Zamienie motocykl na garbusa...

17 grudnia 2007, 15:21
Ta, pewnie planujesz wsadzić taki silnik do garba, żeby znowu Majka zmieszać ;) :D
17 grudnia 2007, 15:27
d.bois napisał(a):Ta, pewnie planujesz wsadzić taki silnik do garba, żeby znowu Majka zmieszać ;) :D

Majka i tak mieszam :-D


Jaka jest zywotnosc takich silnikow motorkow co sie kreca do 14 tys obr ?
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
17 grudnia 2007, 16:18
Ja zamieniłem honde na garbusa, ale to był lekki w miare soft chopperek :wink: ale to niebyła dobra inwestycj (honda była dobra, a garbus nie)

barzant, nie pali 27 :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 grudnia 2007, 18:05
Barzant napisał(a):
d.bois napisał(a):Ta, pewnie planujesz wsadzić taki silnik do garba, żeby znowu Majka zmieszać ;) :D

Majka i tak mieszam :-D


Jaka jest zywotnosc takich silnikow motorkow co sie kreca do 14 tys obr ?

mała, ale tyle obrotów to raczej mają motocykle z silnikiem dwusuwowym.
Większośc motocykli w tym i pewnie ten,swój maksymalny moment obrotowy osiągają w przedziale 6-10 tyś obr/min.
ten motocykl co proponuje kolega, jest bardzo przyzwoitym turystykiem, jego spalanie przy tej pojemności sięga powyżej 7 litrów
motóry i garby nie są mi obce
17 grudnia 2007, 21:51
nie wiem co mój przedmówca ma do skuterów :? nie jeden z nich (nie mówię tu o skuterkach z marketow) potrafi zamieszać na światłach lepiej od niejednego samochodu ; już nie mówię o tuningowanych 125 ,ale o zwykłych 50 . Zmieniony wydech,rolki,wariator i można sobie latać, sprzęt dobry a nawet bardzo dobry do miasta np.Gilera Runner ,można jechać i dalej, ale po co.....
Jak ktoś nie ma 1000 cm w motocyklu, to co? Juz mięczak?
Pozdrawiam

8)
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
17 grudnia 2007, 22:46
Widze ze rozmowa sie troszke rozkręciła, może jednak ktoś sie zdecyduje oddać swojego pupila :)
Jeżeli chodzi o spalanie to na trasie udało mi sie zejsc do 5l/100km jednakże nie przekraczałem 120-130km/h, ale że zazwyczaj nie jeździ sie z takimi prędkościami dlatego spalanie na trasie oscyluje w granicach 6l. W mieście natomiast 6-8l w zależności od jazdy oczywiście wiadomo że jak ktoś bedzie nim rzeźbił nontop 12tys obr/min to spali troche więcej ale uwierzcie mi że nie trzeba go kręcić żeby sie ruszył :D
Pozdrawiam
18 grudnia 2007, 00:03
Barzant napisał(a):Jaka jest zywotnosc takich silnikow motorkow co sie kreca do 14 tys obr ?


honda cbr 1000f kręci do 12tys. obr/min a o żywotności tego silnika nie chce sie za bardzo chwalić bo to nie wypada :-) ale wraz z np. hondą cb750 czy suzuki gs500 cieszą sie one opinią silników "nie do zajechania" i osobiście również z tym sie zgadzam. Informacje te można w bardzo prosty sposób potwierdzić czytając na ich temat w necie
18 grudnia 2007, 01:53
Polecam z niezniszczalnych SAABa 900 pierwszej generacji (najlepiej 185KM z turbiną :-D ). Widziałem aukcję egzemplarzy z udokumentowanym 1 milionem kilometrów przebiegu i pomimo niemałej ceny chętnych nie brakowało.
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
18 grudnia 2007, 07:58
yrrak, ja nie mam nic przeciwko skuterom, ale osobiscie nie chcialbym takim jezdzic - glupio bym sie czul nie majac nic miedzy nogami ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 grudnia 2007, 08:46
yrrak napisał(a):nie wiem co mój przedmówca ma do skuterów :? nie jeden z nich (nie mówię tu o skuterkach z marketow) potrafi zamieszać na światłach lepiej od niejednego samochodu ; już nie mówię o tuningowanych 125 ,ale o zwykłych 50 . Zmieniony wydech,rolki,wariator i można sobie latać, sprzęt dobry a nawet bardzo dobry do miasta np.Gilera Runner ,można jechać i dalej, ale po co.....
Jak ktoś nie ma 1000 cm w motocyklu, to co? Juz mięczak?
Pozdrawiam

