Zadłużony impotent ,prosze!

4 grudnia 2007, 20:24
Dziennik Łódzki 27,11
PESEL 2
z grubsza to wygląda tak:
"Za 570 mln zł MSWiA buduje PESEL2,czyli nowy elektroniczny system ewidencji ludności. Dostarczy onwszystkich informacji o obywatelu,jakie moga zebrać przeróżne instytucje. Dzięki niemu ma być wiadomo,kto ile zarabia,jakie płaci podatki,gdzie się leczy i na co choruje,ile dostał mandatów za złe parkowanie itd.wszystkie informacje -z ZUS , skarbówki, NFZ ,banku policji ,opieki społecznej itd zostaną zebrane w jednym miejscu. Dostęp do nich będzie miała cała armia urzędników. wystarczy kilka kliknięć w komputerze.
......."
ciekawe komu i do czego to potrzebne ,czyżby spadek po Kaczorkach?
Ile trzeba bedzie dac w "łape" aby dostać wszystkie informacje o np. sąsiedzie?
Termin inauguracji czerwiec 2008.
5 grudnia 2007, 08:50
Niejaki ....Orwell...
czy jakoś tak wymyślił to dawno temu teraz czas na realizacje najbardziej przodują Amerykanie i Angole...

A po to to żebyś niemógł pierdnąc bez pozwolenia ...
także tak naprawde niema wolności powiedział bym że jest coraz gorzej...
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
5 grudnia 2007, 11:33
Chyba wiem skąd pomysł. Baza PESEL jest gromadzona na tym samym sprzęcie od początku, niekompatybilnym dziś już z niczym. Prawie nikt nie wie jak to konserwować, a już w ogóle jak tą bazę przenieść na inne serwery. Sposobem jest ponowne zebranie bazy osób żyjących, a stary sprzęt robiłby za archiwum.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
6 grudnia 2007, 23:29
Jeśli chodzi o Wielkiego Brata to czy się to komuś podoba czy nie to coraz dokładniej nas obserwuje. Za pomocą operatorów komórkowych ma odstęp do danych z dość dużą dokładnością gdzie i kiedy byłeś. Jeśli ktos korzysta z konta googla (np Ja) Dane o tym czego i kiedy sie szuka w sieci serwisy grono podobne dostarczają informacji jakich masz znajomych itd. A wszystko to są informacje które sami dostarczamy a czasem nawet za to płacimy. Oczywiście większość tego wsztkiego nie jest ogólnie dostępna ale dla jakiegoś człowieka jest ,i to człowiek jest zazwyczaj najsłabszym ogniwem tajności :)Jeśli chodzi o nowy pesel to moim zdaniem to wcale nie jest zły pomysł. Stosując odpowiednie uprawnienia dostępu może to jednak ułatwić życie. Oczywiście pozostanie element wycieku tych danych ale skoro jednak nie jest takie proste sprawdzić chociażby dane operatorów to myślę że z tym będzie podobnie. Jest to cena za zwiększenie wygody (np pewne sprawy będą załatwiane szybciej) i bezpieczeństwa. Coś za coś. Niestety.
7 grudnia 2007, 00:25
hehehe, to ja powiem tylko tyle ze znam troche osob ktore to implementuja, oraz osoby ktore to wymyslily i koordynuja od strony logiczno technicznej (informatyka a nie polityka), zreszta sam moglem przy tym siedziec. Prawda jest taka, ze wszyscy nazekaja ze jak cos trzeba zalatwic to do urzedu odstac swoje, i wszyscy wzdychaja jak by to bylo wspaniale gdyby mozna bylo wszystko przez internet zalatwic....no wiec pesel2 to nie tylko oko wielkiego brata, a bez tego systemu nadal wszyscy beda mogli sobie wzdychac w kolejkach w urzedach jak by to bylo wspaniale....
media zwietrzyly sensacje i robia bezsensowny dym .... :|
i dodam w odpowiedzi na teks "wystarczy tylko kliknac ..." to ze systemy tego pokroju maja dosyc rozbudowana klase uzytkownikow wraz z klasami dostepu do poszczegolnych danych oraz czesci systemu....wiec mysle ze pani jadzia musiala by sie naklikac duuuzo i nic po za kolka ze zmeczenia by nie osiagnela.
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
7 grudnia 2007, 01:00
Bardzo dobry pomysł! Bardzo potrzebny system.
To normalna tendencja we wszystkich nowoczesnych państwach w dobie społeczeństw informacyjnych.
Koncentracja informacji i standaryzacja baz danych to krok w dobrym kierunku.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
7 grudnia 2007, 06:17
Do kompletu dodadzą nam komputerowy system rozpoznawania twarzy: jak policyjny/ administracyjny/orwellowski* system rozpozna w obrazie z kamery na ulicy ,że moja gęba jest podobna do poszukiwanego pedofila -to za chwilę mnie zwiną na 48 godzin do wyjasnienia sprawy. Bo taki drogi system przecież się nie może mylić.

