WAżNE!!! Przekraczając granicę...

2 maja 2007, 20:45
H!

Poniżej szczegółowe informacje od Maćka (czerwona panorama na "zabytkowych"), którego namówiłem na wyjazd do Wilna a Maciej szczegółowo dowiedział się o k_r_e_t_y_ń_s_k_i przepis dot. przekraczania granic aut starszych niż 25 lat. Oto jego relacja, którą uzupełnię, jak poznam dalsze biurokratyczne szczegóły... :evil: :evil: :evil:

"Z racji Wilna postanowiłem wyjaśnić problem wyjazdu starym samochodem za granicę. Rozmawiałem dziś z przewodniczącym Komisji Pojazdów Zabytkowych w AK Polskim oraz z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków – dział zabytki ruchome w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Warszawie. Obaj niezależnie potwierdzili, że od 3 lat obowiązuje ustawa o ochronie dóbr kultury, w myśl której, każde urządzenie techniczne (czyli kuchenka, radio, rower, motocykl, samochód …. ), które ma ponad 25 lat nie może opuścić terytorium PL bez zezwolenia. To jest obowiązujący przepis i każdy pojazd niekoniecznie na zabytkowych tablicach jak mój, bez zezwolenia z PL nie wyjedzie, chyba, że pogranicznik się zagapi.

Zezwolenie wydaje Dział Opiniowania Dzieł Sztuki przy Muzeum Narodowym w W-wie. Ul. Smolna 14 m. 1. Pracują od wtorku do piątku w godzinach 10 – 13 (sic!). Aby uzyskać zezwolenie trzeba wypełnić jakieś kwity (w przyszłym tygodniu powiem jakie, bo tam się wybiorę), przynieść 2 zdjęcia samochodu w formacie 9x13, oraz (UWAGA) opinię rzeczoznawcy określającą wartość zabytku. To ostatnie jest najciekawsze. Ja mam z 2002 roku opinię, którą użyłem przy załatwianiu ubezpieczenia AC mojego Garbuska. Zobaczymy tak naprawdę o co chodzi, bo dziś nie było kompetentnych osób do rozmowy. Pani, z którą rozmawiałem powiedziała, że oni są od dzieł sztuki i na samochodach się nie znają, więc wymagają opinii rzeczoznawcy (a z mocy ustawy muszą wydawać zezwolenia). Koszt zezwolenia 44 zł, czas wydawania 2 tygodnie (ale podobno wydają w ciągu kilku dni.). Zezwolenie może być wydane na konkretny wyjazd, lub czasowo na okres maksymalnie do 3 lat.

Podsumowując, prawdą jest, że wszyscy Garbusiarze aby legalnie opuścić PL swoimi samochodami muszą mieć to idiotyczne zezwolenie. W przypadku Wilna trzeba to wziąć poważnie pod uwagę, aby Wasze samochody nie zostały na parkingu w Augustowie, a Wy stopem pojedziecie do Wilna.

Ustawa co do zasady dobra, bo chroni przed utratą dóbr kultury, ale w przypadku samochodów chyba zbyt restrykcyjna. Wcześniej było tak, że zezwolenia wymagały pojazdy wyprodukowane przed 1945 rokiem.

Jak dokończę walki z urzędami dam znać w przyszłym tygodniu.

Pozdrawiam,
Maciek."
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
2 maja 2007, 22:25
hmmm nie sadze zeby to dzialalo na kazdy pojazd starszy jak 25 lat... na zabytek owszem...
moj w papierach ma 65... wiec kurna automatycznie zaliczany jest do zabytkowych pojazdow wedle naszego prawa...

to co ja robie w Anglii... garbusem??? a jechalem tuz po swietach wielkanocnych 4 panstwa... przejechane ...2 kontrole i nic... w polsce tez kontrola... jak to zawsze na granicy z Niemcami...
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
2 maja 2007, 22:36
Zielony TYKA napisał(a):hmmm nie sadze zeby to dzialalo na kazdy pojazd starszy jak 25 lat... na zabytek owszem...

Tykers nie mąć ludziom w głowach, skoro jest taki przepis, to lepiej chuchać na zimne a to, że także Ciebie puścili, to wcale nie znaczy, że takiego przepisu nie ma...

