Malowanie proszkowo c.d.

22 października 2007, 21:55
danon napisał(a):Łysy wiem, wiem:) ja do renegata;)
To ciekawe, a ile Cię wyszło cynkowanie ogniowe błotnika? I gdzie robiłeś to?

Cynkowałem w Opolu. Wyniosło mnie grosze, bo oprócz błotników do ocynku poszło ponad pół tony innego żelastwa :) Generalnie masz rację z fałdowaniem blach - ale blacha pofałduje się wtedy kiedy jest dosyć cieńka, ma dużą powierzchnię, i brak jakichkolwiek przetłoczeń, wzmocnień itp. Cynkowałem kiedyś duże puszki stalowe - 2m X 1m X 0,5 m, blacha 2mm. Wewnątrz były wzmocnione kątownikami po przekątnych. I pofałdowały się na dłuższych bokach.
sex, bug and rock'n'roll
14 listopada 2007, 21:33
pozwole sobie wtrącić swoje zdanie na temat malowania proszkowego :-D - zajmuje sie tym pare lat , oraz czyszczeniem (śrutowaniem) , jeśli chodzi o ten przykład malowania i uzyskania takiego efektu to jest proste i nietrzeba zaklejac niczym jakimś taśmami czy innymi rzeczami takimi , oraz czyszczenie (srutowanie) jest to dokladniejsze czyszczenie niż piaskowanie pozwala usunąć dokładnie rdze oraz przygotowac powierzchnie do malowania ( nie "gazuje") powodzenia :)
ps . efekt "pomarszzcenia" to nic innego jak nalozenie bardzo duzej ilosci farby , nawet farbą proszkową mozna zrobic zacieki -.:) :-)
27 listopada 2007, 01:16
no to i ja opiszę swoje doświadczenia w tym temacie. Jedne felgi od dziadka które robiłem dla kolegi z Niemiec zostały wypiaskowane piaskiem drobny prawie jak mąka a następnie pomalowane proszkowo na biało. Efekt Suuuper. Po 3 latach jeżdżenia w rantach pojawiły się pęknięcia wraz z rdzawymi wyciekami ( w kontraście z białym masakra) a później powstały odpryski i pojawiła się rdza.Felgi próbowałem ponownie wypiaskować ale tu ZASADZKA.Wypiaskowanie felgi pomalowanej proszkowo graniczy z CUDEM !!!. Piasek,korunt i jeszcze inne ścierniwa nie dawały rady. Jakieś tam skuti przyniosło dopiero opalanie ale robota męcząca i żmudna efekt taki sobie.Nie polecam. Kupione zostały inne felgi i te też zostały wypiaskowane ale po wypiaskowaniu ocynkowane zostały ogniowo i pomalowane w lakierni lakierami samochodowymi ( nie znam szczegółow jakimi ale prace wykonywane były w lakieni samochodowej).Dwa lata już kolega jeździ i jest ok .Lakier oczywiście jest mniej trwały niż lakierowanie proszkowe ale ma tę zaletę że łatwo go przemalować czy zrobić zaprawkę a później przepolerować. A teraz na koniec jeszcze raz wrócę do tematu nieszczęsnych rantów ( rowków tzn miejsca łączenia ) .
Kolega oddawał do chromowania felgi od mercedesa .Były bardzo ładnie wypiaskowane , ubytki nawet najdrobniejsze zalane były mosiądzem i wypolerowane .Felgi przygotowane pod poszczególne procesy chromowania. Licząc na fakt że felgi są przygotowane będzie taniej i szybciej. Nic mylnego.Właściciel galwanizerni zobaczył te felgi i ze współczuciem oznajmił że na darmo była ta nasza robota bo nie tak do tego trzeba się zabrać. Na wyposzażeniu miał dużą tokarkę na której roztoczył wnętrze felgi ( oddzielił wnętrze od rantu w miejscach spawu fabrycznego ) i jak nam pokazał to zdębiałem.Tyle rdzy co było między łączeniami , tam gdzie nie doszła piaskarka ( bo dojść nie mogła bo niby jak ) to nie było na tych felgach jak były z krzaków wyciągane. :D .Wtedy też facet walną nam wykład z metalurgii i w prosty sposób wytłumaczył że rdza ma właściwości penetrujące i obojętnie czy będzie to chrom, ocynk, lakier zwykły czy proszkowy.Rdza wyjdzie prędzej czy później jeżeli jej się nie pozbędziemy.Możemy ją tylko ograniczać tymi procesami stosując mniej lub bardziej wyrafinowane sposoby lub chemię.Gość przed chromowaniem felgi roztacza ją a następnie piaskuje , wytrawia w kwasach i poddaje poszczególnym etapom chromowania. Przed etapem finalnym( chromowanie ) felga jest na nowo spwana lub zgrzewana ( zależy od rodzaju felgi ) i wykańczanana. Koszt takiej operacji dla felgi 14 cali to ok 1 tyś zł /szt :shock: .

Ja osobiście bazując na doświadczeniach innych idę drogą : piaskowanie,ocynk ogniowy i lakierowanie proszkowe.Powinno wytrzymać 3/4 lata a może dłużej .W miedzy czasie przygotuję kolejny komplet i będzie na wymiane jak te dokonają żywota.
VW Typ 1 - 1953 Zwitter

← Pytania i problemy