Weber IDF 36

22 marca 2008, 18:37
Czesc!

http://img369.imageshack.us/my.php?image=obraz002wk8.jpg

http://img237.imageshack.us/my.php?image=obraz003hf0.jpg

http://img379.imageshack.us/my.php?image=obraz004gq2.jpg


Jak widac na zdjeciach - nie sa to przeczyszczone gazniki a po totalnej regeneracji we Wloszech...

Wiekszosc elementow jest nowa, korpusy po czyszczeniu ultradzwiekowym nie wygladaja gorzej, niz z fabryki :D Gardziele sa oczywiscie zsynchronizowane :wink:

Zestawienie jest aktualnie takie, ze w mocniejszym 1.6, jak i w niezbyt agresywnym 1776ccm powinny te gazniki sprawnie funkcjonowac...

Cena - 1220zl z transportem...
22 marca 2008, 21:57
1200zł za pare gaxników??? i to 36?? rozumeim ze cena jest ze sterowaniem kolektorami i filtrami...
jak nie to sorki... 36 chodzą po 400zł para max.
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
23 marca 2008, 21:42
No z tym 400 zl MAX to już trochę przesadzileś...taniej to raczej nie widzialem.
23 marca 2008, 23:41
:lol: dobre dobre

Ja bardzo dobrze wiem, za ile mozna kupic gazniki :wink:

Jednak idac nawet droga pieniedzy, to 400zl za gazniki sciagniete z auta, albo lezace gdzies tam przez iles czasu (w niewiadomo jakim stanie) + ponad 100E za czesci do tych gaznikow, zeby je doprowadzic do nienagalnego stanu i odpowiedniej konfiguracji + kilkadziesiat zlych za ich wyczyszczenie + koszt zsynchronizowania (albo zakup odpowiedniego przyrzadu) + sporo godzin roboty przy tym spedzonych... to daje w sumie spokojnie ponad 1000zl :D

I wierzcie mi... sa ludzie, ktorzy ten uklad sil rozumieja ;-)

Co wiecej... jesli Ktos zamierza w przyszlosci robic silnik na dwoch gaznikach, a nie zalezy mu na tym, by byly w zasadzie nowe, tylko w pelni kompletne i sprawne, to prosze o kontakt, gdyz w okresie wakacji przywioze z Wloch sporo kompletow DRLA 36 (~550zl) i 40 (~850zl) w bdb stanie. Gazniki mozecie nawet rezerwowac, gdyz sa moja wlasnoscia i sa z bardzo pewnego zdrodla... tylko musze je odebrac przy okazji :P
24 marca 2008, 00:21
Ja sie zgadzam z tym ze 400 to nie maks ale raczej okazja, choc nie znowu jakos rzadka czy wyjatkowa. "Normalna" cena jest wyzsza.
Ale
ponad 100E za czesci do tych gaznikow, zeby je doprowadzic do nienagalnego stanu i odpowiedniej konfiguracji
Gdyby to jeszcze bylo tak, ze oferujesz gardzieje i dysze jakie sobie klient zazyczy to rozumiem. Ale jesli sprzedajesz gazniki "jak sa" to nie co tyle kosztowalo
koszt zsynchronizowania (albo zakup odpowiedniego przyrzadu)
Nie za bardzo rozumiem co masz przez to na mysli
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 marca 2008, 00:58
To sa gazniki 36, wiec przy silniku mniejszym, niz 1.6 i wiekszym, niz ~1.8 nie ma sensu sie z nimi bawic... i sa, jak pisalem wczesniej, pod ten zakres przygotowane przez ludzi, ktorzy sie na tym bdb znaja (z tym, ze 1.6 nie moze byc seryjne, a nieco zmodyfikowane, natomiast ~1.8 w mozliwie lagodnym zestawieniu, co w zakresie bebechow silnika daje uklad w zasadzie tych samych czesci... zmiana bedzie w kanalach glowic i to niewielka oraz w wydechu)...

Hmmm :?

http://cgi.ebay.pl/Carbalancer-Synchrotester-…QQrdZ1QQcmdZViewItem

To jest przykladowo synchronizator do gaznikow dwugardzielowych... mierzy po prostu przepustowosc poszczegolnych gardzieli... a bez zgrania tego czynnika, to nie bedzie idealnie dzialalo... robilem przy mocnych silnikach forda i vw i naprawde nie da sie bez pelnej synchronizacji dobrze wystartowac...
24 marca 2008, 01:35
ja dalem 400 za zasyfione, sam sobie je wyczyscilem, 120 kosztowal mnie komplet uszczelek, jedyna wada ze mam pekniaty trzpien popychacza pompki, ale to z mojej wiy ;/ moze masz ten element na sprzedaz ? chodzi o "patyczek" przymocowany do przepustnicy powodujacy dociskanie pompki w momencie odchylania/dodawania gazu.
Pozdrawiam
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
24 marca 2008, 09:26
Gabi-Car napisał(a):To sa gazniki 36, wiec przy silniku mniejszym, niz 1.6 i wiekszym, niz ~1.8 nie ma sensu sie z nimi bawic... i sa, jak pisalem wczesniej, pod ten zakres przygotowane przez ludzi, ktorzy sie na tym bdb znaja (z tym, ze 1.6 nie moze byc seryjne, a nieco zmodyfikowane, natomiast ~1.8 w mozliwie lagodnym zestawieniu, co w zakresie bebechow silnika daje uklad w zasadzie tych samych czesci... zmiana bedzie w kanalach glowic i to niewielka oraz w wydechu)...

Hmmm :?

http://cgi.ebay.pl/Carbalancer-Synchrotester-…QQrdZ1QQcmdZViewItem

To jest przykladowo synchronizator do gaznikow dwugardzielowych... mierzy po prostu przepustowosc poszczegolnych gardzieli... a bez zgrania tego czynnika, to nie bedzie idealnie dzialalo... robilem przy mocnych silnikach forda i vw i naprawde nie da sie bez pelnej synchronizacji dobrze wystartowac...

Da sie wystartowac i da sie jezdzic bez synchronizcji, ale oczywiste ze zaraz po po odpaleniu powinno sie ja przeprowadzic. Tylko ze to sie robi na odpalonym silniku, na konretnym samochodzie. Nie synchronizuje sie samych gaznikow. Ktos Ci kit wciska.
Na marginesie, to procedura wyglada tak, ze przed zalozeniem gaznikow na samochod ustawia sie stopien otwarcia przepustnic (sruba od ciegien, od obrotow jalowych) za pomoca szczelinomierza tak, zeby byly rowno otwarte na obu gaznikach. Potem sprawdza sie synchronizatorem, po odpaleniu i ewentualnie poprawia. Jesli ktos chce byc bardzo dokladny, to moze srubami by-pass w podstawie kazdej gardzieli doregulowac dokladnie do siebie, ale ja nigdy tego nie robilem, bo bylo OK.
Tylko ze to wszystko na rowno pracujacym silniku.

A co do ustawien. Dellorto (webery pewnie podobnie, ale mam z nimi malo doswiadczenia) z ktorymi sie zetknalem najczesciej maja gardziele 30 w wypadku 36 i 28 w wypadku 40tek. Nie wiem czemu tak. I jedne, i drugie sa dobre do 1600 a 30tka i do lagodniejszych wiekszych silnikow. Typowe ich ustawienie (oczywiscie moze byc rozne) jest wlasnie takie. Tak wiec mozliwe ze sprzedajacy nie musieli wcale za bardzo kombinowac i nic zmieniac ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 marca 2008, 11:23
Tak sie zastanawiam po co Weber produkuje nowe gaźniki skoro używane za 400zł można kupić i do tego za 100zł uszczelki i mamy super ekstra zestawik ;-)
Tylko coś ostatnio ceny poszły w górę, nawet do tych z pół roku temu :?
Żeby nie było że nie mam rozeznania, to sam kupiłem 1,5roku temu delki 36 za 450zł. A teraz? za 600...
24 marca 2008, 11:42
Felek napisał(a):Tak sie zastanawiam po co Weber produkuje nowe gaźniki skoro używane za 400zł można kupić i do tego za 100zł uszczelki i mamy super ekstra zestawik ;-)
Proste - Amerykanie nie maja stalego doplywu gnijachych Alf trafiajacych na szroty. U nas mozna kupic tanie uzywane, u nich - nie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 marca 2008, 12:40
Po raz kolejny :?

Ja wiem, jak sie ustawia poczatkowo gazniki i je reguluje... kitu to mi nikt nie wcisnie w zakresie czesci samochodowych...

Gardziele synchronizuje sie poza autem, zupelnie statycznie na maszynach podcisnieniowych... sprzet taki, to w pl jednak rzadkosc, dlatego takie reczne - dynamicznie stosowane przyrzady sa w uzytku...

