Czas zimowy

1 listopada 2007, 17:44
przeczytałem kilka tekstów tego pana, więc nie piszę na podstawie "czyichś" opini tylko mojej własnej i wstyd mi, że panowie Korwin-Mikke, Rokita czy Ziobro są z cudnego miasta Kraków :oops:
garbaci górą!!!
1 listopada 2007, 18:13
miasto Kraków słynie ze swobodnej myśli intalaktualnej i swobodnego wyrażania poglądów i należy się cieszyć ze w/w panowie pochodzą z Krakowa ,natomiast ośrodek jednolitej myśli i czynów obecnie znajduje się w Toruniu i z tego należy się smucić
1 listopada 2007, 18:26
WIELKI INKWIZYTOR patrzy i słucha.... może ma szpiegów na tym forum- jutro do Ciebie i do mnie zapukają "faceci w czerni" i powiedzą : medaliki do kontroli !!!
garbaci górą!!!
1 listopada 2007, 18:50
Pradsmak tego juz mieliśmy i żeby się to nie powtórzyło potrzebna jest nieskrepowana wymiana poglądów nawet tych z któkymi się nia zgadzamy.
Czasami tak jest że to inni majż racje a przwda nie zawsze leży po środku
i nie zawsze ubiera się na czarno
1 listopada 2007, 19:11
ale niektórzy ślepo wierzą w swoje racje- i jak powiedział to pewien polityk: nikt nie przekona nas, że białe to białe, a czarne to czarne :lol:
garbaci górą!!!
1 listopada 2007, 19:18
ato jest @#$$%&^& a nie polityk ma jeszcze brata który czuje się obrażonyna naród który musi go przeprosić.
2 listopada 2007, 10:52
Pyrus a za co to buzi? :P heh ja juz powiedziałam co mam do powiedzenia... pomilcze troche bo inaczej ktoś znowu mnie najedzie lol
Z poważaniem
niepoważna..:)
3 listopada 2007, 16:36
OK, odwoluje "Korwin Mikke jest debilem". Nazwe to inaczej - jest czlowiekiem niekonwencjonalnie myslacym. Tylko ze ta niekonwencjonalnosc polega niestety na niezgodnosci jego rozumowania z podstawowymi zasadami logiki i zdrowego rozsadku. Jesli dodamy do tego bardzo sprawny i barwny sposob mowienia i ogolna medialnosc, ktora pozwala przykryc kompletna nielogicznosc wywodow i pokazac je jako cos odkrywczego i swiezego, mamy powod pewnej popularnosci tego czlowieka. Nie znam go osobiscie, tylko posrednio (znam osoby ktore go znaja). Ten czlowiek znajduje chetnych na sluchanie swoich bredni od ponad cwiercwiecza - na szczescie nic z tego nie wynika, poniewaz nie jest politykiem, a raczej czyms w rodzaju klowna - gada ku uciesze ogolnej ale tylko tyle - tfu tfu.
Co do jego felietonow, artykulow i reszty - fajnie by bylo powklejac kilka rodzynkow, co do ktorych trzeba byc byc zadeklarowanycm sluchaczem Radia M, zeby byc w stanie ich bronic. Niestety on publikuje najczesciej w roznych szmatlawcach i malo kto to kolekcjonuje.

tommy, jesli juz uzywamy okreslen nienacechowanych emocjonalnie, to ja bym uzyl: hipokryta, z powodow ktore juz Ci wytknieto. Noł ofęs

A co dotematu glownego i kalkulacji - to nie jest tak ze nigdzie ich nie zrobiono. Owszem zrobiono, bo to ze tyle powaznych krajow w duzej czesci niezaleznie od siebie ta zmiane wprowadzilo, jest najlepszym dowodem na to ze nie zrobili tego bezmuzdzy idioci w celu zabrania (dodania) PYRUSOWi godziny snu i dostarczenia Korwinowi M materialu do wynurzen. To czy te wyliczenia sa prawidlowe - nie jestesmy w stanie tego sprawdzic ze wzgledu na brak danych, narzedzi i wiedzy. Mozliwym jest, ze te wyliczenia byly bledne lub sie zdezaktualizowaly. Ale to tylko spekulacje, to sa badania w skali calej gospodarki, daleko poza naszymi mozliwosciami. Jedno jest pewne - czy to oplacalne, czy nie i dla kogo bylo powaznie liczone i nie wprowadzil tego debil w celu udowodnienia ze mozna wymuc na biednym spoleczenstwie kazdej durnoty.

Nie zrozumialem kwesti z Bismarckiem i wiekiem emerytalnym

Aha - oczywiscie mozna temat dyskuzji sprowadzic na wysmiewania absurdow w regulacjach unijnych, tylko najpierw odpowiedzcie na pytanie - na ile przeszkadzaja one wam w zyciu i czy sa to raczej glupoty nieuniknione w kazdej wielkiej organizacji i niezbyt w sumie istotne, czy tez powod dla ktorego powinnismyz Unii wystapic? Jesli to ostatnie, to proponuje, za rada pana Korwin Mikkego, odcumowac Polske od Europy i zaholowac ja gdzies do wybrzeza USA. Przez baltyckie ciesniny jakos sie przeslizniemy
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 listopada 2007, 18:54
1
Jeśli dobrze zrozumiałem to nie czytasz szmatławców i nie słuchasz radyjka M to skąd taka opinia o Korwinie M.?
No tak znasz tych co go znają czyli opinia zasłyszana i brak własnego zdania
2
Większość nie zawsze ma rację ,wkońcu komunizm i nazizm też miały poparcie większości.
To że większość coś robi nie znaczy że tak musi być , warto się zastanowić dlaczego ktos czegoś nie robi lub robi to inaczej
3
Głupota jest głupota nawet urzędnicza na szczeblu UE i śmiać się z niej trzeba zanim zacznie nam przeszkadzać.
Czy gdyby kazano mieszkńcom UE chodzić w dwuch lewych butach to przyjąbyś to z pokorą?

