Odwiedzam to forum od niedzieli i zauważyłem że żyje ono jeszcze według starego czasu
Chyba najwyższy czas przejść na czas zimowy
:D:D
Chyba najwyższy czas przejść na czas zimowy
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Luźne dyskusje
Spaider007 napisał(a):Odwiedzam to forum od niedzieli i zauważyłem że żyje ono jeszcze według starego czasu![]()
Chyba najwyższy czas przejść na czas zimowy:D:D
PYRUS napisał(a):K. Mkke powiedział kiedyś, że zmiana czasu jest tylko po to, by pokazać ciemnemu ludowi kto tu rządzi.Bo to debil, ktory lubi walic kretynskie teksty wyrozniajace sie sposrod normalnych i logicznych odpowiedzi. Dzieki temu wyroznia sie w tlumie i zyskuje popularnosc.
PYRUS napisał(a):Natomiast nie spotkałem jeszcze logicznego wytłumaczenia, po kiego h... siedziałem w pociągu, który w związku ze zmianą czasu przyjechałby na następną stację o godzinę za wcześnie. Zagięcie czasoprzestrzeni??? Lem??? A może po prostu rzeczywiście tradycja PRLu ?
Do czasu, gdy władze nie zatrzymują samolotów w powietrzu na godzinkę - nie jest jeszcze tak źle.
qubek napisał(a):A mnie poprostu wk...ia ta kretyńska zmiana czasu i taż uważam że jest to dzieło skretyniałych polityków ,no bo kto inny o tym decyduje? Przyroda? Ona ma w d....e czy si wyspimy czy nie, słońce wschodzi i zachodzi według własnego rytmu który jest naturalny, a decydenci debile burzą to dwa razy w roku i za to należy lac ich w mordęPYRUS napisał(a):Natomiast nie spotkałem jeszcze logicznego wytłumaczenia, po kiego h... siedziałem w pociągu, który w związku ze zmianą czasu przyjechałby na następną stację o godzinę za wcześnie. Zagięcie czasoprzestrzeni??? Lem??? A może po prostu rzeczywiście tradycja PRLu ?
Do czasu, gdy władze nie zatrzymują samolotów w powietrzu na godzinkę - nie jest jeszcze tak źle.
Przestan sie obrazac na zmiane czasu, bo to rownie rozsadne jak obrazanie sie na slonce ze wschodzi. Miej pretensje do PKP, ze w przeciwienstwie do linii lotniczych nie potrafi rozwiazac prostego problemu w sposob normalny. Czemu zreszta nie ma co sie dziwic, to skretynialy, polityczny, postkomunistyczny monopolista