Jak przez komórkę powiem "Al Kaida/bomba/Afganistan* - inny komputerowy system, tym razem podsłuchowy, dopisze mnie do bazy potencjalnych terrorystów.

Szczelność systemów i zbiorów danych??? Czysta kpina! Nie pamiętacie wycieku baz danych z PZU (fuj), ZUS, czy systemów bankowych? Sorki, ale nie w tym kraju, w którym każdy ma gdzieś kumpli, którzy wpiszą odpowiedni kod i wcisną enter i podadzą ciekawostki o sąsiedzie, jego rodzinie i tym, czy np. zapłacił podatek za psa, którego nie lubię. Bo mam koty. I to bezpodatkowe.

Oczywiście, że wolę, gdy na granicy przeciagają mó paszport przez komputerowy czytnik zamiast gmerać w wielkim czarnym notatniku z lista podpadniętych. Nie dość, że szybko, to jakby bardziej elegancko. Ale w innych sprawach postępu w zwykłych urzędach nie zauważyłem. No może w sądowych rejestrach zastawówów, KRS i w elektronicznych księgach wieczystych - ale jedynie jeśli chodzi o szybkość wydawania odpisów z tych rejestrów. Bo co do strony merytorycznej i czasu oczekiwania na wpisy - totalna klapa. A nawet gorzej niż było, gdy wpisywano dane długopisem albo może i ołówkiem kopiowym.
7 grudnia 2007, 07:14
PYRUS napisał(a):Do kompletu dodadzą nam komputerowy system rozpoznawania twarzy: jak policyjny/ administracyjny/orwellowski* system rozpozna w obrazie z kamery na ulicy ,że moja gęba jest podobna do poszukiwanego pedofila -to za chwilę mnie zwiną na 48 godzin do wyjasnienia sprawy. Bo taki drogi system przecież się nie może mylić.

Jak przez komórkę powiem "Al Kaida/bomba/Afganistan* - inny komputerowy system, tym razem podsłuchowy, dopisze mnie do bazy potencjalnych terrorystów.

Szczelność systemów i zbiorów danych??? Czysta kpina! Nie pamiętacie wycieku baz danych z PZU (fuj), ZUS, czy systemów bankowych? Sorki, ale nie w tym kraju, w którym każdy ma gdzieś kumpli, którzy wpiszą odpowiedni kod i wcisną enter i podadzą ciekawostki o sąsiedzie, jego rodzinie i tym, czy np. zapłacił podatek za psa, którego nie lubię. Bo mam koty. I to bezpodatkowe

Proponuję zamieszkać w domku na drzewie. Autonomia gwarantowana!
Błażej w takich sytuacjach pisał zawsze coś o Hipolicie. Może mi przypomni, co.

A barierą dla e-administracji są głównie koszty certyfikatów związanych z podpisem elektronicznym. Wciąż za wysokie dla szarego Kowalskiego. Wszystko jest kwestią czasu - niektóre gminy już odkrywają walory tych rozwiązań i wprowadzają lokalne systemy.
Nie trać wiary.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
7 grudnia 2007, 08:31
Szymon, a zalozymy sie ze za jakis czas nastapi odwrot? Bo standaryzacja, centralizacja i ujednolicenie baz danych to rzeczywiscie ulatwienie, przynajmniej teorytycznie. Och jaka to podnieta dla zwolennika silnego panstwa, wiedziec i moc wszystko. Jakby mozna wtedy sprawnie dzialac ku dobru ogolu. Tylko ze panstwo nigdy nie bedzie w praktyce dzialac zbyt sprawnie. Zalozenia zalozeniami, praktyka praktyka. Jakis urzednik wysle przez pomylke zwykla poczta kompakt z danymi wszystkich obywateli i juz mamy powszechny dostep do wszystkich informacji w spoleczenstwie :) Nie chrzancie mi o poziomach dostepnosci i innych teorytycznych rozwiazaniach, jakbyscie nie wiedzieli jak do w praktyce dziala w duzych instytucjach.
Tak ze usprawnienia beda postepowaly. Ale przypuszczam ze za jakis czas koncepcja ze panstwo zgromadzilo za duza wiedze zwyciezy (chyba ze dalej bedziemy szli w kierunku totalizmow) i zacznie sie czesciowy demontarz. Sek w tym ze to bedzie za pozno i tylko naiwny uwierzy ze oficjalny demontarz sprawi ze ta bomba zniknie. Tak samo jak tylko naiwny mysli ze super sprawny dostep panstwa do wszechinformacji posluzy glownie do tego zebysmy nie stali w kolejkach w urzedach.

Of kors nie protestuje przeciwko usprawnianiu systemow infrmatycznych.
Ale postep jako panstwowa super baza danych to koncepcja strasznie naiwna Szymon ;) Panstwo nie powinno miec zbyt wiekszych mozliwosci, niz to niezbedne. To JEDYNE zabezpieczenie przed naduzyciami wladzy. Tylko prosze - nie pisz ze przepisy zakazujace wladzy naduzywania wladzy sa takim zabezpieczeniem :-)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 grudnia 2007, 11:43
Mam jakiś tam skromny udział w praktycznym tworzeniu dość powszechnego oprogramowania dla gmin, urzędów skarbowych, szkolnictwa - ogólnie "budżetówki",łącznie z e-podpisem, który rzeczywiście niedługo zbłądzi pod strzechy. Nie znam się na sprawach informatycznych, ale na umowach i ramach prawnych, w jakich te systemy fumkcjonują.
Czasami ręce (i nie tylko) opadają . Nie wierzę i nie uwierzę w szczelność tych wszystkich systemów. Ale przede wszystkim poraża mnie paplanie pani Krysi i innych takich, którzy chwalą się dostępem do czegoś poufnego i za paczkę kawy albo z czystej uprzejmości wyszukają pesele i wszystkie inne dane np. spadkobierców nieboszczyka albo współwłaścicieli działki.

Zmieniają się narzędzia pracy, ale wolniej zmienia się mentalność urzędników. Jest po prostu inaczej, co nie znaczy że lepiej.
Rozpoczynałem pracę zawodową korzystając z maszyny do pisania. Później elektrycznej, elektronicznej, obecnie komputera i innych takich udogodnień. Jestem pewien, że w czasach, gdy pomyłka w tekście pisanym na maszynie wiązała się z koniecznością przepisania strony - ludzie bardziej myśleli nad tym, co ze swych myśli przelewają na papier.

To tak jak ze zdjęciami: w zamierzchłych czasach przygotowanie się do zdjęcia, wybranie ujęcia, ustawienie czasu, przesłony i odległości, ew. czekanie aż naładuje się ruska lampa błyskowa zabierało tyle czasu, że każde zdjęcie było przemyślane. Niektórzy sobie tak działają i dzisiaj myśląc o tym co fotografują. Większość gawiedzi cyka jednak setki zdjęć, bo z tej sterty wybierze się te najlepsze, a resztę wykasuje. Być może obydwie metody są równie dobre, ale ta pierwsza jakoś bardziej mi pasuje.

O czym fajnie pomyśleć jadąc niezbyt szybko, niezbyt nowoczesnym, lecz hałaśliwym autem :-D
7 grudnia 2007, 12:03
Ale zescie popisali dlugie posty :/

To ma swoje minusy i plusy ale uwazam ze jest potrzebne. O ile tylko bedzie to zrobione kompetentnie i nie byle sprzataczka z jakiegos mswia bedzie miala prawa do przegladania danych.
Ale np podczas wypadku jakiegos znajac sam pesel2 lekarze beda wiedzieli o pacjencie wszystko: czy ubezieczony na co choruje jakie leki przyjmuje na co jest uczulony itp.

Napewno tak samo wszyscy marudzili jak wprowadzano banki internetowe, albo nawet i konta (bo co moze byc lepsze od swinki skarbonki przy dupie) a teraz znajdzcie osobe bez konta z obsluga internetowa.
(Znamy taka osobe jedna ale to wyjatek potwierdzajacy regule :-D )
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
7 grudnia 2007, 13:20
proponuje poczytac pierw to http://pesel2.mswia.gov.pl/index.php?view=oprogramie pozniej zabierac glos w dyskusji i cytowac gazety ktore wszedzie wietrza sensacje. Do tego tak jak ktos napisal, o pani krysi i paczce kawy...jak widac problem nie lezy po stronie systemu informatycznego a po stronie ludzi.... najslabszym elementem zestawu biurowego komputera jest element wymienialny znajdujacy sie pomiedzy klawiatura a krzeslem.....
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
7 grudnia 2007, 13:31
I to jest wlasnie (czynnik ludzki) dokladnie ten powod, dla ktorego nie powinna istniec zbyt rozbudowana, centralna baza danych. Tzn - nie powinna ona zawierac zbyt wielu roznych danych.
Co nie zmienia faktu ze obecny sytem wymaga usprawnienia i nowy system tez go bedzie po jakis czasach wymagal.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje