Malowanie proszkowo c.d.

21 października 2007, 15:09
Pozwolę sobie zacząć ponownie temat malowania proszkowego. Chciałbym uzyskać taki efekt:
Zdjęcie nie zachowało się

Ktoś przerabiał temat malowania na dwa kolory. Szukałem na forum ale nikt chyba nie malował dwukolorowo proszkowo? Jak myślicie czy da się i jak to zrobić? Całą felgę pomalować na biało dać ją do pieca, później wnętrze na czarno, znowu do pieca? Gdzie znajdę lakiernię proszkową, która się tego podejmie i zrobi to dobrze? I pisząc dobrze mam na myśli profesjonalnie.

Czy lepiej lakierować to "tradycyjnie"? :smt102

Zdjęcie felg z: TheSamba.com
21 października 2007, 15:35
Aby proszkiem pomalować na dwa kolory trzeba po nałożeniu pierwszego koloru zakleić elementy któtre maja być niemalowane. Służa do tego specjalne folie, róznie dobra a wiele tańsza jest taśma papierowa. Nie wiem czy komuś by sie chciało Ci wyklejać rant taśmą papierową i zmieniasć dwa razy kolor kabiny na cztery felgi. Malarnie płacą pracownikom od godziny, a zarabiają od metra kwadratowego. Technicznie nie ma problemu wiec tego wykonać, logistycznie.... trzeba sie dogadać :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 października 2007, 15:45
Ok. Czyli rozumiem że:
1. cała felga na biało.
2. do pieca.
3. później zaklejam rant felgi folią lub taśmą
4. malują wnętrze na czarno
5. i do pieca

Czy bez 2 punktu?

No i gdzie się pytać o takie coś? Pytam o sprawdzony adres?
21 października 2007, 15:54
dokładnie tak jak napisałeś, możesz tez i na czarno najpierw pomalować a później zakleić całą felge poza rantem :-D Osobiśći znam tylko jedna firme gdzie maluje sie proszkowo i jest to firma w której pracuje :wink: . Jak Cie interesuje to dam adres
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 października 2007, 16:02
Ok. Pewnie. Ale mam 2 pytania:
1. Czy felgi dać do piaskowania czy innej obróbki czy też się tym zajmujecie?
2. Jak długo trwa taki proces?
3. Jak to cenowo będzie wyglądać i czy przy większych ilościach są przewidziane upusty?
Chodzi o polakierowanie 5 felg dwukolorowo i 12 jednokolorowo? Jak wygląda paleta barwna? RAL? czy może coś dobieracie?
21 października 2007, 16:23
1) tak felgi najpierw nalezy wypiaskować, ew wysrutować (to mozna tez na miejscu ale sruta wbijają sie rowek miedzy felga a wnętrzem. Ja tak mam)
2) mal. nanoszenie proszku na jedna felge trwało by coś ok 2-5 minut, wygrzewanie w piecu 20minut. Zmiana koloru kabiny 30-45minut
3) cena to albo 30zł/m2 alo 30pln sztuka. niepamiętam. Przy wkiekszych ilosciach nie ma upustu (napewno nie na tej ilości) Paleta barwna to RAL ale nie wydaje mi sie ze nie białego na stanie (albo jest nie jestem pewien)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 października 2007, 17:17
Oprócz tego ten rowek co się śrut wbija lubi korodować.
Nie znam jeszcze nikogo, kto by miał na tyle profesjonalnie polakierowane felgi proszkiem, żeby po roku czy dwóch nie wychodziła tam rdza...
Jak masz możliwość to najlepiej rób samemu.
Ja na wiosnę robie taką mała komorę do piaskowania właśnie felg bo kompresor i pistolet do piaskowania mam, potem antykorozyjny, podkład i akryl, generalnie niezniszczalne powinno być. Za jedną tak zrobioną felgę w Warszawie każą płacić 110zł...
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
21 października 2007, 17:25
Czyl jak wypiaskuję to ruda nie wlezie? A jak wyśrutuję to tak? Nie kleję :?

Widzę że proponujesz jednak piaskowanie, antykorozyjna, podkładówka, akryl? Dlaczego? Czy jest to lepsze rozwiązanie niż lakierowanie proszkowo? Doradzcie coś bo zima idzie a zimówki bym chciał założyć na zrobione felgi :-)
21 października 2007, 17:29
malowanie proszkowe jest dobra, srutowanie jest złe, bo sruta sa za gróbe i wbijają sie w rowek :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 października 2007, 18:10
Do każdego materiału jak i obiektu należy dobrać odpowiednie ścierniwo, piaskowanie jest lepsze bo nie pozostawia mikro wgnieceń takich jak po śrutowaniu czy używaniu innego ścierniwa metalowego. Nie należy stosować także ścierniwa z metali kolorowych bo jest miękkie i pozostawia warstwe "siebie" na materiale czyszczonym, a to pierwszy krok do galwanicznej korozji.
heh, zajęcia z konserwacji metali się przydają :-D
21 października 2007, 18:14
No dobra czyli piaskujemy. Ale nadal aktualne jest pytanie: malujemy proszkowo czy akryl? :?
21 października 2007, 18:26
Felek napisał(a):Do każdego materiału jak i obiektu należy dobrać odpowiednie ścierniwo, piaskowanie jest lepsze bo nie pozostawia mikro wgnieceń takich jak po śrutowaniu

jak sie pokryje proszkiem to nie ma rzadnych mikrowgnieceń na stalowej feldze :wink: problemem jest wbijanie sie srutu w "rowek". Ja bym malował proszkowo, (z reszta juz dwa komplety tak malowałem) bo mamy idealnie pokryta felge, odpornym lakierem. Jesli jest pomalowane dobrze nie zardzewieje kilka ładnych lat. Jesli uzyje sie podkładu cynkowego (podwaja to koszt malowanie proszkowego) mysle ze felgi przetrzymaja kilkadziesiat lat
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 października 2007, 18:31
Łysy napisał(a):
Felek napisał(a):Do każdego materiału jak i obiektu należy dobrać odpowiednie ścierniwo, piaskowanie jest lepsze bo nie pozostawia mikro wgnieceń takich jak po śrutowaniu

......Jesli uzyje sie podkładu cynkowego (podwaja to koszt malowanie proszkowego) mysle ze felgi przetrzymaja kilkadziesiat lat

Też to macie w ofercie? :roll:
21 października 2007, 18:31
Zawsze piaskowanie, zastanawiałbym się kilka razy czy śrutować ramę w jakiejś terenówce, śrutowanie to jest dobre dla okrętów czy innych takich konstrukcji.

Malowanie proszkowe ma te zalety, że jest tanie, powierzchnia po takim malowaniu jest zawsze równa i jednolita (nie ma skórki pomarańczy czy zacieków). Jeżeli odpowiednio było odtłuszczone i wyczyszczone (właśnie po to piaskowanie) to bardzo dobrze przylega.
Wadą jest to, że nie zabezpieczysz miejsca łączenia felgi z obręczą, czyli tego rowka w którego przy okazji Łysemu wbił się śrut. Problem polega na tym, że proszek jest za duży, żeby tam wpaść, więc podczas wygrzewania dostaje się tam lakieru bardzo niewiele, a jeśli jest go nie wiele, to nie zabezpiecza i korodować będzie. Nie znam żadnego sensownego sposobu, żeby to miejsce zabezpieczyć, zakłady piaskujące także, ponieważ jakikolwiek tradycyjny antykorozyjny specyfik się zważy podczas wygrzewania i nic z malowania proszkiem. Naturalnie korozja wychodzi po jakimś czasie i minie pewnie z rok lub dwa zanim zacznie pękać cały lakier, ponieważ tak jak napisałem na wyczyszczonej powierzchni proszek bardzo dobrze przylega. Jeśli felgi mają być na zimę, to od soli pewnie szybciej.

Natomiast malowanie akrylem ma to do siebie, że jest bardziej czasochłonne bądź droższe. Ale po wypiaskowaniu i odtłuszczeniu felgi dobrze pomalowane akrylowo na pewno posłużą dłużej (w sumie na tyle na ile karoseria po dobrym remoncie;))
Bo zakładam że felga w garbie jest zbudowana tak jak u mnie;)
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
21 października 2007, 18:39
Vw_RaF napisał(a):
Łysy napisał(a):
Felek napisał(a):Do każdego materiału jak i obiektu należy dobrać odpowiednie ścierniwo, piaskowanie jest lepsze bo nie pozostawia mikro wgnieceń takich jak po śrutowaniu

......Jesli uzyje sie podkładu cynkowego (podwaja to koszt malowanie proszkowego) mysle ze felgi przetrzymaja kilkadziesiat lat

Też to macie w ofercie? :roll:

tak, ma moja firma. Nie to ze reklamuje, bo wcale mi na tym nie zalezy, ja za to pieniaedzy nie biore. Poprostu jedyna malarnia proszkowa którą znam.



Co do tego nieszczesnego rowka, to nie mam pojecia czemu (jesli nie bedzie tam srutu) miało by tam nie byc proszku. ziarenka sa drobniejsze niz mąka wiec sadze ze wejdzie. (moge sie mylić).
Co do śrutowania. Gdyby nie ten nieszczesny rowek to było by swietna metodą, nie wiem czemu akurat do okrętów. Malowałem (i śrutowałem) równiez wsporniki od zdezaka.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Pytania i problemy