[S] Sprzedam silnik boxer 2,0 CU chłodzony powietrzem

23 maja 2008, 18:24
Przyznam ze w Garba tyle nie wejdzie.

Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 maja 2008, 23:21
Ehh...wiem że to fajne silniki. Znam je z Garbów. Gazu w tym silniku nie chcę i nie dam się przekonać na instalację lpg do boxera wiatrołapa. Zrobiłem na gazie innymi autami ponad 100tyś km i już gazu nie chcę. Męczą mnie ciągłe wariacje i koszty dodatkowe. Nie zawsze jest tak fajnie jak ma być. Uznaję tylko benzynę w silnikach benzynowych lub ON w dizlu. LPG to dla mnie temat zamknięty.
Dałem ogłoszenie o sprzedaży tego silnika tutaj, bo zapewne znajdzie się ktoś, kto będzie miał możliwość wykorzystać go lepiej ode mnie. Na złom go nie oddam, bo takim barbarzyńca nie jestem.
24 maja 2008, 07:30
A mi tam się na gazie dobrze jeździ, jakos nie mam problemów z instalacją w tym silniku, zrobiłem już busikiem na gazie ze 100 000 km i jest OK, jedyny problem to coroczna regularna wymiana przewodu łączącego sondę z parownikiem bo sie zakleja.
Rozwiazanie alternatywne to kupowanie benzyny u Ukraińców po 3 zł nawet jak ci sprzedadzą mieszankę gorszego paliwa to bus na tym pojedzie
( no chyba że kupisz 78 oktan bo tam tez taka wystepuje - to się może źle skończyć ) a;bo wstaw sobie jakis fajny setaw np silik współczesny jakis TDI ze 115 KM z dobraną skrzynią i będzie ok, taki silniczek 1,6 od busika to trochę kicha podobnie jak 1,6 boxer powietrzny jeszcze ta wersja słabsza co miała chyba ze 45 KM, jeszcze w ogórku to jakoś jeżdziło bo ogórek jest lżejszy ale w kanciaku to już kicha
VW 1600 TL - sprzedane
Porsche 944 - sprzedane
VW Bus T3 DEHLER PROFI
Porsche 914 - JUŻ SĄ 2 SZTUKI DO ODRATOWANIA

DLA SZYBKICH SAMOCHODÓW SĄ DŁUGIE PROSTE, ZAKRĘTY SĄ DLA SZYBKICH KIEROWCÓW - COLIN MC RAE
24 maja 2008, 09:26
Ja tez bym LPG po moich doswiadczeniach z tym paliwem nie zalozyl i raczej zadne praktyczne argumenty mnie nie przekonaja. Inna sprawa ze diesla tez nie.
Ale przypuszczam ze 1,6d moze w tym samochodzie jezdzic, oczywiscie bedzie to bardzo powolne, ale to w koncu ciezarowka. Tylko nie z ta skrzynia, bo jazda 80 na godzine w trasie gdzie wszyscy tylko smigaja wokol Ciebie z obu stron jest po prostu meczaca.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 maja 2008, 12:02
Darek napisał(a): ...;bo wstaw sobie jakis fajny setaw np silik współczesny jakis TDI ze 115 KM z dobraną skrzynią i będzie ok, taki silniczek 1,6 od busika to trochę kicha podobnie jak 1,6 boxer powietrzny jeszcze ta wersja słabsza co miała chyba ze 45 KM, jeszcze w ogórku to jakoś jeżdziło bo ogórek jest lżejszy ale w kanciaku to już kicha

No właśnie. Jak już się brać za takie przeróbki to czemu nie np 1,9 i najlepiej z turbianką :-D - pewnie można kupić w niewiele większych pieniądzach...
Ja zachwytów nad "lufciakiem" 2l nie podzielam. To dopiero "diesel" tyle że na benzynę :wink: A koledzy straszący klęską zapięcia diesla do skrzyni biegów od tegoż "lufciaka" nieco mijają się z prawdą. !,6 diesel kręci wyżej -54 km przy 4800 obr/min. "lufciak 70km przy 4200, w dodatku odcięcie zapłonu w tej okolicy. Przełożenia tej skrzyni może najgorsze nie będą,ale coś mi się zdaje że ona do diesla obudową sprzęgła nie pasuje - trzeba by jakieś "flansze "dorabiać- no to chyba prościej kupić gotową pasującą.
A może po prostu tego sprzedać i kupić całe auto z dieslem ?Bo policzmy : Jak miałeś lufciaka- to nie masz chłodnicy, węży,wężyków, zbiorniczków wiatraczków itd- niech to będzie z 500 zł . Silnik taki coś wart z 1500 pewnie. Skrzynia z 800 , rozrusznik,nagrzewnica, zawieszenie silnika ... i 1272 różne pierdoły o których nie wiesz a trzeba będzie zdobyć. To jakieś z 4000zł będzie w optymistycznym wariancie + kupa roboty własnej -jak masz gdzie ,czym i umiesz a-jak nie to za którą będziesz musiał też zapłacić. Lufciak zeżre przeciętnie 11 benzyny ,diesel z 8 oleju (a nie zawsze kupisz po 3,20-z beczką będziesz w trasy jezdził ? :wink: ) Czyli mniej więcej 12 zł oszczędności na 100km. Czyli inwestycja się zwróci gdzieś po 30000 km. A jak to jest auto wycieczkowo- rozrywkowe to to parę latek będzie...
Warto ?
25 maja 2008, 12:50
Michał2 napisał(a):No właśnie. Jak już się brać za takie przeróbki to czemu nie np 1,9 i najlepiej z turbianką :-D - pewnie można kupić w niewiele większych pieniądzach...

Tu sie nie zgodze. Taki 1.9 TD w dobrej kondycji naprawde ciezko dostac a wolaja za nie majatek.
Michał2 napisał(a):Przełożenia tej skrzyni może najgorsze nie będą,ale coś mi się zdaje że ona do diesla obudową sprzęgła nie pasuje - trzeba by jakieś "flansze "dorabiać- no to chyba prościej kupić gotową pasującą.

Przelozenia to zalezy jaka skrzynia (niektore moznabylo zamiennie stosowac). A problem flanszy - wystarczy obudowe sprzegla zamienic na taka od dieslowej skrzyni ale...
Michał2 napisał(a):A może po prostu tego sprzedać i kupić całe auto z dieslem ?Bo policzmy : Jak miałeś lufciaka- to nie masz chłodnicy, węży,wężyków, zbiorniczków wiatraczków itd- niech to będzie z 500 zł . Silnik taki coś wart z 1500 pewnie. Skrzynia z 800 , rozrusznik,nagrzewnica, zawieszenie silnika ... i 1272 różne xxxxxxły o których nie wiesz a trzeba będzie zdobyć. To jakieś z 4000zł będzie w optymistycznym wariancie + kupa roboty własnej -jak masz gdzie ,czym i umiesz a-jak nie to za którą będziesz musiał też zapłacić. Lufciak zeżre przeciętnie 11 benzyny ,diesel z 8 oleju (a nie zawsze kupisz po 3,20-z beczką będziesz w trasy jezdził ? :wink: ) Czyli mniej więcej 12 zł oszczędności na 100km. Czyli inwestycja się zwróci gdzieś po 30000 km. A jak to jest auto wycieczkowo- rozrywkowe to to parę latek będzie...
Warto ?

.... ale wlasnie tu masz calkowita racje i wedlug mnie lepiej woz zmieniac niz silnik. Po co rzezbic cos, co juz fabryka kiedys wyrzezbila? Rozumiem jeszcze jak ktos chce wodniaka w ogorku ale kanta przerabiac to troche bez sensu
25 maja 2008, 18:15
Wszyscy po trosze macie rację. Ale...faktycznie ta konkretnie skrzynia ma przełożenia idealne do 1,6d, osłonę sprzęgła z dizla (flanszę), chłodnicę z wentylatorem, wszystkie wężyki, nagrzewnicę i inne pierdółki kupiłem w pakiecie z silnikiem za bardzo rozsądne pieniądze. Oczywiście przed włożeniem silnika, wymieniam wszystkie uszczelnienia silnika, łożysko oporowe sprzęgła i igiełkowe w wale, filtry i oleje... To są jakieś koszty. Praca moja własna, także w kosztach zamknę się dużo ,mniejszych niż 4000... TDI mam do tego samochodu, ale musi jeszcze rok odpracować w moim innym aucie. Także progres będzie zachowany. Dzisiaj Busik dostał kupę nowych gadżetów. Mam nadzieję, że się odwdzięczy. Martwi mnie t5ylko to, że jak narazie tylko dwie osoby zainteresowały się boxerkiem i jak narazie się nie odzywają. Nie mam gdzie go składować...szkoda będzie się nim golić.
25 maja 2008, 21:15
Michał2 napisał(a):Ja zachwytów nad "lufciakiem" 2l nie podzielam. To dopiero "diesel" tyle że na benzynę :wink: A koledzy straszący klęską zapięcia diesla do skrzyni biegów od tegoż "lufciaka" nieco mijają się z prawdą. !,6 diesel kręci wyżej -54 km przy 4800 obr/min. "lufciak 70km przy 4200, w dodatku odcięcie zapłonu w tej okolicy. Przełożenia tej skrzyni może najgorsze nie będą,ale coś mi się zdaje że ona do diesla obudową sprzęgła nie pasuje - trzeba by jakieś "flansze "dorabiać- no to chyba prościej kupić gotową pasującą.
Nie mijaja sie z prawda, tylko Ty teoretyzujesz. Przelozenia skrzyni od dwulitrowki (chyba ze bylo kilka znacznie sie od siebie rozniacych) mozna by nazwac srednio dopasowanymi do silnika 1,6d, gdyby nad czworka byla jeszcze odpowiednio dluzsza piatka. Ale nie ma, wiec jedyne co mozna o tej skrzyni powiedziec to to ze ma przelozenia calkowicie niedopasowane do silnika 1,6d. Przejedz sie a potem filozuj ;)
Mozesz sie spytac nastepujacych uzytkownikow tego forum:
Karo
Liska
Majki
ktorych wczoraj takim samochodem wiozlem w trasie.
Na miasto sie to nadaje. Pod warunkiem ze w tym miescie nie ma dwupasmowek. Poza miastem jezdzic sie nie da.
kefirsky napisał(a):...faktycznie ta konkretnie skrzynia ma przełożenia idealne do 1,6d
Jesli chcesz koniecznie poswiecic wlasna prace i pieniadze zeby przekonac sie ze sie mylisz - prosze bardzo. Bogatemu nikt nie zabroni ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 maja 2008, 16:25
Jako że jestem prawie tak samo upierdliwy jak Qubek :wink: :-D to sobie zadałem trudu i poszukałem trochę.
I oto co znalazłem.
Silników 1,6 diesel było kilka typów o różnej mocy i momencie-ale wszystkie mają max moc przy wyższych obrotach niż wiatrowa 2litrówka. Momenty mają nieco niżej ,ale też nie większe...
Skrzyń biegów było typów do cholery i trochę.
Taka DK najczęściej sprzęgana z lufciakiem CU
przełożenie 4 biegu 0,823 przekladni głownej 4,571 co daje przełożenie całkowite3,761
DP 4bieg 0,852 ,głowne 4,57, całkowite 3,90

Diesel skrzynia DN 4bieg 0,823 glówne5,43 , całkowite 4,47
DH 4 bieg 0,85 główne5,86 całkowite 4,98
ABS 4 bieg 0,78 głowne 5,43 całkowite 4,23
ABH 4 bieg 0,78 preł przekładni głownej 5,5 całkowite 4,29
Pięciobiegowa diesel
3H 5bieg 0,816 główne 4,83 całkowite 3,94
8k 0,816 5,43 4,43

No i co z tego wynika ?
Ano może to że moja "fizolofia" jest niekoniecznie mniej warta od bogatego doświadczenia Qubka, opartego na jednym i cholera wie co mającym wsadzone aucie.... :wink: :-D
A swoją drogą to czego się Qubek spodziewałeś ? Że będziesz jeżdził 130 na godz przy 2000 obr/min 50 konnego silniczka z 11kgm momentem , prawie dwutonowym autem ,o aerodynamice bramy garażowej :wink: :-D ?
PS
ładnie się rozwinął temat nie na temat....:-D
Może by to przenieś by ogłoszenia koledze nie zaśmiecać ?
27 maja 2008, 18:18
Temat rewelka. Niech będzie w całości. Ważyłem w sobotę Kanciaka i z pustą paką, 30l paliwa, bez kierowcy waży 1420kg. Prędkości jakie mnie interesują, to przelotowa 80-90, no może 100. Obecnie śmigam do 110 i silnik mruczy przyjemnie dla ucha. Dizel nie będzie taki przyjemny z pewnością.

A jak jest z przydatnością takiego silnika CU - 2,0 do Garba. Czy dobrze się spisuje, czy może jest to jakaś baza do modyfikacji? Mam kolegę, który rozważa zakup tego silnika w celu budowy Buggy. Nie wiem co mu odpowiedzieć.
27 maja 2008, 19:27
Michal, spodziewam sie po kanciaku dokladnie tego samego, co kolega kefirski w poscie powyzej. To co jest absolutnym minimum, jesli chcesz sie normalnie poruszac samochodem w trasie. Cos, czego wymieniony wyzej kanciak nie spelnia. I dokladnie tego samego spodziewa sie po nim jego staly wlasciciel. I dokladnie dla tego skrzynia (ktora jest od dwulitrowki, od poczatku pisze ze nie wie czy to jedyna ktora jest tam stosowana) idzie sie kochac i bedzie zastapiona dluzsza.
A gdyby moc, masa i aerodynamika byly taka zla jak mowisz, to narzekalbym na to ze skrzynia jest za dluga, a nie za krotka.

Dwulitrowka nadaje sie do Garbusa swietnie, tylko trzeba do niej wykombinowac jakies inne chlodzenie, bo oryginalne sie nie miesci. Do buggy nadaje sie jeszcze lepiej, bo tam chlodzenie nie jest problemem. Do przerobek nadaje sie swietnie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 czerwca 2008, 11:04
Klamka zapadła. Wyciągam silnik. Z uwagi na marne zainteresowanie, rozbieram silnik na cześci. Jeżeli czegoś potrzebujecie, to zapraszam. Dzwońcie pod (kontakt usunięty) lub PW, meil czy gg. Silnik będzie w całości do końca tego tygodnia. Chyba, że ktoś zgłosi się z konkretną ofertą na części.

Mam transport do Wawrszawy, Olsztyna i Bydgoszczy - przez Grudziądz.
2 czerwca 2008, 11:21
kefirsky napisał(a):Klamka zapadła. Wyciągam silnik. Z uwagi na marne zainteresowanie, rozbieram silnik na cześci. Jeżeli czegoś potrzebujecie, to zapraszam. Dzwońcie pod (kontakt usunięty) lub PW, meil czy gg. Silnik będzie w całości do końca tego tygodnia. Chyba, że ktoś zgłosi się z konkretną ofertą na części.

Masz PW
3 czerwca 2008, 08:51
kefirsky napisał(a):Klamka zapadła. Wyciągam silnik. Z uwagi na marne zainteresowanie, rozbieram silnik na cześci. Jeżeli czegoś potrzebujecie, to zapraszam. Dzwońcie pod (kontakt usunięty) lub PW, meil czy gg. Silnik będzie w całości do końca tego tygodnia. Chyba, że ktoś zgłosi się z konkretną ofertą na części.

Mam transport do Wawrszawy, Olsztyna i Bydgoszczy - przez Grudziądz.

No jakoś tak się dziwnie składa że opinie te silniki mają znakomitą a kupować nikt nie chce :-D :-D
Jeśli mogę coś doradzić to rozbieranie na części nie jest chyba dobrym pomysłem - kupa roboty a efekt ekonomiczny podobny... :wink:
8 czerwca 2008, 00:10
Efekt ekonomiczny fakt, ale nie mam gdzie trzymać silnika w całości. Dzisiaj przygotowałem silnik do wyjęcia z auta. Jeżeli kogoś interesuje całość, to piszcie jak najszybciej. Dopóki silnik wisi w aucie będzie w całości. Wypadł mi wyjazd i silnik rozłożę w środę.

← Kupię/Sprzedam