Tonio napisał(a):(...) nie jest ona w moim guście ale potrafię docenić ogrom pracy jaki musiałeś włożyć w to auto aby tak wyglądało no i zawsze mam respekt dla ludzi którzy robią wszystko sami nawet jeżeli efekt końcowy nie jest w 100% taki jaki był zamierzony. Z każdą następną robotą będzie lepiejIle razy mozna przeczytac cos takiego? Przeciez nawet ARKTOP pisze ze nie liczy sie ile ktos wsadzil w cos srodkow, ale efekt.(...)
Ludzie, mowienie: "No nie podoba mi sie to co wyszlo ale szacunek bo ktos wsadzil kupe kasy i pracy" jest totalnie bez sensu. Nie liczy sie czy ktos zrobil cos wlasna praca, czy za pomoca zarobionych przez siebie pieniedzy, czy za pomoca pieniedzy ktore dostal od mamy. Liczy sie to, czy efekt jest dobry czy zly.
Przyklad:
Wezmie 145.000 PLN w banknotach o nominalach 50 i 20zl. Wrzuce te pieniadze do dolu z robiacym sie kompostem. Odczekam dwa lata, az sie celkowicie rozpuszcza i porzadnie zlasuja. Wybiore cala zawartosc, wlasnorecznie, lopata po lopacie, cala fure nawozu i zawioze ja na parking przed Tesko gdzie zwale wszystko na kupe i kaze ludziom podziwiac. I co? Swoja logika myslenia bedziecie musieli powiedziec ze "rispekt" bo wlozylem w to bardzo duzo kasy, bardzo duzo pieniedzy i bardzo duzo pracy. Ale to bedzie tylko kupa gowna na parkingu przed supermarketem!
Tak wiec prosze - oceniajmy czy cos jest zrobione dobrze czy zle, albo w calosci, albo szczegolowo. Liczy sie efekt.
Kupa pracy:
Zdjęcie nie zachowało się
Nie mowie tu w odniesnieniu to tego przypadku, tylko ogolnie, bo takie argumenty pojawiaja sie co chwila
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.

