Raj na ziemi - nie pracujesz, caly dzien na rafie koralowej

23 września 2007, 10:01
http://wiadomosci.onet.pl/1610595,69,item.html

Przeprowadzam sie tam!
Władze Australii postanowiły rozprawić się z mieszkańcami nadmorskich kurortów żyjącymi z zasiłku dla bezrobotnych i notorycznie odmawiającymi przyjęcia pracy.
Jak donosi korespondent BBC w Sydney Phil Mercer, australijski rząd twierdzi, iż w niektórych miastach na wybrzeżu utrzymuje się uporczywie wysokie bezrobocie, lecz miejscowi zamiast iść do pracy, spędzają czas wylegując się na plaży lub surfując po morzu.

Australijska gospodarka od 15 lat kwitnie i obecnie ogólna liczba bezrobotnych jest najniższa od 30 lat. Tymczasem w rejonach nadmorskich poziom bezrobocia znacznie przekracza średnią krajową.

- Jest ścisły związek między wysokim bezrobociem a wybrzeżem - podkreślał minister ds. kształcenia zawodowego i technicznego Andrew Robb. - Musimy wywrzeć pewną presję na niektóre z tych regionów - dodał.

Według oficjalnych statystyk bezrobocie w Australii nieznacznie przekracza 4 proc. Niedobór wykwalifikowanych pracowników w niektórych sektorach spowodował wysyp ofert pracy. By zapełnić niedobory na rynku władze zmuszone są rekrutować zastępy obcokrajowców.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 września 2007, 20:40
No to jedziemy razem. Myslę, że popłyniemy statkiem dłużej ale za to większa przygoda :D
24 września 2007, 21:39
być tam bezrobotnym......morze,plaża,ciepełko,kasa i czas na remont garba lub nawet dwa... tylko te kierownice z prawej strony!
24 września 2007, 23:10
i 100 000 gatunkow czegokolwiec co jak cie upie... to w ciagu 30 minut jestes sztywny :D jeden gosc od nas (Glyn Morgan ten ziomek co wygarl bug jam rok temu i w tym roku ) jest z australii i jak opowiadla to fuck'n shit lipa na maxa... wiedzialem ze tego tam jest od ... ale nie sadzilem ze tak czesto sa wypadki...
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
24 września 2007, 23:14
Zielony TYKA napisał(a):i 100 000 gatunkow czegokolwiec co jak cie upie... to w ciagu 30 minut jestes sztywny :D jeden gosc od nas (Glyn Morgan ten ziomek co wygarl bug jam rok temu i w tym roku ) jest z australii i jak opowiadla to fuck'n shit lipa na maxa... wiedzialem ze tego tam jest od ... ale nie sadzilem ze tak czesto sa wypadki...


kupię sobie OFF i łapkę na muchy
25 września 2007, 12:42
Zielony TYKA napisał(a):i 100 000 gatunkow czegokolwiec co jak cie upie... to w ciagu 30 minut jestes sztywny :D jeden gosc od nas (Glyn Morgan ten ziomek co wygarl bug jam rok temu i w tym roku ) jest z australii i jak opowiadla to fuck'n shit lipa na maxa... wiedzialem ze tego tam jest od ... ale nie sadzilem ze tak czesto sa wypadki...
z tym upier...niem to chyba nie jest tak źle, w końcu ludzie tam też żyją.
Choć z drugiej strony za wielu to ich tam nie ma.....
25 września 2007, 13:25
Pewnie w miescie to nie ma skorpionow i pajowko i wezy ale gdzies na plazy przy lesie/dziczy/puszczy ....

Ale i tak fajnie:]
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
25 września 2007, 13:45
Słyszałem, że w niektórych częściach australii pająki (takie większe niż u nas) łażą rurami kanalizacyjnymi i zdarza się dość często, że wychodzą kiblem :-D Nie wiem ile w tym prawdy, ale brzmi mało przyjemnie :wink:
www.pinstriping.no
25 września 2007, 13:52
no tak troche nie za bardzo... ja slyszalam ze weze wslizguja sie przez okno i bardzo czesto laza sobie po chacie... szczerze to bym nie chciala spotkac 5 metrowego weza w pokoju...
25 września 2007, 14:20
no pająk w kiblu to tez średnia przyjemność,jednak u nas w Polsce jest najlepiej; nie ma tego robactwa, nie ma żadnych kataklizmów (poza rządzącymi) ziemia urodzajna ....czego chcieć więcej? są 4 pory roku ,cudownie ,a nie tylko zima i zima,albo gorąc i gorąc....
Szanujmy to co mamy i nie wyrzycjamy śmieci z samochodu.

Howgh :!:
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
25 września 2007, 14:38
a i tak chciałbym byc bezrobotnym z kasą na plaży pod palemką lub innym baobabem (w zależności co tam rośnie) z drinkiem w reku patrzeć na laski w toples mieć politykę w d..... i mieć kurna czas aby wreszcie skończyć remont garba. :D
25 września 2007, 20:10
Myślę chyba życie z zasiłku dla bezrobotnych nie jest zbytnio dochodową formą zdobywania pieniędzy i bynajmniej nie wystarczyłoby na jakieś luksusowe drinki z palemką, nie mówiąc już o garbusku, który jak wiadomo, jest swego rodzaju kochaną czarną dziurą dla pieniędzy.

chyba tego typu zawód oferuje niewiele ponad możliwość nudzenia się na gorącej plaży, czego osobiście nie znoszę :-) :-D
Utopiony telefon, brak kontaktów :( Proszę o numery ;]
25 września 2007, 20:38
Iwonka napisał(a):Myślę chyba życie z zasiłku dla bezrobotnych nie jest zbytnio dochodową formą zdobywania pieniędzy i bynajmniej nie wystarczyłoby na jakieś luksusowe drinki z palemką
oj Iwonko wierz mi, ze w wielu krajach szczegolnie tych opiekunczych mozna za zasilek zyc calkiem luksusowo, ja znam osobiscie kilka polskich przykladow, ktore wygodnie sie ulokowaly w Holandii, Francji, Szwecji :)
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
25 września 2007, 21:18
może bezrobocie nie jest takie dochodowe, ale praca pozbawia czasu na dziewczynki i remont garba.
Wiem że najlepiej być bogatym z urodzenia lub zawodu ale mnie ta straszna przypadłośc ominęła :D
25 września 2007, 22:19
ee tam.. co jak co, wszyscy narzekamy na nadmiar zajec roboty... ale Polska jest ojczyzna ludzi lubiacych narzekac... gdybys tak nie mial nic innego do roboty to i panienki i notoryczne grzebanko przy garbie by Ci (byc moze) zbrzydlo... :-D
Utopiony telefon, brak kontaktów :( Proszę o numery ;]

← Luźne dyskusje