8)

ha mam dwwie osy i świetnie sie na nich smiga, nie tylko w mieście!!!
motóry i garby nie są mi obce
18 grudnia 2007, 08:55
qubek napisał(a):yrrak, ja nie mam nic przeciwko skuterom, ale osobiscie nie chcialbym takim jezdzic - glupio bym sie czul nie majac nic miedzy nogami ;)

jeszcze chyba nie wiesz jak się jeździ skuterem, polskim skuterem z lat 60-tych!!!
motóry i garby nie są mi obce
18 grudnia 2007, 09:16
lukciu napisał(a):
qubek napisał(a):yrrak, ja nie mam nic przeciwko skuterom, ale osobiscie nie chcialbym takim jezdzic - glupio bym sie czul nie majac nic miedzy nogami ;)

jeszcze chyba nie wiesz jak się jeździ skuterem, polskim skuterem z lat 60-tych!!!

Wiem. Zreszta ta specyficzna konstrukcja sprawia, ze mozna dyskutowac czy Osa to jest w 100 proc skuter. I dlatego jest fajna ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 grudnia 2007, 19:59
Kuba ,ale ja nie do Ciebie ,ale Renegata :wink: , a zapewniam Cię, że to że się nie ma nic między nogami (?????????!!!!!!) bardzo nie przeszkadza :-D Choć prawde mowiąc przy wchodzeniu w zakręty przyjemniej jest objać nogami twardy stalowy zbiornik paliwa :lol: Wiem o czym mowisz bo jeździłem i tym i tym....
Zakochany jestem w Kawasaki 750 Zephyr, podoba mi się Honda CB 500, a lubię też Suzuki GS 500E.

Odpowiadam na pytanie zadane na początku; ja nie kupię choć motorek na zdjęciu fajny .
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
18 grudnia 2007, 20:11
yrrak napisał(a): Kuba ,ale ja nie do Ciebie ,ale Renegata :wink: .
yrrak napisał(a): nie wiem co mój przedmówca ma do skuterów nie jeden z nich (nie mówię tu o skuterkach z marketow) potrafi zamieszać na światłach lepiej od niejednego samochodu ; już nie mówię o tuningowanych 125 ,ale o zwykłych 50 . Zmieniony wydech,rolki,wariator i można sobie latać, sprzęt dobry a nawet bardzo dobry do miasta np.Gilera Runner ,można jechać i dalej, ale po co.....
Jak ktoś nie ma 1000 cm w motocyklu, to co? Juz mięczak?
Pozdrawiam

Jak do mnie to już odpowiadam. Nie mam nic do skuterków, całkiem fajne wynalazki (znam możliwości odblokowanych sprzętów). Zauważ tylko że przy mojej wypowiedzi była stosowna emotka, nie napisałem że skuterki są be, fe i tym podobne. Więc się tak nie spinaj :D
sex, bug and rock'n'roll
18 grudnia 2007, 22:15
A czy nie prościej byłoby sprzedać motor jakemuś zapalonemu miłośnikowi jednośladów, a potem, z kieszeniami pełnymi kapusty poszukać garbusa?? Moim zdaniem to bardziej logiczne, prostsze i szybsze rozwiązanie.No, chyba ,że te motocykle nie sprzedają się wcale ;-)

← Kupię/Sprzedam