Podstawowe zestawienie w tych gaznikach bylo inne dla kazdego z modeli silnikow, do jakich byly przeznaczone - to jest jasne. Fakt - da sie odpalic i jezdzic nawet na gaznikach w zestawieniu prosto z Alf, ale jakby nie patrzec - super pracowac to nie bedzie... przykladowo - jak zaklada sie IDF36 do zupelnie normalnego T1 1.6, to przy dyszy wolnych obrotow 50 jest jeszcze kaszan, a przy 47 jest super (std dla silnika Alfy w tym przypadku to dysza 52) - roznica w liczbach niby niewielka... takie informacje nie sa przeciez czyms tajnym... mozna sobie uklad dysz pod dane silniki wrecz wyczytac na forum... i to nie tylko w przypadku silnika T1 ;-)

W tych gaznikach, ktore sprzedaje nikt wielce rzeczywiscie nie kombinowal - jak pisalem... w nich uzywane pozostaly tylko korpusy, plywaki i przeslony przepustnicy...

Mokrego gaznika! :wink:
24 marca 2008, 13:29
Gabi-Car napisał(a):Gardziele synchronizuje sie poza autem, zupelnie statycznie na maszynach podcisnieniowych... sprzet taki, to w pl jednak rzadkosc, dlatego takie reczne - dynamicznie stosowane przyrzady sa w uzytku...
Po kiego grzyba? Co Ci to daje? Jaki to ma sens? Czym niby to regulujesz? By-pasami? Tylko ze przed przystapieniem do regulacji gaznikow na silniku i tak je wszystkie 4 zamykasz, zeby nie przeszkadzaly. Nie slyszalem zeby ktos cos takiego robil przy Garbusach i nie widze w takim "statycznym synchronizowaniu" zadnego sensu.
Gabi-Car napisał(a):Podstawowe zestawienie w tych gaznikach bylo inne dla kazdego z modeli silnikow, do jakich byly przeznaczone - to jest jasne. Fakt - da sie odpalic i jezdzic nawet na gaznikach w zestawieniu prosto z Alf, ale jakby nie patrzec - super pracowac to nie bedzie... przykladowo - jak zaklada sie IDF36 do zupelnie normalnego T1 1.6, to przy dyszy wolnych obrotow 50 jest jeszcze kaszan, a przy 47 jest super (std dla silnika Alfy w tym przypadku to dysza 52) - roznica w liczbach niby niewielka... takie informacje nie sa przeciez czyms tajnym... mozna sobie uklad dysz pod dane silniki wrecz wyczytac na forum... i to nie tylko w przypadku silnika T1 ;-)
Nie zgodze sie z toba. Jakiekolwiek skonfigurowanie gaznika do danego silnika moze byc tylko wstepne. Fakt, duzo osob na tym poprzestaje, "bo dziala". Ale jesli chcesz silnin dobrze wyregulowac, to musisz poekspermentowac z roznymi zestawami dysz (i ewentualnie gardzieli). Nie ma czegos takiego jak jedno ustawienie, wyczytane na forum, ktore bedzie dzialac w danym silniku, tak ze kupujesz gaznik przygotowany i koniec. To tylko przyblizenie. Kazdy silnik jest inny. Pomijam fakt ze sa rozne teorie na temat tych wstepnych ustawien ;)
Przyklad - twoja dysza jalowa. Mowisz ze przy 47 u Ciebie jest super. Mozliwe, ale na pewno nie typowe. To bardzo mala dysza jalowa. W 1600 z ktorym ja sie bawie na codzien (tzn - nie doslownie, bo nie ma potrzeby czesto go regulowac, jest bardzo stabilny) w 36 DRLA poczatkowo trzeba bylo wsadzic wieksze dysze jalowe, chyba 60. Zreszta takie zaleca ksiazaka o tych gaznikach. Po wstepnym dotarciu, gdy silnik sie rozluznil, te dysze zrobily sie za duze i zjechalem do seryjnych dla tej Alfy z ktorej mialem gazniki dysz 52 czy 55. Na pewno 47 byloby za malo. Notabene ten powrot sprawil ze wszystkie elementy (gardziele, dysze jalowe, dysze banzyny i dysze powietrza) wrocily do ustawienia wyjsciowego dla tego gaznika. Przypadek? Owszem, ale nie jedyny. Najczestsza wystepujaca (z moich doswiadczen) konfugiracja DRLA 36 jest akurat OK do garbusogwego 1600 jako punkt startu.
Gabi-Car napisał(a):W tych gaznikach, ktore sprzedaje nikt wielce rzeczywiscie nie kombinowal - jak pisalem... w nich uzywane pozostaly tylko korpusy, plywaki i przeslony przepustnicy...
Tylko po co? Jesli cos jest dobre, to po co wymieniac? Ponosic dodatkowe koszty i obciazac nimi cene? ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 marca 2008, 14:07
Synchronizacja gardzieli w takich gaznikach, to staly wspolczynnik... statycznie sie to robi, gdyz do takiego ustawienia zawsze mozna powrocic - nie ma w tym nic zagadkowego...

Do kazdego mozliwego silnika, na forum optymalnego zestawienia dla danych gaznikow nie da sie znalezc, ale dla wielu czesto budowanych silnikow - tak...

Nie napisalem, ze dysza wolnych obrotow 47 u mnie jest super... nie mam nawet 1.6 w aucie... to jest ustalona wartosc, jaka zastosowali kompetentni ludzie w wielu silnikach, a jakby nie patrzec - przy wielokrotnym potwierdzeniu faktu, na przypadki nie ma miejsca... i podstawowa kwestia - weber IDF a dellorto DRLA - nie ma bata - sa dwugardzielowe, sa pionowe, ale konstrukcja wewnetrzna wymusza inne zestawienie dysz i to obojetnie dla jakiego silnika :!:

To ostatnie pytanie jest na zasadzie - po co szlifowac wal w rozebranym do remontu silniku, skoro suwmiarka wskazuje na czopach nominal... sa ludzie, ktorym rysy, wyzlobienia itd nie przeszkadzaja na walach... sa tacy, ktorym przeszkadzaja... Wlosi to pazdziochy, ale gazniki robia perfetto... nawet Niemcy z Remmele tak mowia :wink:
24 marca 2008, 15:49
Gabi-Car napisał(a):Synchronizacja gardzieli w takich gaznikach, to staly wspolczynnik... statycznie sie to robi, gdyz do takiego ustawienia zawsze mozna powrocic - nie ma w tym nic zagadkowego...
Tzn jak? Wyjasnij mi prosze jak to sie robi i jak sie do takiego ustawienia powraca. Po prostu nie rozumiem.
Gabi-Car napisał(a):Do kazdego mozliwego silnika, na forum optymalnego zestawienia dla danych gaznikow nie da sie znalezc, ale dla wielu czesto budowanych silnikow - tak...

Nie napisalem, ze dysza wolnych obrotow 47 u mnie jest super... nie mam nawet 1.6 w aucie... to jest ustalona wartosc, jaka zastosowali kompetentni ludzie w wielu silnikach, a jakby nie patrzec - przy wielokrotnym potwierdzeniu faktu, na przypadki nie ma miejsca... i podstawowa kwestia - weber IDF a dellorto DRLA - nie ma bata - sa dwugardzielowe, sa pionowe, ale konstrukcja wewnetrzna wymusza inne zestawienie dysz i to obojetnie dla jakiego silnika :!:

Nie, to nie jest tak ze dla danego, czesto budowanego typu silnika jest okreslone optymalne ustawienie gaznikow i juz. Kazdy silnik jest inny. Co wiecej, inaczej taki sam silnik ustawisz w Polsce, inaczej we Wloszech a inaczej w Mexico-City. Dla danego, czesto budowanego typu silnika mozna conajwyzej znalezc zalecane, optymalne ustawienie wyjsciowe. Ale ono jest dopiero podstawa. Silnik powinien na tym jezdzic, ale ani spalanie, ani osiagi nie beda raczej optymalne. Na dodatek nie ma jednego ustalonego standartu. Fachowcy maja inne doswiadczenia, rozne opinie i czesciowo rozne rekomendacje.
Natomiast racja jest ze mimo podobnej konstrukcji, DRLA rozni sie troche od IDF (gdyby sie nie roznilo, to by go nie wprowadzono do Alf) i z tego co wiem optymalne wielkosci dysz sie roznia. Tylko ze ja moge podawac przyklady z Dellorto, bo z IDF mam male doswiadczenie.
Gabi-Car napisał(a):To ostatnie pytanie jest na zasadzie - po co szlifowac wal w rozebranym do remontu silniku, skoro suwmiarka wskazuje na czopach nominal... sa ludzie, ktorym rysy, wyzlobienia itd nie przeszkadzaja na walach... sa tacy, ktorym przeszkadzaja... Wlosi to pazdziochy, ale gazniki robia perfetto... nawet Niemcy z Remmele tak mowia :wink:

Nie. Gaznik to nie wal. Mierzenie stopnia zuzycia walu suwmiarka jest bzdura. Tak samo jak bzdura jest chodzenie po wodzie. Przyklady bzdur mozna mnozyc. Ale co to ma wspolnego z gaznikami?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Kupię/Sprzedam