Kilka pytań związanych z pracą silnika.

24 lutego 2008, 18:22
Witam,

Jako nowo upieczony kierowca Garbusa mam kilka "technicznych" pytań związanych z silnikiem Garbusowym.

Przez ostatnie dwa tygodnie robiłem w Garbie mały remoncik, blacharka, konserwacje, hamulce no i oczywiście silnik. Wymieniłem w nim świece, przewody, kopułkę, palec, kondensator i styki przerywacza czyli prawie cały zapłon bez aparatu. Przeczyściłem gaźnik wymieniłem filtr paliwa oraz powietrza i niektóre przewody od paliwa i podciśnienia. Tłumik również jest nowy ale niestety firmy jopex :/ Musiałem się ostro narzeźbić żeby go spasować z silnikiem a i tak nie wyszło mi to najlepiej. Nie wiem jak można robić takie syfiaste tłumiki i sprzedawać za taką kasę, już więcej nie kupie żadnego jopexa.

Pytania moje dotyczą właśnie tłumika oraz pracy silnika.
Silnik chodzi bardzo głośno z basowym pomrukiem przez co jest jeszcze bardziej dokuczliwy. Czy zastosowanie gwizdków powoduje że ten bas się zmniejszy czy może służą one tylko dla ozdoby ? Jak przykładałem jakąś rurkę to tak jakby ten bas się trochę zmniejszał. Czy może poprostu Garbusy tak głośno chodzą ?

Druga rzecz dotyczy gaźnika. Nie wiem czy jest on sprawny, tzn. reaguje na wszelkie regulacje dwoma dyszami ale nie mogę zejść na te 800 obr/min na ucho jest gdzieś powyżej 1000 obr/min a gdy staram się żeby było mniej to poprostu gaśnie. No i nie działa mi ssanie ale to już inna kwestia, wszelkie regulacje robiłem na ciepłym silniku. I jak poprawnie wygląda regulacja gaźnika bo może coś źle robię.

Trzecia sprawa to to że Garb nie ma mocy, szybko wkręca się na obroty po lekkim dodaniu gazu ale prędkość maksymalna to 80km/h, po prostu nie ciągnie jak trzeba (mój Trabant 1.1 już lepiej jechał :P). Zapłon niby mam ustawiony nie strzela z tłumika ani nie przerywa nic. Nie wiem czego może to być przyczyna może silnik już jest zajechany ?

Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc w tych sprawach.
24 lutego 2008, 18:31
Tonio napisał(a):Witam,

Pytania moje dotyczą właśnie tłumika oraz pracy silnika.
Silnik chodzi bardzo głośno z basowym pomrukiem przez co jest jeszcze bardziej dokuczliwy. Czy zastosowanie gwizdków powoduje że ten bas się zmniejszy czy może służą one tylko dla ozdoby ? Jak przykładałem jakąś rurkę to tak jakby ten bas się trochę zmniejszał. Czy może poprostu Garbusy tak głośno chodzą ?

Gwizdki jak najbardziej pomoga tylko nalezy je odpowiednio wsunac (nie za malo i nie za duzo)
Tonio napisał(a):Trzecia sprawa to to że Garb nie ma mocy, szybko wkręca się na obroty po lekkim dodaniu gazu ale prędkość maksymalna to 80km/h, po prostu nie ciągnie jak trzeba (mój Trabant 1.1 już lepiej jechał :P). Zapłon niby mam ustawiony nie strzela z tłumika ani nie przerywa nic. Nie wiem czego może to być przyczyna może silnik już jest zajechany ?

A moze hamulec ktorys trzyma?
24 lutego 2008, 18:38
Tonio napisał(a): Tłumik również jest nowy ale niestety firmy jopex :/ Musiałem się ostro narzeźbić żeby go spasować z silnikiem a i tak nie wyszło mi to najlepiej. Nie wiem jak można robić takie syfiaste tłumiki i sprzedawać za taką kasę, już więcej nie kupie żadnego jopexa.


kupuj ernsty, niewiele droższe a z tego co wiem znacznie lepsze
Tonio napisał(a):Czy zastosowanie gwizdków powoduje że ten bas się zmniejszy czy może służą one tylko dla ozdoby ? Jak przykładałem jakąś rurkę to tak jakby ten bas się trochę zmniejszał. Czy może poprostu Garbusy tak głośno chodzą ?


jesli nie masz gwizdków to nic dziwnego ze jest GŁOŚNO załuż je i bedzie duzo ciszej
Tonio napisał(a):Druga rzecz dotyczy gaźnika. Nie wiem czy jest on sprawny, tzn. reaguje na wszelkie regulacje dwoma dyszami ale nie mogę zejść na te 800 obr/min na ucho jest gdzieś powyżej 1000 obr/min a gdy staram się żeby było mniej to poprostu gaśnie. No i nie działa mi ssanie ale to już inna kwestia, wszelkie regulacje robiłem na ciepłym silniku. I jak poprawnie wygląda regulacja gaźnika bo może coś źle robię.


na zjechany gaźnik nie ma regół, moze ciagnąć lewy luft. Poprawna rególacja zjechanego gaźnika polega na ustawieniu go tak aby samochód chodził dobrze i tyle. Powiedz jaki masz model gaźnika to moze coś poradzimy wstępnie
Tonio napisał(a):Trzecia sprawa to to że Garb nie ma mocy, szybko wkręca się na obroty po lekkim dodaniu gazu ale prędkość maksymalna to 80km/h, po prostu nie ciągnie jak trzeba (mój Trabant 1.1 już lepiej jechał :P). Zapłon niby mam ustawiony nie strzela z tłumika ani nie przerywa nic. Nie wiem czego może to być przyczyna może silnik już jest zajechany ?

sprawdz naciagniecie linki gazu :wink: nie 80kmh nie ma prawa być wynikiem zjechanego silnika. Coś innego musi być nie tak.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 lutego 2008, 18:40
Bez gwizdkow na pewno bedzie chodzil jak opisujesz, inaczje nie moze. Zaloz gwizdki - przejdzie. Chyba ze gdzies masz dziure ;)
Z tego co piszesz Garb jest zle ustwiony. Jak sam piszesz - nie wszystko w gazniku dziala. Moze byc szmelc. Moze lapac gdzies lewe powietrze (gaznik lub dolot).
Aha - to ze nie strzela i chodzi rowno, absolutnie nie oznacza za zaplon jest dobrze ustawiony.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 lutego 2008, 19:16
Ok czyli trzeba zakupić gwizdki, to już wyjaśnione, dziękuję :)

Możliwe że właśnie ten gaźnik jest rąbnięty i nie działa jak trzeba.

Co do zapłonu no to jest on ustawiony na lampkę według Jeżewskiego więc pewnie tak jak mówi qubek nie jest to super dokładne.

Z tą prędkością maksymalną to może jest jakieś powiązanie ze sprzęgłem ? Nie wiem, tarcza się ślizga czy cuś. Może się już kończy ?
24 lutego 2008, 19:19
Tonio napisał(a):Co do zapłonu no to jest on ustawiony na lampkę według Jeżewskiego więc pewnie tak jak mówi qubek nie jest to super dokładne.
Nie, ustawienie na lampke moze byc calkowicie wystarczajace. Napisalem to na wypadek gdybys za "dobre ustawienie" uznawal takie, ze krecisz sobie aparatem i jak rowno chodzi i nie strzela to znaczy ze jest OK. Sorry, ale sa tacy co tak robia. Czesto sa to Ci sami, ktorzy po tem twierdza za silnik Garbusa jest nietrwaly ;)
Tonio napisał(a):Z tą prędkością maksymalną to może jest jakieś powiązanie ze sprzęgłem ? Nie wiem, tarcza się ślizga czy cuś. Może się już kończy ?
A slizga sie? Przeciez my tego nie stwierdzimy, to Ty jezdzisz samochodem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 lutego 2008, 22:23
To jednak raczej nie będzie sprzęgło, wybrałem się nim na dłuższą jazdę i przy spokojnym wciskaniu gazu jest nawet dobrze, dopiero gdy chcę przyspieszyć to pojawia się ten brak mocy, silnik trochę się dusi ale wkręca się na wysokie obroty no ale nie ciągnie. Może to wina tego gaźnika, sam już nie wiem.
24 lutego 2008, 23:03
Tonio napisał(a):przy spokojnym wciskaniu gazu jest nawet dobrze, dopiero gdy chcę przyspieszyć to pojawia się ten brak mocy, silnik trochę się dusi ale wkręca się na wysokie obroty no ale nie ciągnie. Może to wina tego gaźnika, sam już nie wiem.

ja miałem podobną sytuacje i okazało sie że mam za duży poziom na pływaku , dodanie podkładki pod zawór iglicowy sporo zmieniło
25 lutego 2008, 07:33
O, może to będzie to. Trzeba będzie spróbować. A te podkładki to mają być jakieś super specjalne garbusowe czy dobiorę coś w sklepie ze śrubkami itp. ?
25 lutego 2008, 09:14
Wilin napisał(a):ja miałem podobną sytuacje i okazało sie że mam za duży poziom na pływaku , dodanie podkładki pod zawór iglicowy sporo zmieniło
Tonio napisał(a): O, może to będzie to. Trzeba będzie spróbować. A te podkładki to mają być jakieś super specjalne garbusowe czy dobiorę coś w sklepie ze śrubkami itp. ?

Taaaa,może ...a może nie .Może 155 innych rzeczy.I chcesz diagnozę przez internet ?
A jakiej grubości podkladkę chcecie włożyć ? 0.1 ?0,5 ? 1 ? 2? 5 mm ?
A to nie lepiej najpierw sprawdzić poziom czy jest właściwy ?
Ludzie litości .... ](*,)
25 lutego 2008, 10:02
Każda propozycja rozwiązania tego problemu jest mile widziana, jak już wspomniałem, jestem posiadaczem garbusa od niedawna a zacząłem jeździć nim dopiero od soboty.

Wolę dostać od ludzi jakieś wskazówki, posprawdzać to wszystko i może któraś z tych porad okaże się trafna.

P.S
Silnik garbusowy chyba nie jest aż tak skomplikowany aby zawierał w swojej budowie 155 różnych rzeczy które mogą się zepsuć :)
25 lutego 2008, 10:30
Tonio napisał(a):Każda propozycja rozwiązania tego problemu jest mile widziana, jak już wspomniałem, jestem posiadaczem garbusa od niedawna a zacząłem jeździć nim dopiero od soboty.

Wolę dostać od ludzi jakieś wskazówki, posprawdzać to wszystko i może któraś z tych porad okaże się trafna.

P.S
Silnik garbusowy chyba nie jest aż tak skomplikowany aby zawierał w swojej budowie 155 różnych rzeczy które mogą się zepsuć :)

Znaczy się zamierzasz dłubać na oślep ,na zasadzie "a może trafię..."
No cóż ,powodzenia..W końcu w Totka też ludzie wygrywają...

Jeżeli nie masz kompletnie pojęcia o mechanice i nie zamierzasz mieć to odpuść sobie. Jedż do mechanika,poproś o pomoc kogoś co się zna.
Jeżeli chcesz się "rozwijać" w tej dziedzinie to kup sobie książkę. Bo części mogących się zepsuć może nie ma wielu ale kombinacji różnych złych regulacji i różnych" pierdół " jest setki . Ile możesz mieć możliwości złego ustawienia zapłonu ? Niewłaściwego położenia choćby tych dwóch śrubek w gażniku ? Nie wiem na jakim etapie "znawztwa" jesteś ....Czy np jesteś pewien że silnik chodzi na wszystkie cylindry ? A poziom paliwa to masz za duży czy raczej za mały ? a może to pompa ma za mały wydatek ? A może jest jakaś nieszczelność w dolocie i silnik łapie "fałszywe" powietrze ? Czy będziesz wiedział o co chodzi ? gdzie szukać ?
Musisz zacząć od jakichś pewników bo życia Ci może braknąć ...
Na początek standardowa procedura...Zapłon, gażnik , zawory ...Umiesz ?
Bo z netu się nie nauczysz...
25 lutego 2008, 10:34
... ale z ksiazki juz owszem. A jak procedury z ksiazki nie pomoga (a moga, bo mozesz cos zle zrozumiec, moga byc niejasne, moga odnosic sie do sprawnego silnika a twoj ma elelenty mocno zuzyte itd) to wtedy napisz na forum. Objawy takie a takie, zrobilem nastepujaca procedure, ze skutkiem takim a takim.
Bedzie o czym rozmawiac a nie uwagi na oslep.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 lutego 2008, 11:22
wilin napisał(a):ja miałem podobną sytuacje i okazało sie że mam za duży poziom na pływaku , dodanie podkładki pod zawór iglicowy sporo zmieniło

nie chcę żeby ktoś pomyślał ,że działam na oślep i ,że daje głupie rady ,
ja byłem pewny w stu procentach działania inny rzeczy czyli na dolocie wszystkie uszczelki nowe i gażnik w dobrym stanie bez luzy na osi przepustnicy , wyprzedzenie podciśnieniowe sprawne i odśrodkowe dobrze wyregulowane bez luzu na spr. zapłon poprawnie ustawiony , zawory też , nowe świece , kopułka , palec i styki przerywacza , ciśnienie sprężania wzorowe , poprostu miałem podobne objawy czyli minimum 1000 obr/min i kręcił się nawet do 4500 obr/min ale przy powolnym dodawaniu gazu , przy gwałtownym się dławił , po dołożeniu jednej podkładki (nie wiem jakiej grubości) z drugiego gażnika i ponownym przeregulowaniu problem się skończył


Michał2 pomyliłeś cytaty
25 lutego 2008, 11:40
wilin napisał(a):Michał2 pomyliłeś cytaty

Poprawiłem
Przepraszam

← Pytania i problemy