Prawko "B" i przyczepa

13 grudnia 2007, 13:07
bomba78 napisał(a):kup najpierw lawete :) sa takie specjalne ze na kat. B mozna jezdzic :)

Wracając do uprawnień do ciągnięcia lawety. Zrobiłem mały research i chciałbym podzielić się odpowiedzią.

Otóż zgodnie z art. 88 ust. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, prawo jazdy kategorii B uprawnia do kierowania, między innymi, pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t z przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej masy własnej pojazdu ciągnącego, o ile łączna dopuszczalna masa całkowita zespołu tych pojazdów nie przekracza 3,5 t.

Co to oznacza?

Ano tyle, że mając kategorię B możemy jechać samochodem osobowym z taką przyczepą, której dopuszczalna masa całkowita jest mniejsza niż masa samochodu ciągnącego z jego normalnym wyposażeniem, paliwem, olejami, smarami i cieczami w ilościach nominalnych (bez kierującego). Czyli jeśli maksymalna waga (masa) przyczepy jest większa od masy własnej naszego auta wtedy nie możemy ciągnąć tej przyczepy na podstawie kategorii B.

Co więcej, jeśli nawet okazałoby się, że dopuszczalna masa całkowita przyczepy jest mniejsza od masy własnej naszego samochodu osobowego, wtedy jeszcze musimy spełnić drugi warunek, aby móc ciągnąć przyczepę na podstawie kategorii B. A chodzi o to, żeby łączna dopuszczalna masa całkowita samochodu i przyczepy nie przekraczała 3,5t.


Jest to trochę zawiłe, ale jeśli sprawdzimy następujące dane:
- dopuszczalna masa całkowita naszego samochodu
- masa własna naszego samochodu
- dopuszczalna masa całkowita przyczepy
możemy z łatwością ustalić, czy da się jechać na kategorii B, czy też nie.

W praktyce wydaje mi się, że trudno będzie znaleźć taki zestaw samochód osobowy + laweta, i jechać nim na kategorii B. Dlaczego? Bo laweta, żeby móc przewozić samochody osobowe musi mieć dużą dopuszczalną masę całkowitą. To oznacza, że i my musimy jechać dużym samochodem, którego masa własna (! nie dopuszczalna masa całkowita) nie była mniejsza od dopuszczalnej masy całkowitej lawety. No i jeszcze tak utrafić, żeby suma dopuszczalnych mas całkowitych nie przekraczała 3,5t.

Lawety mają z reguły DMC wynoszącą 2000 kg, więc żeby ciągnąć taką lawetę samochodem osobowym na podstawie kategorii B my musimy mieć samochód o masie własnej 2000 kg lub większej i DMC nie przekraczającej... 1500 kg. A to jest nie możliwe, bo DMC jest zawsze większa od masy własnej pojazdu :D

No i pamiętać trzeba, że to są zasady, które obowiązują w Polsce. Jeśli nawet ktoś wymyśli (i uzyska homologację ! bo DMC musi z czegoś wynikać) taką lawetę, to pytanie, czy można będzie nią jechać zagranicą.

EDIT: Reasumując, bajką jest, że są lawety przeznaczone do ciągnięcia na podstawie kategorii B. Bo przecież dużo zależy od samochodu, którym ciągniemy i również od tego, co chcemy przyciągnąć. No bo nie chodzi nam przecież w tym temacie o lawetę do ciągnięcia motocykla?
13 grudnia 2007, 13:27
Spokojnie. Mam znajomego, ktory rejestrujac lawete kupiona za granica na pytanie diagnosty jaka DMC chce miec w dowodzie podal wysokie. To byl blad. Ale gdyby o tym wtedy pomyslal (i wiedzial) to mogl zadeklarowac DMC lawety na circa 1200 kg. To powinno wystarczyc na mase Garbusa (circa 800 kg) la samej lawety. Do ciagniecia czegos takiego musielibysmy miec samochod o masie wlasnej miedzy 1201 a 2300 kg. To nie sa niezwykle parametry - mozna bez problemu wiekszego taki samochod znalezc. Tym zestawem moglibysmy swobodnie ciagac Garbusa po kraju. Nie wiem jak w Niemczech, ale w Anglii np w ogole nie bawia sie w takie bzdury. Jak masz prawo jazdy to mozesz ciagnac przyczepe czy lawete i tyle - nie maja takich problemow jak my.
To powinna byc kwestia do zalatwienia, bo jakie jest DMC lawety zalezy od jej masy i deklaracji konstruktora. A ta ostatnia jest dosc dowolna - mozemy ja zadeklarowac duzą, zeby klient mogl na niej wozic ciezkie ladunki, albo malą, jesli klient chce wozic lekkie samochody, a ma zwykle B
Anyway, mity o 700 kg przyczepy mozemy wlozyc miedzy bajki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
13 grudnia 2007, 14:44
Podobno prawników ci na forum dostatek -więc może pomogą zgłębić tajemnice przepisów dotyczących możliwości holowania przyczepy na kat "B"
Bo jako współpropagator "mitu" o ograniczeniu dopuszczalnej masy całkowitej (DMC) przyczepy do 700kg spróbowałem temat wyjaśnić samodzielnie. I poddaję się. Im więcej czytam tym mniej wiem. No bo czemu służy kategoria "E" do "B" ? Wydawało mi się, że na samo "B" można holować tzw. przyczepę lekką - do 750kg (to miało być 750 zamiast 700 - pomyliłem się), a powyżej tej masy potrzebna jest kategoria "B+E" - z tym, że DMC całości nie może przekraczać 3500 kg. Ale jak czytam bełkot na ten temat, to niczego już nie jestem pewien.
Takie wyjaśnienie z PZM dostał koleś którego " dupli " z kampingiem przekraczającym te 750 (-coś koło tony ważył.) i który "się postawił" i próbował rzecz wyjaśnić
......
Poniżej podajemy przepisy określające kategorię praw jazdy.
Jak nam wiadomo Czechy, Słowacja i Litwa mają nieco odrębną klasyfikację praw jazdy. W ubiegłym roku poruszaliśmy ten problem z Ministerstwem Transportu, które nam wyjaśniło, iż mimo dyrektyw i konwencji każde z państw może stosować swoje przepisy.

1. Polski kodeks drogowy 2006 – Art.881. pkt.3 i 10
Kategoria B uprawnia do kierowania:
a) pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej (dmc) nieprzekraczającej 3,5 t, z wyjątkiem autobusu i motocykla
b) pojazdem, o którym mowa w lit.a), z przyczepą o dmc nieprzekraczającej masy własnej pojazdu ciągnącego, o ile łączna dmc zespołu tych pojazdów nie przekracza 3,5 t.
c) ciągnikiem rolniczym lub pojazdem wolnobieżnym
Kategoria B+E
Kategorii B+E, C+E lub D+E – pojazdem określonym odpowiednio w kategorii B, C lub D, łącznie z przyczepą.
2. Dyrektywa Unii Europejskiej 91/439/CEE z 29.07.1991 Art.3 Kategoria B:
- pojazdy samochodowe o dmc nieprzekraczającej 3500 kg, w których ilość miejsc siedzących (oprócz miejsca kierowcy) nie przekracza 8; pojazdy samochodowe tej kategorii mogą ciągnąć przyczepę, której dmc nie przekracza 750 kg;
- zespoły pojazdów złożone z pojazdu ciągnącego kat.B i przyczepy o ile łączna dmc zespołu pojazdów nie przekracza 3500 kg a dmc przyczepy nie przekracza masy pojazdu ciągnącego „na pusto”
Kategoria B+E
- zespół pojazdów złożony z pojazdu ciągnącego kategorii B i przyczepy nie mieszczący się w kat.B.

3. Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym z 1968 r. (Rozdział IV, Art.41 pkt.4)
Przy zastosowaniu postanowień ustępu 1 litera [c) każde międzynarodowe prawo jazdy zgodne z postanowieniami załącznika 7 do niniejszej konwencji] i ustępu 2 litera c) [umawiające się Strony mogą odmówić uznania na swoich terytoriach ważności praw jazdy na kierowanie pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów kat.C, D i E, wymienionych w załącznikach 6 i 7 do niniejszej konwencji, jeżeli ich posiadacze nie ukończyli 21 roku życia] niniejszego artykułu:

a) do pojazdów samochodowych kategorii B, wymienionych w załącznikach 6 i 7 do niniejszej konwencji, może być dołączona lekka przyczepa; może do nich być także dołączona przyczepa, której największa dopuszczalna masa przekracza 750 kg ale nie przekracza ona masy własnej pojazdu samochodowego, oraz jeżeli największa dopuszczalna masa pojazdów połączonych w ten sposób nie przekracza 3500 kg.

