Strefa powitań

1 lutego 2011, 10:51
Ligoqwe auto było zanim majki je popsuł:

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
:-D
Nieznośna lekkość butów
1 lutego 2011, 11:04
Majk jakiegoś remontu nie przewiduje? Trochę szkoda by było bo to była chyba najładniejsza panorama w Polsce :/ Szczególnie w wersji z czerwonym środkiem :)
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
1 lutego 2011, 11:05
marjas napisał(a):Majk jakiegoś remontu nie przewiduje? Trochę szkoda by było bo to była chyba najładniejsza panorama w Polsce :/ Szczególnie w wersji z czerwonym środkiem :)
Naładniejsza na świecie :!:
Nieznośna lekkość butów
1 lutego 2011, 14:57
majk wysprzedał mechanikę prawie całą, silnik przełożył, a z budy to nie ma co nawet sprzedać, niestety samochód się rozpadł i nie ma z której strony zacząć remontu. jedyne czego żałuję to, że ten tył zrobiłem, już w tedy trzeba było przestać inwestować w niego hough
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
1 lutego 2011, 15:07
majki napisał(a):majk wysprzedał mechanikę prawie całą, silnik przełożył, a z budy to nie ma co nawet sprzedać, niestety samochód się rozpadł i nie ma z której strony zacząć remontu. jedyne czego żałuję to, że ten tył zrobiłem, już w tedy trzeba było przestać inwestować w niego hough

Tak trochę żal d..ę ściska :/ Fajne auto było... bardzo mi się podobało.

W sumie to na allegro widziałem ostatnio nadwozie do 1303. Może było by dobre na jakiś przeszczep?
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
1 lutego 2011, 15:08
marjas napisał(a):
majki napisał(a):majk wysprzedał mechanikę prawie całą, silnik przełożył, a z budy to nie ma co nawet sprzedać, niestety samochód się rozpadł i nie ma z której strony zacząć remontu. jedyne czego żałuję to, że ten tył zrobiłem, już w tedy trzeba było przestać inwestować w niego hough

Tak trochę żal d..ę ściska :/ Fajne auto było... bardzo mi się podobało.

W sumie to na allegro widziałem ostatnio nadwozie do 1303. Może było by dobre na jakiś przeszczep?

musiałbym po prostu kupić i zrobić drugą podłogę z budą.
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
1 lutego 2011, 17:28
majki napisał(a):
marjas napisał(a):
majki napisał(a):majk wysprzedał mechanikę prawie całą, silnik przełożył, a z budy to nie ma co nawet sprzedać, niestety samochód się rozpadł i nie ma z której strony zacząć remontu. jedyne czego żałuję to, że ten tył zrobiłem, już w tedy trzeba było przestać inwestować w niego hough

Tak trochę żal d..ę ściska :/ Fajne auto było... bardzo mi się podobało.

W sumie to na allegro widziałem ostatnio nadwozie do 1303. Może było by dobre na jakiś przeszczep?

musiałbym po prostu kupić i zrobić drugą podłogę z budą.

No nie gadaj że taka masakra ? Wszytko tak mocno poleciało ? 1303 gniją bardziej niż zwykłe garby , reperaturki też są trochę droższe ale wszystko da się uratować. Pytanie tylko zawsze jest jedno :) Czy chcesz dokładnie tego garbusa , czy po prostu garbusa . To drugie podejście wychodzi taniej bo kupujesz drugą skorupę do drobnych napraw, pierwsze jest znacznie droższe bo wiąże się z remontem obecnej. Ja u siebie będę ratował to co mam z sentymentu, niestety wiem że nie wyjdzie to ekonomicznie.
1 lutego 2011, 17:34
browar napisał(a): 1303 gniją bardziej niż zwykłe garby
Bzdura :-)
Nieznośna lekkość butów
1 lutego 2011, 17:59
Mój 1303 też trochę gnije, ale się trzyma kupy jeszcze :) Tylko że ja jeżdże zimą i tu dostał ostro w d...ę. Jednak zacząłem już zbierać reperatury do remontu bo ten Garb ma u mnie dożywocie niestety :D albo i stety ;)
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
1 lutego 2011, 18:32
Ale sa dwa glowne czynniki przy racjonalnej decyzji o tym czy podjac sie remontu:

To jak bardzo Garb jest zgnity
To jak kowalsko byl naprawiany wczesniej.

I to ten drugi czynnik jest czesto wazniejszy. Mocno zgnitego oryginala bardzo czesto latwiej naprawic niz trzymajacy sie kupy, ale przypominajacy tylko z grubsza Garbusa pojazd, wystrugany z blach, szpachli i szyn kolejowych przez jakiegos pomyslowego dobromira
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 lutego 2011, 06:55
musze przyznać racje w 100%.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
2 lutego 2011, 09:51
zastanawiajace, że te dwa czynniki o których pisze Qubek przeważnie ida ze soba w parze: im mniej naprawiany po kowalsku tym mniej zgnity.
2 lutego 2011, 10:12
ks napisał(a):zastanawiajace, że te dwa czynniki o których pisze Qubek przeważnie ida ze soba w parze: im mniej naprawiany po kowalsku tym mniej zgnity.

dziwne by to było. zeby coś "po kowalsku naprawić" musi najpierw to co fabryczne przegnić.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
2 lutego 2011, 10:24
No to muszę się przyznać że jestem kowalem bo przyspawałem w jednym miejscu próg do podłogi :P
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
2 lutego 2011, 10:39
Łysy napisał(a):
ks napisał(a):zastanawiajace, że te dwa czynniki o których pisze Qubek przeważnie ida ze soba w parze: im mniej naprawiany po kowalsku tym mniej zgnity.

dziwne by to było. zeby coś "po kowalsku naprawić" musi najpierw to co fabryczne przegnić.
nie do konca mnie zrozumiałes... miałem na myśli to, że przeważnie auto w stanie "fabrycznym" zaczyna korodować w pewnych charakterystycznych miejscach stosunkowo prostych do dokonania naprawy zgodnej ze ssztuką. Natomiast "kowalskie naprawy przewaznie owocują pojawieniem sie rudej w zaskakujacych miejscach... Ba nawet niefachowo wykonany lakier moze do tego prowadzić... czego przykładem jest mój garbusek z 57. Przez 42 lata jezdił sobie w pierwszym lakierze i garażował pod chmurką, zachciało mi sie go odswiezyć i zafundowałem mu nowy lakier po którym to zabiegu ruda sie zaczeła pojawiac i teraz go niestety zjada... bez powaznego remontu sie nie obędzie...

← Garbiarnia - forum o stronie