I tak ogólnie:
Zastanowcie się dlaczego nie lubimy (bądź lubimy :-D ) Braci K... ?
3 listopada 2007, 19:49
jamcito napisał(a):1
Jeśli dobrze zrozumiałem to nie czytasz szmatławców i nie słuchasz radyjka M to skąd taka opinia o Korwinie M.?
Zle rozumiesz ;) Nigdy nie powiedzialem ze nie zdaza mi sie zagladac do szmatlawcow. A Radia M slucham dosc czesto
jamcito napisał(a):No tak znasz tych co go znają czyli opinia zasłyszana i brak własnego zdania
A skad taka mysl? Przeciez wyraznie dalem do zrozumienia ze mam w tym temacie wlasne zdanie - o to cala awantura ;) I o ile zgodze sie ze brak osobistej znajomosci to duze utrudnienie w ocenianiu kogos, ale w takich wypadkach to i tak duzo wiecej niz zwykle. Ja rozmawialem z osobami ktore go znaja, a ja znam te osoby i wiem jak traktowac ich oceny. Mialem okazje popytac i wyciagnac pewne informacje. Ty zapewne (popraw mnie jesli sie myle) Znasz Korwina Mikke tylko z gazet i telewizji
2
Większość nie zawsze ma rację ,wkońcu komunizm i nazizm też miały poparcie większości.
To że większość coś robi nie znaczy że tak musi być , warto się zastanowić dlaczego ktos czegoś nie robi lub robi to inaczej
Pierwsze zdanie to znany slogan, ale nie do konca rozumiem o co Ci chodzi w tym wypadku. Drugie zdanie - zgodze sie o tyle, ze zastanawiac sie i analizowac w wiekszosci wypadkow warto. W tym sek - co innego rozwazanie "dlaczego" a co innego krzyczenie "do glupota" bez takiego rozwazania.
3
Głupota jest głupota nawet urzędnicza na szczeblu UE i śmiać się z niej trzeba zanim zacznie nam przeszkadzać.
Smiac sie nie trzeba, ale mozna. Fakt faktem ze takie unijne "kwiatki" dostarczaja od dluzszego czasu calkiem sporo rozrywki. Inna rzecz, ze czesc z tych przypadkow nie jest wcale smieszna, smieszne wydaja sie tylko tym ktorzy nie do konca je rozumieja. To mnie drazni, ze widac ze jakis fakt krazy jako czesto powtarzana smiesznostka tylko dlatego, ze ktos kto go podal nie do konca go zanalizowal, albo nie zrozumial. Potem cos takiego krazy, a tylko zainteresowani tematem wiedza ze tak naprawde przyczyny sa i rzecz ma uzasadnienie - tylko ze smiejacy sie sa tego nieswiadomi. Nie zmienia to faktu ze absurdow w tej dziedzinie jest duzo - i zgoda ze nalezy je zwalczac i pietnowac.
Czy gdyby kazano mieszkńcom UE chodzić w dwuch lewych butach to przyjąbyś to z pokorą?
A czy kazano? Nie. Wiekszosc tych absurdow dotyczy spraw drobnych. I wynika z faktu ze albo np klasyfikujac setki tysiecy towarow ktos cos przeoczyl, albo z chlodnej kalkulacji - bo np czasem jakis z pozoru glupawy przepis jest uproszczeniem, nie przeszkadza, a pozwala stworzyc system mniej skomplikowany i latwiejszy w obsludze.
Na pewno miales do czynienia z duzymi instytucjami (ja pracuje w sporej firmie) i wiesz ze jest tam sporo rzeczy ktore zajmujacego sie dana dziedzina draznia i smiesza, ale da sie z nimi zyc. Gdyby centralny zarzadzajacy probowal ogarnac i wyprostowac wszystkie takie rzeczy, musialby poswiecic na to milion piencset lat - czesto sie to po prostu nie oplaca. Ale jesli cos za bardzo przeszkadza - to robi sie problem, ktory trzeba rozwiazac. Dlatego jesli Unia wprowadzi (wzorem Napoleona) unifikacje stron obuwia, stane ramie w ramie z toba na barykadzie, broniac praw do posiadania dwoch roznych butow w parze, dedykowanych specjalnie na lewa i prawa noge.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 listopada 2007, 21:06
Przyjmuje wyjaśnienia i ulżyło mi bo już myślałem że BraciszKowie siędzą w niektórych z nas
3 listopada 2007, 21:13
Ad. Bismarck i wiek emerytalny:Brak jest jakichkolwiek racjonalnych  argumentów za przyjęciem wieku 60/65 lat jako właściwego do przejścia na emeryturę. Dlaczego nie 58/63? Albo 62/67? - odpowiednio dla kobiet i mężczyzn. Dobra władza tak ustaliła i już. Gmera się cokolwiek przy  wcześniejszych emeryturach, bo  systemowi emerytalnemu (podobno jedynemu właściwemu) brakuje kasy. Stąd praktycznie całkowite zniesienie wczesniejszych emerytur dla  np. nauczycieli ( wyobrażam sobie nauczyciela WueFu w  wieku 63-64 lat, który mysli głównie o swojej prostacie i utrzymaniu moczu do końca lekcji). A problem z emerytami wziął się stąd, że od czasów w.wym. Prusaka zwiększyła się długość życia i żwawość np. niemieckich emerytów okupujących  Kołobrzeg i inne uzdrowiska a także wszystkie inne miejsca od Egiptu po Majorkę. No i na to nie ma kasy - stąd nieśmiałe próby podwyższenia  granicy wieku emerytalnego, bo trudno to żwawe stadko uśpić. Jedynie Słuszna Granica przejscia na emeryturę okazała się niezłym kłopotem dla  systemów emerytalnych Europy ( w tym i dla naszego).Z jednej strony - żadne państwo nie ma dość siana na coraz dłużej żyjących emerytów.Z drugiej strony - nie sposób jeszcze bardziej podwyższyć granicy wieku emerytalnego.Pomysł z powszechnie przyjętym wiekiem 60/65 lat jest przykładem, że nie każda arbitralna decyzja Dobrej Władzy jest samo przez się dobra i niepozbawiona wad. Dokładnie to samo dotyczy czasu zimowego i letniego. I ruskich torów szerszych na h.. a.Dyskusja (moim zdaniem) nie dotyczy kwestii, ile państw i innych unii wprowadza  zmiany czasu, ale dlaczego.A argument, że tak trzeba i już ciut mnie mało przekonuje.Stąd poszukiwanie źródła tego niezwykłego eksperymentu, któremu poddawany jestem razem z całym społeczeństwem w imię ... wie czego. Czuję sie po prostu jak bezwolne bydlę, któremu gospodarz  zaczął gasić swiatło w oborze godzinę później, bo tak mu sie podoba i już.A jak na razie konkretnych  argumentów ( przynajmniej na tym forum) nikt nie przytoczył.Dlatego  zegar w garbie bedzie chodził do wiosny na niezmienionym czasie letnim :-D
3 listopada 2007, 21:45
Ale wiek emerytalny jest rozny w roznych krajach. I jest wypadkowa koniecznosci ekonomicznej, nakazujacej go podwyzszyc (ze wzgledow demograficzno-socjologiczno-ekonomicznych) i koniecznosci politycznej (ze wzgledow populistyczno-nie-bedziemy-sie-narazac-na-gniew-elektoratu) nakazujacej go obnizyc. Poki co drugi argument przewaza.
PYRUS napisał(a):a.Dyskusja (moim zdaniem) nie dotyczy kwestii, ile państw i innych unii wprowadza zmiany czasu, ale dlaczego.
Zgadza sie
PYRUS napisał(a):A argument, że tak trzeba i już ciut mnie mało przekonuje.
Nic dziwnego, mnie tez by nie przekonal - sek w tym ze nie przypominam sobie zeby taki argument padl.
PYRUS napisał(a):Stąd poszukiwanie źródła tego niezwykłego eksperymentu, któremu poddawany jestem razem z całym społeczeństwem w imię ... wie czego.
Nie nazwalbym tego eksperymentem (rozwiazania stosowane powszechnie od tak dawna trudno tak nazwac), ale poszukiwanie powodow jest jak najbardziej godne pochwaly - sek w tym ze go na poczatku nie bylo, a tylko nazekanie
PYRUS napisał(a):Czuję sie po prostu jak bezwolne bydlę, któremu gospodarz zaczął gasić swiatło w oborze godzinę później, bo tak mu sie podoba i już.
Czujesz sie jak bezwolne bydle bo musisz podporzadkowac sie odgornym normom? To musi byc strasznie niewygodne, bo na tym polega w duzej mierze zycie w spoleczenstwie
PYRUS napisał(a):A jak na razie konkretnych argumentów ( przynajmniej na tym forum) nikt nie przytoczył.
Chyba nie przeczytales dokladnie tego watku, zajzyj prosze do wczesniejszych postow
PYRUS napisał(a):Dlatego zegar w garbie bedzie chodził do wiosny na niezmienionym czasie letnim :-D
Łel, jesli naprawde, konsekwentnie bedziesz sie do wskazan tego zegara stosowal, to zgadnij kogo to najbardziej zaboli? ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 listopada 2007, 22:13
No to to się nie spodoba:
Ogólnie jestem wrogiem demokracji, jako władzy leniwej, głupiej i niedouczonej większości nad pozostałą częścią. Przecież w naszym społeczeństwie jest więcej leni, nieuków i nierobów niż ludzi pracowitych i wykształconych (wykształciuchów?). Skoro tych pierwszych jest więcej - to oni mają władzę. Ze wszelkimi skutkami, których doświadczyliśmy zwłaszcza w ostatnich latach. :-D

