Dla fanów Rosta :)

15 października 2007, 11:07
O kurde fajnie :]

Ale jest tez taka farba imitujaca rdze i wyglada strasznie podobnie.

Swoja droga ciekawe ile taki szczur pojedzi - przeciez ta sol caly czas go zre zre zre
chcialbym miec kiedys dziadka szczura tylko szkoda by mi bylo troche tak go wystawic zeby mi bude zzarlo :/
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
15 października 2007, 11:22
No coz, taka moda. To moglo byc kiedys ciekawe, jesli sie znalazlo ladnie zestarzony samochod i pokazalo jako kontrast do wszystkich blyszczacych i wypracowanych egzemplarzy obok. A wziecie takiego wyblaklego czy pokrytego powierzchowna rdza samochodu i dopracowanie mechaniczne, obnizenie itd przy zostawieniu blachy jak byla dawalo bardzo ciekawy i niezwykly efekt. Ale to juz dawno przestalo byc ciekawe i niezwykle, teraz to zwykla moda. A ludzie podazajac za moda robia takie sztuczne kreacje jak ta. Tylko w oderwaniu od pierwotnego kontekstu to dla mnie traci sens, a staje sie zwyklym psuciem samochodu. To troche jak zjawisko ze Garby startujace na 1/4 mili maja zwezone rurowisko zeby uniknac tarcia kolami o zewnetrzne ranty przy obnizeniu. A co robi z tym moda? Moda jest na jak najwieksze zwezenie, kto wiecej - ten lepszy. Nikt nie pamieta skad sie to wzielo, nikt nie pamietal w jakich wypadkach (i w jakim stopniu) to mialo sens, teraz jest kto weziej, wywalic amortyzatory, nie przejmowac sie tym ze samochod sie prowadzi fatalnie i nie zdajac sobie sprawy ze dla tych, ktorzy nie znaja mody, nie porusza sie w kregu garbusowym (czy raczej garbusowo-restocalowym) i nie nakreca sie ogladajac wymysly innych i czytajac odpowiednie gazety jego kreacja wyglada pokracznie i komicznie.
Taka moja opinia - to moglo by byc ciekawe kiedys, ale teraz to jest kolejny samochod tak zrobiony, jeden z wielu. Pomysl nieswiezy i calkowicie sztuczny - to nie jest ladnie zestarzony samochod (taki moze nie bylby oryginalny, ale przynajmniej prawdziwy) ale normalny samochod polany jakims kwasem. Czym tu sie podniecac?
Nie mowie ze sam nie podlegam modom - kazdy to robi. Rzecz w umiarze
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 października 2007, 16:22
Oj Jakub.
Robienie pokrak to jedno a szczury to drugie, o ile pierwsze jest niebezpieczne to szczur se moze byc.
Pozatym ja tez wolalbym jezdzic takim maluchem szczurem innym niz wszystkie niz zwyklym wyblaklym kaszlem.
Moda jak kazda.

Mi sie szczurki podobaja ale i tak nie bede robic szczura z garba bo mi szkoda samochodu, a maluch za 100zl jest dobra baza zeby sobie poeksperymentowac :]
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
15 października 2007, 19:19
Też mi szkoda tego malucha, bo po zimie będzie z niego mało co. :cry: I nieważne, że za 100 złotych + drugie tyle na wiadro soli i ciut farby na koła.

O wiele naturalniej wygląda zadbany maluch ze stalowymi zderzakami. Prawie Klasyk. Za kilka lat - po prostu Klasyk.

Przeciezz nikt o zdrowych zmysłach nikt nie odważy sie zrobić z Mikrusa albo Ovala zardzewiałego trupa - bo taka akurat moda.
15 października 2007, 19:35
PYRUS napisał(a):Przeciezz nikt o zdrowych zmysłach nikt nie odważy sie zrobić z Ovala zardzewiałego trupa - bo taka akurat moda.

zdziwił byś sie. Popatrz w necie. jest takich bardzo duzo,

moze to swiadczyć o zbiorowej chorobie psychicznej, albo o ulegeniu modzie. Mysle ze to drugie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 października 2007, 20:01
Ja bym sie nie odwazyl zrobic tak ovala. Glancowal bym go 3 razy dziennie
15 października 2007, 21:09
myskle ze kiedy koszty odbudowy takiego ovala sa ogromne ktos woli zrobic wlasnie takiego szczura :-) ja zrobilem tak klape malucha i fajnie to wyglada :-D
mail: (kontakt usunięty)
16 października 2007, 05:17
Dobra, ale czy ktoś w kraju tak unieszczęśliwił Ovala? Jeśli tak, to pewno chowa go w stodole przed oczami ewentualnych komentatorów...

Nie miałem na myśli Holendrów , czy też Amerykańców, którym się z dobrobytu poprzewracało w makówach. I dążą do tego, aby się wyróżnić za wszelką cenę. Nawet za cenę zniszczenia auta. Pierwszy,drugi, może trzeci złomowiec był pewno jeszcze oryginalny, ale powielanie tego pomysłu i ślepe podążanie za modą mi sie po prostu nie podoba.

A ten biedny kaszlak i tak najlepiej wygląda na zdjęciu z badziewiem na dachu. Do klimatu pasowałoby jeszcze trochę złomu albo choćby pralka Frania na przyczepce. I kierowca w swetrze i czapce Kononowicza albo ciuchach z lumpeksu, grzebiący kijem w śmietniku - jak ma być stylowo, to do końca i konsekwentnie. :D :( :D
16 października 2007, 08:47
Dla mnie nie ma roznicy czy to Maluch, Mex, Oval Czy Habmuller. Nie lubie niszczenia samochodow niezaleznie od tego czy sa warte 100zl czy 1000000. Mnie generalie nie obchodzi wartosc pieniezna samochodow (no chyba ze w tym znaczeniu ze na niektore mnie nie stac) tylko czy sa fajne czy nie.

A co do wygladu to kwestia gustu, mi sie ten Maluch nie podoba bo jest sztuczny i na sile.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 października 2007, 14:07
jak mozna tak zniszczyc jakiekolwiek auto.... tylko takich lat po mordzie...
Z poważaniem
niepoważna..:)

← Luźne dyskusje