Trzepanie kierownicą.

23 maja 2008, 00:40
Garbus mojej kobiety, 1300 72r.

Jest problem z trzepaniem kierownicą podczas jazdy. Sprawa wygląda tak. Jadę sobie garbem, coraz szybciej, w pewnym momencie po wjechaniu na nierówność lub samo z siebie zaczyna trzepać kierownicą w prawo-lewo, trzepanie tak mocne że nie idzie utrzymać kiery w rękach, amplituda ruchu kiery około 10cm. Nie sciąga garba na bok. Sytuację ratuje wciśnięcie hamulca, wtedy wibracje ustają.

Wymieniliśmy amortyzator ukł. kierowniczego. Stary okazało się przepuszczał i chodził skokami.

Po wymianie sytuacja podobna tyle że wydaje mi się, że trzepanie jest słabsze i nie zawsze się pojawia.

Co dalej? Czy wyważyć koła jeszcze raz? Luzów w ukł. kierowniczym nie ma. Na diagnostyce wyszło że jest luz na rurowisku, w miejscu gdzie wachacz wchodzi w dolną rurę. Czy to jest przyczyna? Od czego zacząć? Koła, amortyzatory, opisany wyżej luz??? Pytam bo na rurowisku się nie znam (panorama rulez 8) )
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji

www.tkmzm.pl.tl

Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!

Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
23 maja 2008, 07:09
U mnie był to luz na przekładni kierowniczej, został zlikwidowany przez mechaniora ale czuje że powraca.
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"

www.motobooks.pl

jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl
23 maja 2008, 08:50
Nigdy nie mialem takiego trzepotania ale na pewno musisz zlikwidowac luz na rurowisku, poki (i jesli) sie jeszcze da. Jezeli tak zostawisz, po jakims czasie rurowisko bedzie sie nadawac wo wyrzucenia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 maja 2008, 09:13
RuMuN napisał(a): Na diagnostyce wyszło że jest luz na rurowisku, w miejscu gdzie wachacz wchodzi w dolną rurę. Czy to jest przyczyna?

wyjalbym wachacz ten na ktorym jest luz i sprawdzil stan lozyska igielkowego . jesli sie posypalo to moze byc przyczyna luzu ew. skorodowany juz wachacz w miejscu gdzie pracuje na lozysku i powstal luz
PozdraVWiam
Bogdan
23 maja 2008, 09:19
U mnie był luz na rurowisku/wahacz/ i łozysk igiełkowych juz nie mialem po rozebraniu.
ALE nie było żadnych drgań!!!!!!!Absolutnie!!!
PEwnie masz końcówki drązków uszkodzone - albo po prostu rozregulowaną zbiezność!!!!
JA tez mam pdobne drgania kierownicy - mam zamiar wymienić amortyzator;-)
23 maja 2008, 10:28
albo felgi krzywe lub do wywazenia moi rodzice mieli tak w wozie wyprostowali felgi i trzepanie ustalo ewentualnie bebdy hamulcowe biją..wahcacz raczej nie ja tez nie mialem lozyska i nie trzepalo....
tiki friki
23 maja 2008, 10:37
Bogdan napisał(a):
RuMuN napisał(a): Na diagnostyce wyszło że jest luz na rurowisku, w miejscu gdzie wachacz wchodzi w dolną rurę. Czy to jest przyczyna?

wyjalbym wachacz ten na ktorym jest luz i sprawdzil stan lozyska igielkowego . jesli sie posypalo to moze byc przyczyna luzu ew. skorodowany juz wachacz w miejscu gdzie pracuje na lozysku i powstal luz

Pamietaj ze tam jest lozysko igielkowe i tulejka slizgowa (glebiej) i trzeba sprawdzic oba.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 maja 2008, 10:44
A u mnie nakladalo sie wszystko naraz. Zle wywazone kola, luz na przekladni, walniete lozysko i ugnita podloga przy glowicy. Trzepalo tak jak mowisz.
Zaczal bym jednak od kol. Jezeli trzepanie sie zaczyna w okolicach 80km/h to na 80% sa to kola.
A tak przy okazji, ta tulejka slizgowa w rurowisku jest wymienna? Jak ocenic stan jej zuzycia?
23 maja 2008, 11:02
Ocznie.
Jest dosc trudno wymienna i raczej nie do dostania jako nowa, poza kopiami "urethanowymi" i podobnymi. Ale ona musi byc sprawna.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 maja 2008, 12:15
Krzywe/niewyważone kola - jeździłem w życiu różnymi gratami- z "wysiepanym "zawieszeniem też -co potęgowało zjawisko ,ale "zapalnikiem" było j.w.
Ale geometrii przyjrzeć się też nie zaszkodzi....
23 maja 2008, 23:12
Często zdarza się, że urzywane opony ładnie wyglądające mają ukryty defekt. Zdejmij przednie koła i przyjrzyj się im czy opona napewno wygląda dobrze, czy nie ma balonów i przekrzywień bierznika, a najlepiej wymień na zapasowe lub swoje, jeśli można.
25 maja 2008, 10:58
Ok dzięki za podpowiedzi. Zacznę od kół no i zabiorę się za ten luz na rurowisku.



A takie pytanko o zawieszenie 1303. Ma ktoś jakiś patent na luzy powstające pomiędzy wkładem amortyzatora i jego kolumną? Do kolumny idzie amorek, na niego taka podkładka z kołnierzem centrująca go i na to nakrętka główna kolumny. Luz powstaje na styku amor-podkładka z kołnierzem-kolumna. Wyrabiają się te podkładki?
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji

www.tkmzm.pl.tl

Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!

Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
25 maja 2008, 12:59
qubek napisał(a):Ocznie.
Moglbys rozwinac mysl;) Wlasnie mam rozgrzebane rurowisko i chcialbym zrobic je porzadnie.
25 maja 2008, 13:05
Marathon napisał(a):Często zdarza się, że urzywane opony ładnie wyglądające mają ukryty defekt. Zdejmij przednie koła i przyjrzyj się im czy opona napewno wygląda dobrze, czy nie ma balonów i przekrzywień bierznika, a najlepiej wymień na zapasowe lub swoje, jeśli można.

czasami się zdarza że opona jest cała nie ma balona tylko wewnątrz jest pęknięty drut i opony nie da się wywarzyć i nadaje sie na śmietnik :!:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...

← Pytania i problemy