P.S. Ile razy auta jadą szybciej obok radiowozu, mimo ograniczenia i co każdego zatrzymują? Nie! A to wcale nie znaczy, że nie mogą tego zrobić...
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
2 maja 2007, 23:27
spoko ja tylko pisze czego doswiadczylem 2 tygodnie temu
:) jak mnie zatrzymaja gdzies to powiem ;P
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
2 maja 2007, 23:51
Zielony TYKA napisał(a):spoko ja tylko pisze czego doswiadczylem 2 tygodnie temu:)
ja też znam osoby, które niedawno przekraczały granicę i nic, ale niestety mamy tak porypane przepisy i urzędasów, że lepiej już zakląć i wydać te kilkadziesiąt (oby nie więcej!!!) złociszy i mieć święty spokój.

Dymać kilka stówek, po to, żeby... wracać nie bardzo mi się uśmiecha... :(
(Po)zdrówka!falco
NiP-Nieodpowiedzialni i Przypadkowi
3 maja 2007, 01:10
no w sumie tak...

posrane przepisy... tragedia :) ale moze przynajmniej ne bedizecie mieli problemu z zalatwieniem tego... w co wapie :)
ale powodzenia.
pozdro
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
3 maja 2007, 01:37
maciek ma na "zabytkowych" blachach wiec lepiej niech sie pobawi. Mysle ze tych na normalnych nie beda sie burzyć. Aby tylko wiechał 5 minut za resztą kolumny i bedzie git :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 maja 2007, 09:48
Łysy napisał(a):maciek ma na "zabytkowych" blachach wiec lepiej niech sie pobawi. Mysle ze tych na normalnych nie beda sie burzyć. Aby tylko wiechał 5 minut za resztą kolumny i bedzie git :-D

właśnie o tym pomyślałem i sam chciałem to zasugerować :)
3 maja 2007, 17:06
Niech się boją Ci co mają żółte tablice ;)

My wczoraj przejeżdżaliśmy moim garbikiem przez granicę czeską i jedyne co pan celnik powiedział to, że chyba jedziemy na jakiś zlot, bo jesteśmy już trzecim garbem tego dnia na granicy :-D
Także moim zdaniem nie ma się czego obawiać.
A poza tym dwa lata temu jechałam z moim bratem i bratową na dwa garby na Litwę i nikt się niczego nie czepiał :)
(o\_|_/o) Kermit & Kas VS. (o\_|_/o) Elmo, Grover & Barzant VS. (o\_|_/o) Badox & Kubuś - My Love :]
www.kfota.pl
3 maja 2007, 17:33
A ja jechałem w zeszłym roku do niemiec i pan celnik/pogranicznik nawet nie chciał zajrzeć do bagażnika( może nie był pewien gdzie on jest :wink: ) Sądzę że to częściowo "martfy" przepis, aczkolwiek może jest trochę tak że żółta tablica zwraca na siebie uwagę.....
Nieznośna lekkość butów
3 maja 2007, 21:35
Mysle ze porownanie do przejezdzania obok radiowozu z predkoscia wyzsza niz dozwolona jest bardzo dobrze. Tak samo jak nie bede jezdzil co do joty zgodnie z ograniczeniem predkosci bojac sie ze inaczej mnie zlapia i wlepia mandat, tak samo nie bede zalatwial sobie tego pozwolenia za kazdym razem jak jade za granice. Jesli ktos nie przegina, to w 90 procentach wypadkow nie ma problemow. Jesli ktos jest ostrozny - z ostrzezenia skozysta.
A pecha zawsze mozna miec. Kolega z pracy ma zwolnienie na miesiac bo potknal sie o swoj wlasny dywan w salonie. Wczesniej drzewo zmiazdzylo mu samochod, a jezszcze wczesniej mial dachowanie i nic mu sie nie stalo. Jak mawiaja angosasi - gowno sie zdaza :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 maja 2007, 21:40
Myślę, że na zwykłych tablicach raczej się nie czepiają, gorezj może byc z żółtymi. Ja osobiście nie będe za tym biegał, a czy jest to słuszna decyzja okaże się na granicy, juz w czerwcu :)
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
3 maja 2007, 21:42
taki mało OT,
ale co ciekawe jedziemy autem ,np. bez przeglądu. Mielismy dobre chęci i intencje ale zapomnieliśmy o tym. Jedziemy nieświadomi i nic. mijamy 132 patrole i nic. sprawdzamy przypadkiem a tu doopa nie mamy przegladu,jedziemy ze strachem,w drodze powrotniej pierwszy patrol zatrzymuje nas i laweta :wink:
:D
3 maja 2007, 22:00
Felek napisał(a):...bez przeglądu.... patrol zatrzymuje nas i laweta :wink:
:D
Albo i nie :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Kupię/Sprzedam