demontaz glowicy

2 czerwca 2007, 21:58
Witam,

czy ktos z Was praktykowal zdjecie/odsuniecie glowicy w zamontowanym w nadwoziu silniku? To, ze trzeba zdjac oblachowanie wiem i to akurat sie da, ale czy polki w komorze silnika nie przeszkodza w odkreceniu glowicy? Pytam, bo mam duzy wyciek oleju z oslony popychacza (takie ustrojstwo z CB Performance-ze wzgledu na "harmonijke" tylko od stony obudowy silnika, zdecydowanie mniej podatne niz seryjne), spodowany wywinieciem sie uszczelniacza. Alternatywa jes zastosowanie oslony skrecanej (2 szt.), ale moze jednak sie da?

pzdr
MB
"Bujo"
2 czerwca 2007, 22:17
Do szpilek w komorze klawiatury moze i dojdziesz, ale jak do tych ktore sa przykryte oblachowaniem? Nie wiem czy teorytycznie mozliwe, ale skorka niewarta wyprawki chyba. Nie wiem co masz przerobione ze tak utrudnia wyjecie silnika?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 czerwca 2007, 22:31
Kuba,
2 gazniki i klasyczne wyjmowanie dolem to wystarczjacy powod... A szczerze to nie mam po prostu czasu:-((. Teoretycznie powinno sie dac dostac do gornych srub glowic. Jak sie nie uda tak to pozostaja oslony ze sprezyna, albo skrecane.

MB
"Bujo"
2 czerwca 2007, 23:45
No ja sie domyslam ze dwa gazniki i wiem ze to wkurzajace, ale zeby sie dostac do gornych srob glowic i tak musisz kolektory zdjac, wiec pozostaje albo wyjecie, albo kombinowane oslony popychaczy.

Daj znac jak sie sprawuja i jakie wybrales, bo sam nigdy nie stosowalem, a niewiele dobrego na temat takich wynalazkowych slyszalem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 czerwca 2007, 22:45
No, Panowie jakies sugestie? Bo to, ze Qubek sie wypowie, wiedzialem :-), ale niewiele to wnioslo, poniewaz wciaz nie wiem, czy to wogole mozliwe. Moge oczywiscie kupic napewno dobre jakosciowo i funkcjonalnie oslony ze sprezyna w CSP (150EUR z transportem) lub zrobic "customowe" samodzielnie ( i miec znowu satysfakcje), ale po co. Ponawiam, wiec pytanie do praktykow, da sie, czy nie?

Pozdrawiam
MB
"Bujo"
4 czerwca 2007, 22:55
:] Czekaj sobie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 czerwca 2007, 23:05
przeciez to Garbiarnia a nie Garbomania :-) Qubek - Ty Lobuzie!
"Bujo"
4 czerwca 2007, 23:11
Wiesz, ale taki magik ktory Ci odpowie z praktyki ze da sie odsunac glowice bez wyjmowania silnika i odkrecania kolaktorow musial by najpierw sam to przeprowadzic. Mysle ze nie ma takiego na tym forum, a to dlatego ze nie ma takiego na swiecie. A to skolei dlatego ze to jest IMHO niemozliwe. Jesli ktos to zrobil, niech powie - znaczy ze niepotrzebnie sie do tej pory meczylem :)
A i majkowi sie przyda.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 czerwca 2007, 01:04
qubek napisał(a):Wiesz, ale taki magik ktory Ci odpowie z praktyki ze da sie odsunac glowice bez wyjmowania silnika i odkrecania kolaktorow musial by najpierw sam to przeprowadzic. Mysle ze nie ma takiego na tym forum, a to dlatego ze nie ma takiego na swiecie. A to skolei dlatego ze to jest IMHO niemozliwe. Jesli ktos to zrobil, niech powie - znaczy ze niepotrzebnie sie do tej pory meczylem :)
A i majkowi sie przyda.

ano, ciekaw jestem. Ja i tak wiem juz teraz, ze wyjmę silnik, ale do póki tego nie wiedziałem myślałem o tych popychaczach na spręzynę lub skręcanych. Niestety usłyszałem na ich temat bardzo złe opinie, a na takie za 150 ojro chwilowo mnie nie stać i uważam, ze nie warto dac tyle za osłony.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
5 czerwca 2007, 08:44
ja kiedys calkiem przypadkiem :) "wyjalem" oslone bez wyciagania silnika :)
w starym 1200 zdialem ddekiel wyciagnalem popychacz (chyba od zaworu dolotowego w cylindrze) i obcegami rozcialem (do konca bo bya pogieta i lekko nadlamana oslona) "i wyrwalem chwasta" :D
potem taninzne chinszczyzne ze sprezyna i troche jezdzilo, moze nadal jezdzi :) sprobuj tak :) moze sie uda...