Z poważaniem
Maria Koszabek, PZM Info
13 grudnia 2007, 17:20
Stanowisko KGP 8)
Zdjęcie nie zachowało się
14 grudnia 2007, 15:18
generalnie temat porąbany. Ja to zawsze rozumiałem, ze moim Vw T4 moge ciagnac przyczepę jednoosiaową, a na dwu osiowa trzeba juz E.
Sprawdzałem wczoraj ceny za prawo jazdy i tak: E do posiadanej juz kategorii B to 850PLN a C+ E to 1900PLN ( Olsztyn )
Zróbmy jakiś przykład praktyczny,
np jak auto wazy 1800kg to max przyczepa ciagnieta moze miec 1700kg DMC. A to 1700 to np: 400kg przyczepa i 1200kg auto. Dobrze kombinuję ?
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
14 grudnia 2007, 16:18
YOGI napisał(a):... moim Vw T4 moge ciagnac przyczepę jednoosiaową, a na dwu osiowa trzeba juz E...

I tego nie mogę zrozumieć, bo:
$4. Za oś pojedyńczą uważa się oś oddaloną od osi sąsiedniej o więcej niż 2 m lub sąsiednie dwie osie oddalone od siebie o mniej niż 1 m, za oś wielokrotną zaś - zespół złożony z dwóch lub więcej osi, zwanych "osiami składowymi", w którym odległość między sasiednimi osiami składowymi jest nie mniejsa niż 1 m i nie większa niż 2 m.
sex, bug and rock'n'roll
14 grudnia 2007, 17:21
Temat wraca i to co renegat wkleja jakos malo do kogo trafia. Ludzie caly czas licza te osie w lawecie, a to nie ma zadnego znaczenia. Jesli laweta ma kola po srodku, to nawet jesli sa dwie osie to sa one w/g prawa jedna osia. Dwie osie sa wtedy, gdy sa od siebie oddalone dalej niz o metr, czyli jak w furmance - z przodu i tylu. Lawety zadko kiedy sa tak konstruowane. Wiekszosc lawet jest prawnie jednoosiowa, nawet jak fizycznie ma ich wiecej. Koniec.
Ale to i tak bedzie wracac :/

Yogi - twoj przyklad jest IMO dobry i kombinujesz prawidlowo.
Oczywiscie rozumiemy ze 1700 DMC przyczepy to (w dowodzie) 400 kilo masy wlasnej przyczepy i 1200 ladownosci.
Fizycznie samochod na lawecie musi miec mase mniejsza rowna 1200 kilo. Dwie strony - teorytyczne ladownosci w papierach i praktyczne masy w konkretnym przypadku
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 grudnia 2007, 17:55
qubek napisał(a):Temat wraca i to co renegat wkleja jakos malo do kogo trafia. Ludzie caly czas licza te osie w lawecie, a to nie ma zadnego znaczenia. Jesli laweta ma kola po srodku, to nawet jesli sa dwie osie to sa one w/g prawa jedna osia. Dwie osie sa wtedy, gdy sa od siebie oddalone dalej niz o metr, czyli jak w furmance - z przodu i tylu. Lawety zadko kiedy sa tak konstruowane. Wiekszosc lawet jest prawnie jednoosiowa, nawet jak fizycznie ma ich wiecej. Koniec.
Ale to i tak bedzie wracac :/

