DROGO CZY TANIO??

10 sierpnia 2007, 18:28
Jeden Lakiernik zawołał takie ceny - ceny zawierają tylko robocizne wyszpachlowania itp. wraz z malowaniem

1. Drzwi P – 130zł
2. Drzwi L – 130zł
3. Maska – 130zł
4. Lewe nadkole przód + koło szyby przód – 130zł
5. Prawe nadkole przód + koło szyby przód-130zł
6. Prawe nadkole tył + koło szyby tył – 130zł
7. Lewe nadkole tył + koło szyby tył – 130zł
8. Tył z klapa – 130zł
9. Błotnik – 130zł
10. Błotnik – 130zł
11. Błotnik – 130zł
12. Błotnik – 130zł
13. Dach – 180zł


Razem 1740zł - do tego doliczyć szpachel papier itp.

To jest drogo czy tanio??
Zdjęcie nie zachowało się
10 sierpnia 2007, 18:40
I średniotanio,i średniodrogo;-)Swoją drogą,fajnie to opisałeś i policzyłes;-)))sprawdź archiwum...
10 sierpnia 2007, 18:56
stach napisał(a):I średniotanio,i średniodrogo;-)Swoją drogą,fajnie to opisałeś i policzyłes;-)))sprawdź archiwum...

No jest to znajomy... do tego on jak widział co i jak wygląda to tak to mi pogrupował... czyli tano to nie jest powiadasz.... i tak sie musze rozejrzec dalej...
Zdjęcie nie zachowało się
10 sierpnia 2007, 21:34
nie wydaje mi sie zeby byly to wygorowane ceny, zwlaszcza ze 1 element u lakiernikow kosztuje srednio ok 250-300 PLN. I nawet jesli sa to ceny z lakierem to, te kwoty,ktore przytoczyles sa do zaakceptowania.
Pozdr
MB

BTW
ja za polakierowanie mojego nadwozia (samo nanoszenie lakieru) zaplacilem w serwisie Peugeota 900 PLN...
"Bujo"
10 sierpnia 2007, 22:08
pogrupował... czyli tano to nie jest powiadasz.... i tak sie musze rozejrzec dalej...[/quote]

Nie zrozumiałes mnie!To jest bardzo tanio-za uczciwą robotę..musisz zobaczyć,jak ten człowiek lakieruje auta,bo za totalną chałturę to o wiele za wysoka cena.W mojej mieścinie za lakierowanie/szpachla,ciut spawania,podkład,lakier-/śpiewali 2,5,3,3,5 tys...
10 sierpnia 2007, 22:31
Domyslam sie... ale ide w ślady Qcyka i bede robił samemu :) przynajmniej sie czegos wiecej naucze :) reke do malowania mam wiec dam rade :) trzymajcie kciuki :)
Zdjęcie nie zachowało się
11 sierpnia 2007, 09:30
Za partacza to jest megadrogo. Za fachowca to jest megatanio
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 sierpnia 2007, 10:13
reke do malowania mam wiec dam rade :) trzymajcie kciuki :)[/quote]
No to powodzenia..ja też mam rękę do malowania,ale ścian swojego mieszkania;-)),za auto bym sie nie brał raczej;-))musisz właściwie ocenić swoje umiejętności,hurraoptymizm może doprowadzic do tragedii;-)))
11 sierpnia 2007, 10:38
drogo czy tanio trudno powiedzieć... jeżeli dodasz wszystkie materiały (porządne) , lakier wybierzesz sobie metalik to cena wcale nie jest rewelacyjna bo bedzie ok 3000pln. a to trochę drogo tymbardziej ze nie będziesz malował środka, komory silnika i bagaznika :? Na malowanie całego samochodu lepiej umówić się na konkretną kwotę oczywiscie po wyborze lakieru. Na elemnty mozna liczyć jedynie wtedy gdzy mamy jeden lub dwa do malowania. Dobrze jest odwiedzić lakiernika podczas pracy nad innym samochodem a także zobaczyć juz efekt koncowy, po malowaniu. Podsumowując...nie zaleznie czy będzie tanio czy drogo najważniejsze żeby było solidnie ;-) aby nie było baboli typu zacieki, pomarańczowe skórki czy inne a przede wszystkim żeby nie wyszły ci parchy za pół roku :-D
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
11 sierpnia 2007, 11:13
qubek napisał(a):Za partacza to jest megadrogo. Za fachowca to jest megatanio

zgadzam sie w 100% jak koleś zna sie na rbocie to jest taniocha że hoho ;)
www.garbi.pl - Ogólnopolski Garbaty Portal
11 sierpnia 2007, 22:44
stach napisał(a): No to powodzenia..ja też mam rękę do malowania,ale ścian swojego mieszkania;-)),za auto bym sie nie brał raczej;-))musisz właściwie ocenić swoje umiejętności,hurraoptymizm może doprowadzic do tragedii;-)))

No ja do malowania pistoletem :) ale na podkładzie wprawie rekę wiec bedzie dobrze :) a co do przygotowania to wiem co i jak dobrze zrobić wiec teraz sie okaze w praktyce :)
Zdjęcie nie zachowało się
12 sierpnia 2007, 16:16
U prawdziwego fachowca płaciłem 200-300zł za element - sama robocizna.
"My hovercraft is full of eels"
12 sierpnia 2007, 16:35
dago napisał(a):U prawdziwego fachowca płaciłem 200-300zł za element - sama robocizna.

czyli jak zapłaciłem po 250zł/element za pożądną robote, u kolesia który wydarł blache do żywego zabezpieczył podkładem na blache, poszpachlował położył spec. podkład na szpachle, potem lakier akryl jako normalny podkład, moj kolor i perłe na to zabezpieczył i materiały w cenie to znaczy ze nie jest "prawdziwym fachowcem"??????????
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 sierpnia 2007, 17:30
Łysy napisał(a):
dago napisał(a):U prawdziwego fachowca płaciłem 200-300zł za element - sama robocizna.

czyli jak zapłaciłem po 250zł/element za pożądną robote, u kolesia który wydarł blache do żywego zabezpieczył podkładem na blache, poszpachlował położył spec. podkład na szpachle, potem lakier akryl jako normalny podkład, moj kolor i perłe na to zabezpieczył i materiały w cenie to znaczy ze nie jest "prawdziwym fachowcem"??????????
Jak nie jest jak jest - przeciez płaciłem podobnie - zakres robót jak widze identyczny,200 zł kosztował np. błotnik , 300 zł maska i dach.
"My hovercraft is full of eels"
12 sierpnia 2007, 17:39
nie no bo u Ciebie sama robocizna u mnie z materiałami wszelkimi w cenie :wink: smieje sie tylko u Ciebie był "prawdziwy fachowiec" :-D Pożądna robota kosztuje ale sie opłaca bo wytrzymałość i estetyka sie zwraca. Z reszta uwazam ze 250 zł które zapłaciłem za element wraz z materiałami za cene dużą
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy