Ja mam lekko dłubięty 1,6 i jakąś krótką skrzynię. Generalnie nie chodzi za dobrze... Przy 110 silnik ma już bardzo wysokie obroty, hałasuje a "skrzyni" jakby brakowało
Silnik wtawiłem z Doki. I miałem problem, sprzęgło (koło zamachowe) tarło o obudowę skrzyni
Dopiero po drugim zdjęciu silnika podebrałem diaxem więcej i w dobrym miejscu i wszystko grało! A sytuacja wyglądała tak, że silnik nakładałem ns skrzynię (szpilki i wałek sprzęgłowy) i nasuwałem. Wszystko było OK.
Dokręcałem śruby, to jeszcze można było kręcić wałem. Ale jak śruby dociągałem... to stał. Nie do ruszenia.
Generalnie dopiero za 3-cim razem (jednego dnia) wsadziłem silnik i było OK.
No prawie, bo się grzał... ale to już inna historia. Też naprawione