Za ustrój idealny i uporządkowany uważam feudalizm, ew. monarchię absolutną ( no może ciut oświeconą). W takim własnie ustroju, gdzie władza spływa z nadania Niebios (ew. z rąk wodnej zdziry wreczającej Arturowi Excalibura), co Władza postanowi - jest dobre. :wink:

Powtarzam po raz kolejny - brak jest przekonywujących argumentów za wprowadzaniem zmian czasu. Ogólniki o oszczędności energii do mnie nie przemawiają, bo nie sa poparte żadnymi wyliczeniami. Powszechnie są za to wysmiewane i poddawane w wątpliwość wśród energetyków. W rachunkach nie uwzględnia się też tak zwanych kosztów społecznych. Jest to zrozumiałe, skoro władza ma monopol na wiedzę i społeczeństwo po prostu olewa. Przez dobrych kilka lat takiego przestawiania zegarków nie było i nic się nie stało. Ani ludziom, ani gospodarce.

A pamiętacie, jak kilka lat temu wmawiano nam, że węgiel należy do przeszłości i kopalnie należy zamykać? Paplali o tym prawie wszyscy mądrzy i przedstawiciele władzy, którzy gdzieś się teraz pochowali. No bo jak pogodzić te mądrość z boomem na węgiel i brakiem ludzi do pracy w kopalniach.

Jestem lojalnym obywatelem Pyrlandii i jako taki mam szacunek do przepisów i Zwierzchnosci narodowej. Ale czasami mam wrazenie, że tej zwierzchności odje... ało albo, że sobie z reszty narodu robi jajca.

A ja na wiosnę będę miał jeden zegar mniej do przestawiania. :wink:
4 listopada 2007, 12:08
Szczerze mowiac, ja sie wcale tak nie dziwie ze bronisz Korwina Mikke. Czytajac powyzszego posta, widze podobna chec bycia kontrowersyjnym na sile. Tyle ze ty - mysle - sam doskonale potrafilbys obalic tezy ktore piszesz, gdybys chcial :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje