Wlasnie poraz pierwszy rozlozylem i zlozylem silnik. niby wszystko ok (nic nie grzebalem rozbieralem zeby naprawic gwinty w gornej polowce) ale jak chce zakrecic kolem zamachowym to jak blok ni jest skrecony to ladnie sie kreci jak skrece kaplica ani rusz. Pomyslalemn ze moze brak oleju to powoduje wiec lekko skrecilem i zalalem olejem i to samo, teraz jak poluzuje to olej pocieknie wiec nie wiem co robic? Jakies sugestje? aha glowice klawiaturki itd. poskrecalem kluczem dynan. zgodnie z przykazaniami ... A moze tak ma byc ? ale pewnie nie...
po skreceniu kolo zamach. stoi ?
powinno się kręcić, najprawdopodobniej trzymaja panewki wału korbowego.Mogą być zamienione miejscami lub źle złożone.
Może być co innego.Trzeba było sprawdzić zanim wszystko skręciłeś
Może być co innego.Trzeba było sprawdzić zanim wszystko skręciłeś
3 razy rozkrecalem , sprawdzalem panewki za pierwszym razem to byla wina panewki ale teraz jest ok i walek tez dobrze ulozyony, a zreszta panewek nie ruszalem wiec sa na swoim miejscu. Poluzowalem teraz i olej nie cieknie a wal sie kreci tylko tyle ze jest lekko skrecony blok ...
Kiedys przy skręcaniu silnika od 411 jedna panewka nie weszła dokładnie na swoje miejsce i przy skrecaniu kołek z bloku wcisnął się w panewkę,efekt był podobny a po wymianie uszkodzonej panewki było ok.
Może spece od silników mają większe doświadczenie?
Może spece od silników mają większe doświadczenie?
Miałem to samo. to na bank panewka. one mają takie małe kołeczki na bloku....jak skręcisz lekko, i wejdzie źle to wał będzie się kręcił razem z panewką a nie w niej
sam poprawiałem silnik 3 razy.... do skutku 
Zgadzam sie ale jak pisze wczesniej 3 razy skladalem i rozkladalem i za kazdym razem wszystko sprawdzalem. Teraz postanowilem zlozyc wszystko do kupy (co tez uczynilem) sruby sa lekko dokrecone kolo ciezko ale sie kreci i jutro chce wlozyc silnik i zakrecic moze sie ulozy (wiem ze to takie gdybanie ale nie mam juz pomyslow) Zalaczam foty jakby komus sie chcialo zajzec (oczywiscie tych smieci tam nie ma co na foto pomylem wszystko przed zlozeniem. Wyjmowalem a raczej sama wypadla mi panewka srodkowa od walu (chyba ja troche wzielo bo taki kolor ma) i jedna od walka ale wlozylem je dobrze. Pozatym silnik przed rozlozeniem chodzil a rozbieralem go zeby wstawic gwint do szpilek....
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
To moze byc ta panewka srodkowa na bocznej sciance jest tam taka delikatna zadra i to moze byc to ale mam nadzieje ze sie to spasuje jak pare razy go przekrece albo sie myle
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
To moze byc ta panewka srodkowa na bocznej sciance jest tam taka delikatna zadra i to moze byc to ale mam nadzieje ze sie to spasuje jak pare razy go przekrece albo sie myle
w dalszym ciągu stawiam na penewkę(i)
Tylko nie mów że skręcałeś na silikon!!
Tylko nie mów że skręcałeś na silikon!!
jamcito napisał(a):w dalszym ciągu stawiam na penewkę(i)
Tylko nie mów że skręcałeś na silikon!!
raczej napewno to panewka tylko czy cos moge popsuc jak nim zakrece ?
Na silikon
Silikon
Jakoś 
Jakoś W najgorszym wypadku poleci panewka o ile juz nie poleciała, zobacz z drugiej strony panewki czy nie mają odciśniętych śladów pokołkach ustalajacych .Panewki są z miekiego stopu i łatwo się deformują w ten sposób. Panewka z czopem wału tworzy parę która sie wzajemnie dociera.
Możesz przed nałozyc smaru na panewki ,skrecić i poobracac wałem,może się dotrze lub ułoży.
Silikon będzie trzymał doskonale, w to nikt nie wątpi ale.....
przy skręcaniu wypływa na zewnątrz i do środka. Z zewnątrz sobie zetrzesz szmatką i ok. W srodku wiszą farfocle które z czasem się odorywają i dostają sie do obiegu oleju ,potrafią zatkać kanały olejowe i zatrzeć silnik.
Jeżeli poprzednio był silikon to warto sprawdzic drożność kanałów zanim go skręcisz , czym grozi zatkany kanał olejowy to chyba wiesz.
Możesz przed nałozyc smaru na panewki ,skrecić i poobracac wałem,może się dotrze lub ułoży.
Silikon będzie trzymał doskonale, w to nikt nie wątpi ale.....
przy skręcaniu wypływa na zewnątrz i do środka. Z zewnątrz sobie zetrzesz szmatką i ok. W srodku wiszą farfocle które z czasem się odorywają i dostają sie do obiegu oleju ,potrafią zatkać kanały olejowe i zatrzeć silnik.
Jeżeli poprzednio był silikon to warto sprawdzic drożność kanałów zanim go skręcisz , czym grozi zatkany kanał olejowy to chyba wiesz.
jamcito napisał(a):W najgorszym wypadku poleci panewka o ile juz nie poleciała, zobacz z drugiej strony panewki czy nie mają odciśniętych śladów pokołkach ustalajacych .Panewki są z miekiego stopu i łatwo się deformują w ten sposób. Panewka z czopem wału tworzy parę która sie wzajemnie dociera.
Możesz przed nałozyc smaru na panewki ,skrecić i poobracac wałem,może się dotrze lub ułoży.
Silikon będzie trzymał doskonale, w to nikt nie wątpi ale.....
przy skręcaniu wypływa na zewnątrz i do środka. Z zewnątrz sobie zetrzesz szmatką i ok. W srodku wiszą farfocle które z czasem się odorywają i dostają sie do obiegu oleju ,potrafią zatkać kanały olejowe i zatrzeć silnik.
Jeżeli poprzednio był silikon to warto sprawdzic drożność kanałów zanim go skręcisz , czym grozi zatkany kanał olejowy to chyba wiesz.
Dzieki za wyczerpujace info przyznaje racje z tym silikonem tymbardziej ze mam loclite pod renka...
Jezu!
Nie odpalaj silnika, nie rozrusza sie. Zle go zlozyles. Musisz go rozlozyc i zlozyc jeszcze raz. Nie wiem co zrobiles zle, ale patrzac na twoje pomysly typu silikon (jeszcze w ilosciach kosmicznych), skladanie silnika na panewkach ktore w nim byly, skladanie silnika na panewkach co do ktorych sam zauwazyles ze "dostaly" po kolorzesadzac, skladanie silnika ktory ma tak wyrobione gniazda panewek w bloku ze sa wyrazne zadry, pomysly odpalaniasilnika ktory sie nie kreci, nie przygotowywales sie w ogole do tego remontu i - sorry - nie masz zielonego pojecia co robisz. Po co w ogole zabierales sie za robote w ten sposob?
Rozloz silnik na kawalki.
Kup kompetentna literature ktora powie Ci co zrobic.
Porozmawiaj z ludzmi ktorzy wiedza co zrobic.
Przeprowadz porzadny remont.
Zabierz sie za skladanie.
Ja wiem ze Garb jest tak skonstruowany ze moze dzialac mimo kosmicznych zaniedban i bledow montazowych, w niesamowitych konfiguracjach i z walem peknietym na dwie czesci, ale jesli po takim "serwisie" jak mu zafundowales bedzie dzialal, to idz zagrac w totka.
Moze sie myle w ocenie sytuacji, ale pewnie nie. Prawda?
Nie odpalaj silnika, nie rozrusza sie. Zle go zlozyles. Musisz go rozlozyc i zlozyc jeszcze raz. Nie wiem co zrobiles zle, ale patrzac na twoje pomysly typu silikon (jeszcze w ilosciach kosmicznych), skladanie silnika na panewkach ktore w nim byly, skladanie silnika na panewkach co do ktorych sam zauwazyles ze "dostaly" po kolorzesadzac, skladanie silnika ktory ma tak wyrobione gniazda panewek w bloku ze sa wyrazne zadry, pomysly odpalaniasilnika ktory sie nie kreci, nie przygotowywales sie w ogole do tego remontu i - sorry - nie masz zielonego pojecia co robisz. Po co w ogole zabierales sie za robote w ten sposob?
Rozloz silnik na kawalki.
Kup kompetentna literature ktora powie Ci co zrobic.
Porozmawiaj z ludzmi ktorzy wiedza co zrobic.
Przeprowadz porzadny remont.
Zabierz sie za skladanie.
Ja wiem ze Garb jest tak skonstruowany ze moze dzialac mimo kosmicznych zaniedban i bledow montazowych, w niesamowitych konfiguracjach i z walem peknietym na dwie czesci, ale jesli po takim "serwisie" jak mu zafundowales bedzie dzialal, to idz zagrac w totka.
Moze sie myle w ocenie sytuacji, ale pewnie nie. Prawda?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Jezu!no właśnie ,zapomniałem ci dodać:
Nie odpalaj silnika, nie rozrusza sie. Zle go zlozyles. Musisz go rozlozyc i zlozyc jeszcze raz. Nie wiem co zrobiles zle, ale patrzac na twoje pomysly typu silikon (jeszcze w ilosciach kosmicznych), skladanie silnika na panewkach ktore w nim byly, skladanie silnika na panewkach co do ktorych sam zauwazyles ze "dostaly" po kolorzesadzac, skladanie silnika ktory ma tak wyrobione gniazda panewek w bloku ze sa wyrazne zadry, pomysly odpalaniasilnika ktory sie nie kreci, nie przygotowywales sie w ogole do tego remontu i - sorry - nie masz zielonego pojecia co robisz. Po co w ogole zabierales sie za robote w ten sposob?
Rozloz silnik na kawalki.
Kup kompetentna literature ktora powie Ci co zrobic.
Porozmawiaj z ludzmi ktorzy wiedza co zrobic.
Przeprowadz porzadny remont.
Zabierz sie za skladanie.
Ja wiem ze Garb jest tak skonstruowany ze moze dzialac mimo kosmicznych zaniedban i bledow montazowych, w niesamowitych konfiguracjach i z walem peknietym na dwie czesci, ale jesli po takim "serwisie" jak mu zafundowales bedzie dzialal, to idz zagrac w totka.
Moze sie myle w ocenie sytuacji, ale pewnie nie. Prawda?
w najlepszym razie będzie ok , w najgorszym wymiana panewek i szlif wału ale to jest totolotek jesli masz szczęscie idź za radą j.w. i zagraj
jamcito napisał(a):qubek napisał(a):Jezu!no właśnie ,zapomniałem ci dodać:
Nie odpalaj silnika, nie rozrusza sie. Zle go zlozyles. Musisz go rozlozyc i zlozyc jeszcze raz. Nie wiem co zrobiles zle, ale patrzac na twoje pomysly typu silikon (jeszcze w ilosciach kosmicznych), skladanie silnika na panewkach ktore w nim byly, skladanie silnika na panewkach co do ktorych sam zauwazyles ze "dostaly" po kolorzesadzac, skladanie silnika ktory ma tak wyrobione gniazda panewek w bloku ze sa wyrazne zadry, pomysly odpalaniasilnika ktory sie nie kreci, nie przygotowywales sie w ogole do tego remontu i - sorry - nie masz zielonego pojecia co robisz. Po co w ogole zabierales sie za robote w ten sposob?
Rozloz silnik na kawalki.
Kup kompetentna literature ktora powie Ci co zrobic.
Porozmawiaj z ludzmi ktorzy wiedza co zrobic.
Przeprowadz porzadny remont.
Zabierz sie za skladanie.
Ja wiem ze Garb jest tak skonstruowany ze moze dzialac mimo kosmicznych zaniedban i bledow montazowych, w niesamowitych konfiguracjach i z walem peknietym na dwie czesci, ale jesli po takim "serwisie" jak mu zafundowales bedzie dzialal, to idz zagrac w totka.
Moze sie myle w ocenie sytuacji, ale pewnie nie. Prawda?
w najlepszym razie będzie ok , w najgorszym wymiana panewek i szlif wału ale to jest totolotek jesli masz szczęscie idź za radą j.w. i zagraj
A gdzie w Lodzi moge kupic panewke ta srodkowa? (zazwyczaj kupuje przez net ale to lepiej zeby ktos obejrzal i dobral pod odpowiedni szlif chyba 4 z tego co pamietam)
A z silnikiem zrobie tak ze pokrece kolem kluczem pare obrotow i jak nie zauwaze zadnej poprawy to rozbieram, uparlem sie na to ze powininen chodzic bo przed rozbiurka chodzil na takiej kombinacji a panewek nie ruszalem wiec sa dobrze na swoim miejscu (ruszalem tylko ta srodkowa na wale ale ona ma taki koleczek wiec zle jej sie nie da wlozyc)
Jak sie rozbiera silnik, to sie juz go nie sklada tak jak byl. Nie ma znaczenia czy wczesniej chodzil. Dlatego za wszelka cene unika rozbierania sie silnikow ktore w miare dobrze chodza. Rozlozyles - znaczy musisz przeprowadzic porzadny remont. I Ty musisz to zrobic, bo teraz za pozno.
Rozbierz silnik, zabierz blok i wal do kometentnego i znajacego Garbusy szlifierza. Powie Ci na ktory szlif bedzie roztaczal blok, na ktory wal (jesli jeszcze jakis szlif zostal). Potem zamowisz odpowiednie panewki, podajac wszystkie trzy ich wymiary (ktory szlif walu, ktory szlif bloku i ktory szlif wargi panewki ustalajacej wzdloz). Potem zloz silnik porzadnie, w/g procedury. A ta mowi miedzy innymi ze jesli wystepuja jakiekolwiek trudnosci z obracaniem silnika, zaciachy itd, to rozkladasz, ustalasz przyczyne i skladasz dobrze.
Zrobisz inaczej - zrobisz zle. Moze uda Ci sie silnik jakos odpalic (chodzic moze nawet z polcentymetrowym luzem i z panewkami z wymiarem pomylonym o dwa rozmiary - znam takie przypadki) i nawet jesli troche pochodzi, to i tak bedzie rozrypany.
Sorry, ale rozkladajac blok - wdepnales. Teraz za pozno
Panewki kupuje sie w kompletach.
Rozbierz silnik, zabierz blok i wal do kometentnego i znajacego Garbusy szlifierza. Powie Ci na ktory szlif bedzie roztaczal blok, na ktory wal (jesli jeszcze jakis szlif zostal). Potem zamowisz odpowiednie panewki, podajac wszystkie trzy ich wymiary (ktory szlif walu, ktory szlif bloku i ktory szlif wargi panewki ustalajacej wzdloz). Potem zloz silnik porzadnie, w/g procedury. A ta mowi miedzy innymi ze jesli wystepuja jakiekolwiek trudnosci z obracaniem silnika, zaciachy itd, to rozkladasz, ustalasz przyczyne i skladasz dobrze.
Zrobisz inaczej - zrobisz zle. Moze uda Ci sie silnik jakos odpalic (chodzic moze nawet z polcentymetrowym luzem i z panewkami z wymiarem pomylonym o dwa rozmiary - znam takie przypadki) i nawet jesli troche pochodzi, to i tak bedzie rozrypany.
Sorry, ale rozkladajac blok - wdepnales. Teraz za pozno
Panewki kupuje sie w kompletach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.