Czy wersja, że jak jest wciśnięty tłok pompy to płyn po podgrzaniu zwiększy swoją objętość jest słuszna prowadzi do tego, że płyn się rozszerza? Ja cały czas mam wrażenie jakby płyn pod wpływem temperatury rozszerzał się. Czy może być zabrudzony i od tego takie jaja
Wysnuwasz jakąś spiskową teorię.
Płyny hamulcowe obliczone są na pracę w ekstremalnych wysokich i niskich temperaturach.
Płyn wrze powyżej 100 st. ale jest higroskopijny i ciągnie wodę.
Dlatego należy go wymieniać, gdyż przy intensywnym hamowaniu silnie się rozgrzewa i może się zagotować, co spowoduje jego przejście w fazę gazową, a hamulce stracą skuteczność, bo gaz jest ściśliwy.
nie wiem gdzie trzymasz ten swój rydwan, ale na pewno nie w lodówce i nie jeździsz po Saharze.
Nawet wtedy płyn cofa się do zbiorniczka.
Radził bym ci zwrócić uwagę na małe otworki w pompie hamulcowej.
Znajdują się one na króćcach wylotowych, a celem ich jest utrzymywanie minimalnego ciśnienia w układzie hamulcowym i cofania się płynu do pompy po cofnięciu się tłoka. Ich niedrożność może być powodem wadliwej pracy układu i efektu przyhamowania bębnów.
Pompę trzeba rozebrać, dokładnie oczyścić i umyć w denaturacie.
Przy składaniu w celu zwilżenia stosować ten sam płyn którym będzie ona zalana.
Pozostałe elementy układy jak przewody, przedmuchać sprężonym powietrzem w kierunku pompy.
Po zalaniu płynu przepłukać je nie dokręcając ich do cylinderków, następnie odpowietrzyć.
I już powinno hulać.
Nie zaleca się mieszania płynów.
Można je zamieniać.
Firmowo układ hamulcowy Gabrysia nie jest wysilony i zastosowanie płynu, DOT-1 nie zaszkodzi, tym bardziej o lepszych właściwościach.
Ty do przedniego pewnie stosujesz DOT-3, więc aby nie kombinować lej ten sam do drugiego układu.
DOT-4 ?
Strata kasy, bo nie jesteś w stanie sprawdzić na co go stać, to tak jak z V-Pover.
No chyba, że pojedziesz z górki...........................

Taaaaaaaaaaakiej!