ja polecam oslony jay cee (drogie ale chyba lepszych nie ma) ewenualinescatwskie big mouth tez daja rade i sa lekko tansze.

a poza tym silnik z dwoma gaznikami wyciaga sie max 40 minut z komplikacjami... bez zdejmowanego tylu ani pasa... (dodam w 1 osobe...)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
5 czerwca 2007, 08:52
qubek napisał(a):Wiesz, ale taki magik ktory Ci odpowie z praktyki ze da sie odsunac glowice bez wyjmowania silnika i odkrecania kolaktorow musial by najpierw sam to przeprowadzic. Mysle ze nie ma takiego na tym forum, a to dlatego ze nie ma takiego na swiecie. A to skolei dlatego ze to jest IMHO niemozliwe. Jesli ktos to zrobil, niech powie - znaczy ze niepotrzebnie sie do tej pory meczylem :)
A i majkowi sie przyda.

popieram, to jest awykonalne i konia z rzędem temu kto to zrobił :wink:

nawet jeśli z własnej ciekawości bym chciał sprawdzić czy da się to zrobić - darowałbym sobie po kilku minutach - szybciej i tak bym odkręcił gaźniki, kolektory, wyjął silnik dołem i zdjął oblachowanie niż wykombinował jak to zrobić bez wyjmowania silnika :wink:
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
5 czerwca 2007, 11:26
Taki patencik mozesz zrobic.
Zdejmij pokrywe odkrec klawiature wysjmij popychacz i wurwij jakos cieknaca oslone popychacza (diaksem np) potem kup regulowane oslony popychaczy, zamontoj (skrod wloz rozkrec zeby nie cieklo) wloz popychacz, klawiature itp)
Mozesz tak wymineic np tylko ta 1 oslone.
Generalnie1 to wymyslilem to kilka dni temu bo Majkiemu tez cieknie.
Generalnie2 to te skrecane/na sprezynie popychacze tez podbno ciekna czesto.
Generalnie3 wydaje sie duzo prostrze niz wyjmownie calego silnika i zdejmowanie glowicy.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
5 czerwca 2007, 12:00
Barzant napisał(a):Generalnie1 to wymyslilem to kilka dni temu bo Majkiemu tez cieknie.
Generalnie2 to te skrecane/na sprezynie popychacze tez podbno ciekna czesto.
Generalnie3 wydaje sie duzo prostrze niz wyjmownie calego silnika i zdejmowanie glowicy.

Genaralnie to podpiąłeś się pod propozycję Tyki :-D
www.kaferklub.com
5 czerwca 2007, 12:04
Renifer napisał(a):
Barzant napisał(a):Generalnie1 to wymyslilem to kilka dni temu bo Majkiemu tez cieknie.
Generalnie2 to te skrecane/na sprezynie popychacze tez podbno ciekna czesto.
Generalnie3 wydaje sie duzo prostrze niz wyjmownie calego silnika i zdejmowanie glowicy.

Genaralnie to podpiąłeś się pod propozycję Tyki :-D

Fakt :] Dopiero teraz przeczytalem:)
Ale Majk potwierdzi ze tez to wymyslilem :-D :-D
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
5 czerwca 2007, 12:07
Barzant napisał(a):
Renifer napisał(a):
Barzant napisał(a):Generalnie1 to wymyslilem to kilka dni temu bo Majkiemu tez cieknie.
Generalnie2 to te skrecane/na sprezynie popychacze tez podbno ciekna czesto.
Generalnie3 wydaje sie duzo prostrze niz wyjmownie calego silnika i zdejmowanie glowicy.

Genaralnie to podpiąłeś się pod propozycję Tyki :-D

Fakt :] Dopiero teraz przeczytalem:)
Ale Majk potwierdzi ze tez to wymyslilem :-D :-D

Generalnie to Majk juz dawno to wymyslił, ale nie zrobił tak ponieważ nie zamierzał zmienić sobie jednego gówna na drugie :wink:
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast

← Pytania i problemy