Gdzie można dorobić podkładkę dystansową na wał?

3 lipca 2007, 09:52
Michał2 napisał(a):Rację ma WhiteGarbi. Nie zawsze są trzy podkładki.I nie muszą być .No bo niby dlaczego? Toż to najzwyklejsze łożysko ślizgowe .Żadnej wiedzy tajemnej tam nie ma.Ma być zachowany odpowiedni luz i tyle.

dzięki za poparcie :)
3 lipca 2007, 09:58
WhiteGarbi napisał(a):
Michał2 napisał(a):Rację ma WhiteGarbi. Nie zawsze są trzy podkładki.I nie muszą być .No bo niby dlaczego? Toż to najzwyklejsze łożysko ślizgowe .Żadnej wiedzy tajemnej tam nie ma.Ma być zachowany odpowiedni luz i tyle.

dzięki za poparcie :)

Przestancie filozowac. Mozecie sie nawzajem popierac, ja dyskutowac nie bede. Zauwazam tylko ze to co mowicie jest wyraznie w sprzecznosci z zasadami remontu garbowego silnika. Kazdy manual bedzie mial podkreslone ze podkladek ma byc dokladnie trzy, a luz reguluje sie dobierajac ich grubosc, a nigdy - ilosc. Nie dziwie sie ze nie rozumiecie powodow tego wyraznego zastrzezenia, bo sam ch nie znam. Ale to ze sie o czyms nie wie, nie znaczy ze tego nie ma ;)
Fakt jest faktem - fabryka zabrania wsadzania innej liczby podkladek niz 3.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 lipca 2007, 10:16
A co manuale i fabryka sądzą o rozwiercie na np 2l ,ostrych wałkach rozrządu, Weberach, Delkach ,mocach przekraczających trzykrotnie założenia fabryczne itd, itp ? Być może jest jakiś powód dla którego fabryka zalecała trzy ale nie widzę powodu żeby założenie np dwóch miało zakończyć się jakąś katastrofą. Właśnie mam wyjęty silnik(z powodów blacharki nie rozlecenia) w którym zrobiłem kiedyś "remont" z używek, z dorobioną grubszą podkładką.Zdjąłem nawet szajbę by zobaczyć czy coś się nie zaciera I wszystko jest w porządku.
3 lipca 2007, 10:26
widzisz Michał2 - masz źle zrobiony remont silnika, bo niezgodnie z manualami :D
jest to sztywne trzymanie się jakieś dziwnej (niezrozumiałej) reguły i obstawanie przy niej bez żadnego rozsądnego (zasadnego) tłumaczenia :D
3 lipca 2007, 10:28
Michał2 napisał(a):Rację ma WhiteGarbi. Nie zawsze są trzy podkładki.I nie muszą być .No bo niby dlaczego? Toż to najzwyklejsze łożysko ślizgowe .Żadnej wiedzy tajemnej tam nie ma.Ma być zachowany odpowiedni luz i tyle.

Zdziwiłbyś się. To nie są zwykłe podkładki, nie są płaskie. A odpowiedni luz jest min. dzięki wypełnieniu przez film olejowy powierzchni panewki i podkładek. Wysokość wybrzuszenia podkładek odpowiada mniej więcej grubości filmu olejowego - 0,06mm.
sex, bug and rock'n'roll
3 lipca 2007, 10:37
Witam. Ojej, zaczęła się ogólnonarodowa dyskusja na temat podkładek. Skoro wytwórnia VW nakzauje stosowanie 3 podkłądek, to tyle winno być. Nie wzięło się to z sufitu przecież. Podkładki również są wykoane ze specjalnego materiału, specjalna stal, to nie zwykła metalowa badziewiasta podkładka. W sporach tego typu, ujawnai się narodowa polska "szlachecka" przypadłość negowania pewncyh faktów czy okoliczności, no bo kto mi tam będzie coś gadał, ja jestem mądrzejszy od fabryki... Przestańmy filozofować i tyle. Inżynierowi stwierdzili, ze mają być 3, to mają być 3. Jakm ktoś chce, to może sobie wsadzić nawet 20 podkładek, tylko po co mącić i gadać, że to zwykły materiał, że może być ileś tam podkłądek. Opamiętajcei sę...
3 lipca 2007, 11:07
Michał2 napisał(a):A co manuale i fabryka sądzą o rozwiercie na np 2l ,ostrych wałkach rozrządu, Weberach, Delkach ,mocach przekraczających trzykrotnie założenia fabryczne itd, itp ?
Te, ktore o tym mowia (czy to tylko wspominaja, mimo ze glownie dotycza zwyklego remontu, czy to w ogole tycza sie rasowania) tez nakazuja wsadzenie 3 podkladek. To jest rzecz niezalezna od mocy.
WhiteGarbi napisał(a):jest to sztywne trzymanie się jakieś dziwnej (niezrozumiałej) reguły i obstawanie przy niej bez żadnego rozsądnego (zasadnego) tłumaczenia
Czy naprawde uwazasz ze jesli czegos nie rozumiesz to to jest dziwne, bezsensowne i nie dziala? To musze byc strasznei glupi, bo ja wiem ze jest wiele rzeczy na tym swiecie ktorych nie rozumiem, ale mimo to istnieja ;)
Zrozum - to nie jest dziwnie i niezrozumiale. To tylko my nie wiemy dlaczego tak jest. Ale juz np renegat costam wie :) A przynajmniej tak twierdzi :p
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 lipca 2007, 11:31
ja wcale nie twierdze, że pozjadałem wszystkie rozumy
i wcale nie uważam, że ktoś jest głupi, bo czegoś nie rozumie
po prostu - masz podkładki oferowane przez VW w zestawach remontopwych i nie możesz poskładać 3 podkładek, żeby skasować luz (są za grube) a z 2 podkładek złożysz taką grubość, że skasujesz ten luz idealnie
i według was wszystkich (prawie wszystkich) jest to błędne i złe, bo są 2 podkładki i remont jest zrobiony źle, bo są 2 a nie 3 - według mnie trzeba robić tak, żeby było dobrze.
A ja osobiście nie jestem zwolennikiem dorabiania takich części (jak pisał to Renifer) bo niestety nie jestem w stanie zrobić tego idealnie i nie jestem w stanie dobrać odpowiedniego materiału - w tych sprawach bazuje (od pewnego czasu - po nauczce) tylko i wyłącznie na oryginalnych częściach - nie jakieś tam Brazil czy Mexiko tylko niemieckie oryginalne części (obecnie pewnie już nie produkowane, ale na szczęście jeszcze dostępne :D )
3 lipca 2007, 14:49
WhiteGarbi napisał(a):ja wcale nie twierdze, że pozjadałem wszystkie rozumy
i wcale nie uważam, że ktoś jest głupi, bo czegoś nie rozumie
po prostu - masz podkładki oferowane przez VW w zestawach remontopwych i nie możesz poskładać 3 podkładek, żeby skasować luz (są za grube) a z 2 podkładek złożysz taką grubość, że skasujesz ten luz idealnie
i według was wszystkich (prawie wszystkich) jest to błędne i złe, bo są 2 podkładki i remont jest zrobiony źle, bo są 2 a nie 3 - według mnie trzeba robić tak, żeby było dobrze.

No i sie zgadzamy. Sek w tym ze jak zrobisz za pomoca jednej, dwoch czy czterech, to wlasnie nie bedzie dobrze. Niewazne ze nie wiemy co konkretnie bedzie wtedy zle. Wystarczy ze kompetentne w roztrzyganiu takich kwestii zrodla twierdza ze bedzie zle.
Mozemy probowac dowiedziec sie dlaczego, ale to juz glownie w celu zaspokojenia wlasnej ciekawosci. Bo jak nalezy, a jak nienalezy robic wiedomo.

