Wiekszosc kierowcow z okresu gdy rajdy mnie pasjonowaly (nie skladaly sie z trzech odcinkow przejezdzanych kilka razy w jedna i kilka razy w druga strone i kierowca ktory odpadal nie mial drugiego zycia ku uciesze kamer TV) albo nie zyje, albo jest na emeryturze. A wydawalo by sie ze to tak niedawno... Ciagle mam wrazenie ze jakbym kupil WRC albo wlaczyl Eurosport to scigalby sie mcrea z burnsem
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.