podłoga po remoncie do konserwacji - zobaczcie i oceńcie:)

21 maja 2008, 18:31
Witam ponownie.... przez najbliższe dni będę Was torturował aż do znudzenia ogromną ilością pytań :-D

Ponad trzy lata temu zabrałem się za gruntowny remont całego swojego garba (1303 automatic rocznik 1973).
Mój wyjazd za granice wstrzymał cały remont aż do dziś... te kilka lat temu trochę rzeczy zostało zrobione: blacharka całej budy i podłogi z wymianą wielu elementów blacharki, buda została przygotowana i polakierowana, a podłoga obrzucona baranem. W takim stanie wszystko przeleżało w garażu przez ten okres.
Przygotowuję teraz właśnie podłogę.. jeszcze raz ją czyszczę i w związku z tym mam kilka pytań.

A oto i ona w całej okazałości :?

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

To żółte to lakier z budy :-D facet malował budę a ta leżała na podwoziu... podobno tak mu było wygodniej.

Baran został rzucony od razu po zrobieniu cełej blacharki, niestety nie wszędzie, ten kto pryskał, doszedł pistoletem, więc jest kilka miejsc pokrytych lekko rdzą. Wszystkie miejsca niedomalowane a przez lekko pokrytę wypiekami rdzy potraktowałem cortaninem, a potem objechałem szlifierką ze szczotką drucianą. I teraz pytanie do Was CO DALEJ???
Chciałem dosłownie wszystko odtłuścić nitro albo samą benzyną, potem wszystkie widoczne spawy i łączenia przejechać masą poliuretanową (na przykład TEROSTAT 9100 firmy TEROSON) i na koniec jeszcze raz wszystko pociągnąc baranem z pistoletu (TEROTEX-SUPER 3000 lub TEROTEX-RECORD 2000 - jeszcze nie wiem jaka jest między nimi różnica :D ).

Środek podłogi chciałem wykleić grubymi (5-6mm) matami wygłuszającym tak, żeby wypełnić nią całą powierzchnię wewnątrz garba, a wtedy przerwy na łączeniach przesmarować tą masą na spawy. A na to juz później tylko tapicerka.. ewentualnie wcześniej jeszcze już przyklejone maty pokryć "czymś" lecz nie mam zielonego pojęcia czym :-D może znowu baranem???

Powiedzcie czy cełe tylne zawieszenie też wtedy potraktować baranem czy może pewne elementy powinienem zakryć na czas malowania?

Z wielką chęcia wysłucham Waszych opinii i własnych rad.

Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
monitoring pojazdów
21 maja 2008, 18:42
Z moich doswiadczen - zaden baran ani inny srodek w spreju. Bierzesz pedzel i tym malujesz. Unikor i chlorokauczuk dzialaja dobrze. Pozadna warstwa. Od dolu np biteks. Tez w pedzlu. Nie wiem skad Ci, ktorzy mowia ze biteks odpada biora swoje informacje. Odpadaja wszystkie wymysly w spreju. To nie ma prawa porzadnie zabezpieczyc Gabusa, ktory bedzie normalnie jezdzil po drodze a nie wozony na lawecie tylko w suche dni ;)
Wiem, w ten sposob sie wybrudzisz, ale chodzi o to zeby zrobic dobrze a nie zeby bylo latwo i czysto. Robisz dla siebie przeciez.
Dwa - absolutnie nie wygluszaj szczelnie calej podlogi. Po pierwsze - nie ma to sensu. Po drugie - to jest idealny sposob na zapewnienie wodzie, ktora sie pod spod dostanie (a cokolwiek zrobisz, predzej czy pozniej sie dostanie) swietnych warunkow do pracy. Nie bedzie mogla odparowac, nie bedziesz mogl jej wysuszyc. Ba - nawet nie bedziesz wiedzial ze ona tam jest. Jesli myslisz ze utworzysz chermetyczna (wiecznie) warstwe wygluszen to mozesz przestac ;) To nie jest mozliwe.
Wygluszenia mozesz przyklejac na srodek plaskich powierzchni (np platow podlogi) z odpowiednim, sporym marginesem od wszystkich laczen i krawedzi (szyn foteli, krawedzi platow, tunelu itd). Jesli mata dojdzie do laczenia, bedzie sie na nim zagniala itd, to pomijajac to ze nie wiem do czego ona w takim miejscu sluzyc (dzwiecza przeciez plaskie, nie podparte powierzchnie) to bedzie to miejsce gdzie zacznie dzialac woda.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 maja 2008, 18:47
Jeśli dobrze zrozumiałem zamierzasz podłogę totalnie zaizolować od środka?Wykleić matami i jeszcze połaczenia przesmarować pastą na spawy.A potem całość przywalić baranem. Osobiście jestem przciwnikiem tego typu rozwiązań z tego prostego powodu,że jeśli przypadkiem jednak znajdzie się w tym wszystkim nieszczelność i wejdzie tam woda i ruda będzie szaleć,a Ty nawet nie będziesz o tym wiedział.Wszystko będzie zależało od tego jak idelanie wszystko zaizolujesz. Miałem u siebie w pewnym momencie taki problem,że połączenie budy z podogą przepuszczało wodę,która zalegała cienką warstwą na pododze.Na szczęście zauważyłem to w porę.Po uszczelnieniu połączenia nadwozia z podłogą,mogłem wyszyścić powierzchnię blachy z nalotu korozji ( na szczęście tylko powierzchniowej) i pomalować. Gdybym miał przyklejone maty wygłuszające to musiał bym wszystko rozwalić
Nieznośna lekkość butów
21 maja 2008, 19:45
nie ma powodu aby pogłoge traktowac po macoszemu i używac półśrodków .
Najlepiej zedrzeć wszystko do gołej blachy (dużo pracy ręcznej lub piaskować) na to podkład reaktywny (koniecznie) , masa uszczelniająca spawy (niektórzy rozcieńczają mase na pierwszą warstwę aby wniknęła w szczeliny potem warstwa właściwa ), teraz podkład epoksydowy z dodatkiem uelastyczniającym 2x i dopiero na to warstwę lakieru ( osobiście polecam lakiery uretanowe ,ładna powierzchnia, odporna na ścieranie ) najlepiej w kolorze kontrastującym z rdzą (zobaczysz rudą zanim zeżre ci podłogę).
W ten sposób można postąpic z nadkolami. Spód najlepiej zabezpieczyć dodatkowo przezroczystym woskiem, środki bitymiczne są tanie ale nie widac co się dzieje pod spodem , jak pisali poprzednicy nie przesadzaj z wygłuszaniem od środka i nie zapomnij o otworach odpływowych w podłodze (chyba powinny być w okolicy nog kierowcy i pasażera,możliwe że są jeszcze z tyłu.
P{ozdrawiam
21 maja 2008, 22:31
Nigdy nie probowalem takiego wosku ale jednak nie wierze w skutecznosc roznych nowomodnych wynalazkow. Te ktore probowalem, nie dzialaly. Zwlaszcza jesli cos jest drogie i ktos stosuje cienka warstwe. A zabezpieczenia musi byc po prostu duzo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 maja 2008, 22:49
jeśli płaty podłogowe były kupowane nowe pokryte farba czarna "transportowa" i nie byla zrywana to sugerowalbym zerwac do golej blachy , całośc pomalowac podkladem reaktywnym/epoksydowym ( szczegolnie miejsca gdzie gola blacha)
potem bym pomalowal cala podloge czarnym unikorem zeby mialo jednolity czarny kolor i jednoczesnie bylo dodatkowym zabezpieczeniem a na koniec podloge cala oprocz platow podlogowych od wewnatrz auta polozylbym baranek ( tutaj polecam firme WURTH - nie slyszalem zlych opinii na temat tej firmy a puszka baranka kosztuje 20zl - troche koszt bo trzeba pare opakowań ale dobra powloka zapobiegnie odpryskom od kamieni i bedzie dobra konserwacja) ...a do srodka... ja polozylem u siebie na lakier czarny ( Unikor) preparat na bazie chlorokauczuku pedzlem wysmarowalem jest to gesta maź ale po wyschnieciu tworzy mozna powiedziec taka miekka powierzchnie kauczukowata co sie nie sciera ( przez pewien czas zanim mialem wykladzine to doswiadczylem ze roznego rodzaju butami sie deptalo i nic sie nie stalo ).
PozdraVWiam
Bogdan
21 maja 2008, 23:19
Przyznam szczerze, że porzadnie zgłupiałem. teraz to już na prawdę nie wiem co mam zrobić z tą podłogą. Jak czytam, że powinienem doczyscić całą podłogę do gołej blachy to mam gęsią skórkę.
Czy to na prawdę jedyne słuszne rozwiązanie???

qubek... czy to co proponujesz powinienem wykonać też ma gołą blachę czy mogę to robić na tego barana, którego już mam? i powiedz co uważasz o propozycji vwandala i Bogdana bo widzę w Waszych wypowiedziach dwa odmienne sposoby działania i co gorsza nie wiem, na który się zdecydować :?

A swoją drogą vwandal i Bogdan... co Wy uważacie o pomyśle qubka

jeja, żeby nikt sobie nie pomyślał, że chcę Was skłócić... po prostu mam totalny mętlik w głowie i chciałbym dowiedzieć się jak najwięcej zanim podejmę decyzję.

Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
monitoring pojazdów
21 maja 2008, 23:48
Laylot napisał(a):A swoją drogą vwandal i Bogdan... co Wy uważacie o pomyśle qubka

zalezy co qubek ma na mysli w sprayu... jesli w malej puszce srodki samorozpylajace sie to rzeczywiscie pic na wode...a jesli chodzi o baranki pod pistolet i kompresor ktory lepiej sie naklada niz pedzlem bo rowna warstwe i nie trzeba machac to wg mnie to najlepsze rozwiazanie. chociaz reszte co pistolet nie zbierze to i tak opakowanie rozcinam i wycieram pedzlem .
na bazie chlorokauczukow robia baranki wiec sa odporne na odpryski...a dlaczego nie bitex? otoz bitex ten ktory ja kladlem na podloge daje cienka warstwe konserwacji i trzeba go duzo zuzyc i poswiecac duzo czasu zeby polozyc kilka warstw i co zauwazylem majac dwie warstwy.... latwo schodzi...skoro ja lekko srubokretem rusze i on odlazi w porownaniu do dobrego baranka ktorego nie latwo zdrapac to wg mnie to jest wyzszosc obecnych barankow na rynku w porownaniu ze starym bitexem aczkolwiek to prawda kiedys sie tylko bitexu uzywalo ktorego to jeszcze sporo mam w kanale ale mnie nie przekonal i dlatego majac ta podloge pokryta bitexem dodatkowo konserwuje ja barankiem.

wygluszenia to prawda nie warto klasc bo podloga w garbusie jezdzonym na codzien i zima i latem narazona jest na wilgoc a przez takie wygluszenia ma gdzie sie zbierac wilgoc powodujac niszczenie podlogi pomimo ze wyglada po podwinieciu dywanikow ze nic sie nie dzieje.
PozdraVWiam
Bogdan
22 maja 2008, 01:04
vwandal napisał(a):nie ma powodu aby pogłoge traktowac po macoszemu i używac półśrodków .
Najlepiej zedrzeć wszystko do gołej blachy (dużo pracy ręcznej lub piaskować) na to podkład reaktywny (koniecznie) , masa uszczelniająca spawy (niektórzy rozcieńczają mase na pierwszą warstwę aby wniknęła w szczeliny potem warstwa właściwa ), teraz podkład epoksydowy z dodatkiem uelastyczniającym 2x i dopiero na to warstwę lakieru ( osobiście polecam lakiery uretanowe ,ładna powierzchnia, odporna na ścieranie ) najlepiej w kolorze kontrastującym z rdzą (zobaczysz rudą zanim zeżre ci podłogę).
W ten sposób można postąpic z nadkolami. Spód najlepiej zabezpieczyć dodatkowo przezroczystym woskiem, środki bitymiczne są tanie ale nie widac co się dzieje pod spodem , jak pisali poprzednicy nie przesadzaj z wygłuszaniem od środka i nie zapomnij o otworach odpływowych w podłodze (chyba powinny być w okolicy nog kierowcy i pasażera,możliwe że są jeszcze z tyłu.
Zgadzam się!! Tak powinno to być wykonane. Można dać najpierw pod epoksyd podkład reaktywny tzw. Waschprimer, który zachodzi w reakcję z rdzą hamując jej rozwój, a dopiero epoksyd. Pozdro
"Nie ucz świni śpiewać! Ty stracisz czas, świnia się wk...rwi"
22 maja 2008, 09:19
Jeżeli chcesz mieć zrobione dobrze to zrób jak pisałem poprzednio. Zaoszczędzić możesz na marce lakieru (podkład reaktywny, podkład epoksydowy i lakier zewnętrzny).
Zamiast wosków możesz zastosować inne środki, każdy z nich ma swoje wady i zalety.
Nie należy przesadzać z grubością poniewaz warstwy grubsze niż zaleca producent środka mają tendencję do pękania , odpadania i tworzenia "kieszeni " w których jest syf z wodą która nigdy nie wysycha.
Generalnie o jakości decyduje wzajemna przyczepnośc poszczególnych warstw (rodkład reaktywny-podkład epoksydowy-lakier zewnetrzny-srodek konserwujący) i w zwiazku z tym zacząc musisz od przygotowania blachy(podkład kładzie się na gołą blachę !!!) i jeżeli chcesz zrobić to dobrze to czyszczenie cię nie ominie (chyba że planujesz pozbyć sie garba za 2 lata)
Dlatego swoja podłogę zawiozę do piaskowania jak będzie parę dni słonecznych.
22 maja 2008, 09:24
Bitex daje cienka warstwe*? To ja zapraszam do siebie, pokaze zabezpieczone nim Garbusy, jeszcze kilka zaprzyjeznionych. Moze jak sie wlasnie probuje z pistoletem to tak jest - nie wiem. Probowalem kiedys "nowoczesnie" pistoletem nowoczesnymi srodkami i wlasnie byla cienka warstwa, strasznie to estetycznie wygladalo po skonczeniu, tylko ze poodpadalo. Dobrze nalozony pedzlem bitex daje gruba warstwe, ktorej zaden kamien nie odbije a conajzywzej w niej ugrzeznie jak w smole ;) Moze po prostu ludzie nie potrafia go juz stosowac.

Ja nie odczyszczalem fabrycznego czarnego malowania calkowicie, a tylko na krawedziach, w miejsach podejzanych, luznych itd. Minia daje tak mocna warstwe ze nie ma zadnych problemow. Tylko nie wiem jak z tym twoim barankiem, jesli trzyma sie tak jak ten ktory ja kiedys nakladalem, to powinienes go zdrapac. Sam musisz ocenic.
Ja tez kiedys duzo czytalem i uczylem sie w tym temacie, ale potem przedyskutowalem to z Wujkiem Tomkiem, on wysluchal wszystkich zasad i prawidel nowoczesnego zabezpieczania, poczym dal mi puche (puchy, tego trzeba duzo) pedzel i do roboty ;) Ja wiem jak straszliwie brudna dla robiacego i calego otoczenia to zabawa i jestem pewien ze prawie zaden nowoczesny warsztat by na to nie poszedl. Czasochlonne, materialochlonne i trzeba wszystko potem czyscic, a samochod klientowi kapie przez tydzien czy dwa smołą. Ale tez znam wiele samochodow przez Atysa robionych ta metoda, niedawno i dawno i wiem jak znosza kolejne zimy. Dlatego nie filozuje tylko robie jak mowi, bo to sie sprawdza. Tu jest kilka fotek, ale tak naprawde to trzeb zobaczyc na zywo.
http://www.blitzkriegbop.fotolog.pl/1,2007,archiwum.html
Moze znajde fotki jak sie robil moj Garb albo Karo.
Aha - jak ktos mysli ze to dobrego efektu wystarczy jedna czy dwie puszczeczki, to rzeczywiscie moze sie zawiesc ;)


PS - odnosze wrazenie ze niektorzy w swoich high-tec radach podchodza to tematu jak do lakierowania wierzchu budy. A to sa jednak zupelnie inne sprawy, inne sa wymagania i inne zagrozenia. Tu subtelnosc mozna wyrzucic przez okno.

* jak ktos jeszcze powie ze peka czy sie rozwarstwia albo sie rozwarstwia jak w Auto-Swiecie pisza to bedzie bardzo smieszne ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 maja 2008, 11:48
[quoten

PS - odnosze wrazenie ze niektorzy w swoich high-tec radach podchodza to tematu jak do lakierowania wierzchu budy. A to sa jednak zupelnie inne sprawy, inne sa wymagania i inne zagrozenia. Tu subtelnosc mozna wyrzucic przez okno.

* jak ktos jeszcze powie ze peka czy sie rozwarstwia albo sie rozwarstwia jak w Auto-Swiecie pisza to bedzie bardzo smieszne ;)[/quote]
Należycie połozona warstwa podkładu nie jest subtelnościa a koniecznościa bo to ona tak naprawdę chroni blachę przed korozją ,cała reszta to tylko osłania tę warstwe przed ścieraniem .
Dlatego polecam podkład reaktywny i podkład epoksydowy jako podstawę z dodatkiem uelastyczniającym, chyba nie znajdziesz niczego bardziej odpornego chemicznie (ważne przy póżniejszych eksperymentach z smołom i innymi wyrobami bitexopodobnymi)
Szkoda że nie zrobiłem zdjęć podłogi Karmanna którą wymontowałem miesiąc temu, ,z zewnątrz OK,kitu dużo blachy wcale i tak było z wieloma samochodami które trafiały w moje ręce .
Osobiście jestem zwolennikiem metody "mniej kitu więcej kontroli" wtedy widzę co się dzieje i mogę odpowiednio szybko reagować.
A tak na marginesie ,są różne metody zabezpieczania np Memminger stosuje piaskowanie, ocynk natryskowy i lakier proszkowy daje na to 20 lat gwarancji ( ale restauruje kabriolety które pewnie nie są używane zima)
22 maja 2008, 11:56
vwandal napisał(a):A tak na marginesie ,są różne metody zabezpieczania np Memminger stosuje piaskowanie, ocynk natryskowy i lakier proszkowy daje na to 20 lat gwarancji ( ale restauruje kabriolety które pewnie nie są używane zima)
I to co w nawiasie jest bardzo wazne, bo czesto jakies rady sa dobre, ale w okreslonych warunkach, ktore moga roznic sie od tego, czego potrzebuje pytajacy.
Ja tez nie lubie zbyt duzej warstwy kitu z dokladnie tych samych powodow co Ty, ale od spodu musi byc grubo. Zbyt cienka nie bedzie zabezpieczala przed kamieniami, ktore powoduja odpryski.

Co do reaktywnosci, to moze mowimy o tym samym. Ja sie nie znam na skladzie chemicznym tego co stosuje, tylko stosuje to co wiem ze dziala. A ze dziala mozna stwierdzic organoleptycznie, sprawdzajac po pomalowaniu, po pol roku, po dwoch, czy po szesciu latach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 maja 2008, 12:13
Mam dokładnie ten sam kłopot, auto stoi gotowe do tego 'gumowego" ostatecznego zabezpieczenia, a nie wiem czym. Dobry ten bitex?
No i środek, cholernie boję się tej stojącej i wnikającej wody.
Ja wychodzę z założenia że zamiast liczyć na super środki konserwujące, dodaktowo trzeba co jakiś czas zerknąć na spód auta, jak coś sie będzie działo złego to wykryjemy szybko.
22 maja 2008, 12:35
qubek napisał(a):Bitex daje cienka warstwe*? To ja zapraszam do siebie, pokaze zabezpieczone nim Garbusy, jeszcze kilka zaprzyjeznionych. Moze jak sie wlasnie probuje z pistoletem to tak jest - nie wiem.

bitex kladlem pedzlem
baranek kladlem pistoletem

moze moja warstwa byla za cienka , moze 30sto letni BITEX byl juz stary nie wiem....ale wiem ze nie przekonal mnie jak latwo dalo sie go zeskrobywac. polozylem baranka i zeby go zdrapac owszem da sie ale trzeba wiekszej sily i schodzil razem ze wszystkim do samej blachy. mam od drugiego garbusa podloge na wierzchu stoi oparta o sciane i to co pomalowalem bitexem bede poprawial barankiem gdyz bardziej mu ufam.
slyszalem duzo opinii o BITEXie ktore nie byly dobre ze pod nim koroduje wszystko itp ale nigdy w to nie wierzylem . byc moze jest dobry w kazdym razie przerazila mnie latwosc przy probie zdrapywania stad wywnioskowalem ze baranek bedzie lepszy przy starciu z kamieniami i sam fakt ze bitexu nie uzywa juz prawie nikt i tu bylo standardowe moje myslenie - skoro nikt nie uzywa to znaczy ze cos z nim musi byc nie tak.
aczkolwiek
kiedys konserwowano samochody BITEXem i jezdzily
dzis konserwuje sie Barankami i tez jezdza
wybor nalezy do Ciebie

PS. znajomy garbusiarz z Danii "sprzedal" mi inny pomysl... smarowac podloge zuzytym olejem i posypac piaskiem - na sezon ponoc wystarcza ( sposob dla wytrwałych) :)
PozdraVWiam
Bogdan

← Pytania i problemy