WAżNE!!! Przekraczając granicę...

3 maja 2007, 22:23
Majki napisał(a):
qubek napisał(a):
Felek napisał(a):...bez przeglądu.... patrol zatrzymuje nas i laweta :wink:
:D
Albo i nie :)

:-D :-D :-D

Panowie tu chodzi o głęboki jak wyschnięta studnia na pustyni sens mej wypowiedzi, a nie tu mi takie tam tego :-D :D :-D
3 maja 2007, 22:54
Felek napisał(a):
Majki napisał(a):
qubek napisał(a):
Felek napisał(a):...bez przeglądu.... patrol zatrzymuje nas i laweta :wink:
:D
Albo i nie :)

:-D :-D :-D

Panowie tu chodzi o głęboki jak wyschnięta studnia na pustyni sens mej wypowiedzi, a nie tu mi takie tam tego :-D :D :-D

Chodzi Ci o to ze teraz, przez to ze Falco powiedzial ze na granicy zlapia, bedziemy sie tego bac i naprawde zlapia? :-D :-D :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 maja 2007, 23:06
eeeee. ogólnie mi chodzi o podobne sytuacje, itp, itd. Wesz, bać to sie można mamy/dziewczyny czy żony, jak kto woli :-D
3 maja 2007, 23:12
Felek napisał(a):taki mało OT,
ale co ciekawe jedziemy autem ,np. bez przeglądu. Mielismy dobre chęci i intencje ale zapomnieliśmy o tym. Jedziemy nieświadomi i nic. mijamy 132 patrole i nic. sprawdzamy przypadkiem a tu doopa nie mamy przegladu,jedziemy ze strachem,w drodze powrotniej pierwszy patrol zatrzymuje nas i laweta :wink:
:D

ja jeździłem pół roku bez przegladu, zatrzymał mnie patrol i ........ zabrali dowód, wypisali pokwitowanie na 7 dni i w tym czasie trzeba zrobic przeglad. Dodatkowe snkcje karne z tego tytułu nie groża. Dowód odbiera sie w WK i być moze trzeba zapłacić z 5 zł za znaczki lub nie, nie pamietam. Ale o przeglad treba raczej dbać bo w razie (odpukać) kolizji sa problemy z ubezpieczeniem.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 maja 2007, 23:17
Tak czy siak nie warto się obawiac granicy.Rozumiem że jak ktoś wpadł do urzędu i narobił szumu żeby mu zgody jakiejs dziwnej udzielić to urzędnicy wpadli w popłoch i na wszelki wypadek nie udzielili bez dodatkowych formalności :wink:
Nieznośna lekkość butów
3 maja 2007, 23:20
ADI napisał(a):Tak czy siak nie warto się obawiac granicy.Rozumiem że jak ktoś wpadł do urzędu i narobił szumu żeby mu zgody jakiejs dziwnej udzielić to urzędnicy wpadli w popłoch i na wszelki wypadek nie udzielili bez dodatkowych formalności :wink:

:-D :-D :-D he he he dokładnie
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
3 maja 2007, 23:26
ADI napisał(a):Tak czy siak nie warto się obawiac granicy.Rozumiem że jak ktoś wpadł do urzędu i narobił szumu żeby mu zgody jakiejs dziwnej udzielić to urzędnicy wpadli w popłoch i na wszelki wypadek nie udzielili bez dodatkowych formalności :wink:

Trzeba to sprawdzić: "Psze pani, glebogryzarke chce do dojczów wywlec a w najnowszym numerze Monitora pisali że ustawa weszła i potrzebna zgoda ministra sprawiedliwości..." :wink:
3 maja 2007, 23:47
Cholera. Wlasnie sobie przypomnialem ze moja kurtka jest wyprodukowana w 1981 roku :( Do tej pory mialem szczescie, ale nastepnym razem moga mnie na granicy rozebrac :shock:

:lol:
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 maja 2007, 23:58
smiechy smiechami, ale maciek jak ma na żółtych blachach to napewno powinien sobie załatwic zgode. Słuchałem nawet audycji weissa na ten temat jak chciał wywiesc maszynkę do miesa z 65 roku i wypytywał pana który powiedział zeby nie popadac w przesade :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
4 maja 2007, 00:15
Łysy napisał(a):smiechy smiechami, ale maciek jak ma na żółtych blachach to napewno powinien sobie załatwic zgode. Słuchałem nawet audycji weissa na ten temat jak chciał wywiesc maszynkę do miesa z 65 roku i wypytywał pana który powiedział zeby nie popadac w przesade :-D

Przesada? Prawo jest prawem! :D
Sprawdzac metki radze - wlasnie sobie przypomnialem ze moje opinacze sa z 1958 - wiec nie tylko bez kapoty, ale i boso by mnie puscili. Szkoda ze damska bielizna nie ma takich dlugich okresow waznosci :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 maja 2007, 06:31
Mam w zębie plombę z 1980r. Jest to ówczesne osiągnięcie polskiej stomatologii (w razie czego - po takich zabytkach identyfikuje się na zachodzie nieznane trupy jak pochodzace z Europy Wschodniej). Jestem do niej przywiązany i bardzo ją lubię.

Po górkach chodzę sobie z nosiłkami, które mają jakieś 35 lat. Były ze mną tu i tam i jeszcze gdzię pojadą.

Chyba muszę natychmiast napisać podania do Szanownych Władz od Zabytków, bo nieświadomie wywożę te antyki co jakis czas za granicę. No i zęba moga mi celnicy wyrwać i zostawić w Ojczyźnie :o

Nie wiem tylko, czy zgłaszać, że od 10 lat wożę ze sobą ulubiony kawałek jakiegoś nieboszczyka, którego rogówkę przeszczepiono mi, żebym coś widział. Z pewnością jest on obecnie starszy niż 25 lat. Czy to nadal obcy przedmiot jak najbardziej materialny (kosztował kupę dojczemarek), do zgłoszenia, oceny i wyceny, czy nie, skoro się zrósł z resztą mojej postaci?

Serio, to sprawdzę, jak to wygląda w Poznaniu, bo przepis wydaje mi się debilny.
4 maja 2007, 10:13
Może na żółtych blachach tak jest. Jest mnóstwo razy jeździłem i nikt nigdy mi nie wspomniał o tym że musze mieć zezwolenie. Jeśli jest taki przepis to chyba jest "martwy".
www.kaferklub.com
4 maja 2007, 13:09
Na żółtych tablicach to obowiązkowo powinni Go zatrzymać na granicy, inaczej można by mieć kłopoty. To jest zabytek wpisany do rejestru. Coś tam sie uczyłem na ten tema na Muzealnictwie.
7 maja 2007, 09:52
UWAGA !!!!

Jako, że pracuję w SG, dzwoniłem bezpośrednio na granicę i nic nie trzeba załatwiać z żadnymi papierami nawet do samochodów na "żółtych" blachach. Jak zadawałem pytania odnośnie "kwitów" koleś zapytał, czy chodzi o zlot w Wilnie i mówił, że nic takiego nie jest wymagane oprócz ważnych badań technicznych i ubezpieczenia OC. Wiec nie macie się co martwić i możecie jechać nawet kolumną :twisted: :twisted: :twisted:
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

7 maja 2007, 10:00
Szczur napisał(a):UWAGA !!!!

Jako, że pracuję w SG, dzwoniłem bezpośrednio na granicę i nic nie trzeba załatwiać z żadnymi papierami nawet do samochodów na "żółtych" blachach. Jak zadawałem pytania odnośnie "kwitów" koleś zapytał, czy chodzi o zlot w Wilnie i mówił, że nic takiego nie jest wymagane oprócz ważnych badań technicznych i ubezpieczenia OC. Wiec nie macie się co martwić i możecie jechać nawet kolumną :twisted: :twisted: :twisted:

Ty to masz znajomości. Tylko trzeba było powiedzieć że Wilno na Litwie nie w Polsce :-D
www.kaferklub.com

← Kupię/Sprzedam