Ładny to i fajny motocykl, o słabej jakosci
prawda to. ale przez 50 lat obecnosci janka sporo z problemow udalo sie wyelimonowac/zminimalizowac, bez szkody na orginalnycm wygladzie
do tego marnie sie prowadzacy (ruska kopia BMW, nawet na współczesna rozwojowa wersja - dniepr, wazaca 100 kilo wiecej prowadzi sie duzo lepiej )
szczegolnie na fabrycznych spawanych na zakladke obreczach i ruskich oponach. o tym ze zlozych w zakret sie tym porzadnie nie da nie wspomne.
bzdury gadasz krotko mowiac. dobrze zrobiony (nowe tuleje wahacza i lag, brak luzu na lozyskach glowki itepe) janek jest jednym z lepiej jezdzacych motocykli z epoki. nie nalezy zapominac ze jest niemal zywcem skopiowany z owczesnych angielskich singli - najlepszych motocykli sportowych w tamtych czasach (zanim japonce sie za jednoslady wzieli).
Za te pieniadze mozna miec motocykl trwalszy, sprawniejszy o lepszych osiagach i mniej palacy
karol napisał(a):a przy okazji nie wyglada i nie brzmi jak odkurzacz.
pozatmy nie bierz wszystkiego co pisze doslownie.
tak czy inczaej motocykl (jakikolwiek) jest swietna alternatywa dla roznych wynalazkow, szczegolnie w zatloczonych miastach jezeli chodzi o ekologie. tylko jakos nikt nie promuje tego.
( moze to moje osobiste preferencje?? ale jakoś tak jest ze niektórzy nie lubia junaków, a inni wrecz przeciwnie