DROGO CZY TANIO??

12 sierpnia 2007, 17:47
Opłacało się,nawet jesli koleś ze mnie troche zdarł,chociaż nie sądze - kilka lat po lakierowaniu i wyskoczył tylko jeden purchel w miejscu w którym lakiernik mówił mi,że wyskoczy jeśli nie wymienie tylnego błotnika ....
"My hovercraft is full of eels"
12 sierpnia 2007, 18:01
Lysy, mozesz uwazac tyle co zaplaciles za duza cene - sek w tym ze to co jest "duza cena" w Ostrowii Mazowieckiej, dla fachowca w duzym miescie jest suma mala. W Warszawie - wrecz smieszna. Wiec jalowa dyskusja. Pomijam fakt ze moze sie zdazyc sytuacuja gdy dobry fachowiec bierze male pieniadze. Tak samo jak Gino kupuje lux Garby za 600 zl ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 sierpnia 2007, 18:35
ale nie uwazam ze zapłaciłem dużo - wrecz przeciwnie.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
12 sierpnia 2007, 19:23
aha :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 sierpnia 2007, 22:08
Marcin Bujakowski napisał(a): zwlaszcza ze 1 element u lakiernikow kosztuje srednio ok 250-300 PLN.

powiem ze z tego co wiem [w Gdańsku] to 250zł to jest minimalnie a nie srednio - wiec wychodzi na to ze ceny sa niezle.

pytanie ile jest pracy?
pozdrawiam
michalC
12 sierpnia 2007, 22:11
michalc napisał(a):
Marcin Bujakowski napisał(a): zwlaszcza ze 1 element u lakiernikow kosztuje srednio ok 250-300 PLN.

powiem ze z tego co wiem [w Gdańsku] to 250zł to jest minimalnie a nie srednio - wiec wychodzi na to ze ceny sa niezle.

pytanie ile jest pracy?

Pracy troszeczke jest ale dam rade ;P
Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy