Wydech.ogrzewanie,zapłon

26 marca 2008, 08:13
Tonio napisał(a):(...) nie jest ona w moim guście ale potrafię docenić ogrom pracy jaki musiałeś włożyć w to auto aby tak wyglądało no i zawsze mam respekt dla ludzi którzy robią wszystko sami nawet jeżeli efekt końcowy nie jest w 100% taki jaki był zamierzony. Z każdą następną robotą będzie lepiej :) (...)
Ile razy mozna przeczytac cos takiego? Przeciez nawet ARKTOP pisze ze nie liczy sie ile ktos wsadzil w cos srodkow, ale efekt.
Ludzie, mowienie: "No nie podoba mi sie to co wyszlo ale szacunek bo ktos wsadzil kupe kasy i pracy" jest totalnie bez sensu. Nie liczy sie czy ktos zrobil cos wlasna praca, czy za pomoca zarobionych przez siebie pieniedzy, czy za pomoca pieniedzy ktore dostal od mamy. Liczy sie to, czy efekt jest dobry czy zly.
Przyklad:
Wezmie 145.000 PLN w banknotach o nominalach 50 i 20zl. Wrzuce te pieniadze do dolu z robiacym sie kompostem. Odczekam dwa lata, az sie celkowicie rozpuszcza i porzadnie zlasuja. Wybiore cala zawartosc, wlasnorecznie, lopata po lopacie, cala fure nawozu i zawioze ja na parking przed Tesko gdzie zwale wszystko na kupe i kaze ludziom podziwiac. I co? Swoja logika myslenia bedziecie musieli powiedziec ze "rispekt" bo wlozylem w to bardzo duzo kasy, bardzo duzo pieniedzy i bardzo duzo pracy. Ale to bedzie tylko kupa gowna na parkingu przed supermarketem!
Tak wiec prosze - oceniajmy czy cos jest zrobione dobrze czy zle, albo w calosci, albo szczegolowo. Liczy sie efekt.

Kupa pracy:
Zdjęcie nie zachowało się

Nie mowie tu w odniesnieniu to tego przypadku, tylko ogolnie, bo takie argumenty pojawiaja sie co chwila
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 marca 2008, 10:00
WOW rispekt za pomysł :P
za dobry pomysł też należy sie szacun :-D
26 marca 2008, 10:23
qubek napisał(a):
Tonio napisał(a):(...) nie jest ona w moim guście ale potrafię docenić ogrom pracy jaki musiałeś włożyć w to auto aby tak wyglądało no i zawsze mam respekt dla ludzi którzy robią wszystko sami nawet jeżeli efekt końcowy nie jest w 100% taki jaki był zamierzony. Z każdą następną robotą będzie lepiej :) (...)
Ile razy mozna przeczytac cos takiego? Przeciez nawet ARKTOP pisze ze nie liczy sie ile ktos wsadzil w cos srodkow, ale efekt.
Ludzie, mowienie: "No nie podoba mi sie to co wyszlo ale szacunek bo ktos wsadzil kupe kasy i pracy" jest totalnie bez sensu. Nie liczy sie czy ktos zrobil cos wlasna praca, czy za pomoca zarobionych przez siebie pieniedzy, czy za pomoca pieniedzy ktore dostal od mamy. Liczy sie to, czy efekt jest dobry czy zly.
Przyklad:
Wezmie 145.000 PLN w banknotach o nominalach 50 i 20zl. Wrzuce te pieniadze do dolu z robiacym sie kompostem. Odczekam dwa lata, az sie celkowicie rozpuszcza i porzadnie zlasuja. Wybiore cala zawartosc, wlasnorecznie, lopata po lopacie, cala fure nawozu i zawioze ja na parking przed Tesko gdzie zwale wszystko na kupe i kaze ludziom podziwiac. I co? Swoja logika myslenia bedziecie musieli powiedziec ze "rispekt" bo wlozylem w to bardzo duzo kasy, bardzo duzo pieniedzy i bardzo duzo pracy. Ale to bedzie tylko kupa gowna na parkingu przed supermarketem!
Tak wiec prosze - oceniajmy czy cos jest zrobione dobrze czy zle, albo w calosci, albo szczegolowo. Liczy sie efekt.

Kupa pracy:
Zdjęcie nie zachowało się

Nie mowie tu w odniesnieniu to tego przypadku, tylko ogolnie, bo takie argumenty pojawiaja sie co chwila

super projekt. Można do garba takie spojlery dokupić ?
www.kaferklub.com
26 marca 2008, 11:07
Qubek powiedz mi gdzie napisałem,Ze nie liczy się ile ktoś wsadził środków tylko efekt końcowy?????????? :twisted: Od kasy uzależnione jest wszystko. Czy można porównać Garba w którego ktoś wpakował kilkadziesiąt tysięcy z takim który powstał za 6 tys razem z ceną zakupu??? (mój mnie tyle wyniesie).Wydaje mi się,że z tym porównaniem jest coś nie tak i to grubo.Efekt jest uzależniony od-duża kapusta plus zlecenie roboty jakiejś firmie lub mała sałata i zrobienie czegoś we własnym zakresie swoimi rękoma.Np.Można pomalować Garba w lakierni za pare tysięcy a można to zrobić samemu za pare stówek.Qubek czy porównanie tych dwóch Garbów bedzie twoium zdaniem O.K?? To są dwie rOżne rzeczy ale Ty pewnie nie widzisz różnicy :? Dzięki Tonio za adresy sklepów.Pozdro :-)
ARTKOP
26 marca 2008, 11:18
taki link Ci się też przyda:

http://www.oldbeetle.com/pcat/epc.html

oryginalne rozwiązania.

Dam Ci dobrą radę (już ktoś to napisał). poprzeglądaj dużo i jeszcze rwięcj galerii ze zrobionym garbusami w różnym stylu i dopiero w tedy podejmuj konkretne kroki.

poza tym uważam, że nawet własna robota za 6k jest nie do zrobienia. przy własnej robocie to 20k jest mało jak chce się mieć coś fajnego. taka jest prawda. a najwięcej kosztują gadżety i pierdoły. bo zrobienie blacharki to przecież dopiero początek.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
26 marca 2008, 11:24
ARTKOP napisał(a):Qubek powiedz mi gdzie napisałem,Ze nie liczy się ile ktoś wsadził środków tylko efekt końcowy?????????? :twisted:
ARTKOP napisał(a):Sztuką jest zrobić coś z niczego za małą kase.
To chyba wlasnie znaczy ze nie wsadzona kase powinno sie oceniac, a efekt, prawda?
ARTKOP napisał(a):Można pomalować Garba w lakierni za pare tysięcy a można to zrobić samemu za pare stówek.Qubek czy porównanie tych dwóch Garbów bedzie twoium zdaniem O.K?? To są dwie rOżne rzeczy ale Ty pewnie nie widzisz różnicy :?
Jesli jeden jest pomalowany dobrze a drugi nie, to sorry. Nie ma znaczenia ze jeden jest zrobiony taniej a drugi drozej. Sa dwa Garby, jeden brzydki drugi ladny. Sorry, taki swiat.
Moze byc tak ze oba sa schrzanione i zarowno jeden jak i drugi wygladaja zle. Wtedy nie ma miedzy nimi roznicy, niezaleznie od roznicy kosztow.
Proste?

Ja np nie mam zielonego pojecia ani ile pieniedzy, ani ile czasu, ani ile pracy wlozyles Ty (albo ktos inny) w ta Calibre. Jedyne co wiem to to jak wyglada. I ten wyglad moge ocenic.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 marca 2008, 12:29
Qubek ale efekt jest właśnie uzależniony od wpompowanej kasy czy tego chcesz czy nie.Siłą rzeczy ciężko jest zrobić coś fajnego i innego za naprawde małe pieniądze i to jest moim zdaniem najlepsze :D Ja cenie tych którzy małym nakładem środków zrobili coś fajnego.Wiadomo,że nie wszystkim to się będzie podobało.Co jest fajnego w tym,że zaprowadzisz auto do blacharza-zapłacisz,do tapicera-zapłacisz,do mechanika-zapłacisz.Ile w tym samochodzie będzie twojego serca.Z takiego czegoś miał byś satysfakcje??? :? Ja nie chce dawać auta nikomu do najmniejszych zabiegów.Wszystko chce zrobić sam.To jest moim zdaniem najlepsze i takie projekty są najcenniejsze.Ten Garb z lakierni może będzie dużo lepszy ale ten drugi jeżeli poznasz jego historie będzie dużo cenniejszy( wiadomo nie wszystkim musi się podobać ).Wracając do Calibry robiłem ją przez dwa lata sam.Od każdej śrubki po efekt końcowy.Mi się bardzo podobała,jezdziło się super a wcale nie kosztowała majątku(sprzedałem ją z zarobkiem) i rzeby było śmiesznie zgłaszało się dużo ludzi którzy chcieli rzeby im przerobić Calibre tak samo ale ja nie robie tego dla pieniędzy tylko dla siebie a po drugie nie mam gdzie :( .Majki dzięki za ten link,Fajna stronka.Jak byście mieli jeszcze coś podobnego to poprosze :) Za rade dziękuje ale ja nie chce oglądać innych cudzych wytworów i nie interesują mnie już istniejące style.Ja chce zbudować to co mi się podoba,Robie to dla siebie a jak się komuś nie podoba to niech się smieje :-D :-D :-D
ARTKOP
26 marca 2008, 12:57
ARTKOP napisał(a):Qubek ale efekt jest właśnie uzależniony od wpompowanej kasy czy tego chcesz czy nie.
To prawda, ale co z tego?
ARTKOP napisał(a): Ja cenie tych którzy małym nakładem środków zrobili coś fajnego.Wiadomo,że nie wszystkim to się będzie podobało.
Nie, nie, nie. To co piszesz nie traktuje o zrobieniu czegos bezwzglednie fajnego, ale fajnego w stosunku do wlozonych srodkow. I sam sugerujesz, ze to "fajne w stosunku do wlozonych srodkow" moze sie niektrym nie podobac. Czyli w kategoriach bezwzglednych po prostu nie byc fajne. Niestety. Albo cos jest fajne albo nie. Jesli ktos wymaluje samochod w atrakcyjny wzor (nie jestem milosnikiem tego, ale zalozmy) albo zleci drogiemu artyscie dobry pintstriping to to moze byc fajne. A jesli ktos kupi tasme samoprzylepna w agromie i wyklei sobie maske, to bedzie niefajne. Ty mozesz to nazwac fajne w uzaleznieniu od srodkow (bo tasma kosztowala 2 zl a pintstiping 1000). Ja powiem ze jedno jest fajne a drugie nie. Przykro mi
ARTKOP napisał(a):Co jest fajnego w tym,że zaprowadzisz auto do blacharza-zapłacisz,do tapicera-zapłacisz,do mechanika-zapłacisz.Ile w tym samochodzie będzie twojego serca.Z takiego czegoś miał byś satysfakcje??? :?
Co z tego bedzie fajnego? FAJNY SAMOCHOD. Mialbym satysfakcje z posiadania fajnego, porzadnie zrobionego samochodu, a nie kibla.
ARTKOP napisał(a):Ja nie chce dawać auta nikomu do najmniejszych zabiegów.Wszystko chce zrobić sam.To jest moim zdaniem najlepsze i takie projekty są najcenniejsze.Ten Garb z lakierni może będzie dużo lepszy ale ten drugi jeżeli poznasz jego historie będzie dużo cenniejszy( wiadomo nie wszystkim musi się podobać ).
Sam sie łudzisz. On moze bedzie najcenniejszy, ale tylko dla Ciebie. Dla innych, ktorym "nie musi sie podobac", to bedzie kaszana. Dla innych to znaczy reszty, czyli swiata ;) Oczywiscie mozesz sie oszukiwac ze to co Ty myslisz jako wlasciciel to jedyne co sie liczy i zyc szczesliwie. W pewnym, ograniczonym zakresie jest to prawda. Tylko jesli przesadzisz, to troche traci to takim gostkiem z Tworek co chodzi po korytarzu, wsadza dlon pod pizame i twierdzi ze jest Napoleonem. On jest szczesliwy i wie ze caly swiat sie myli, a tylko on ma racje....
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 marca 2008, 13:45
Problem moim zdaniem leży gdzie indziej. Dwie osoby budują domy. Jedna nie ma kasy, ale "smykałkę" i czas. Druga ma kasę i zleca robotę firmie. Jeden i drugi może zrobić domy ładne i funkcjonalne, albo gargamele, bo biedniejszy wyłoży fasadę szkiełkami i obłoży gipsowymi szkaradami, ewentualnie zburzy proporcje. Bogatszy też zażyczy sobie 5 balkonów, 50 kolumienek i 3 wieżyczki. To nie jest kwestia tego, czy masz czas i pieniądze na przerabianie garbusa, tylko czy masz wyczucie estetyczne? Gdyby Twoja Calibra była udana, to na pomysł przerobienia garba byśmy patrzyli z ciekawością, nie przerażeniem. Może zleć komuś wykonanie projektu?
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.

← Pytania i problemy