cylinder.
O fq.
Regulacja!
Po poluxnieniu nakretki M6, poruszamu aparatem zapł tak aby punk zapłonu wypadł dokładnie na linii znaków. Pamiętając, pod kierunek obrotów palca przyspieszamu i zgodnie opóźniamy.
Falowanie obrotó może być spowodowane uszkodzeniem ktorejś ze sprężynek urz odśrodkowego, lub połączenia pomiędzy puszką reg podciśnieniowego, a płytką.

Tak to wygląda w prostych żołnierskich słowach.
Polecam Jeża.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
23 marca 2007, 18:37
Ok dziekuje, dam sobie radę.

Wrócmy jednak do tych falujących obrotów itd. Mówisz ze to może być padniętak krzywka?? mam jakieś aparaty zapłonwe na składzie to może pokombinować i przełożyć?? może być inna przyczyna?? no i jak mówie wypadają pojedyncze zapłony, nie jest to rególarne. A no i jak przegazuje i puszcze go z obrotów to strzela w tłumik. Wykluczam złą regulację gaźnika bo ma to miejsce podczas zasilania lpg
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 marca 2007, 21:11strzelanie, a regulacje
Swojego czasu kombinowałem z wałkiem krzywkowym od skody 105.
Pepikom zawsze było bliżej do germańców i stosowali ich patenty.
Co i jak.
Wymaga to rzemieślniczej roboty i pilnika. Nie szlifujemy krzywek, lecz elementy układu odśrodkowego i cos tam jeszcze.
Nie polecam używek, bo wszystkie mają podobnie zjechane krzywki.
Aparat na silniku można sprawdzić zakładając kątomierz kołowy na wał silnika i zaznaczając punkty w których zapala się lampka.
Będzie się działo.

Inne sprawy, jak wypadające zapłony, strzały w rurę, to nie gaźnik lecz jak zauważyłeś aparat.
Powody te o których wspomniałem w poście powyżej.
Można się jeszcze pokusić o sprawdzenie przerwy na stykach przerywacza na wszystkich krzywkach. staramy się mierzyć ja w miarę dokładnie, okaże się że na niektórych cylindrach jest ona mniejsza, lub większa. Wyobraźni nie trzeba by przełożyć to na punkt zapłony na wale.

Dobrze zestrojony silnik pracuje równomiernie dużo niżej na obrotach, niż to zakładał producent. Pyk, pyk. Jest to zarazem miara zestrojenia silnika.
Na wysokich obrotach wypadanie zapłonów jest mało słyszalne, widać to jedynie po kolorze świec i zużyciu paliwa.
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
23 marca 2007, 21:47
a pali mi duzo
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 marca 2007, 16:21
Glowa dawno temu napisał :
Witam.
No w zasadzie tak sie nie utawia zapłonu. Owszem mniej wiecej tak by można to zrobić ale dokładność takiej regulacji pozostawia wiele do życzenia. Naiprościej zapłon można ustawić na tkzw. żarówke.
Tak więc w metodzie tej należy sobie zrobić lub kupić żarówke 12V z dwoma przewodami zaopatrzonymi na końcu w krokodylki.
Przed przystąpieniem do regulacji silnik nailepiej jest rozgrzać, gdyż ze względu na rozszerzalnośc temperaturową materiału wyprzedzenie zapłonu sie zmienia wraz z temperaturą silnika. Po nagrzaniu silnika należy podłączyć zarówke jednym krokodylkiem do tego ciękiego kabelka miedzy aparatem a cewka ( ale nie odłanczając go od cewki!!! ) a drugim krokodelkiem gdzieś do masy silnika. Wtedy należy zdiąc kopułke aparatu i kręcić kołem pasowym do momentu aż palec rozdzielacza znajdzie sie nad znakiem I na krawędzi aparatu. Teraz należy włączyć zapłon i obracać powoli koło pasowe aż zaświeci się żarówka. Należy jednak jednocześnie obserwowac wyciącie na kole i jeśli żarówka zaświeci sie przed pokryciem sie wycięcia na kole z pł. podziału korpusu silnika (zapłon za wczesny) należy letko tyrpnąc aparat zgodnie ze wskazówkami zegara. Następnie cofnąc koło kawałek w stecz (żarówka zgaśnie) i znowu nim kręcić powoli w prawo aż zaswieci się żarówka. Jeśli zaświeci się po pokryciu się wycięcia z pł podziału (zapłon za późny) to należy aparat letko tyrpnąć przeciwnie do ruchu wskazówek zegara.
Czynność tę powtarza się dotąd aż zarówka będzie się zaświecała idealnie w momencie przeciącia sie znaku na kole z pł. podziału silnika.
No teraz myśle, że wszystko jest jasne.
Miłej zabawy życze i pozdrawiam.
:wink:
"My hovercraft is full of eels"
25 marca 2007, 23:51czy to nie przypadkiem aparat zapłonowy?
Drogi przyjacielu-chyba wolno mi "śmierdzielowi od diesla" poradzić.
Zanim przeszedłem na diesla to ponad trzydzieści lat poruszałem się benzyniakami i trochę doświadczenia pozostało w pamięci.
Objawy o których opowiadasz wyglądają mi na to że masz luż na tulei w aparacie zapłonowym i masz problemy z ustawieniem zapłonu.
Dopóki nie wykluczysz luzów nawet nie próbuj regulować przerywacza.
To i tak nic ci nie pomoże
Pozdrowienia.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
25 marca 2007, 23:58
wziełem sobie do serca. Mam dwa zapasowe aparaty zapłonowe, zobaczymy co z tego wyjdzie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 marca 2007, 20:18
dobra aparat zmieniony. Chodzi równiej ale..... mam problem z rególacją zapłonu. Niewidziałem na oczy jak sie na tą lampkę ustawia, ze stroboskopem bym sobie poradził prędzej bo widziałem ;)

Przejdzmy do meritum, co robiłem, co było i co robiłem źle.

1. ustawiłem koło pasowe na znak pierwszy z prawej strony (to jest chyba 10 stopni, czy może pierwszy z lewej to 10 stopni??, a ten co ja ustawiłem to 0stopni??) no na chłopski rozum jak silnik sie kręci to najpierw wchodzi ten znak na który ja ustawiłem wiec teoretycznie ten bedzie na najwiekszym przyśpieszerniu zapłonu)

2. aparatem kręciłem zgodnie z ruchem wskazuwek zegara do momentu zapalenia zaróweczki. Zapalała sie ona w takiej pozycji aparatu ze kondensator prawie dotykał bloku.

3. kręcąc aparatem w drugą stronę tez go trzeba było niesamowicie przekrecić co by sie zapaliła zarówka.

4. ani na pierwszym ani na drugim "zapalniu zarówki" silnik nie chodził dobrze.

5. zadzwoniłem po kumpla takiego mechanikowatego i kazałem mu czytać jeża :wink:

6. kumpel tez zgłupiał bo mu też takie skrajne położenia wychodziły :-D :-D :-D

7. ostatecznie zapłon został ustawiony "na oko" i "słuch" mniej wiecej pomiedzy pierwszym a drugim "zapaleniem" ale bliżej pierwszego, i jezdzi. wg mnie jest opóźniony bo mułowato chodzi. Pozatym CHCE miec ustawiony zapłon dobrze a nie "na oko"

8. Co ja źle zrobiłem i co mam zrobić zeby było dobrze
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 marca 2007, 20:25
A ustawiłeś pierwszy tłok w GMP?
sex, bug and rock'n'roll

← Pytania i problemy