Typ 1 tuning 1,6-1,8

29 kwietnia 2004, 15:50
Jeżeli chodzi o używane silniki to trzeba baardzo uważać. Zwykle to są trupy. Kupić można tylko, jeśli wioadomo co w nim gra. Najlepiej jeżeli zna się właściciela.
Teoretycznie można zmieniać silnik powoli po kawałku, ale niestety w tym wypadku 1,2 odpada.
Ja mam 1,3 efkę, ale w bloku na cienkich szpilkach. Więc mogę sobie tak po kolei wymieniać. Na początek pójdą głowice, bo coś już z nimi nie jest tak jak powinno, do tego kolektor i z F zrobi się AB. :)
I tak dalej aż do celu...
Renifer" napisał(a):No ja jak najbardziej chcialbym miec silnik od Garba (to do Dago tak apropos . Orientuje sie bo poprostu byl tani silnik od Transporterka

Typ 4 to nie grzech ;) Można z niego zrobić dużo fajnych rzeczy
http://64.246.32.127/viewforum.php?f=1&si…f2bae2cc10b9d5b8f3f4
Polecam.

Acha i prośba. Uważajmy, żeby nie wszystko trafiało do jednego topicu. Nie wiem jak wy ale ja nie lubię topiców na 20 stron, w których nic nie można znaleźć. Granice są wyznaczone. Niech każdemu zagadnieniu odpowiada osobny topic.

Pozdrawiam
1 maja 2004, 20:08
jacke napisał(a):.Aby nie generować dużych na początek kosztów budowy silnika
1776 cm mozna założyć orginalny gażnik 1,6 wtedy nie trzeba zaraz kupować aparatu zapłonowego 009 i wydawać na weberki 40 ok 2000 tys !!!

To jest bez sensu. To bedzie generowalo duze koszty, bo taki silnik bedzie duzo palil (tak jak sie tego obawiasz) i nie bedzie jakos specjalnie mocny. A jako ze rozkladajac silnik (w celu rozwiercenia bloku na wieksze cylindry) oplaca sie od razu zaingerowac w walek (drugi raz rozkladanie byloby bez sensu), porzadne ustawienie stopnia sprezania itp, to to nie bedzie dobrze wspolpracowalo z seryjnym gaznikiem. Powstanie taki polski tuning. Cos moze leciutko mocniejsze od serii (albo i nie, choc konstruktor sie do tego nie przyzna) ale od cholewy palace i o kiepskiej kulturze pracy. W dodatku duzo slabsze (oraz oczywiscie mniej kulturalne i wiecej palace) od zwyklego 1600 na dwoch gaznikach. Prawidlowa kolejnosc to najpierw gazniki, potem mozna zrobic przerwe, potem powiekszanie pojemnosci i wieksze ingerencje. Odwrotna jest bez sensu. To jest przyklad bezsensownej pseudooszczednosci i zatrzymywania sie w pol kroku.
1 maja 2004, 20:41
według ciebie nie powinenem budować 1776 z gaznikiem 1.6 który pózniej zmienię tylko najpierw zbudować 1.6 a potem go rozebrac jeszcze raz i rozwiercić na 90,5 . Jak mam możliwość zbudowania 1776 z wałkie c35 ale mi braknie na gażniki to nie powinienem tago robić w o góle ?

PS nie mów mi że będzie ciut mocniejszy bo to nie prawda 1.3 jest ciut mocniejszy od 1.6 .Pieniądze niestety nie rosną na drzewach i 2500tys to nie mało.
1 maja 2004, 20:45
Jak chcesz, ale nie dziw sie, jesli bedzie tak jak sie obawiales - duze spalanie. I nie mow potem, ze rasowane Garby tam musza. Bo nie musza, to Ty idziesz na skroty. Jasne, ze jesli nie masz kasy a chcesz jezdzic, to lepiej tak niz jakby mial Garb gnic w szopie. Ale nie miej pretensji, jesli to wszytko nie bedzie ze soba dobrze wspolgralo.
1 maja 2004, 20:53
Nie mówię że to ideał . Jeśli chcesz pogadać przejdx na czat

← Rasowanie