Yogi - twoj przyklad jest IMO dobry i kombinujesz prawidlowo.
Oczywiscie rozumiemy ze 1700 DMC przyczepy to (w dowodzie) 400 kilo masy wlasnej przyczepy i 1200 ladownosci.
Fizycznie samochod na lawecie musi miec mase mniejsza rowna 1200 kilo. Dwie strony - teorytyczne ladownosci w papierach i praktyczne masy w konkretnym przypadku




z tymi osiami to własnie napisałem, ze to było tylko moje "rozumienie" nie koniecznie prawidłowe. W Praktyce laweta z dwoma osiami ( fizycznie ) uwazana według prawa za jednosiową jest cięzka i ma duzą DMC.
Sprawdziłem dowod rejestracyjny i mam :masa własna 1780kg czyli sie duzo nie pomyliłem. Jesli reszte założen z mojego przykładu weźmiemy jako odpowiadające rzeczywistosci to mamy odpiwedx dlaczego T4 jest bardzo popularnym samochodem wsród "lawciarzy"
A tak z praktyki to ile waża lawety i jakie maja ładowności?

BTW bardzo dobry i przydatny temat
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
16 grudnia 2007, 21:18
O co chodzi z tymi osiami ? Jakie znaczenie ma jedno lub wieloosiowość przyczepy ? -w tym co przeczytałem (i usiłowałem zrozumieć :wink: ) jest tylko mowa o masie i hamulcach .
16 grudnia 2007, 21:54
Michał2 napisał(a):O co chodzi z tymi osiami ? Jakie znaczenie ma jedno lub wieloosiowość przyczepy ? -w tym co przeczytałem (i usiłowałem zrozumieć :wink: ) jest tylko mowa o masie i hamulcach .

O to, że panuje powszechny mit że na przyczepę dwuosiową wymagana jest kategoria E. A jak widać z fragmentu, który wkleiłem - nie zawsze dwie osie uznawane są za dwie :wink:
sex, bug and rock'n'roll
16 grudnia 2007, 22:11
Tylko się kłóć z nieukami z drogówki. Moja Omega na przepisowo jednoosiowej przyczepce, choć na czterech kółkach, zawsze jest uważana za dwuosiową. Teraz na wszelki wypadek zawsze jeżdżę w asekuracji z przodu i z tyłu, żeby nie mieli jak zatrzymać. Mniej mi szkoda benzyny niż nerwów na przekonywanie idiotów, że nie jestem wielbłądem :smt013 :smt013 :smt013
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
16 grudnia 2007, 22:26
Dzikowy napisał(a):Tylko się kłóć z nieukami z drogówki. Moja Omega na przepisowo jednoosiowej przyczepce, choć na czterech kółkach, zawsze jest uważana za dwuosiową. Teraz na wszelki wypadek zawsze jeżdżę w asekuracji z przodu i z tyłu, żeby nie mieli jak zatrzymać. Mniej mi szkoda benzyny niż nerwów na przekonywanie idiotów, że nie jestem wielbłądem :smt013 :smt013 :smt013

Woź ze sobą kodeks drogowy. I pokazuj palcem który fragment mają się nauczyć :-D
sex, bug and rock'n'roll
16 grudnia 2007, 22:31
Wiesz,ile razy widziałem jak na światłach na skrzyżowaniach bezkolizyjnych zawracali, to czego wymagać? Ostatnio kontrolując samochody szkół jazdy wlepiali instruktorom mandaty za jazdę bez pasów :lol:
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
17 grudnia 2007, 07:59
Dzikowy napisał(a):Wiesz,ile razy widziałem jak na światłach na skrzyżowaniach bezkolizyjnych zawracali, to czego wymagać? Ostatnio kontrolując samochody szkół jazdy wlepiali instruktorom mandaty za jazdę bez pasów :lol:

No i co w tym dziwnego? Nie wiem z czego sie smiejesz. W ogole temat instruktorow nauki jazdy i tego jak ucza to jest kwestia na oddzielna dyskusje. Jak czasem (czesto) patrze na takiego czlowieka i to co pokazuje i jaki przyklad daje kursantowi to mnie krew zalewa. Nie ma co sie dziwic ze ludzie jezdza jak jezdza, skoro tak a nie inaczej sie ich uczy?
Nie widze problemu w wozeniu ze soba kodeksu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 grudnia 2007, 20:48
Chodzi mi o nieznajomość przepisów przez policję. Karać instruktorów - zgoda, ale za niezapięte pasy, których przecież zapinać wręcz nie powinni (co by łatwiej kursantom wyrwać kierownicę), to porażka.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.

← Pytania i problemy