renegat napisał(a):Znasz to z autopsji czy czytałeś? Jutro zrobię próbę na moich błotnikach, ale już teraz mogę powiedzieć że:
1. Blacha jakoś się nie zdeformowała, kształt został zachowany mimo że całość jest raczej mało sztywna (błotniki gorszej jakości - czyt. najtańsze)
2. Powłoka nie wymaga szpachlowania - jest gładka, gdzieniegdzie jednak są miejsca które trzeba dogładzić.
3. Przyrost masy jest bardzo mały (0,5kg/szt), nawet jeżeli będzie to kilkanaście kg to co to jest wobec masy całego garba?
4. Odnośnie odpryskiwania ocynku - mój ojciec ma firmę, która wykonuje konstrukcje stalowe. Od wielu lat wozi je do ocynkowni. Czasami już po ocynkowaniu, przy montażu trzeba coś dogiąć, uderzyć młotkiem itp., i ocynk jakoś nie odskakuje. Widziałem też konstrukcje które spadły z ciężarówki - pogiete, spawy puściły, ale ocynk dalej się trzymał.
Oczywiście to wszystko kwestia jakości materiału, przygotowania do ocynkowania, i samej technologii. W sumie moim zdaniem warto, jeżeli ktoś ma możliwości, w taki sposób zabezpieczyć auto.
tak widziałem to na własne oczy
1/ błotniki na pierwszy rzut są ok ponieważ są przetłoczone i w miare sztywne ale po ocynku zmieniają kształt
2/ z drzwiami maska i bokami będzie gorzej płaskie powierzchnie
prosty test weś kawałek blachy 0,8 mm (0,5-0,5 m) i podgrzej do temp jaka jest w kapieli cynkowej i zobacz
3/ nie porównuj cynkowania bramy itp do cynkowania cieniutkiej blachy karoseryjnej
4/ nawet gdyby wszystko było ok to są kolejne problemy
-ocynk musi się wygazować bo wszystki powłoki lakiernicze i
szpachlówki spadną widziałem takie elementy pół roku po malowaniu
-trzeba stosować drogi podkład kwasowy jako pierwszą warstwę