Malowanie proszkowo c.d.

21 października 2007, 18:51
Łysy może dlatego że zraziłem się jak po śrutowaniu kumpel miał pękniętą i powyginaną ramę od syreny... Także może to być dobra rzecz, ale piaskowanie jest również dobre, dlatego po prostu może nie tyle co z własnego doświadczenia, ale polecam prędzej piach.
A co do tego rowka, to właściwie wszyscy znajomi którzy proszkiem malowali skarżą się, że tam wychodzi korozja, nie od razu, ale po roku dwóch...
Trzech znajomków malowało proszkiem w tym roku, oczywiście po proszku lepiej wyglądają felgi niż po akrylu, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
Aha i żaden z tych ludzi nie jeździ zabytkiem w zimie.
Ale swoją drogą zainteresowałbym się tą opcją z cynkowaniem, Łysy napisz dokładnie jakie koszty by były takiej metody, z niewykluczonym prostowaniem felg, jeżeli się czymś takim zajmujecie.
I napisz też ile daje Twoja firma i czy daje gwarancję na pomalowaną felgę? Oczywiście nei jest to jakiś wymóg, ale po prostu jestem ciekawy.

Na pewno Łysy ma więcej doświadczenia w tej materii niż ja, ale napisałem po prostu to co widzę z własnych obserwacji. No i mi prościej mówić, bo sam mogę sobie akrylem wymalować felgi. I jakoś amatorsko wypiaskować.
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
21 października 2007, 20:48
Co do tego podkładu cynkowego, to nie wiem na czym to polega technologicznie, ale to taka farba tyle ze nazywa sie podkład cynkowy, i pewnie ma jakies tam własciwosci cynkowe. Gwarancja jest chyba na rok, a z podkładem cynkowym chyba na 3lata, ale musiał bym iść na dział i pogadać z kierownikiem, bo nie jestem pewien.


P.S u mnie wychodzi rdza w "rowku" ale wg mnie to przez śrutowanie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 października 2007, 22:19
Można jeszcze przed malowaniem proszkowym zastosowac cynkowanie galwaniczne.
Czaszmi tak robię w zaprzyjażninej malarni jak klient chce konstrukcje dobrze zabezpieczyc,niektóte już tak stoja po kilka lat bez śladów korozji.
Natomiast nie wiem czy chiałoby się im malowac dwukolorowo. Tak jak powiedział Łysy , metry godziny kasa
22 października 2007, 01:08
No to mi rebus zrobiliście. :? Cynkowanie ogniowe odpada bo powierzchnia nie jest gładka. Chyba zdecyduję się na proszek ale w pracy obejrzę wzornik RAL-u czy mi kolorki pasują. Po długim szorowaniu ścierą z rozpuszczalnikiem (żeby usunąć srebrzankę :( ) dokopałem się do orginalnych kolorów tych felg. Idąc dalej z TheSamba: obręcz ma kolor L289 a środek L41. Jeśli jest odpowiednik RAL-u to się zdecyduję. Jak nie to akryl.
22 października 2007, 08:18
Vw_RaF napisał(a):Zdjęcie nie zachowało się
Mam dokladnie tak pomalowane felgi pod zimowki
Ja nie kombinowalem.
Dalem do piasku i proszku (na czarno)
A potem zmatowalem i pomalowalem (nie sam) rant na kremowo, oryginalnym odcieniem, normalnie z pistoletu. Po co oba kolory malowac proszkiem? Bez sensu IMO
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 października 2007, 08:28
Vw_RaF napisał(a):No to mi rebus zrobiliście. :? Cynkowanie ogniowe odpada bo powierzchnia nie jest gładka. Chyba zdecyduję się na proszek ale w pracy obejrzę wzornik RAL-u czy mi kolorki pasują. Po długim szorowaniu ścierą z rozpuszczalnikiem (żeby usunąć srebrzankę :( ) dokopałem się do orginalnych kolorów tych felg. Idąc dalej z TheSamba: obręcz ma kolor L289 a środek L41. Jeśli jest odpowiednik RAL-u to się zdecyduję. Jak nie to akryl.
nie cynkowanie ogniowe bo będą problemy ,a cynkowanie galwaniczne które daje cienką i gładka warstwę
22 października 2007, 12:38
qubek napisał(a):Mam dokladnie tak pomalowane felgi pod zimowki
Ja nie kombinowalem.
Dalem do piasku i proszku (na czarno)
A potem zmatowalem i pomalowalem (nie sam) rant na kremowo, oryginalnym odcieniem, normalnie z pistoletu. Po co oba kolory malowac proszkiem? Bez sensu IMO

I tak też zrobię. Wielkie dzięki :-)
22 października 2007, 14:27
Vw_RaF napisał(a): Cynkowanie ogniowe odpada bo powierzchnia nie jest gładka.

Z tym róznie bywa. Zależy jak element został zanurzony i w jaki sposób wyciągany z kąpieli. Cynkowałem ostatnio błotniki przednie, nawet fajnie wyszło. Czasami trzeba jednak wygładzić powierzchnię, ale taki ocynk ma grubszą powłokę niż galwaniczny. Jak jestes zainteresowany to mogę wrzucić kilka zdjęć po ocynku ogniowym i lakierowaniu proszkowym.
jamcito napisał(a):...nie cynkowanie ogniowe bo będą problemy

Jakie problemy?
sex, bug and rock'n'roll
22 października 2007, 17:00
Łysy napisał(a):
Felek napisał(a):Do każdego materiału jak i obiektu należy dobrać odpowiednie ścierniwo, piaskowanie jest lepsze bo nie pozostawia mikro wgnieceń takich jak po śrutowaniu

jak sie pokryje proszkiem to nie ma rzadnych mikrowgnieceń na stalowej feldze :wink: problemem jest wbijanie sie srutu w "rowek"[...] Jesli uzyje sie podkładu cynkowego...

Akurat chodziło mi o rodzaj ścierniwa nie problem tego rowka :-D , poza tym ja sie ucze na konserwatora zabytków archeologicznych, troche inna skala i materia. Ale problemy mysle te same. Ostatnio jeden z wykładowców mówił coś o podkładzie cynkowym, że to dobra rzecz.
Znasz Łysy może firme jaka produkuje taki dobry podkład? Ja zapomniałem sie dopytać.
22 października 2007, 17:39
my kożystamy z "fabroxy" polifarbu.

A co do cynkowania, to moja firma wykonuje również ocynk dyfyzyjny - tego trzyma sie proszek. Po zabezpieczeniu ocynkiem, podkładem cynkowym i później lakierem proszkowym felga prawdopodobnie nie oparła by sie żadnej soli przez 50 lat :-D


P.S. Absolutnie to nie jest SPAM, nie czerpie wcale zysków z informowania o mozliwosciach przeprowadzania ww czynnośći. W skali obrotu firmy ew zysk nawet był by totalnie marginalny
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
22 października 2007, 19:48
Cynkowanie ogniowe jest w bardzo wysokiej temperaturze, wiec blacha może się pogiąć. Nie wiem jak z felgami, ale często zakłady nie chcą cynkować ogniowo elementów karoserii, bo boją sie reklamacji...
Tego znowu oprócz tego, że mnie uczą w szkole, to z rozmów z fachowcami wiem.
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
22 października 2007, 19:53
ale ja nie mówie o cynkowaniu ogniowym ale o dyfuzyjnym
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
22 października 2007, 20:17
danon napisał(a):Cynkowanie ogniowe jest w bardzo wysokiej temperaturze, wiec blacha może się pogiąć. Nie wiem jak z felgami, ale często zakłady nie chcą cynkować ogniowo elementów karoserii, bo boją sie reklamacji...
Tego znowu oprócz tego, że mnie uczą w szkole, to z rozmów z fachowcami wiem.

Temperatura jest wysoka, ale nie aż tak. Felgom stalowym na pewno nie zaszkodzi. Moje błotniki po cynkowaniu ogniowym nie mają śladów pofałdowania, a są z o wiele cieńszej blachy niż felgi.
sex, bug and rock'n'roll
22 października 2007, 20:47
Witaj

Mój brat maluje proszkowo w firmie Pulver w Gdańsku

jak chcesz uzyskać taki efekt to jest troche roboty z oklejaniem bo trzeba okleic wszystkie odtowry zeby proszek sie nie przedostawał i zajmuje to wszystko sporo czasu... jak by Cie interesowało to wyszło by ze 150zł w tym piaskowanie
Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy