Kanciak a zlot ???

4 marca 2008, 07:47
No cóś lat temu kilka kant był zastępczy to prawda

mam ochotę na syncro T3
ogólnie jadąc własnie gdzies w świat bywają po drodzę zloty
W Niemczech i nie tylko można zauważyc T3 na zlotach jak najbardziej
chyba że to zlot pre 67 np..Bad Camberg
pozatym są bardzo ciekawe wersje bluestar, whitestar .....
i jeszcze to że jak jadę na zlot bulikiem to musze jechac niekiedy cały dzień i się zmęcze
po tygodniu naprzykład roboty się niechce o tym nawet myślec wtedy jest alternatywa kanciak i migiem bo wygodniej i łatwiej np.2100waser wspomaganie kiery ;)
także rafers kanciak /laweta/garbus żeby ludzie widzieli że masz takowego
:twisted:
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
4 marca 2008, 08:01
Albo przynajmniej niech zdjęcia przywiezie :D:D:D

Ja kupiłem kaciaka żeby śmigać niem na wakacje z moją dziewczyna, która niedługo zrobi się bardzo gruba :wink: i się pewnie nie zmieści do garba, ale dopóki sie będzie miescić to będziemy smigali garbem :)
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
4 marca 2008, 08:13
oldtimerradio napisał(a):...
i jeszcze to że jak jadę na zlot bulikiem to musze jechac niekiedy cały dzień i się zmęcze po tygodniu naprzykład roboty się niechce o tym myślec wtedy jest alternatywa kanciak i migiem bo wygodniej i łatwiej np.2100waser wspomaganie kiery ;)
Wlodek, to jest wlasnie ten tym myslenie przez ktory zloty traca sens. Bo kiedy jazda Bulikiem zacznie meczyc Cie juz tak, ze nawet na zloty nie bedzie Ci sie chcialo nim jezdzic, to po co Ci on? No jak ja sobie pomysle, ze moglbym do Belgii skoczyc Audicą zamiast Garbem - pali 6 litrow ropy na sto, na autostradzie zapuszcze tempomat na 160km/h, opuszcze poglokietnik, podkrece muzyke.... normalnie miodzio ;>
oldtimerradio napisał(a):takę raferts kanciak /laweta/garbus żeby ludzie widzieli że masz takowego
:twisted:
Tiaa, to jest wyjscie, ale jednak dla mnie to hobby nie polegalo nigdy na wozeniu samochodow na zlot laweta. Czasem tak bywa, zwlaszcza ze ludzie buduja wyscigowki, ale ja ciagle pamietam jak za czasow fajnych jeszcze Sztumow koles przywiozl kabrio-obrzyna laweta i w Kwidzyniu na paradzie zostal spontanicznie wysmiany chorem kilkusetosobowym. Moze to malo uprzejme bylo, ale pokazywalo o co kiedys w tej zabawie chodzilo.

Kiedys w podobnej dyskusji na grupie, kiedy jakas dziewczyna wyklocala sie z Filipem ze ona Garba zostawi w domu, bo chce, cytuje "piastowac dzieciatko" w komforcie (moi rodzice mieli Malucha i jakos nie przeszladzalo im to "piastowac" mnie ani mojego brata, Karo wychowala sie w Garbusie i tez zyje, ale wspolczesne dzieci potrzebuja conajmniej minivana;) )i przyjedzie na zlot zastepczakiem i chce postawic go na srodku, bo tak jej wygodnie. Poparla to argumentem, ze zloty sa po to zeby spotykac sie z ludzmi, a samochody nie sa wazne. To bylo mocno ponizej pasa, bo nikt nie odwazyl sie zaprzeczyc - to by pozornie oznaczalo ze pogardza kolegami-garbusiarzami i ceni ich mniej niz samochody. Sek w tym ze to nie jest prawda. Tak naprawde na zlocie wazniejsze sa samochody, a nie ludzie. Istota zlotu Garbusowego jest przyjezdzanie na niego Garbusami (i pokrewnymi). Zlot to jest samochodowy szoł - polaczenie wystawy samochodow z wyprawa nimi. Dojazd na zlot, czesto grupowy, jest zreszta rownie istotny jak przebywanie na miejscu. Tak wiec jesli ktos zacznie ze "ludzie sa wazniejsi" to racja, ale zlot samochodowy to nie jest zwykle spotkanie towarzyskie. To tak jak tworzac druzyne sportowa, dobierasz lepszych zawodnikow a nie lepszych przyjaciol.

Podobny problem co ze spotkaniami klubowymi, gdzie jasne ze nie kazdy zawsze moze przyjechac Garbusem (remonty itd), ale nie moze byc tez tak, ze na odbywajace sie raz na 2 tygodnie spotkania klubu ludzie przyjezdzaja tramwajem, bo chca sie napic piwa, albo zastepczakiem, bo nie chcialo im sie Garbusa odpalac. Konczy sie tym ze przyjezdza kilkanascie osob i 2 Garbusy. Spotkac czysto towarzysko to sie mozna inną razą. A spotkanie 2 razy w miesiacu czy zlot 3 razy do roku jest czyms innym, o okrslonej specyfice. Albo sie w to bawimy, albo nie.

Jesli czlowiek nie bedzie pamietal o co w tym wszystkim chodzi, to rownie dobrze moglibysmy wszyscy sprzedac nasze VW, a zostawic tylko i wylacznie kluby i fora. No bo nie mozna? Mozna. Tak samo pierniczylibysmy na forach, spotykali sie w knajpach 2 razy w miesiacu w naszych miastach a kilka razy do roku zjezdzalibsymy sie Lanosami i Astrami Clasyk na jakis kempingach pochlac przez weekend. Mozna by wyeliminowac vweje, a cala reszte zostawic - doskonale by to funkcjonowalo ;>






Tomko, zapewniam Cie ze twoja dziewczyna nie bedzie bardziej gruba niz miliony innych, ktore do Garbow sie miescily. I rzeczywiscie smiganie w wakacje Kanciakiem brzmi jak swietny pomysl, bo samochod wrecz do tego stworzony. Ale jesli bedziesz chcial/bedziecie chcieli odwiedzic zlot garbowy, to mysle ze zielony automat jest duzo bardziej na miejscu.


edit ortograficzny
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 marca 2008, 08:51
qubek napisał(a):
oldtimerradio napisał(a):...
i jeszcze to że jak jadę na zlot bulikiem to musze jechac niekiedy cały dzień i się zmęcze po tygodniu naprzykład roboty się niechce o tym myślec wtedy jest alternatywa kanciak i migiem bo wygodniej i łatwiej np.2100waser wspomaganie kiery ;)
Wlodek, to jest wlasnie ten tym myslenie przez ktory zloty traca sens. Bo kiedy jazda Bulikiem zacznie meczyc Cie juz tak, ze nawet na zloty nie bedzie Ci sie chcialo nim jezdzic, to po co Ci on? No jak ja sobie pomysle, ze moglbym do Belgii skoczyc Audicą zamiast Garbem - pali 6 litrow ropy na sto, na autostradzie zapuszcze tempomat na 160km/h, opuszcze poglokietnik, podkrece muzyke.... normalnie miodzio ;>
oldtimerradio napisał(a):takę raferts kanciak /laweta/garbus żeby ludzie widzieli że masz takowego
:twisted:
Tiaa, to jest wyjscie, ale jednak dla mnie to hobby nie polegalo nigdy na wozeniu samochodow na zlot laweta. Czasem tak bywa, zwlaszcza ze ludzie buduja wyscigowki, ale ja ciagle pamietam jak za czasow fajnych jeszcze Sztumow koles przywiozl kabrio-obrzyna laweta i w Kwidzyniu na paradzie zostal spontanicznie wysmiany churem kilkusetosobowym. Moze to malo uprzejme bylo, ale pokazywalo o co kiedys w tej zabawie chodzilo.

Kiedys w podobnej dyskusji na grupie, kiedy jakas dziewczyna wyklucala sie z Filipem ze ona Garba zostawi w domu, bo chce, cytuje "piastowac dzieciatko" w komforcie (moi rodzice mieli Malucha i jakos nie przeszladzalo im to "piastowac" mnie ani mojego brata, Karo wychowala sie w Garbusie i tez zyje, ale wspolczesne dzieci potrzebuja conajmniej minivana;) )i przyjedzie na zlot zastepczakiem i chce postawic go na srodku, bo tak jej wygodnie. Poparla to argumentem, ze zloty sa po to zeby spotykac sie z ludzmi, a samochody nie sa wazne. To bylo mocno ponizej pasa, bo nikt nie odwazyl sie zaprzeczyc - to by pozornie oznaczalo ze pogardza kolegami-garbusiarzami i ceni ich mniej niz samochody. Sek w tym ze to nie jest prawda. Tak naprawde na zlocie wazniejsze sa samochody, a nie ludzie. Istota zlotu Garbusowego jest przyjezdzanie na niego Garbusami (i pokrewnymi). Zlot to jest samochodowy szoł - polaczenie wystawy samochodow z wyprawa nimi. Dojazd na zlot, czesto grupowy, jest zreszta rownie istotny jak przebywanie na miejscu. Tak wiec jesli ktos zacznie ze "ludzie sa wazniejsi" to racja, ale zlot samochodowy to nie jest zwykle spotkanie towarzyskie. To tak jak tworzac druzyne sportowa, dobierasz lepszych zawodnikow a nie lepszych przyjaciol.

Podobny problem co ze spotkaniami klubowymi, gdzie jasne ze nie kazdy zawsze moze przyjechac Garbusem (remonty itd), ale nie moze byc tez tak, ze na odbywajace sie raz na 2 tygodnie spotkania klubu ludzie przyjezdzaja tramwajem, bo chca sie napic piwa, albo zastepczakiem, bo nie chcialo im sie Garbusa odpalac. Konczy sie tym ze przyjezdza kilkanascie osob i 2 Garbusy. Spotkac czysto towarzysko to sie mozna inną razą. A spotkanie 2 razy w miesiacu czy zlot 3 razy do roku jest czyms innym, o okrslonej specyfice. Albo sie w to bawimy, albo nie.

Jesli czlowiek nie bedzie pamietal o co w tym wszystkim chodzi, to rownie dobrze moglibysmy wszyscy sprzedac nasze VW, a zostawic tylko i wylacznie kluby i fora. No bo nie mozna? Mozna. Tak samo pierniczylibysmy na forach, spotykali sie w knajpach 2 razy w miesiacu w naszych miastach a kilka razy do roku zjezdzalibsymy sie Lanosami i Astrami Clasyk na jakis kempingach pochlac przez weekend. Mozna by wyeliminowac vweje, a cala reszte zostawic - doskonale by to funkcjonowalo ;>






Tomko, zapewniam Cie ze twoja dziewczyna nie bedzie bardziej gruba niz miliony innych, ktore do Garbow sie miescily. I rzeczywiscie smiganie w wakacje Kanciakiem brzmi jak swietny pomysl, bo samochod wrecz do tego stworzony. Ale jesli bedziesz chcial/bedziecie chcieli odwiedzic zlot garbowy, to mysle ze zielony automat jest duzo bardziej na miejscu.

Co Ja chłopie napisałem ?! że jak jest człowiek zmęczony po zapierdalaniu cały tydzień
... jak mu zdrowie niedopisuje też sie w to zalicza.

To znaczy że ma zostac siedziec w domu bo akurat go pstrzykneło w krzegosłupie i cieszył się na zlot od kilku miesiecy?

To że skończył robotę w nocy z piątku na sobotę i na zlot ma 400km

No chu..k niepojedzie bo co może obciach bedzie..

Bedzieś starszy to może zrozumiesz i tyle ...
A cały czas mowa i kanciaku a nie zastepcaku czy Audi z 99roku..
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
4 marca 2008, 09:33
oldtimerradio napisał(a):To znaczy że ma zostac siedziec w domu bo akurat go pstrzykneło w krzegosłupie i cieszył się na zlot od kilku miesiecy?

Zawsze można zamiast samochodu wymienić fotele na wygodniejsze... ;-)
4 marca 2008, 09:48
garbaty napisał(a):
oldtimerradio napisał(a):To znaczy że ma zostac siedziec w domu bo akurat go pstrzykneło w krzegosłupie i cieszył się na zlot od kilku miesiecy?

Zawsze można zamiast samochodu wymienić fotele na wygodniejsze... ;-)
wtedy już może być za póżno
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
4 marca 2008, 09:54
oldtimerradio napisał(a):Co Ja chłopie napisałem ?! że jak jest człowiek zmęczony po zapierdalaniu cały tydzień
... jak mu zdrowie niedopisuje też sie w to zalicza.

To znaczy że ma zostac siedziec w domu bo akurat go pstrzykneło w krzegosłupie i cieszył się na zlot od kilku miesiecy?

To że skończył robotę w nocy z piątku na sobotę i na zlot ma 400km

Wlodek, sluchaj, nie ma co sie klocic o wydumana sytuacje. Jak sie cieszysz na zlot i szykujesz samochod kilka miesiecy to nagle przed wyjazdem ni z tad ni z owad orientujesz sie ze akurat ten tydzien w pracy dal Ci w kosc tak bardzo, ze tylko Kanciakiem na zlot dojedziesz, a Bulikiem to juz absolutnie sie nie uda?
No sam przyznasz ze to juz mocno trzeba wyobraznie wysilic. Zwlaszcza ze tak jak powiedzialem - jak juz nawet na zlot czlowiekowi nie chce sie/nie ma sily staruszka wyciagac, to znaczy ze on mu juz calkiem niepotrzebny. Wiele osob uprawia to hobby w ten sposob, ze na codzien, do pracy itd jezdzi zastepczakami a vwejami juz tylko w weekendy dla przyjemnosci, a jak nie ma sie czasu to juz czasem tylko na spotkania klubowe i zloty. Ale jak juz nawet na zloty sie zastepczakiem przyjezdza...
oldtimerradio napisał(a):Bedzieś starszy to może zrozumiesz i tyle ...
A cały czas mowa i kanciaku a nie zastepcaku czy Audi z 99roku..

Ale roznica niewielka. Kanciak to moze troche "mniej zastepczak" niz Audi z 99 ale to ciagle jest zastepczak.

To ze na zachodzie probuje sie juz i T4 obejmowac, to fakt. Ale jest ku temu jeden powod - rynek klasycznych VW sie kurczy, a promotorzy imprez (np zlotow) czy wydawcy gazet chca zarabiac. Tam jest to kwestia biznesowa. U nas na szczescie, mimo ze pod wieloma wzgledami zachodowi do piet niedorastamy, ciagle jeszcze udaje nam sie zachowac niekomercyjny charakter imprez. Nie wszystkich i coraz mniej, ale jednak. Mam nadzieje ze czasy kiedy pole zlotowe bedzie pelne takich samochodow:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
nie nadejda zbyt szybko
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 marca 2008, 10:10
przeginacie Panowie widze ze do wawy nie bardzo mozna sie pojawic samym kantem ok nie ma sprawy ....

a o t4 nie wspomne :)) błe heheh


moze niech sie wypowiedza jescze inni organizatorzy garbojamy ? bo tak sie skałda ze bede w wakacje przelotem Kantem miedzy krynica a biesczadami i sie zazębia zlot w krakowie ( tym bardziej ze Adolf // ci co nie widza westa kant zielona ''' smiga kantem i jakos moze ... )

Mam garba i oczywiscie ze sie pojawie ale prawdopodobnie w sulistrowiczkach wwa i jakies inne pewnie tez sie zachaczy ..
pozdr
4 marca 2008, 10:13
rafers napisał(a):przeginacie Panowie widze ze do wawy nie bardzo mozna sie pojawic samym kantem ok nie ma sprawy ....

Ty akurat masz nakaz przyjazdu Garbem... :wink:
4 marca 2008, 10:19
pewnie tak bedzie ...

chiałbym tylko dowiedziec sie gdzie na "legalu" w innym rej pl i nie tylko mozna sie zjawic kantem jako kantem a nie zastępczakiem ..
4 marca 2008, 10:20
garbaty napisał(a):
oldtimerradio napisał(a):To znaczy że ma zostac siedziec w domu bo akurat go pstrzykneło w krzegosłupie i cieszył się na zlot od kilku miesiecy?

Zawsze można zamiast samochodu wymienić fotele na wygodniejsze... ;-)
No co ty? Przecież to świętokradztwo!!! Odstępstwo od oryginalu nie do zaakceptowania! Nieoryginalne fotele w bulu, garbie czy ogórze??
4 marca 2008, 10:23
stach napisał(a):
garbaty napisał(a):
oldtimerradio napisał(a):To znaczy że ma zostac siedziec w domu bo akurat go pstrzykneło w krzegosłupie i cieszył się na zlot od kilku miesiecy?

Zawsze można zamiast samochodu wymienić fotele na wygodniejsze... ;-)
No co ty? Przecież to świętokradztwo!!! Odstępstwo od oryginalu nie do zaakceptowania! Nieoryginalne fotele w bulu, garbie czy ogórze??

Ale to już może lepsze niż oryginalne fotele w oryginalnym garbie, który na czas zlotu został w garażu. :)
4 marca 2008, 11:22
Z biegiem lat człowiek uczy się patrzeć na ludzi poprzez pryzmat tego, jak się zachowują, a nie jakimi autami jeżdzą na zloty / czy w ogole/. Bo przyczyn takiego stanu rzeczy moze być barddzo wiele- niekiedy bardzo ważnych. Kto tego nie rozumie- jego problem.

Włodek - do siebie na Prawie Prywatny Utajniony Zlot 40 zapraszam Cię nawet oplem astrą - w końcu najważniejsze jest spotkac sie i pogadac...A ze na moim podworku nie pomieszka chwilę Twój piekny bull - jakoś przeboleję;-)
4 marca 2008, 11:44
stach napisał(a):Z biegiem lat człowiek uczy się patrzeć na ludzi poprzez pryzmat tego, jak się zachowują, a nie jakimi autami jeżdzą na zloty / czy w ogole/. Bo przyczyn takiego stanu rzeczy moze być barddzo wiele- niekiedy bardzo ważnych. Kto tego nie rozumie- jego problem.

Włodek - do siebie na Prawie Prywatny Utajniony Zlot 40 zapraszam Cię nawet oplem astrą - w końcu najważniejsze jest spotkac sie i pogadac...A ze na moim podworku nie pomieszka chwilę Twój piekny bull - jakoś przeboleję;-)

No i wlasnie to jest taki sam cios ponizej pasa, jaki opisywalem. Co ma ocenianie ludzi poprzez to czym jezdza (zwane blacharstwem) do tego ze na zlot garbowy przyjezdza sie Garbusem? Jedno z drugim nie ma niz wspolnego.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Zloty i Wydarzenia