Aha - nie pisz ze wedlug nas (prawie wszystkich). To nie z "nami" dyskutujesz, ale z zasadami budowy silnika Garbusa. Ja Ci tylko przekazuje jak jest.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 lipca 2007, 10:04
qubek napisał(a): Sek w tym ze jak zrobisz za pomoca jednej, dwoch czy czterech, to wlasnie nie bedzie dobrze. Niewazne ze nie wiemy co konkretnie bedzie wtedy zle. Wystarczy ze kompetentne w roztrzyganiu takich kwestii zrodla twierdza ze bedzie zle.
Mozemy probowac dowiedziec sie dlaczego, ale to juz glownie w celu zaspokojenia wlasnej ciekawosci.
No właśnie mnie nie wystarczy że "kompetentne żródła " coś twierdzą. Chciałbym zrozumieć. Tak dla zspokojenia ciekawości. Bo nie zamierzam rozbierać silników by sprawdzić czy są jedynie słuszne trzy podkładki. Dla równowagi nie przerobie też 3 podkładek na 2 lub ileśtam,by coś udowadniać.Poprostu nie ma to większego znaczenia. W ogóle to luzowi wzdłużnemu wału przypisuje się jakieś arcyważne znaczenie.Tak nie jest.Łożyska wału są obciążone przedewszystkim promieniowo (poprzecznie) Wzdłużnie wał jest obciążony praktycznie w momencie wysprzęglania.(chyba że ktoś ma zamontowane śmigło:-D ) Dużo ważniejszy jest luz poprzeczny. Nadmierny luz wzdłużny może być sygnałem wybicia w bloku ostatniej panewki. Ale nie musi.
Ciekawostka rozrywkowo- zoologiczno- techniczna:Sprzedawałem silnik z ogóra.Stan taki sobie. Nie ideał i nie ruina.Przyjechał młody ludż z wujkiem ekspertem :wink: Pierwsze co to łaps za koło pasowe i dawaj szarpać wzdłuż, po czym stwierdzenie że to złom- bo ma luz. A śmieszność sytuacji polega na tym że silnik miał zdjęte koło zamachowe (bo chciałem wymienić uszczelniacz ) Na nic zdało się tłumaczenie i propozycja że możemy przykrecić koło, skrzynię, odpalić ,obsłuchać, zmierzyć ciśnienie sprężania, oleju.Ekspert wiedział swoje.Odjechali obrażeni za zmarnowany czas i drogę..Sam nie wiedziałem czy się wkór...czy śmiać. ](*,) :-D
Wracając do sprawy; To że podkładka jest dorabiana nie znaczy że została wycięta przecinakiem, z puszki po mielonce turystycznej( przynajmniej w miom przypadku :wink: :-D ) Ustalenie wzdłużne wału korbowego jest rozwiązane różnie w różnych silnikach . Czasem są to odzielne panewki (pólksiężyce) czasem kołnież na panewce. Stosowny luz jest ustalany grubością panewki , czasem podkladką (dkami)( Maluch ?) I co ?
Renegat, bez urazy ale doszukujesz się procesora w łopacie, a twoja teoria to jakieś techniczne woodoo :wink:
4 lipca 2007, 10:56
Michał2 napisał(a):Renegat, bez urazy ale doszukujesz się procesora w łopacie, a twoja teoria to jakieś techniczne woodoo :wink:

To nie moja teoria :wink:
sex, bug and rock'n'roll
4 lipca 2007, 12:13
Michal, ja tez chcialbym zrozumiec, z tych samych wzgledow co Ty. Ale roznica miedzy nami jest taka ze ja nie twierdze ze nie ma reguly dopoki ktos mi jej nie wyjasni.
A twoja historia z kupcami rzeczywiscie jest smieszna, tylko niewiele ma do rzeczy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 lipca 2007, 16:28
qubek napisał(a):...A twoja historia z kupcami rzeczywiscie jest smieszna, tylko niewiele ma do rzeczy.

Niewiele, bo to miał być przerywnik :-D Choć może też przykład na to do jakich absurdów prowadzi czasem ślepa wiara w różne zasłyszane teorie bez zrozumienia ich.
5 lipca 2007, 08:33
Michał2 napisał(a):
qubek napisał(a):...A twoja historia z kupcami rzeczywiscie jest smieszna, tylko niewiele ma do rzeczy.

Niewiele, bo to miał być przerywnik :-D Choć może też przykład na to do jakich absurdów prowadzi czasem ślepa wiara w różne zasłyszane teorie bez zrozumienia ich.

To jest oczywiste ze taka byla rola. Ale uczciwie przyznaj, jesli wszystkie powazne (i w ogole wszystkie) zrodla do ktorych zagladalem, od Muira do Wilsona sa co do tego zgodne i zgodnie podkresiaja ze to musi byc 3.... to jednak cos wiecej niz slepa wiara w ludowy przesad, nie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy